Walka ze stereotypami

Stereotypem jest uproszczony, jednostronny oraz emocjonalny pogląd czy przeświadczenie dotyczące danych procesów społecznych, grup społecznych czy samych społeczności. Z myśleniem stereotypowym związane są pozytywne i negatywne konsekwencje, z tym, że zdecydowanie przeważają te drugie. Dlatego ze stereotypami należy walczyć. Odgrywają one istotną rolę w życiu młodych ludzi. Realizuję temat „ Współczesna literatura i publicystyka polska w walce ze stereotypami i uprzedzeniami. Zanalizuj problem na wybranych przykładach.” O tym jak ciężko jest walczyć ze stereotypami, przekonałam się ostatnimi czasy.

Stereotypem jest uproszczony, jednostronny oraz emocjonalny pogląd czy przeświadczenie dotyczące danych procesów społecznych, grup społecznych czy samych społeczności. Z myśleniem stereotypowym związane są pozytywne i negatywne konsekwencje, z tym, że zdecydowanie przeważają te drugie. Dlatego ze stereotypami należy walczyć. Odgrywają one istotną rolę w życiu młodych ludzi. Realizuję temat „ Współczesna literatura i publicystyka polska w walce ze stereotypami i uprzedzeniami. Zanalizuj problem na wybranych przykładach.” O tym jak ciężko jest walczyć ze stereotypami, przekonałam się ostatnimi czasy. To jest jak walka z wiatrakami - mozolna, długotrwała i kończąca się ostateczną kapitulacją. Znamy wszyscy m.in. stereotypowego geja, który jest kojarzony z lubieżnymi związkami i pedofilią. Kolejno grubasa, którego uważają za przestrogę przed zjedzeniem nieograniczonej liczby kalorii oraz dzieci, których nikt nie uczy tolerancji. Żyjemy w XXI wieku, w dobie kultu młodości, witalności i szczupłej sylwetki. Niemal na każdym kroku jesteśmy bombardowani reklamami o zaskakująco zniewalających skutkach upiększających, poprawiających wygląd, wyszczuplających, odmładzających. Jak zatem w takiej rzeczywistości odnajdują się osoby z zaburzeniami wagi? Jeżeli ktoś ma nadwagę to oznacza, że jest leniwy, nie chce mu się pracować. Natomiast osoba szczupła z pewnością jest bardziej dynamiczna, energiczna i narzuca sobie pewną dyscyplinę. Taki schemat myślenia zdaje się dominować w społeczeństwie i oczywiście na rynku pracy. Stereotypowe myślenie funkcjonuje w nas podświadomie, lecz to jest błędne gdybanie, zwalczmy nasze uprzedzenia. Przedstawię historię 28 letniej Magdy Jabłczyńskiej, bohaterki książki pt. „Gruba” Natalii Rogińskiej. Wydawać by się mogło, że bohaterka jest spełnioną i szczęśliwą kobietą, może i by tak było gdyby nie największy jej problem jakim jest ogromna nadwaga, z której doskonale zdaje sobie sprawę, a z którą w żaden sposób nie może sobie poradzić. Bohaterka zajmuje dobrze płatne stanowisko grafika komputerowego w firmie GrafNet. Jest dobrze wykształconą kobietą, lecz jej wysiłki są doceniane jedynie poprzez jej klientów, dla których jej wygląd nie ma znaczenia, tylko praca jaka wykonuje. Zachowują się profesjonalnie i nie kierują się uprzedzeniami , tak jak jej współpracownicy. Osoba otyła także może posiadać wielki talent i zdolności, przez co chociażby przez chwile może poczuć się lepsza. Dzięki tej książce uczymy się jak nie traktować ludzi otyłych – której nawet matka nie może zaakceptować. Wiele rzeczy Magda musiała się nauczyć ignorować, mimo iż jest kobietą bardzo sympatyczną. Spojrzenia kobiet, które traktują ją jak przestrogę przed zjedzeniem nadprogramowej ilości kalorii i wytykają palcami, śmiejąc się ironicznie ( czego przykładem zachowań może być zdjęcie ukazane na ekranie zaczerpnięte z Internetu) <zdj. 1>. Brak zainteresowania