Wpływ kultury masowej na kształtowanie się współczesnej polszczyzny. Omów na wybranych przykładach

„Panta rei” – wszystko płynie. Obserwując dzisiejszy świat trudno nie zgodzić się z słowami Heraklita. Wszystko wokół się zmienia i to z zadziwiającą a niekiedy nawet z przerażająca prędkością. Zmienia się również kultura. Słowo niegdyś, pierwotnie związane z rolnictwem i kulturą gleby wyewoluowało i dzisiaj oznacza materialną i umysłową działalność społeczeństw. Lecz i dzisiaj ciągle to pojęcie ewoluuje. Powstał między innymi termin „kultura masowa” której charakterystycznymi cechami są standaryzacja oraz ilość/ masowość.

„Panta rei” – wszystko płynie. Obserwując dzisiejszy świat trudno nie zgodzić się z słowami Heraklita. Wszystko wokół się zmienia i to z zadziwiającą a niekiedy nawet z przerażająca prędkością. Zmienia się również kultura. Słowo niegdyś, pierwotnie związane z rolnictwem i kulturą gleby wyewoluowało i dzisiaj oznacza materialną i umysłową działalność społeczeństw. Lecz i dzisiaj ciągle to pojęcie ewoluuje. Powstał między innymi termin „kultura masowa” której charakterystycznymi cechami są standaryzacja oraz ilość/ masowość. Ma to związek oczywiście z postępującym rozwojem, nie tylko gospodarczym czy przemysłowym ale i informatycznym, ma to związek z globalizacją. Cechy kultury masowej wynikają głownie z charakteru środków masowego przekazu takim jak radio, prasa, telewizja czy Internet. Dzięki tym nośnikom informacji możliwe jest dotarcie do masowego odbiorcy, lecz powoduje to jednak to, iż przekaz jest jednostronny, a odbiorca tych treści staje się odbiorca biernym. Jaki wpływ na polszczyznę ma kultura masowa? W jaki sposób i w jakim kierunku zmienia i prowadzi polszczyznę? W niniejszej prezentacji postaram się Państwu na wyżej wymienione pytania udzielić odpowiedzi. Jednym z najbardziej widocznych aspektów wpływu kultury masowej na współczesna polszczyznę sa anglicyzmy. Są to zapożyczenia z języka angielskiego które są powszechnie stosowane w języku polskim. Pierwsze anglicyzmy znalazły się w języku polskim już w XVII wieku (np. torys, wig, funt, prezbiterianin czy purytanin), lecz ogromna liczba zapożyczeń pojawiła się wraz z upowszechnieniem się kultury masowej. Kultura masowa upowszechniła przede wszystkim rozrywkę i dlatego też w języku polskim pojawiły się takie słowa jak blues, disco, DJ, hit, longplay, musical, party czy quiz. Kultura masowa to również rozwój techniki, zwłaszcza nanotechnologii i informatyki. W języku polskim pojawiły się miedzy innymi komputery, walkmany, flesze etc. Dzisiaj anglicyzmy zagościły w większości stref tematycznych i praktycznie nie ma już branż wolnych od anglicyzmów. Dlaczego zostały one zaadaptowane do języka polskiego? Między innymi z prozaicznego powodu jakim jest moda ( język angielski jest dzisiaj uznawany za język interkontynentalny, międzynarodowy). Poza tym niektóre angielskie słowa trudno byłoby przetłumaczyć na język polski. Nieoceniony wpływa na współczesną polszczyznę ma również Internet, a co za tym idzie - język internetowy. W dobie maili, rozmów gg, również smsów język którym posługują się komunikujące się że sobą osoby został ograniczony do niezbędnego minimum. W konsekwencji doprowadziło to do zniekształcenia polszczyzny używanej w tej formie komunikacji. Oprócz masy emotikonek które ukazują określony stan emocjonalny nadawcy komunikatu pojawiły się również liczne skróty, np. wyrazów czy pozdrowień. „cze” zamiast ‘Cześć”, „bry” zamiast „dzień dobry”, „impra” zamiast „impreza”. Minimalizm ten coraz częściej przyjmuje skrajne formy w których dla ograniczenia czasu i miejsca napisania a tym samym przekazania komunikatu nie stosuje się dwuznaków a wyrazy z dwuznakami pisze się w skróconej formie, oczywiście błędnej ortograficznie (np. popażyc zamiast poparzyć). Kolejnym wpływem ograniczonego czasu na sformułowanie komunikatu jest coraz rzadsze używanie polskich znaków. Równie ciekawym zjawiskiem jest słowotwórstwo nowych wyrażeń, najlepiej widoczne na przykładzie nowego typu portalach społecznosciowych jak demotywatory.pl, mistrzowie.pl itp. Najświeższym pomysłem internautów jest „cojapaczaizm” wykreowany przez użytkowników tych portali już niemal na religie, a oznaczający absurdalność, groteske. Powstał