
Balladyna kobieta ambitna czy zbrodniarka
W poniższej rozprawce zamierzam dowieść, że główna bohaterka z utworu Juliusz Słowackiego „Balladyna” jest zwykła zbrodniarka. Nie śmiałabym jej nigdy nazwać kobietą ambitną, gdyż wbrew teorii Machiavellego „Cel uświęca środki” nic nie pozwala nam na popełnienie największych nieetycznych zbrodni, zwłaszcza morderstwa. Na ramionach Balladyny ciąży nie tylko jedna zbrodnia. Jest ona winowajczynią śmierci czterech osób: swojej siostry - Aliny, posłańca Gralona, swojego pierwszego kochanka - Grabca oraz swojego wspólnika i kochanka - Kostryna.
W poniższej rozprawce zamierzam dowieść, że główna bohaterka z utworu Juliusz Słowackiego „Balladyna” jest zwykła zbrodniarka. Nie śmiałabym jej nigdy nazwać kobietą ambitną, gdyż wbrew teorii Machiavellego „Cel uświęca środki” nic nie pozwala nam na popełnienie największych nieetycznych zbrodni, zwłaszcza morderstwa. Na ramionach Balladyny ciąży nie tylko jedna zbrodnia. Jest ona winowajczynią śmierci czterech osób: swojej siostry - Aliny, posłańca Gralona, swojego pierwszego kochanka - Grabca oraz swojego wspólnika i kochanka - Kostryna. Wszystkie zbrodnie bohaterka popełniła, ze względu na samolubności. Albowiem motywem była jej chęć dojścia do władzy i pozostania przy niej.
Za największy błąd Balladyny jak i argument w mojej tezie, uważam pierwszą zbrodnię dziewczyny – morderstwo swojej jedynej, rodzonej siostry Aliny. Motyw morderstwa jest dla mnie błahostką. Bohaterka zabija siostrę, ponieważ chce wygrać w konkurach na żonę księcia Kirkora. Zabójstwo swojej siostry już wydaje mi się czymś okropny, a morderstwo z powodu, który na pewno dało się zupełnie inaczej rozwiązać wydaje mi się czymś jeszcze bardziej okropny. Siostra Balladyny, Alina była bardzo dobrą i kochającą osobą. Pomagała matce, jak i swojej siostrze. Miała bardzo dobre serca, była sprawiedliwa i wrażliwa. Nawet kiedy konkurowała z siostrą starała się jej pomóc w zbieraniu owoców. Gdy okazuje się, że Balladyna przegra wówczas zabija siostrę. W domu tłumaczy, że Alinka uciekła z kochankiem, a sama ma wyrzuty sumienia. Mimo to zostaje żoną Księcia Kirkora.
Jako drugi argument przemawiający z mają tezą uważam brak zmian w zachowaniu dziewczyny i popełnianie dalszych zbrodni. Mimo wyrzutów sumienia Balladyna brnie dalej w swoich okrutnych poczynaniach. Jest nie tylko morderczynią, ale również nie wdzięczną żoną. Pod nieobecność męża zdradza go z jego rycerzem Kostrynem, który z polecenia Kirkora miał się opiekować dziewczyną pod jego nieobecność. Gdy on poznaje tajemnice bohaterki wraz z nim zabija następną osobę – posłańca Kirkowa, Gralona. Śmierć ta jest całkowicie niepotrzebnie, jest jedynie sposobem w jaki kochankowie staja się wspólnikami popełnionych czynów.
W negatywnej postawie w moich oczach stawia również Balladynę jej zachowanie w stosunku do matki. Kobieta bardzo kocha córkę, a ta za to gardzi się i się wstydzi. Nie zaprasza jej na wesele, a co więcej każe zamknąć ją w wieży. Później, gdy matka bohaterki zjawia się w zamku na uczcie, wyrzeka się jej i każe ją wygnać z pałacu podczas burzy. Podkoniec tragedii, gdy Balladyna jako królowa ma za zadanie osadzić zbrodnie zgłaszane przez lud, jej matka wnosi skargę na swoją córką, lecz z miłości do niej nie chce wydąć jej imienia. Z tego powodu poddawana jest okropnym tortura i umiera na oczach dziewczyny. Stosunek żony Kirkora do kobiety, która ją urodziła, wychowała i obdarzała wielka miłością jest okrutno i nie może domagać się jakiegokolwiek usprawiedliwienia. Nikt nie ma prawa ranić innych, zwłaszcza w tak okrutny sposób.
W ostatnim argumencie warto wspomnieć o jeszcze dwóch morderstwach, popełnionych przez dziewczynę. Morderstwie Grabca, które popełnia wraz z Kostrzynem, by uzyskać koronę oraz otruciu swoje kochanka – Kostrzyna, by móc samodzielnie sprawowadz władzę.
Uważam, że na podstawie przytoczonych poczynań dziewczyny spokojnie z czystym sumieniem można powiedzieć, że nie była osobą dobrą, a jej działania wyjątkowo samolubne. Co prawda, by dojść do celu zrobiła wiele, ale wszystko to było złem. Więc, w żadnym momencie nie usprawiedliwiłabym tego ambicjami. One skłaniają do dążenia do celu, ale nie zbrodnia.