wśród mężczyzn, którzy uważali ją za istotę aseksualną i godną pogardy <zdj 2 >. Starała się nie brać do siebie słów wykrzykiwanych przez dzieci na jej widok. Miała dość lekarzy, którzy obrażają ją i wytykają nadwagę , lecz także własnego odbicia w lustrze. A co najważniejsze musiała znosić słowa matki - która wiele razy nazywała ją „grubasem”, „tłustą krową”. Dziewczynie nie było łatwo – poczucie bezradności potęguje brak wsparcia ze strony matki czy osób pracujących z nią w firmie, którzy ciągle jej dogryzają. Nie powinniśmy tak traktować ludzi otyłych, gdyż nie wiemy czy nadwaga danej osoby ma podłoże chorobowe czy inne. Więc nie mamy prawa ich oceniać. Nadwaga jest obecnie jednym z najczęściej występujących problemów zdrowotnych związanych ze stylem życia, lecz nie skreśla danej osoby. Bohaterka lubiła chodzić na zakupy, mimo swojej wagi, lubiła popatrzeć na nowe kolekcje, natomiast ekspedientki nawet nie chciały pomóc jej w wyborze, udawały, że jej nie widzą i zajmują się osobami o rozmiarze XS. Tak nie powinno być. W ten sposób sprawiamy przykrość innej osobie. A ileż to razy gdy jest nam smutno sięgamy po coś słodkiego? To pomaga odgonić smutek chociaż na chwilę. Magda jest gruba bo za dużo je. Tak to prawda - ale dlaczego? Brak ojca, obojętna i toksyczna matka… Magdzie od wczesnego dzieciństwa brakowało miłości. Wsparcie otrzymywała tylko od babci. Dziewczyna pocieszenia i ukojenia szukała w jedzeniu. Babcia, która chciała przychylić jej nieba i wynagrodzić wszystko dziewczynce, a widząc, że jedzenie sprawia jej radość dawała jej wszystko na co miała ochotę. Jedynie ona akceptowała Magdę i każdy kilogram jej ciała. Odmienną sytuacje ukazuje artykuł pt. „ Jestem gruba i jestem z tego dumna!” z magazynu pt. Superlinia. Kobieta czyje się dobrze w swoim ciele, mimo iż jest gruba. Całe dzieciństwo zmagała się z otyłością, była wyśmiewaną przez wszystkich „Anią-Banią”. Poprzez te katorgi zapadła w chorobę – bulimię. Dużo czasu zajęło jej dojście do siebie i mimo wszystko już nie chce się zmienić. Zrozumiała swój błąd. Chce być po prostu sobą. O czym świadczą jej słowa : „Wolę zostać mistrzynią robienia babeczek i dziennie sobie trochę postepperkować niż być królową fitness bez przyjemności zatopienia zębów w słodkiej czekoladzie.” A jaka jest prawda? Charakter to nasza indywidualna cecha, a nie wynik naszej wagi. Mimo wielu nietolerancji i przeciwności losu, dziewczyna idzie przez życie z podniesioną głową, nie chce się tłumaczyć swoimi problemami, woli powiedzieć prosto : „Hej, jestem Ania, jestem gruba” .Bohaterka nie potrzebuje ludzkiej litości czy też dołączenia do jej „strajku”, chce po prostu żyć pełnią życia. Uważa iż najważniejsze w życiu jest to aby kogoś kochać i być kochaną, a ciało, póki jest zdrowe, jest pięknem samym w sobie. Dlaczego tego ludzie nie potrafią zrozumieć? Powinniśmy zrozumieć jak bardzo ważne jest serce człowieka. Pochopne osądy nigdy nie pozwolą nam odkryć prawdziwej natury człowieka. Kobieta jest przykładem kobiety której nie da się pokonać i nie przejmuje się stereotypami, tylko korzysta z życia pełną parą. Otyły człowiek, choćby miał najbogatsze na świecie wnętrze, choćby był kipiącym wulkanem namiętności, choćby jego umysł był nieprzeciętny - zawsze będzie dla innych przede wszystkim gruby i małe szanse, żeby ktoś o zdrowym zmyśle wzroku dostrzegł to, co jest głębiej. Ta książka i artykuł uczą nas tolerancji, ukazuje jak bardzo potrzeba w życiu akceptacji i mówi o tym, że nawet niebagatelna otyłość nie wyklucza z życia pełną piersią.

