
Wykorzystanie danych demograficznych w badaniach bezpieczeństwa
Na wstępie rozważań, dotyczących wykorzystywania danych demograficznych w badaniach bezpieczeństwa, uważam za niezbędne, wytłumaczenie pojęć ,, demografia”, ,, bezpieczeństwo” , ,, bezpieczeństwo społeczne” oraz ,, bezpieczeństwo socjalne” . Demografia jest to nauka zajmująca się jakościowym i ilościowym badaniem ludności, jej struktury, ruchu czy rozwoju. Bezpieczeństwo, jest to stan dający poczucie pewności, gwarancje jego zachowania oraz szansę na doskonalenie. Jest to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Taki stan oznacza się brakiem ryzyka utraty czegoś szczególnie cennego dla człowieka, np.
Na wstępie rozważań, dotyczących wykorzystywania danych demograficznych w badaniach bezpieczeństwa, uważam za niezbędne, wytłumaczenie pojęć ,, demografia”, ,, bezpieczeństwo” , ,, bezpieczeństwo społeczne” oraz ,, bezpieczeństwo socjalne” . Demografia jest to nauka zajmująca się jakościowym i ilościowym badaniem ludności, jej struktury, ruchu czy rozwoju. Bezpieczeństwo, jest to stan dający poczucie pewności, gwarancje jego zachowania oraz szansę na doskonalenie. Jest to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Taki stan oznacza się brakiem ryzyka utraty czegoś szczególnie cennego dla człowieka, np. zdrowia, pracy czy szacunku. Bezpieczeństwo społeczne, jest to całokształt działań organizacyjnych, prawnych i wychowawczych, realizowanych przez podmioty rządowe, samorządowe, pozarządowe oraz przez samych obywateli, które maja na celu zapewnienie pewnego poziomu życia osobom, rodzinom, grupom społecznym. Natomiast bezpieczeństwo socjalne, pojmowane jest jako ochrona egzystencjalnych podstaw życia ludzi, zapewnienie możliwości zaspokajania indywidualnych potrzeb oraz realizacji aspiracji życiowych, przez tworzenie warunków do pracy i nauki, ochronę zdrowia oraz gwarancje emerytalne. W niniejszej pracy pragnę przedstawić i udowodnić jak bardzo istotny wpływ na bezpieczeństwo mają problemy demograficzne. Polska weszła w fazę załamania demograficznego, która przynosi określone konsekwencje dla bezpieczeństwa ( ograniczenie podaży pracy, zagrożenie dla stabilności systemów finansów publicznych, ograniczenie zdolności obronnych państwa). Od końca lat 90, można zauważyć w Polsce stałą tendencję do spadku liczby urodzeń, co prowadzi do niżu demograficznego, który ma wpływ na możliwości przetrwania i rozwój naszego państwa. Po raz pierwszy od zakończenia II WŚ, współczynnik przyrostu naturalnego osiągnął poziom zera. Negatywne tendencje w zakresie przyrostu potęgowane były ujemnym saldem migracji zagranicznych( więcej osób wyjechało, niż przyjechało na stałe), co rzutowało jak i na stabilność rodziny jak i na bezpieczeństwo całego państwa. Obserwowana w ostatnich latach depresja urodzeniowa jest wynikiem sytuacji gospodarczej kraju w tym bezrobocie, niepewność pracy czy zła sytuacja mieszkaniowa. Młode małżeństwa chcą uniknąć syndromu ubogich rodzin, większy nacisk kładą na wykształcenie, ograniczając liczbę zawieranych małżeństw i ilość posiadanych dzieci. Twierdzi się często, przypisując kluczową rolę polityce państwa, że jeśli ono będzie nas odpowiednio motywowało do posiadania większej liczby dzieci, uda się zapobiec katastrofie gospodarczej. W miarę postępu cywilizacyjnego i warunków życia jesteśmy świadkami poprawy stanu zdrowia i długości życia. Problem w tym że te zjawiska nie przekładają się na wydłużenie okresu aktywności zawodowej. Niekiedy notowany jest nawet jej spadek, szczególnie około 50. roku życia, choć brak jest przesłanek do jednoznacznego łączenia tego wieku z obniżaniem się psychicznych i somatycznych predyspozycji do wykonywania. W