z polskiego „co ja patrzę (przeformułowanego na „pacze”)”. Co ciekawe w tego typu mediach to internauci kreują swój język, a następnie się nim posługują. Również tutaj widoczne są anglicyzmy które jednak pełnią formę sloganów i określonego sposobu bycia/stylu życia (np. ‘forever alone’). Nie tylko Internet i telewizja zmieniają współczesna polszczyznę, robi to również muzyka. Pokrótce postaram się przeanalizować dwa bardzo różne i odległe od siebie nurty muzyczne a mianowicie disco polo i hip hop. Teksty disco polo cechuje przede wszystkim uproszczony obraz świata jaki przedstawia. Postacie są najczęściej stereotypowe o nieskomplikowanym charakterze. Język jest schematyczny, w którym występuje przesadność środków wyrazu, odwołujący się do elementarnych ludzkich potrzeb. Teksty ułożone w szesciowersowe zwrotki i czterowersowe refreny których cechą główna jest powtarzalność oraz paralelizm (konstruowanie dwóch wersów, aby odpowiadały sobie nawzajem). Słownictwo nie jest zbyt wyszukane, nawiązujące do pieśni biesiadnych i żargonowych. Mimo swej prostoty nie możemy zapominać ze ten właśnie typ muzyki był dominujący w latach 90 XX wieku oraz ze w sposób trwały ukształtował nie tylko gusta muzyczne ale i polszczyznę. Zupełnie innym typem muzyki również pod względem tekstów i stylu ekspresji jest hip hop oraz rap. Ten typ muzyki ukształtował obecne pokolenia młodych Polaków i wśród nich jest najpopularniejszy. Przykładem jest choćby utwór „Dla mnie masz stajla” Trzeciego wymiaru czy jakiekolwiek utwory Peji. Tym czym ten typ kultury masowej wniósł do polszczyzny jest niestety wulgaryzm. Przekleństwa oczywiście istniały na dużo wcześniej przed pojawieniem się kultury hip hopowej, lecz to właśnie tej kulturze zawdzięczamy upowszechnienie się tego zjawiska i to na masową skalę. Innego rodzaju novum wniesionym przez hip hop do polszczyzny jest moda na słowotwórstwo. W ww. utworze Trzeciego Wymiaru odnajdujemy takie perełki jak choćby „stajl”, „świeżynka”, „nawijka”, „rozkminka” czy „spontan”. Kultura masowa miała również wpływ na politykę, a tym samym na język jakim posługują się politycy. Dawniej język polityki był pełen specjalistycznych zwrotów, był wyszukany, wyniosły, wręcz patetyczny. Polityk który pozwoliłby sobie na używanie określeń dzisiejszych prawodawców – kilkadziesiąt lat temu były skończony. Również i w tym przypadku obserwujemy pośredni wpływ kultury masowej na polszczyznę. Politycy w dobie Internetu i telewizji coraz częściej staja się aktorami i coraz częściej muszą odgrywać swe role. Im bardziej kontrowersyjne - tym lepiej (w imię zasady – nie ważne co mówią, ważne by w ogóle mówili). Doprowadziło to tym samym do tego iż polityka stała się swego rodzaju show, a języki polityki, zwroty i różnego rodzaju sformułowania na trwale przeniknęły do polszczyzny. Kultowe już dzisiaj wypowiedzi Edwarda Gierka („Pomożecie? Pomożemy!”) czy Jarosława Kaczyńskiego („Nikt Nas nie przekona że białe jest białe a czarne jest czarne”) na trwale weszły do zwrotów używanych przez Polaków, zwłaszcza w sytuacjach żartobliwych, a w Internecie żyją już swoim własnym życiem. Podobną sytuację mamy z kultowymi filmami, np. z rozchwytywanym przez współczesną młodzież „Włatcami móch”. Jeden z głównych bohaterów, niejaki Czesio swymi modulowanymi głosowo, zabawnymi wypowiedziami w kolejnych odcinkach wprowadza do języka polskiego popularne kwestie i dialogi które później żyją swoim własnym życiem i nie raz możemy je usłyszeć z ust młodych Polaków. Reasumując uważam iż kultura masowa wywarła ogromny wpływ na kształtowanie się współczesnej polszczyzny. Jej masowość, schematyzm i ogólna standaryzacja doprowadziły do sytuacji w której większość Polaków otrzymuje ten sam produkt, w ten sam sposób „opakowany”, w identyczny sposób przedstawiony. Niesie to ze sobą różnorakie konsekwencje: ludzie zaczynają cytować ulubione kwestie które przecież „wszyscy znają”, powstają nowe słowa i sformułowania, często absurdalne, w polszczyźnie mamy coraz więcej zapożyczeń z innych języków, a ogólny przekaz masowy swą merytorycznością schodzi coraz niżej osiągając coraz częściej poziom kiczu. Z jednej strony wprowadza różnorodność, lecz coraz częściej bywa również zagrożeniem dla naszej polszczyzny.