Homoseksualiści są w Polsce wciąż niewidzialni, zarówno w polskim prawie, jak i na polskich ulicach. Jednak nieoficjalnie mówi się, że w samej Warszawie mieszka około 200 tys. otwarcie żyjących gejów. Statystycznie co dziesiąta spotykana przez nas na ulicy osoba jest homoseksualna. Krytyczne poglądy i opinie ludzi na temat homoseksualistów związane są przede wszystkim z rozpowszechnionymi stereotypami, w których homoseksualizm łączony jest z pedofilią, ekshibicjonizmem, czy czynami lubieżnymi. Gdy stereotypy te dominują, trudno jest nakłonić ludzi do zmiany opinii. Czy świat potrafi otworzyć się dla geja i zostanie on zaakceptowany? Przedstawię bezimiennego bohatera książki pt.„ Gej w wielkim mieście” Mikołaja Milcke. Wychowany w małym miasteczku na Lubelszczyźnie, gdzie życie jest nieco mniej skomplikowane, zaś ludzie - bardziej bezpośredni - trudno przychodzi im akceptacja ludzi odmiennych, w szczególności - homoseksualistów. Przez co bohater nie lubił tłumów – stał się aspołeczny, wolał siedzieć w samotności niż wyjść do ludzi, gdzie spotykał się z dziwnymi spojrzeniami i obgadywaniem za plecami. Całe życie przeżywał rozczarowania z powodu niezrozumienia i braku akceptacji ze strony najbliższych. Ojciec nie stroniący od alkoholu, niejednokrotnie naśmiewał się z syna - “pedała i nieudacznika”. Młodszy brat, mimo iż jest złodziejem i nadużywa narkotyków, jest tolerowany i ma większe poważanie w domu. Nawet matka pozostaje bierna w obliczu takiego stanu rzeczy, dlatego chłopak pragnie odciąć się od niełatwej przeszłości, budując nową, lepszą przyszłość. Chłopak postanawia rozpocząć życie od nowa. Wyrusza więc na podbój wielkiego świata, w którym będzie mógł wystartować z “czystą kartą”. Za cel obiera Warszawę, a ściśle mówiąc – Uniwersytet Warszawski. To właśnie na tej uczelni postanawia spełnić jedno ze swoich marzeń i zostać dziennikarzem. Chłopak powoli nawiązał nowe znajomości, poznał również ludzi, którzy nie mają problemu z zaakceptowaniem jego homoseksualizmu i otwarcie mógł się do tego przyznać. Przez co ma wielu przyjaciół i spotkał miłość swojego życia. Mimo wielu nietolerancji ludzie w wielkich miastach są bardzie przychylni do inności każdego człowieka. Z biegiem czasu każda społeczność, mała czy duża, dojdzie do pełnej akceptacji osób homoseksualnych- mam taką nadzieję. Dzisiejszym problemem nie są już młodzi ludzie, bycie gejem uważają jako nowoczesny styl życia, a nie jako powód do wytykania palcami. Młodzi ludzie uważają, że warto mieć w znajomych i chcą żyć normalnie z homoseksualistą, jest czymś modnym bywanie w klubach “branżowych” i chwalenie się posiadaniem homoseksualnych przyjaciół, czy branie udział w marszach równości, co ukazują słowa Niny, przyjaciółki bezimiennego chłopaka, która wspomniała o „modzie na geja”: „Z gejem się wychodzi, geja się pokazuje, z geja jest się dumnym.”, natomiast „ludzie starej daty” do dziś nie mogą ich zaakceptować- osoby mieszające w jego rodzinnym miasteczku. Homoseksualizm to nie choroba. Wiele osób twierdzi, że kiedy młody człowiek ujawnia swoje preferencje to jest to skutkiem złego wychowania czy niedopilnowania ze strony rodziców, ewentualnie wpływu złego środowiska. Bzdura! To największy mit jaki słyszałam w życiu. Preferencje seksualne człowieka kształtują się już w okresie prenatalnym, wiec raczej nie mamy zbyt wielkiego wpływu na to, kto będzie się nam w przyszłości podobał. Dlatego chciałam zwrócić uwagę na ten problem. Nie powinniśmy dyskryminować innych osób za ich odmienność. Nie dajmy powodu homoseksualistom do wstydu za to, że kochają drugiego człowieka. Niech nie kryją się ze swoją miłością po kątach, jak to robi nasz bohater. Niech okazują to jak to robią cywilizowani ludzie i niech nie zostaną wyśmiani przez nas. Miłość to nie jest jakiś głupi stereotyp! Ważne jest to, aby być szczęśliwym. Spotkałam się również z tym tematem czytając artykuł pt. „Usłyszałam: “Mamo, jestem gejem”. I zaczęłam się bać.” w