Idealne społeczeństwo wielokulturowe

„Jak powinno wyglądać idealne społeczeństwo wielokulturowe?” Kultura jest elementem, który jest jedną z najbardziej istotnych kwestii determinujących życie jednostki. Wpływa ona, bowiem w sposób bezpośredni na sposób naszego życia. Dlatego też ważnym jest by konkretnie określić, czym tak naprawdę kultura jest? W najogólniejszym spojrzeniu „kultura obejmuje to wszystko, co w zachowaniu się i wyposażeniu członków społeczeństw ludzkich stanowi rezultat zbiorowej działalności. Mówi się też o kulturze, jako tym, co w zachowaniu się ludzkim jest wyuczone — w odróżnieniu od tego, co biologicznie odziedziczone.

„Jak powinno wyglądać idealne społeczeństwo wielokulturowe?”

Kultura jest elementem, który jest jedną z najbardziej istotnych kwestii determinujących życie jednostki. Wpływa ona, bowiem w sposób bezpośredni na sposób naszego życia. Dlatego też ważnym jest by konkretnie określić, czym tak naprawdę kultura jest? W najogólniejszym spojrzeniu „kultura obejmuje to wszystko, co w zachowaniu się i wyposażeniu członków społeczeństw ludzkich stanowi rezultat zbiorowej działalności. Mówi się też o kulturze, jako tym, co w zachowaniu się ludzkim jest wyuczone — w odróżnieniu od tego, co biologicznie odziedziczone.”. Jak wynika z definicji, kulturą nazywamy ogół tego, co stworzył człowiek, mowa tutaj zarówno o wytworach materialnych, jak i niematerialnych. Jako, że jest to nieodłączny element ludzkiego życia, jest to bardzo istotna kwestia dla niemal każdego człowieka. O tym, jak bardzo to zagadnienie jest dla nas istotne najlepiej może poświadczyć fakt, iż różnice między różnymi kulturami generują konflikty społeczne, których konsekwencje mogą być bardzo poważne. Jako, że na całym świecie mamy do czynienia z ogromną ilością społeczeństw, które różnią się w kwestiach kulturowych od siebie w sposób znaczny, o konfliktach bardzo często można usłyszeć. Elementem sprzyjającym temu jest postępująca globalizacja, która przyniosła ze sobą migracje ludności na ogromną skalę. Jednostki wraz z tym, iż się przemieszczają, zmieniają miejsce zamieszkania z różnych przyczyn, przenoszą również ze sobą kulturę, w której się wychowali. Problemu nie ma, jeżeli mowa o przenosinach w miejsce, gdzie kultura jest zbliżona do tej, którą jednostka przyswoiła sobie wcześniej. Jednak w momencie, gdy przenosiny dotyczą terytorium, gdzie kultura jest skrajnie inna może to rodzić sytuacje problematyczne. Wynika to z faktu, iż tak, jak bardzo zróżnicowani są ludzie, tak samo mają różny stosunek do kultury swojej oraz „obcej”. Niektórzy są bardziej tolerancyjni na inne kultury i związane z tym zasady, inni niekoniecznie i kiedy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy osoba, która ma niski poziom tolerancji przenosi się gdzieś, gdzie kultura skrajnie się różni, może rodzić to bardzo duże problemy dla tej jednostki. Oczywiście działa to w dwie strony, w sytuacji, która jest teraz w związku z globalizacją coraz bardziej powszechna gdzie migrują duże masy ludzi wywodzące się z określonej kultury, niekoniecznie asymilują się ze społeczeństwem, do którego emigrowali. Naturalnym zjawiskiem wtedy jest skupianie się tych grup na konkretnym terenie i tworzenie swojego rodzaju getta. Tego typu grupy, które nie zamierzają się asymilować z „tubylcami” zazwyczaj są marginalizowane, co prowadzi do wzrostu poziomu zachowań patologicznych wśród takich grup, które oddziaływają również na resztę okolicznej społeczności. Z kolei owe patologiczne zachowania, powodują, iż „tubylcy” zaczynają być wrogo nastawieni do przybyszów i to bezpośrednio generuje różne konfliktowe sytuacje.