przyszłości, aby powstrzymać negatywne efekty spadku liczby ludności w wieku produkcyjnym, trzeba będzie skłaniać więcej ludzi na przedpolu starości i starszych do kontynuowania lub podjęcia pracy. Konsekwencje starzenia się ludności w Polsce : Sytuacja będzie zmierzać w stronę szybkiego kurczenia się liczby pracowników oraz powiększania się grona korzystających z różnego typu świadczeń z systemu zabezpieczenia społecznego. W efekcie będzie rosnąć presja na system podatkowy i finanse publiczne, co z kolei może prowadzić do wzrostu kosztów pracy i spadku potencjału gospodarczego. Wyższe transfery skierowane do starszych, to mniejsze możliwości wsparcia państwa dla innych grup ludności (np. dzieci i młodzieży). Problem z emeryturami, coraz więcej do wypłacania, coraz mniej wpłacających. Zmniejsza się urbanizacja i populacja, starsi umierają a młodych jest co raz mniej. Więcej osób przechodzi na emeryturę, niż jest chętnych do podjęcia pracy co wiąże się z większymi wydatkami państwa na emerytury oraz słabszymi możliwościami rozwoju gospodarczego. Następstwem spadku liczby urodzonych dzieci będzie niewątpliwie szybki proces starzenia się polskiego społeczeństwa. Konsekwencje zmniejszającego się przyrostu naturalnego są widoczne już obecnie – likwidacja szkół podstawowych, zwalnianie nauczycieli. Stopniowo niż demograficzny pojawi się w szkołach średnich, a następnie na uczelniach wyższych. Na rynku pracy będzie mało młodych ludzi. Początkowo będzie to zjawisko pozytywne. Ale po piętnastu czy dwudziestu latach pojawią się kłopoty. Zacznie lawinowo rosnąć liczba emerytów. Grozi to całkowitym załamaniem systemu emerytalnego, w którym obecnie na pięć pracujących osób przypada jeden emeryt, a za 50 lat może na jednego emeryta pracować już tylko jedna osoba. Dużą rolę w procesie reprodukcji populacji, głównie w społecznościach dopuszczających odpływ lub napływ ludzi, odgrywają migracje. Okres modernizacji zawsze wiąże się bowiem z nasiloną społeczną i terytorialną mobilnością. W Polsce w efekcie zmian politycznych, jakie dokonały się po 1990 roku, obserwuje się nowe trendy migracyjne. Zakończony został masowy odpływ ludności, który miał miejsce w latach osiemdziesiątych. Od 1980 do 1989 roku wyemigrowało z naszego kraju około 2,2-2,3 mln. Z tej liczby około 1,1-1,3 mln pozostało za granicą na stałe lub przebywało tam dłużej niż jeden rok. Wśród emigrantów przeważali ludzie w wieku 25-34 lat, którzy bardzo często opuszczali Polskę z całymi rodzinami. Tak znaczący odpływ ludności był istotnym uszczerbkiem w kapitale ludzkim. Tym większym, że miał charakter masowy. Wśród emigrantów mających więcej niż 15 lat, tylko 27 procent nie miało wykształcenia średniego lub wyższego. 14 procent wyjeżdżających posiadało wykształcenie wyższe. Po 1990 roku uznano Polskę za kraj bezpieczny u przestano uwzględniać wnioski azylowe przez obywateli naszego kraju za granicą. W istotnym stopniu zmniejszyła się emigracja, zwiększyła się imigracja zasilana dodatkowo przez reemigrację. Ciągle mamy jednak ujemne saldo migracji. W latach 1991-95 wyemigrowało z Polski ogółem 180 tys. osób, a przybyło ponad 57 tys. Tendencja emigracyjna utrzymuje się w ostatnich latach na stałym poziomie 20 tys. osób. Polskę nie opuszcza już tak dużo osób mających wyższe wykształcenie. W 2000 roku odsetek emigrantów powyżej 15 roku życia z wykształceniem wyższym wynosił zaledwie 3 procent. Zwiększył się natomiast z 27 do 55 procent udział osób z wykształceniem podstawowym. Konsekwencją niezmiennych od lat kierunków migracji jest utrzymanie się międzyregionalnych różnic gęstości zaludnienia. Przy średniej krajowej wynoszącej w 1995 roku 123 osoby na 1 km², w województwie