Gazecie Wyborczej. Elżbieta, matka Jurka, dowiedziała się od niego, że jest gejem. Kobieta była pełna akceptacji, gdyż to był jej syn, którego kochała. Nie chciała aby czuł się odrzucony, gdyż widziała jego przerażenie. Jego ojciec był tego samego zdania, twierdząc że to nic nie zmienia. Bohaterka bała się agresji, obrażania, poniżania ze strony innych ludzi. Wiedziała, że będzie miał dużo trudniej w życiu, gdyż inni ludzie nie są tacy tolerancyjni jak ona. Jurek chodził do klubów gejowskich. Pewnego wieczoru wrócił pobity - zakrwawiony, strasznie krzyczał. Przede wszystkim ze złości. Chłopak miał dość tego kraju, tych ludzi, tego, że trzeba żyć w strachu. Nikt nie chciał mu pomóc, nawet taksówkarz mu nie pomógł i odmówił też pojechania na policję. Dlaczego? Bo świat nie jest kolorowy, jak ktoś się wyróżnia z tłumu. Tak nie powinno być, gdyż ten młody mężczyzna nikomu nie zrobił krzywdy.. po prostu żył swoim życiem. Matka nie mogła znieść cierpienia syna, więc postanowiła zrobić cos co zmieni świadomość ludzi i ich nastawienie. Stworzyła wraz z innymi matkami stowarzyszenie Akceptacja, które miało na celu działanie na rzecz akceptacji osób homo-, bi- i transseksualnych. Kobieta otwarcie mówi , że: “Jestem dumną matką geja” Wszyscy to wiedzą, skoro publicznie występuje jako matka geja. Jednak na początku, zanim komuś powiedziała, to pytała syna. Pamiętajcie: To dziecko decyduje. Jeśli mówi: Nie mów ojcu czy babci, to nie wolno powiedzieć. To jego życie. To o dziecku trzeba myśleć, a nie o sobie. Nie powinno się go dyskryminować, gdyż każdemu należy się taki sam szacunek, każdy ma tę samą, ludzką godność. Ale żeby ludzie to zrozumieli, to każdy musi o tym głośno mówić. Rodzice także nie powinni się wstydzić, lecz bywa inaczej. Ludzie uważają homoseksualizm powinno się ukrywać. Boją się reakcji rodziny, otoczenia. Jak powiedzieć babci? Jak starszemu synowi? Politycy również uważają, że dobry gej to gej, który się nie pokazuje i nic nie chce. Nic mylniejszego. . Ile wśród osób w Sejmie jest gejów i lesbijek? Czy ci politycy są pewni, że im się nie zdarzy taka córka czy syn? Czy ich dzieci, wnuki na pewno nie są homoseksualistami? Ile osób w ich środowisku się ukrywa, bo się boi? Niech ci wszyscy moraliści pomyślą nie tylko o sobie i swoim prawie do głoszenia poglądów, ale też o ludziach, których ranią. Kobieta stara się walczyć z tym stereotypem ale ludzi są niereformowalni. ale zamierza się poddawać. Życzę każdej matce geja - by słysząc te dwa słowa, pomyślała o tym, kim jest jej syn. Pomyślała o tym, że to człowiek, zagubiony, ale potrzebujący najbardziej tego wsparcia, wsparcia matki. A co z resztą kobiet? Życzę im, by każda miała takiego wspaniałego syna. Wrażliwego człowieka o wielkiej odwadze. „Gej w wielkim mieście” i powyższy artykuł skłania do refleksji. Wiele osób patrzy na homoseksualistów jak na trędowatych, a przecież są to zwyczajni, wrażliwi ludzie. Milcke ukazuje, jak trudne bywa życie człowieka, który w większości przypadków skrywa swą orientację seksualną w obawie przed ośmieszeniem i odrzuceniem. Niektórzy nawet próbują wiązać się z kobietą, płodząc dzieci, lecz później przychodzi moment, że nie wytrzymują psychicznie życia w ukryciu, unieszczęśliwiając siebie i wszystkich wokół. Takie życie na dłuższą metę nie ma większego sensu. Wszystko zaczyna się gdy jesteśmy dziećmi. Przedstawię Państwu spot reklamowy pt. “Piaskownica” autorstwa agencji reklamowej Opus B., który stał się dla mnie inspiracją, ukazujący, że naprawdę warto uczyć dzieci tolerancji, by nie zeszły w przyszłości na złą drogę. Czym skorupki za młodu nasiąkną , tym na starość trącą. Od nas, przyszłych rodziców czy też już rodziców, w bardzo dużym stopniu zależy, czy nasze dziecko będzie tolerancyjne i otwarte na świat. Czy będzie umiało kochać oraz czy będzie kochane przez innych. Malutkie dzieci są otwarte na odmienność i różnorodność. Dwuletni malec chętnie buduje babki w piaskownicy z