Czasy współczesne doskonale pokazują, jak różnice międzykulturowe dzielą ludzi między sobą. Najbardziej problematyczne jest to dla mieszkańców krajów wysokorozwiniętych, gdzie poziom życia jest wysoki. Wynika to z faktu, iż ludzie z państw biedniejszych migrują właśnie w tym kierunku. Problem nasila się, gdy grupy emigrantów rozrastają się w sposób znaczny, gdyż determinuje to większą biedę i rozszerzenie się zachowań patologicznych, które dotykają ludzi sąsiadujących z przedstawicielami danej kultury. Oczywiście mowa tutaj o jednostkach, które emigrując do konkretnego miejsca nie wyrażają żadnej chęci do asymilowania się z tutejszą społecznością. Należy zwrócić na to uwagę, gdyż nie można wszystkich emigrantów kategoryzować, jako potencjalny czynnik generujący problemy. Na porządku dziennym też jest sytuacja, kiedy to ludzie żyjący dotychczas zupełnie różnej kulturze, przybywają do konkretnego kraju i w pełni asymilują się z tutejszym środowiskiem, przejmując pewne wzory kulturowe od tutejszych, bądź starają się żyć wedle swojej kultury, ale w sposób taki by nie wchodzić w konflikt z tutejszą kulturą. Takie rozwiązanie wydaje się najrozsądniejszym i jak najbardziej racjonalnym wyjściem, gdyż ludzie przyjezdni nic nikomu nie zarzucają, a decydując się na wyprawę do miejsca, gdzie panuje inna kultura owe jednostki muszą się jednak liczyć z tym, iż będą musiały przestrzegać pewnych kulturowych reguł, które niekoniecznie mają rację bytu w ich kulturze.
Jak widać, głównym problemem, jeśli chodzi o współistnienie różnych kultur, jest brak wykazywania się tolerancją wobec innych kultur, a w szczególności tych jednostek, które przemieszczając się w miejsce gdzie wzór kulturowy jest zupełnie inny nie ich, zupełnie się tym nie przejmują i nawet nie próbują się zasymilować z panującą w danym miejscu kulturą. Jednak z drugiej strony, jak można wymagać od emigranta tolerancji dla określonej kultury, gdy bardzo często stykamy się z sytuacją, kiedy to ludzie żyjący obok siebie w tej samej kulturze i dochodzi między nimi do konfliktów, wynikających różnic np. w sferze wierzeń, która przecież też stanowi element kultury. Zresztą gdyby rozbić kulturę na poszczególne elementy i spróbować wskazać najbardziej konfliktogenny czynnik, bez wątpienia byłaby nim religia. Historia ludzi jest przepełniona wojnami, które były konsekwencją różnych wierzeń od najdawniejszych czasów, po dzień dzisiejszy, kiedy to największe „tarcia” występują pomiędzy islamem a chrześcijaństwem, jako jednymi z największych religii na świecie. 
Rzeczywistość, w jakiej istniejemy jest daleka od ideału, również w kwestii istnienia wielokulturowości. Czemu tak jest? Odpowiedzi należy szukać wśród ludzi, którzy sami w sobie bardzo często nie wykazują się dostateczną dozą tolerancji na różne kwestie, co determinuje niezliczone konflikty. Gdybyśmy chcieli rozważać, jaki powinien być idealny świat, należałoby usunąć czynnik konfliktogenny, a musiałoby się wiązać to ze zniknięciem ludzi, którzy takim czynnikiem bez wątpienia są. Jest to jednak perspektywa niemożliwa do wyobrażenia sobie, także skupmy się na tym, jak dążyć do ideału z istnieniem czynnika ludzkiego. W tym wypadku najbardziej sensowne wydawałoby się pozbycie elementów kultury, które w jak największym stopniu wpływają na generowanie się różnic pomiędzy ludźmi i powodują problemy. W mojej opinii głównym, czołowym i najbardziej konfliktogennym elementem jest religia. Oprócz kwestii finansowych, Religa jest głównym czynnikiem, przez który ludzie ze sobą walczą, niejednokrotnie konflikt przybiera formę wojny militarnej.