łódzkim wskaźnik ten osiągnął 733 osoby, w warszawskim 638, zaś w katowickim 590 osób. Z drugiej strony w woj. suwalskim wynosił 46 osób, a w łomżyńskim 57 osób. Relacja skrajnych jego wartości kształtowała się jak 1:16. Do dziś tradycyjnie najsłabiej zaludnione pozostają rejony mazur i Pomorza oraz wzdłuż wschodniej granicy Polski. Największa gęstość zaludnienia wykazują natomiast regiony leżące w paśmie przemysłowym na południu ewentualnie w centralnej . Migracje odgrywają znaczną rolę w kształtowaniu się rozmieszczenia ludności. Mają wpływ na strukturę ludności w regionach napływu i odpływu migracyjnego. Jest to związane z tym, że migrują przede wszystkim osoby młode, w wieku 16-29 lat. Dlatego też następuje starzenie się ludności na terenach odpływowych, co jest istotnym problemem na obszarach wiejskich. Wśród migracji w wieku 16-23 dominują kobiety, co prowadzi do spadku populacji na wsi. Na wielu terenach wiejskich nastąpiło z tego powodu obniżenie współczynnika przyrostu naturalnego, którego najczęstszą przyczyną jest niechęć powrotu na wieś ludzi wykształconych. Pod względem liczby ludności Polska należy do krajów o średniej wielkości. W 1999 roku nasz kraj zamieszkiwało 38,6 mln osób, co stanowiło 0,7% ludności świata (29 miejsce) i 5,3% ludności Europy (8 miejsce). Na taką sytuację demograficzną Polski największy wpływ miała II wojna światowa ze wszystkimi jej konsekwencjami – ogromnymi stratami ludnościowymi, zmianami granic, wielkimi migracjami i przesiedleniami. Kryzys gospodarczy, a także przemiany związane z wprowadzeniem gospodarki rynkowej, spowodowały znaczny spadek zatrudnienia. W ostatnich latach bardzo szybko rosło bezrobocie. W końcu marca 2000 roku stopa bezrobocia (liczba bezrobotnych na 100 aktywnych zawodowo) ukształtowała się na poziomie 13,9% i ciągle rośnie. Największe bezrobocie w Polsce występuje w województwie warmińsko-mazurskim, a także na obszarach północnych, gdzie zlikwidowano istniejące przez długie lata PGR-y zrzeszające małe gospodarstwa rolne. Bezrobocie znacznie dotknęło też obszary dolnośląskie , gdzie zamknięto licznie kopalnie. Wyżej wymienione tereny charakteryzują się słabo rozwiniętym rynkiem pracy. Tak więc stopa bezrobocia zależy nie tylko od poziomu uprzemysłowienia, ale również od płci (znacznie większe bezrobocie występuje wśród kobiet niż wśród mężczyzn) i wykształcenia. Według spisu ludności w 1995 roku 60% osób w wieku ponad 15 lat ma wykształcenie ponadpodstawowe, gdzie tylko 6,8% ma wyższe, około 27% średnie, a 26% wykształcenie zasadnicze zawodowe. Wprawdzie ogólny poziom wykształcenia polskiego społeczeństwa rośnie, jednak cały czas w porównaniu z innymi krajami jest on niski. Wszystkie wyżej wymienione czynniki, takie jak przyrost naturalny, migracje ludności czy struktura zatrudnienia mają ogromny wpływ na strukturę demograficzną kraju. Problemy demograficzne, które dotknęły nasz kraj po II wojnie światowej miały znaczący wpływ na rozwój gospodarczy. W początkowej fazie odbudowy Polski, zależąc do bloku państw socjalistycznych duży nacisk kładziono na rozwój przemysłu, powstało wiele fabryk i dużych kombinatów przemysłowych. Największy rozwój gospodarczy miał miejsce w rejonach centralnych, wokół największych miast, gdzie powstało dużo miejsc pracy najpierw przy odbudowie zniszczeń powojennych, potem przy budowaniu nowych przedsiębiorstw, a wreszcie w samym procesie produkcji. Uważam, że procesy demograficzne zachodzące obecnie w naszym kraju, a przede wszystkim starzenie się naszego społeczeństwa nie wpływa korzystnie na rozwój gospodarczy Polski. Jedynym pozytywnym aspektem tej sytuacji jest fakt ciągłego wzrostu wskaźnika wykształcenia młodych ludzi.


