Bohaterowie codzienności.

Każdy Bohater pozostawia po sobie trwały, niezatarty ślad, mimo upływu lat. Pamięć o nim żyje wśród kolejnych pokoleń. Jego imię przebrzmiewa echem tamtych dni… Bohater „codzienności”- historyczny Matka Teresa z Kalkuty( Agnieszka Bojaxhiu) Urodziła się 26 sierpnia 1970 roku w albańskiej rodzinie w Skopje, tam też została wychowana. Dorastała w domu gdzie panowała religijna atmosfera. Wrodzona wrażliwość i wychowanie w poszanowaniu tradycyjnych wartości wpłynęły na jej postawę, na zamiłowanie do modlitwy i chęć niesienia pomocy.

Każdy Bohater pozostawia po sobie trwały, niezatarty ślad, mimo upływu lat. Pamięć o nim żyje wśród kolejnych pokoleń. Jego imię przebrzmiewa echem tamtych dni… Bohater „codzienności”- historyczny Matka Teresa z Kalkuty( Agnieszka Bojaxhiu) Urodziła się 26 sierpnia 1970 roku w albańskiej rodzinie w Skopje, tam też została wychowana. Dorastała w domu gdzie panowała religijna atmosfera. Wrodzona wrażliwość i wychowanie w poszanowaniu tradycyjnych wartości wpłynęły na jej postawę, na zamiłowanie do modlitwy i chęć niesienia pomocy. Swoje powołanie odczuła bardzo wcześnie, mając 12 lat pragnęła wstąpić do zakonu. Jednak dopiero w wieku 16 lat rozpoczęła nowicjat w Zgromadzeniu Sióstr Loretanek. Po złożeniu ślubów i kursie języka angielskiego w Dublinie, wysłano ją do Kalkuty, by tam w liceum pracowała jako nauczycielka historii i geografii. Nie było to zajęcie o jakim marzyła. Pragnęła się całkowicie oddać modlitwie za grubymi murami klasztoru, jednak władze zakonne przewidziały dla niej inną rolę. Kiedy uzyskała zgodę na opuszczenie klasztoru zabrała ze sobą bardzo ubogi bagaż, czyli jedno Sarii, 5 rupii i bilet kolejowy do Patwy. Ukończyła tam kurs pielęgniarski i wróciła do Kalkuty. Zobaczyła tam ludzi żyjących w nędzy, umierających z głodu i chorób ludzi na ulicach. Ten widok ją przeraził, wiedziała, że może im pomóc i musi to zrobić. Matka Teresa wraz z miejscowymi dziewczętami założyły kolonię dla osób chorych na trąd, spokojną śmierć. Matka Teresa nie ustawała w swojej pracy otwierała domy opieki- hospicja, dla tych, którzy pragnęli w spokoju doczekać śmierci i umrzeć w godnych warunkach. Trafiali do niej ludzie opuszczeni, pozbawieni bliskich i opieki. Pełna poświęceń praca Mati Teresy na rzecz ludzi najbardziej potrzebujących spotkała się z uznaniem całego świata. Została ona nagrodzona pokojową Nagrodą Jana XXIII, a później Nagrodą Nobla za działalność na rzecz pokoju na świecie. Pieniądze otrzymane z tytułu nagród przeznaczyła na wsparcie dla zakładanych przez siebie ośrodków. Po uzyskaniu nagród podejmowała kolejne inicjatywy, doprowadziła do powstania domów dla opuszczonych dzieci w Indiach i wielu innych krajach. W Kalkucie otwarto centrum pomocy dla trędowatych. Matka Teresa zmarła w wieku 87 lat 5 września 1997 roku na skutek choroby serca. Jej postawa jest przykładem miłości pełnej poświęcenia, zupełnego oddania się idei czynienia dobra. Bezinteresowność i poświęcenie, z jakimi służyła ludziom, którzy nie mogli liczyć na niczyją pomoc, ludziom chorym, biednym, opuszczonym zasługuje na największy podziw.