kolegą, który ma inny kolor skóry, ma rude włosy, jest gruby. Minie kilka lat i to samo dziecko odważnie zadeklaruje, że z rudzielcem to on nie będzie się bawił. W szkole nie chce siedzieć w jednej ławce z koleżanką, która nosi okulary, albo z kolegą, który wyróżnia się tuszą. Od kogo dzieci uczą się nietolerancji? Od dorosłych, od rodziców. Od nas, więc też mogą się nauczyć szacunku do innych. Dzieci są wnikliwymi obserwatorami, bezbłędnie wyczuwają nastroje i atmosferę. Mają naturalną umiejętność naśladowania dorosłych. Dlatego tak ważny jest przykład- to jak rodzice odnoszą się do sąsiadów, cudzoziemców, ludzi o innym wyglądzie, wyznaniu i poglądach politycznych. Niech dziecko usłyszy twój sprzeciw na stwierdzenie “Cyganie to brudasy i oszuści”. Nie protestując uczysz dziecko ksenofobii - wrogości do innych kultur i narodów. Staraj się wzbudzić w dziecku zainteresowanie obyczajami, sztuką, muzyką i kuchnią innych narodów. Tolerancja jest wyrazem sympatii do ludzi. Niezależnie od ich koloru skóry czy orientacji seksualnej. Każdy ma prawo żyć tak jak chce, jeśli swoim zachowaniem nie narusza bezpieczeństwa innych. Dlatego postaraj się żeby twoje dziecko nie usłyszało od ciebie, że “gej to zboczeniec”, a na pytanie “dlaczego te panie się całują” odpowiedz swemu synowi czy córce - “widocznie się kochają”. Tak będzie najprościej i zgodnie z prawdą. Tylko wtedy twoje dziecko będzie wolne od uprzedzeń i nauczy się samodzielnie myśleć, gdy nauczy się od rodziców, że należy unikać pochopnego oceniania innych. Każdy człowiek to bogaty charakter, patrzenie na niego przez pryzmat jednej cechy czy opieranie się na z góry przyjętych założeniach jest krzywdzące. Ucz dziecko, że wygląd czy ubiór to ostatnia rzecz, po której można oceniać drugiego człowieka. Twoje dziecko musi zrozumieć, że ludzie są różni. Jeden ma krzywy nos, drugi włosy jak marchewka - i to jest ciekawe. Bardzo ważne jest, żeby rodzice starali się nie wyolbrzymiać znaczenia pieniędzy w życiu. Pokazujcie dziecku, że posiadanie czy nie posiadanie rzeczy materialnych nie może być kryterium oceniania innych. Ci, którzy nie mają komórki, komputera, roweru, drogich ubrań, wcale nie są gorsi, podobnie jak ci, co mają wszystko- nie są lepsi. Starajcie się nie oceniać ludzi, a tylko ich zachowanie. Tylko wtedy nasze dzieci z życzliwością będą patrzyły na koleżankę, która ma łatki na ubraniu, chętnie podzieli się z kolegą słodyczami. Rodzice powinni przyzwyczajać dziecko do tego, by pochopnie nie wypowiadało opinii i nie posługiwało się pewnikami. Dzieci często uważają coś za absolutną prawdę - szpinak jest okropny, poezja - nudna. Ważne jest aby walkę z uprzedzeniami i stereotypami zacząć szybko, od najmłodszych lat, wiec pamiętaj aby nauczyć dziecko tolerancji, dając mu dobry przykład. A zatem niech nigdy nie usłyszy od ciebie, że: „gej to zboczeniec”, „rudy jest wredny”, „jak bogaty to kradnie”. Zmieńmy razem świat! Reasumując, stereotypy były i są obecne w życiu każdego człowieka. Wszyscy jesteśmy spod tej samej gwiazdy. Patrząc na nasz jeszcze tak nietolerancyjny świat, można odnieść wrażenie, że o tym zapomniano. A przecież czy to homoseksualista, czy grubas, czy bogacz, czy biedak, czy czarny, czy biały, czy ktoś najzupełniej zdrowy – wszyscy legitymujemy się tym samym – każdy z nas jest człowiekiem. Należy pamiętać, aby zawsze umieć odróżnić rzeczywistość od plotek, nie oceniać innych pochopnie i walczyć z krzywdzącymi uprzedzeniami. Stereotyp tworzymy my sami, być może ulegnie to kiedyś zmianie w kierunku postrzegania pozytywnego. Zależeć to będzie od tego, czy wszyscy i każdy z osobna również taki zwrot myślenia w pozytywnym kierunku wykona.. Walka ze stereotypami, mimo że jest trudna, nie stawia nas na straconej pozycji. Na sukces trzeba pracować, ale „gra jest warta świeczki”. Największą satysfakcją i radością dla każdego człowieka jest wolny bez uprzedzeń kraj. Nigdy nie ulegajmy stereotypowi, jemu właśnie o to chodzi!