Artykuł "Kto ty jesteś? Robot mały..."

Rozwój nowych technologii niesie ze sobą bardzo dużo najróżniejszych korzyści. Niektórzy twierdzą, że także wiele zagrożeń. Czy aby na pewno? Coraz więcej z nas używa tych tzw. nowych technologii. Zaliczamy do nich najróżniejsze rzeczy związane w jakikolwiek z elektroniką. Większość społeczeństwa w ogóle nie rozstaje się ze swoim telefonem komórkowym, a teraz coraz częściej także z tabletem czy netbookiem. Bardzo wiele sfer naszego życia wiąże się z wykorzystaniem tego sprzętu od rozrywki aż po ciężką pracę.

Rozwój nowych technologii niesie ze sobą bardzo dużo najróżniejszych korzyści. Niektórzy twierdzą, że także wiele zagrożeń. Czy aby na pewno?

Coraz więcej z nas używa tych tzw. nowych technologii. Zaliczamy do nich najróżniejsze rzeczy związane w jakikolwiek z elektroniką. Większość społeczeństwa w ogóle nie rozstaje się ze swoim telefonem komórkowym, a teraz coraz częściej także z tabletem czy netbookiem. Bardzo wiele sfer naszego życia wiąże się z wykorzystaniem tego sprzętu od rozrywki aż po ciężką pracę.

Zatopieni w Matrixie Tego, że każdy z nas dostaje autyzmu technologicznego nie da się nie zauważyć. W naszym życiu na dobre zagościły już najróżniejsze gadżety. Nie wszystkie one są złe! Większość ułatwia nam życie, (co wcale nie musi być takie dobre), ale także izoluje nas, zamyka w klatkach. Większość z nas w swoim życiu przechodzi spod jednego ekranu pod drugi. Przed najróżniejszymi „wyświetlaczami obrazków” spędzamy całe dnie. Czy to dobrze? Zdecydowanie nie! Stajemy się aspołeczni. Na razie jeszcze tego tak bardzo nie widać, lecz za parę lat będziemy tylko istotami, które przez całe życie się nawzajem nie znają i jedynie przechodzą z pudełka do pudełka. I jakby tego było mało będziemy szczęśliwi.„Gry to ZUO”

„Gry to ZUO” to bardzo często powtarzane hasło na różnego rodzaju serwisach internetowych o tematyce specjalizującej się w elektronicznej rozrywce. Czy gry są złe? Ja tak nie uważam, lecz to akurat zależy od punktu widzenia. Coraz to nowe badania wskazują na to, że gry są w jakimś stopniu złe, deprawują młodzież itp. Oczywiście społeczność graczy twierdzi, że gry są całkowicie bezpieczne i nie ma czegoś takiego jak uzależnienie od gier komputerowych. Mnie wydaje się, że mają trochę racji. Prawda zależy przecież od punktu widzenia. Z tego, co wiem na razie pojawiły się problemy z nałogiem komputerowym jedynie w kilku dziedzinach. Są to m.in gry typu MMORPG i portale społecznościowe. Tak jak w przypadku wielu innych nałogów ci, których to dotyczy mogą nie zauważać problemu. Moim zdaniem problem nie leży w samych grach, lecz w graczach i ich wyborach. Ważne jest dostosowanie gry do wieku jej użytkownika. W Polsce młody człowiek może powyżej 13 roku życia może kupić prawie wszystkie produkty np. telewizor. Polska młodzież może kupić w sklepie grę z oznaczeniem PEGI 18+, jeżeli nie jest to gra czysto erotyczna. I tu dochodzimy do naszego problemu. Jakiś czas temu w Niemczech młody chłopak zadźgał kilka osób, a winę zrzucono na „brutalne gry komputerowe”. Z grami jest trochę jak ze sztuką walki. Zwykły człowiek uczący się np. karate po treningu nie pobije wszystkich wokół. To, w co powinniśmy grać zależy od nas samych. Czy jesteśmy gotowi na pewne przeżycia? W klasyfikacji gier pomaga Ogólnoeuropejski System Klasyfikacji Gier (można się z nim zapoznać na stronie internetowej http://www.pegi.info/pl/).

Facebóg i inne takie Od niedawna bardzo popularne stały się najróżniejsze serwisy społecznościowe. W naszym kraju to szaleństwo rozpoczęło się wraz z serwisem nasza-klasa.pl (dość niedawno przemianowanym na nk.pl) . Pierwotnie miał on pozwalać na ponowne zawiązanie kontaktów ze znajomymi z dawnej klasy. Stał się on jednak miejscem, gdzie młodzi ludzie się kontaktowali na najróżniejsze sposoby. Wrzucali oni zdjęcia i je komentowali. Jakiś czas temu serwis wprowadził nowy regulamin, w którym zastrzegli sobie możliwość do wykorzystania danych i zdjęć użytkowników. Wtedy rozpoczęło się masowe usuwanie kont z portalu, ponieważ jeżeli w ciągu 30 dni nie tego się nie zaakceptowało profil i tak był usuwany. Tak rozpoczęła się era Facebooka w Polsce. Portal społecznościowy Facebook od dawna posiadał już taki zapis, jaki nasza-klasa dopiero, co wprowadziła. W tym serwisie spotykamy się już z całkowitym upublicznieniem naszej egzystencji. Ktoś napisał, że jest w związku bądź nawet opublikował to, że boli go głowa. Teraz, gdy cię nie ma na tego typu portalach, to trochę tak jakbyś nie istniał.

Wczoraj to JA byłem… Gdy spotykamy się z takim upublicznieniem naszej prywatności nie trudno jest o kradzież danych, czy personalizowanie reklam specjalnie dla nas. Wystarczy wejść na jakikolwiek profil na portalu społecznościowym i można czytaj jak z otwartej książki. Dostaniemy tam takie informacje(pomijam takie proste jak imię czy nazwisko) jak zainteresowania, wiek, miejsce zamieszkania czy nawet zdjęcia a także numer telefonu czy adres mailowy. Wystarczy tylko wysłać odpowiednią reklamę. Z drugiej strony takie „publiczne życie” jest doskonałym pretekstem do kradzieży tożsamości. W internecie bardzo często posługujemy się różnego rodzaju Nickami itp. Dzięki temu bardzo łatwo jest się pod kogoś podszyć. Mamy jeszcze zagrożenia związane z kradzieżą danych, których w żadnym wypadku nie chcemy ujawnić. Tutaj za doskonały przykład może posłużyć niedawny atak hakerów na PlayStation Network . Osoby, które dokonały tego ataku zdobyły takie informacje jak imię, nazwisko, adres czy hasło do konta, ale nie to jest najgorsze. Skradziono także 2,2 mln numerów i dat ważności kart kredytowych (wraz z numerami CVC/CVV ), które były przypisane do użytkowników tej platformy.

Człowiek z krzemu Pomimo tego, że świat technologii i komputerów niesie ze sobą wiele zagrożeń, o których powinniśmy pamiętać, nie powinniśmy uciekać z tej rzeczywistości tak do końca, ponieważ przynosi ona nam także wiele dobrego.