Bohater codzienności- literacki Jan Bytnar(Rudy) Janek Bytnar był zwykły młodym chłopcem, któremu przyszło żyć w czasach dla niego niezwykłych. Czasach, które z jednych wydobywały tchórzostwo, a z innych wyłaniały prawdziwych bohaterów. Jan Bytnar urodził się 6 maja 1921 roku. Mieszkał na warszawskim Mokotowie. Jego dom był domem inteligenckim, a przy tym wyjątkowo ciepłym i rodzinnym. Członek podziemnej organizacji „Wawer”, dowódca plutonu Grup Szturmowych, podporucznik AK, harcmistrz. Był urodzonym intelektualistą, sympatyczny, opanowany, oddawał się głębokim rozmyślaniom i refleksją na tematy odległe od szarej codzienności. Cechowało go spokój, opanowanie, odwaga, niezłomność , upór. W cichym chłopcu narodziły się zdolności przywódcze, Jego spryt i inteligencja bardzo posłużyły się w organizacji. 23 marca 1943 roku został aresztowany przez Gestapo. W tym momencie szczególnie odznacza się jego odwaga. Nie zdradził przyjaciół, mimo tortur jakim poddawali go gestapowcy. Nie wydobyli z niego ani słowa o podziemnej działalności, którą się zajmował. Trzy dni później został odbity przez Grupy Szturmowe. Jednak było już za późno. Powoli gasła w nim tląca się z uporem iskierka życia. Zmarł 30 marca 1943 roku, w wieku 22 lat. Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Odwaga i bohaterstwo, jakie go cechowały sprawiają, że obok jego historii nie można przejść obojętnie. Wrażliwość i przyjaźń, których nawet wojna nie była w stanie zniekształcić, są świadectwem, że główną siłą przeciw agresorom jest zachowanie podstawowych ludzkich odruchów i całkowite poświęcenie w sprawie. Bohater codzienności- współczesny Agata Mróz Urodziła się 7 kwietnia 1982 roku w Dąbrowie Tarnowskiej, jednak dzieciństwo i młodość spędziła w Tarnowie, gdzie rozpoczęła trenowanie siatkówki. Za umiejętnościami przyszły sukcesy. Na mistrzostwa Europy w 2003 roku pojechała jako siatkarka, której jeszcze nigdy nie oglądano na poziomie pierwszoligowym. Po mistrzostwach podpisała kontrakt z BKS Bielsko- Biała, z którymi zdobyła mistrzostwo i dwa puchary Polski. Udana kariera Agaty Mróz mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby nie problemy ze zdrowiem. Zachorowała już wieku 18 lat, będąc kapitanem reprezentacji Polski, która zdobyła mistrzostwo Europy kadetów w 1998 roku. Musiała przerwać treningi na dwa lata z powodu ciężkiej choroby szpiku kostnego. Później było lepiej. Do 2007 roku Agata z krótkimi przerwami zachowywała ciągłość gry w siatkówkę. Przerwała ją z powodu pogorszenia się stanu zdrowia. W 2008 roku zdecydowała się na przeszczep szpiku kostnego. Niestety, nie przeżyła wstrząsu septycznego po opresji i 4 czerwca 2008 roku zmarła. Była już wtedy mężatką i matką dwumiesięcznej Liliany. Przeszła do historii nie tylko dzięki swoim osiągnięciom sportowym, ale także jako wspaniały, sympatyczny i otwarty człowiek. Poniekąd poświęciła się dla Lilianki, ponieważ urodzenie dziecka w jej stanie zdrowia wiązało się z bardzo dużym ryzykiem. Jak twierdzili lekarze, ciąża i poród przy chorobach szpiku mocno obniża odporność organizmu. Agata Mróz mogłaby usunąć ciążę, ponieważ stanowiła zagrożenie dla jej życia, ale nie zrobiła tego, ostatecznie zmarła sama. Siatkarka odeszła, ale osiągnęła bardzo wiele dla siebie i innych. Mimo, że umarła wygrała życie. Wykazała się bohaterstwem, nie pojedynczym zrywem, poświęceniem chwili, ale codzienną pracą.