Droga Polaków do niepodległości

Trzeba, oczywiście, zacząć od tego dlaczego Polacy w ogóle musieli takową drogą podążać. Otóż w naszym państwie w XVIII wieku nie działo się za dobrze. Rzeczywistą władzę posiadała szlachta, której członkowie martwili się tylko o własne interesy. Król, czyli wtedy Stanisław August Poniatowski, nie miał nic do powiedzenia, ponieważ w każdej chwili mógł zostać zniesiony ze stanowiska. Tak więc kiedy nasz kraj stał rozwojowo w miejscu nasi sąsiedzi rośli w siłę.

Trzeba, oczywiście, zacząć od tego dlaczego Polacy w ogóle musieli takową drogą podążać. Otóż w naszym państwie w XVIII wieku nie działo się za dobrze. Rzeczywistą władzę posiadała szlachta, której członkowie martwili się tylko o własne interesy. Król, czyli wtedy Stanisław August Poniatowski, nie miał nic do powiedzenia, ponieważ w każdej chwili mógł zostać zniesiony ze stanowiska. Tak więc kiedy nasz kraj stał rozwojowo w miejscu nasi sąsiedzi rośli w siłę. W końcu naszła ich chrapka na tereny biednej, dosłownie, Polski i w 1772 roku przedstawiciele Rosji, Prus i Austrii spotykają się w Petersburgu, by ustalić podział polskich terytoriów między siebie. W celu ratowania reszty kraju 3 maja 1791 roku zostaje podpisana pierwsza w Europie, a druga na świecie konstytucja. Nie spodobało się to jednak magnatom, którym nowe reformy nie były na rękę. Potocki, Rzewuski i Branicki ruszają do Petersburgu, gdzie utworzona zostaje konfederacja, choć oficjalna wersja brzmiała, że miało to miejsce w Targowicy. Caryca Katarzyna II wysyła na Polskę 100-tysięczną armię, wojsko polskie ponosi klęskę i zdrajcy przywracają stare porządki. W 1793 roku odbywa się kolejny rozbiór Polski, w którym udział biorą Rosja i Prusy. Rok później na rynku krakowskim Tadeusz Kościuszko składa uroczystą przysięgę wzywając do powstania. Mimo początkowych zwycięstw kończy się ono upadkiem. Jeszcze w tym samych roku dochodzi do trzeciego, ostatniego rozbioru. Polska znika z map Europy, lecz nie z serc Polaków. Na emigracji, przy boku Napoleona Bonapartego, utworzone zostają Legiony Polskie we Włoszech mające nadzieję wyzwolić choć część Rzeczpospolitej. W 1807 roku nadzeje te się spełniają kiedy z ziem II i III rozbioru pruskiego powstaje Księstwo Warszawskie z nadaną kostytucją. Po klęsce Bonapartego, w 1815 r. na Kongresie Wiedeńskim powstaje Królestwo Polskie zależne od Rosji. Szybko okazuje się, że konstytucja nie będzie przestrzegana. Cenzura, znęcanie się nad żołnierzami przez księcia Kontantego oraz działania tajnej policji doprowadziły do tego, że w nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. wybucha kolejne powstanie. Tak samo jak poprzenie, mimo pomyślnemu początkowi, powstanie kończy się porażką. Prawie 10 tys. ludzi, w obawie przed represjami, musiało opuścić kraj. Osoby takie jak Adam Mickiewicz czy Freyderyk Chopin, żyli i sławili Polskę na cały świat. Polacy dzielą się na Czerwonych i Białych. Czerwoni chcą powstania, zaś Biali preferują bardziej ugodowe rozwiązania. Zapalnikiem stał się pomysł margrabii Aleksandra Wielkopolskiego “branka”, czyli przymusowy pobór do wojska rosyjskiego i w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. wybucha powstanie styczniowe, które potyka ten sam los co dwa poprzednie. Konsewkencjami było tysiące Polaków wywiezionych na Syberię, zaostrzona rusyfikacja oraz zmiana nazwy kraju na Kraj Nadwiślański. Po tym zdarzeniu Polacy zaczynają zaznaczać swoją obecność innymi sposobami niż walką mieczem. Osoby takie jak Jan Matejko, Henryk Sienkiewicz, Maria Konopniska czy Eliza Orzeszkowa swoimi dziełami przypominają rodakom o tożamości, tradycji oraz umacniają w nich ducha patriotyzmu. Przytoczyć tu można także historię dzieci z Wrześni, które odmówiły modlitwy z szkole w języku niemieckim lub Michała Drzymałę, który omijając przepisy zakazujące budowy domu zamieszkał w wozie cyrkowym. Największą rolę w drodze do nieodległości odgrywa I wojna światowa podczas której nasi zaborcy uznają sprawę polską wydając Akt 5 listopada. Nawet prezydent USA w swym orędziu poświęca tej sprawie jeden z 14. punktów. Po zakończonej wojnie podczas Konferencji Pokojowej w Paryży sprawa polska zostaje doprecyzowana i Polska po ponad 120-stu latach wraca na mapę Europy.
Podziwiam i dziękuję wszystkim osobą, które walczyły na wiele różnych sposobów o Polskę i mimo wielu niepowodzeń nie zapomniały o niej i nie odpuściły. Zdumiewające jest jak wielkie było wtedy poczucie patriotyzmu, przecież walczyły o kraj osoby, które nawet go nie pamiętały. Chociaż myślę, że Polacy tak mają, że kiedy trzeba to stają do walki ramię w ramię. Można to porównać do starszego rodzeństwa, które dokucza młodszemu, ale niech tylko ktoś inny spróbuje to zrobić a pożałuje.