
Barca czy Juve
Sakramenty święte w chrześcijaństwie są widzialnymi znakami, obrzędami Mateusz Musiał kl. II areligijnymi mającymi na celu przekazanie ludziom łaski Bożej przez Chrystusa. W kościele katolickim jest 7 sakramentów, które można podzielić na trzy kategorie. Są to: sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, do których zalicza się chrzest, będący początkiem nowego życia, bierzmowanie, które jest umocnieniem chrztu oraz Eucharystię. Następną grupą są sakramenty uzdrowienia przez które odpuszczane są nam grzechy. Należą do nich sakrament pokuty i namaszczenia chorych.
Sakramenty święte w chrześcijaństwie są widzialnymi znakami, obrzędami Mateusz Musiał kl. II areligijnymi mającymi na celu przekazanie ludziom łaski Bożej przez Chrystusa. W kościele katolickim jest 7 sakramentów, które można podzielić na trzy kategorie. Są to: sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, do których zalicza się chrzest, będący początkiem nowego życia, bierzmowanie, które jest umocnieniem chrztu oraz Eucharystię. Następną grupą są sakramenty uzdrowienia przez które odpuszczane są nam grzechy. Należą do nich sakrament pokuty i namaszczenia chorych. Ostatnią grupą sakramentów są sakrament społeczne nastawione na zbawienie innych ludzi, a tym samym, w pewnym stopniu i siebie. Zaliczają się do nich małżeństwo i kapłaństwo. Sakramenty święte są ważne w życiu każdego człowieka, dają mu poczucie miłości i bliskości Boga, są szansą na przebaczenie i pojednanie. Poprzez sakramenty doświadczamy ciągłej przemiany świata i działania Ducha Świętego. Objawia się w nich łaska Boża. Jednak tym tym, na którym skupię się w tej pracy jest sakrament przyjmowany zazwyczaj zaraz po narodzinach, czyli chrzest. Ma on na celu złagodzenie grzechów, daje łaskę uświęcającą, czyni nas członkami Kościoła katolickiego oraz daje udział w kapłaństwie Chrystusa. W codziennym życiu nie przywiązujemy jednak zbyt dużej wagi do wszystkich z sakramentów. Bardzo często zapominamy o sakramencie chrztu, nie traktujemy go jakoś wyjątkowo, a jest on przecież jednym z najważniejszych. Dzięki niemu dostaliśmy możliwość zjednoczenia się z Bogiem i Chrystusem, to on zmył z nas grzechy i pozwolił dołączyć do wspólnoty Kościoła. Nie jest on jednak dla nas wielkim przeżyciem i doznaniem, gdyż jest przyjmowany we wczesnym dzieciństwie. Nieco inaczej wygląda sytuacja z sakramentem bierzmowania. Przyjmując go zdajemy już sobie w pełni sprawę z jego mocy. Świadomie przyjmujemy dary Ducha Świętego, umacniamy swoją wiarę. Wpływ na takie postrzeganie sakramentu ma na pewno fakt, iż przyjmując go jesteśmy już ludźmi w miarę dojrzałymi, zdającymi sobie sprawę ze swojej wiary. Te sakramenty są jednak jednorazowe i nawet pomimo tego, że wzbudzają w nas wielkie emocje i przeżycie, szybko możemy o nich zapomnieć. Często ludzie pragną żyć wiecznie, nie chcą rozstawać się z najbliższymi i marzą o tym, aby jak najdłużej cieszyć się ich obecnością. Zdecydowanie mogę zgodzić z określeniem pragnienia „lekarstwa nieśmiertelności” zawartym w homilii. Takie odczucia człowiek miał w sobie zarówno w starożytności, jak i w czasach obecnych. Podobieństwo widać także w postrzeganiu tego sakramentu. Tak jak już wcześniej wspomniałem, był i jest nam potrzebny, aby zmyć z nas grzechy i to dzięki niemu możemy cieszyć się z jego obecności w naszych sercach. Chrystus poprzez chrzest zabiera nas ze sobą, żebyśmy szli drogą radości i pokoju. Ta obecność kieruje nami w życiu, pomaga w ciężkich chwilach i wspiera w samotności. Z pewnością każda osoba wierząca powinna być świadoma istoty tego sakramentu i jego siły. Szybkie i chaotyczne życie XXI wieku nie powinno być dla nas przeszkodą do podziękowania za dar prawdziwego życia i za to, że „jesteśmy już na zawsze strzeżeni miłością Tego, któremu została przekazana wszelka władza na niebie i ziemi”.
