Charakterystyka Macieja Dobrzyńskiego i Bartka Prusaka

Maciej Dobrzyński jest on postacią trzecioplanową „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. („Siedemdziesiąt dwa lata liczył Maciej, starzec dziarski, niskiego wzrostu, dawny konfederat barski.”) Najstarszy członek rodziny Dobrzyńskich, głowa rodu, należącego do szlachty zaściankowej, która stanem majątkowym niewiele różniła się od chłopów. („Zwykli byli Dobrzyńscy żyć o łatwym chlebie. Teraz zmuszeni sami pracować na siebie jako zaciężne chłopstwo! Tylko że siermięgi nie noszą, lecz kapoty białe w czarne pręgi, a w niedzielę kontusze.

Maciej Dobrzyński jest on postacią trzecioplanową „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. („Siedemdziesiąt dwa lata liczył Maciej, starzec dziarski, niskiego wzrostu, dawny konfederat barski.”) Najstarszy członek rodziny Dobrzyńskich, głowa rodu, należącego do szlachty zaściankowej, która stanem majątkowym niewiele różniła się od chłopów. („Zwykli byli Dobrzyńscy żyć o łatwym chlebie. Teraz zmuszeni sami pracować na siebie jako zaciężne chłopstwo! Tylko że siermięgi nie noszą, lecz kapoty białe w czarne pręgi, a w niedzielę kontusze.”) Dobrzyński swą odrębność zaznaczali strojem szlacheckim. Pochodzili z Mazur, na Litwie nadal pielęgnowali mazurską mowę i zwyczaje.

Bohater miał wiele przydomków. Zwany był: Kurkiem na kościele („I stąd to, że przechodził partii tak wiele, nazywany był dawniej Kurkiem na kościele, że jak kurek za wiatrem chorągiewkę zwracał”), Zabokiem („Na wspomnienie Moskala zawsze rękę zwracał na lewy bok, zapewne Rózeczki swej macał, i stąd był nazywany powszechnie zabokiem”) albo też Królikiem („Toż Królikiem Dobrzyńscy mianują go sami”)

Maciej Dobrzyński cieszy się ogromnym szacunkiem wśród szlachty, jest dla wszystkich ważnym autorytetem. Każdy z bohaterów liczy się z jego zdaniem. Jednak starzec poucza i udziela rad tylko w wyjątkowo ważnych sprawach, a gdy to robi, mówi mądrze, ale i krótko i zwięźle. („Nie działo się w Dobrzynie nic bez Maćka rady. […] Rady rzadko udzielał i nie lada komu, ledwie w niezmiernie ważnych sporach lub umowach. Pytany, wyrzekł zdanie i w niewielu słowach.”) Macieja Dobrzyńskiego cechuje roztropność i ostrożność. W sprawie powstania narodowego zalecał spokój i rozwagę – namawiał, by z działaniem poczekać aż do przyjazdu Księdza Robaka, posłać za granicę szpiegów, którzy rozeznaliby się w sytuacji międzynarodowej, a także po cichu uzbrajać całą okolicę. Był także przeciwnikiem napaści na Soplicowo, widział w tym osobistą urazę Gerwazego i Hrabiego, a także ukazywał bezsens i niszczycielską moc tego konfliktu między szlachcicami. Maciek pomaga Robakowi ratować zajęty dwór, co świadczy o jego odwadze, a sposób tej pomocy o jego pomysłowości – Dobrzyński wjeżdża do Soplicowa przebrany za chłopa, na wozie wioząc ukryta broń.

Szlachcic posiada bogatą przeszłość żołnierską. Brał udział w konfederacji barskiej i powstaniu kościuszkowskim, przez pewien czas był stronnikiem królewskim, jednak po konfederacji targowickiej znów zmienił obóz. Dobrzyński był waleczny, dobrze czuł się w ferworze walki. Nienawidził Rosjan, na ich widok dostawał białej gorączki. („I że nigdy z moskiewską partyją nie trzymał; na sam widok Moskala pienił się i zżymał.”) W okresie zaboru, aby przypadkiem nie natknąć się na Moskala, praktycznie w ogóle nie wychodził z domu. Świadczy to o jego niezwykłej impulsywności i zawziętości.

Bohater jest wzorem polskiego szlachcica-patrioty. Jest on przywiązany do polskiej tradycji, kultury, obyczajów, choć nieco idealizuje przeszłość szlachecką. Starzec krytykuje zwyczaje i modę francuską, które zaczęły przyjmować się wśród polskiej szlachty. Na widok Rejenta w stroju obcego pochodzenia, bulwersuje się i opuszcza biesiadę. („Dobrzyński tylko dwakroć wyrzekł głośno: <Głupi!> I tak strasznie zgorszył się z Rejenta przebrania, że zaraz wstał od stołu i bez pożegnania wymknąwszy się, wsiadł na koń, wrócił do zaścianka”)

Maćka cechuje także niesplamiony honor. Podczas walk pod wodzę generała Jasińskiego szlachcic rzucił się na ratunek swojemu współtowarzyszowi – Pociejowi. Ten chcąc Zabokowi wynagrodzić jego męstwo, odwagę i poświęcenie, postanowił dać mu folwark i rocznie przekazywać tysiąc złotych. Jednak Dobrzyński nie przyjął ani ziem, ani płacy. Odpisał on Pociejowi: „Niech Pociej Macieja, a nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja.” Bohater wrócił do domu, gdzie dalej utrzymywał się z pracy własnych rąk – sprawował ule dla pszczół, lekarstwa dla bydła, sprzedawał na targu upolowaną przez siebie zwierzynę.

Bartek Prusak także należy do rodu Dobrzyńskich. Nazywany żartobliwie Prusakiem, gdyż szczerze nienawidził Niemców. („Nazywany był Prusakiem od swych spółrodaków przez żart, bo nienawidził okropnie Prusaków.”) Szlachcic jest już w podeszłym wieku. W młodości dużo podróżował, zwiedził wiele miejsc. Czytał także dużo gazet i był obeznany w sytuacji politycznej. („W podróżach swych dalekich wiele zwiedził świata; gazet pilny czytelnik, polityki świadom.”)

Prusak brał udział w powstaniu wielkopolskim, które skończyło się zwycięstwem Polaków i wygnaniem Niemców. Chwali on Francuzów i Napoleona, pragnie walki z Moskalami, jednak jest rozważny, chce wiedzieć z kim i o co będzie walczył. Nie jest z kolei za napaścią na Soplicowo, próbuje odwieść szlachtę od tego pomysłu. Wymienia zasługi i zalety Sędziego, przekonuje o bezcelowości mieszania się w konflikt Sopliców i Horeszków.

Bartek Prusak jest także patriotą przywiązanym do kultury polskiej. Szlachcic właśnie w Soplicowie widzi ostoję dla ducha polskości – „Ilekroć z Prus powracam, chcąc zmyć się z niemczyzny wpadam do Soplicowa jak w centrum polszczyzny: tam się człowiek napije, nadysze Ojczyzny!”

Obaj bohaterowie należą do rodu Dobrzyńskich, są szlachtą zaściankową. Zarówno Maciej, jak i Bartek Prusak miłują ojczyznę i chcą odzyskać niepodległość, jednak są rozważni w swoich działaniach.