Problem wiary polega na tym, iż każde wyznanie opiera się na pewnych abstrakcyjnych dogmatach, o których nie sposób dyskutować i nie sposób je obalić, bądź potwierdzić, gdyż jest to właśnie kwestia wiary. Co więcej silna socjalizacja, również pod kątem religijnym bardzo często zaszczepia wśród ludzi niechęć do osób, które mają opozycyjne zdanie w tej kwestii. Jest to bardzo istotny problem, gdyż okazuje się, iż kwestie zupełnie abstrakcyjne bardzo silnie oddziaływają na ludzi i przynoszą więcej szkód niż pożytku. Oczywiście religia niesie ze sobą nie tylko elementy negatywne, gdyż wiara bardzo często pomaga, choćby sytuacja, gdy tracimy wszelką nadzieję wobec różnych złych przypadków życiowych, to w sytuacji, gdy z racjonalnego punktu widzenia jest beznadziejnie, przychodzi religia i różnie nazywany bóg, co daje nam w jakiś sposób wsparcie i pomaga w tym by znowu „stanąć na nogi”.  Oczywiście, oprócz tego religia utrwala w sposób znaczny istnienie konkretnej kultury. Obawiam się jednak, że na tym kończą się argumenty świadczące o pozytywnym wpływie wiary. Wystarczy spojrzeć na współczesny świat gdzie religia przede wszystkim przynosi negatywne emocje takie jak niechęć, bądź też nienawiść. Jako, iż żyjemy w Polsce najłatwiej jest mi przytaczać przykłady na podstawie religii katolickiej, jako najpowszechniejszego wyznania w tym kraju. Doskonale możemy zobaczyć, jak bardzo Kościół katolicki próbuje narzucać swoje stanowisko jak największej rzeszy ludzi. Obecnie maglowane kwestie aborcji, zapłodnienia In-vitro, bądź też eutanazji wynikają właśnie z braku tolerancji i poszanowania wolnej woli każdego z nas. Patrząc racjonalnie, dlaczego ktoś ma decydować za nas, czy możemy pozwolić sobie na któreś z powyższych kwestii? Oczywiście, jeżeli deklarujemy się, jako katolicy i dobrowolnie poddajemy się wpływowi hierarchów kościelnych to jak najbardziej nie ma żadnego problemu. Jednak, co w wypadku, gdy żyjemy w kraju, konstytucyjnie świeckim, a jakakolwiek religia narzuca nam jakiekolwiek zachowania? Ktoś może powiedzieć, że to przecież decyzje dotyczące kwestii, o których mowa wyżej zapadają wśród polityków, którzy rządzą krajem. Jednak nie sposób dostrzec tutaj wpływ Kościoła katolickiego na ich decyzję. Jak inaczej nazwać przekazy w mediach, które niewątpliwie są wygłaszane przez ludzi związanych z Kościołem i które dotyczą owych kwestii? Politycy bardzo liczą się z poparciem wspomnianej instytucji, gdyż „idzie” za nią potężny elektorat, innymi słowy możliwość utrzymania, bądź też osiągnięcia władzy. W związku z powyższym w sposób klarowny widać wpływ Kościoła na wszystkich obywateli Polski, nie tylko na katolików. W mojej opinii jest to skrajnie złe i pokazuje poziom tolerancji dla innych wyznań.
Wracając jednak konkretnie do tematu pracy, czyli do tego, jak wyglądałoby idealne społeczeństwo wielokulturowe, należy przede wszystkim wspomnieć, że jest to w naszej rzeczywistości zupełnie niemożliwe do ziszczenia się. Wynika to z faktu, iż religia, którą to wskazałem, jako główny problem jest zbyt zakorzeniona wśród ludzi. Jednak, jeżeli miałbym wizualizować sobie idealny świat, w którym żyliby szczęśliwi ludzie byłby on przede wszystkim pozbawiony właśnie religii. Dzięki temu liczba wojen na świecie zmniejszyłaby się drastycznie. Rządzący różnych państw nie mogliby wtedy wykorzystywać wiary wśród ludzi do tego by motywować ich do niechęci dla innych, także pozytywnym wydaje się też być wytrącenie jednego z narzędzi wpływu na ludzi, jakim jest wiara. Tutaj, jako przykład może posłużyć islam i kwestia terrorystów- samobójców, którzy mają obiecane, że po śmierci właśnie w ten sposób znajdą się w doskonałej rzeczywistości, gdzie będą traktowani, jako bohaterowie. Świat bez religii byłby idealny również pod tym względem, iż zniknęłoby jedno z wielu lobby usiłującego narzucić całym społecznościom różne prawa, które niekoniecznie są korzystne dla nas samych.	
Kolejnym elementem w idealnym świecie wielokulturowym byłoby odrzucenie wszelkiej ideologii, która obok religii jest głównym elementem konfliktogennym. Ludzie wyrażają niechęć do siebie w bardzo wielu wypadkach wyłącznie, dlatego, iż ta niechęć jest zakorzeniona w danym społeczeństwie. Nie lubimy Niemców, Rosjan czy też Żydów bardzo często nie znając żadnego z przedstawicieli tych narodów. Oczywiście wynika to z zaszłości historycznych, jednak należy zauważyć, że to są właśnie zaszłości historyczne, czyli przeszłe, które dziś miejsca nie mają. Mimo tego, wielu obywateli Polski darzy niechęcią różne narody a wynika to właśnie z niechęci i brakiem tolerancji wynikającym z kultury pod wpływem, jakiej jesteśmy. Jest to bardzo silny czynnik, który należałoby wyeliminować, dzięki temu byłoby mniej nienawiści na świecie, gdyż obecnie bardzo często ludzie nienawidzą się między sobą bez żadnych konkretnych powodów.
Następną sprawą, którą należałoby zmienić, aby dążyć do utopii jest ograniczenie wyrażania swojego światopoglądu przez emigrantów, w momencie, gdy są na terytoriach, gdzie ludzie mają skrajnie różnią się w tej kwestii od nich samych. Tacy ludzie, zważając na to, że miejsce, do którego wyemigrowali daje im możliwość życia na poziomie nieporównywalnym do tego, na jakim żyli u siebie w kraju, powinni uszanować wzory kulturowe panujące tutaj i powinni je akceptować, bądź traktować obojętnie, ale nie wrogo. Współcześnie niestety mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy to emigranci zupełnie nie akceptują panującej w danym miejscu kultury i uzewnętrzniają swoją, co jak już wspomniałem powoduje ich marginalizacje i szerzenie się zjawisk patologicznych. W momencie, gdyby emigranci asymilowali się z określoną społecznością, do której trafili i oni żyliby dobrze, gdyż byliby akceptowani przez ogół, poziom ich życia byłby porównywalny z resztą społeczności i nie miałyby miejsca zjawiska patologiczne, przynajmniej nie na taką skalę, jaka byłaby w przypadku utworzenia getta i wrogiego nastawienia do „tubylców”.
Jeszcze jednym elementem, który moim zdaniem musiałby się zmienić, abyśmy mogli mówić o rzeczywistości w jakimś stopniu idealnej jest wzrost tolerancji ludzi wobec siebie nawzajem. Bardzo często niechęć ludzka wynika z faktu odmienności innych ludzi od nich samych. Nie lubimy innych, bo mają inne upodobania, inne poglądy wyrażają czy też przejawiają inną wiarę. Człowiek może być wzorem cnót, a mimo to będzie obiektem niechęci ogromnej liczby ludzi, tylko przez to, że różni się w jakiś znaczący sposób od innych. Jeżeli dana jednostka odróżnia się od innych i nie robi nikomu przy tym krzywdy to dlaczego miałoby być to coś złego? Jakie to ma dla nas znaczenie, czy wierzy w jakiegoś boga, czy wyznaje kult latającego potwora spaghetti, jeżeli jest to człowiek normalny, którego działanie nie wpływa na nas w żaden sposób? Analogicznie sprawa się ma z homoseksualizmem, czy też każdym innym przejawem różnorodności ludzi. 
Reasumując pracę, należy stwierdzić, iż kwestie kulturowe są bardzo mocnym czynnikiem powodującym podziały wśród społeczeństw. Jeżeli chcemy mówić o idealnej rzeczywistości wielokulturowej, gdzie wszyscy byliby szczęśliwi, należałoby usunąć kilka czynników, które najbardziej wpływają na owe podziały i generowane przez to konflikty. Niestety smutnym jest fakt, iż w mojej opinii jest to niemożliwe do zrealizowania gdyż czynniki, o których mowa w tej pracy są zbyt mocno zakorzenione wśród ludzi i raczej niemożliwym jest rzeczywistość, w której ludzie nawzajem się szanują i lubią niezależnie od kultury, z której się wywodzą.