
Realizacja realizmu magicznego w powieści Wiele demonów Jerzego Pilcha
Przy próbie wskazania praktycznego wykorzystania realizmu magicznego w literaturze należy być niezwykle ostrożnym i świadomym niejednoznaczności tego terminu. Samo pojęcie realizmu magicznego pojawiło się po raz pierwszy w kontekście malarstwa w książce Postekspresjonizm. Realizm magiczny (1925) autorstwa niemieckiego historyka sztuki Franza Roha. Słowo „realizm” sugeruje zamiar odwzorowania rzeczywistości, zaś drugi człon, „magiczny”, głębokie rzeczywistości osadzenie w magii. To zdaje się odróżniać omawiany prąd od fantastyki. To co istotne, realismo mágico swoją popularność zawdzięcza tak zwanemu „boomowi” na literaturę iberoamerykańską, który miał miejsce w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku.
Przy próbie wskazania praktycznego wykorzystania realizmu magicznego w literaturze należy być niezwykle ostrożnym i świadomym niejednoznaczności tego terminu. Samo pojęcie realizmu magicznego pojawiło się po raz pierwszy w kontekście malarstwa w książce Postekspresjonizm. Realizm magiczny (1925) autorstwa niemieckiego historyka sztuki Franza Roha. Słowo „realizm” sugeruje zamiar odwzorowania rzeczywistości, zaś drugi człon, „magiczny”, głębokie rzeczywistości osadzenie w magii. To zdaje się odróżniać omawiany prąd od fantastyki. To co istotne, realismo mágico swoją popularność zawdzięcza tak zwanemu „boomowi” na literaturę iberoamerykańską, który miał miejsce w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Uważam, że miał idealne warunki do rozwoju na gruncie tradycyjnych wierzeń oraz diametralnie odmiennej od europejskiej rzeczywistości, jednak nie wyzbytej silnych wpływów (można powiedzieć, że starły się dwie cywilizacje, co skutkowało połączeniem wzorców europejskich z kulturą regionu). Warto także zwrócić uwagę, iż tam, gdzie de facto realizm magiczny miał swój początek, współcześnie nie jest wykorzystywany. Pewne elementy realizmu magicznego można zauważyć w twórczości Franza Kafki, Michaiła Bułhakowa czy Bruna Schultza, jednak należy zastanowić się, czy nie zaklasyfikowaliśmy ich zbyt ochoczo, kiedy w bliżej im do literatury fantastycznej czy nawet surrealistycznej. Fantastyka różni się od realizmu magicznego przede wszystkim tym, że tworzy odrębną rzeczywistość. Polscy badacze traktowali realizm magiczny z pewnym przymrużeniem oka, dlatego też niezbędne jest odwoływanie się do literaturoznawców zagranicznych. Jednym z rodzimych badaczów zajmujących się zjawiskiem, był Adam Elbanowski, który opublikował artykuł Marquez: od realizmu magicznego do ironii magicznej, który ukazał się na łamach Literatury na świecie. Za nim przytaczam słowa Luisa Leala:
[Realizm magiczny] nie może być utożsamiany ani z surrealizmem, ani z literaturą fantastyczną, ponieważ „realizm magiczny” nie posługuje się motywami onirycznymi jak surrealizm, nie deformuje rzeczywistości, ani nie tworzy światów wyobraźni jak fantastyka czy science fiction .
Także według definicji Elbanowskiego, „istota realizmu magicznego sprowadza się do współdziałania dwóch elementów – realności i magii – które nie są przeciwieństwem, lecz jednością” . Oznacza to, że magia występuje jako nierozerwalny element świata przedstawionego, jednak w tym świecie należy do sfery realnej i w tej sferze jest osadzona. Można powiedzieć, że są to połączone dwie rzeczywistości, co według Tatiany Stepnowskiej przypomina realizm socjalistyczny . Dodaje, że „elementy magiczne zastąpione zostały graniczącą z magią fascynacją utopijną ideologią komunizmu, co spowodowało odejście w świecie przedstawionym utworów socrealistycznych od powszechnej w realizmie dziewiętnastowiecznym prawdy życia i zachowanie jedynie prawdopodobieństwa form życia” . Analogicznie więc jak w przypadku realizmu magicznego, gdzie istotnie zostają zachowane prawdopodobieństwa form życia.
Jak widać pojęcie realizmu magicznego jest stosunkowo szerokie. Henryk Markiewicz uznaje, że można w nim pomieścić zjawiska bardzo różnorodne, między innymi próby odtworzenia archaicznego myślenia mitycznego (wiąże się to iberoamerykańskim postrzeganiem literatury realistyczno-magicznej, gdzie z ech tradycji rdzennych ludów rodził się świat przedstawiony) .
Jak w nurt realizmu magicznego wpisuje się powieść Wiele demonów autorstwa Jerzego Pilcha? Świat przedstawiony, forma życia, jest prawdopodobna, realna. Miejscem akcji jest położone na Śląsku Cieszyńskim miasteczko Sigła. Pilch oczywiście zakamuflował w ten sposób rodzinną Wisłę. Tradycje i mity charakterystyczne dla mieszkańców Ameryki Południowej zostały zastąpione wierzeniami luterańskimi. Mimo że są one bliższe polskiemu odbiorcy, wciąż pozostają stosunkowo egzotyczne. Sam ich opis może wprowadzać atmosferę magiczności. Na tej podstawie można byłoby uznać Wiele demonów za powieść realistyczną, ponieważ to miejsce jest tak niezwykłe, iż tworzy atmosferę magiczności. Rzeczywistość, w której na porządku dziennym są zdarzenia niezwykłe. Warto też zwrócić uwagę na to, iż wiele opisów pozostaje statycznymi, co przywołany przez Tomasza Pindela w książce Zjawy, szaleństwo i śmierć. Fantastyka i realizm magiczny w literaturze hispanoamerykańskiej Wieland Schemied uznaje za jedno z założeń malarstwa realistyczno-magicznego (oczywiście przenoszę to na grunt literacki) .
Jednym z najczytelniejszych dowodów na występowanie realizmu magicznego w powieści Pilcha jest postać listonosza Fryderyka Moitscheka, który jak narrator wskazuje już w pierwszym akapicie historii, „znał sekret ludzkiego życia, wiedział, ku czemu zmierzamy i co będzie po śmierci. Wierzyła w niego tylko garstka, choć wszystko, co głosił, a raczej wszystko co odczytywał z grubego skoroszytu, zgadzało się co do joty” . Pojawiają się tu przynajmniej trzy interesujące szczegóły: postać Fryca Moitscheka, jego skoroszyt oraz stosunek mieszkańców Sigły do działań niezwykłego listonosza.
Listonosz jest w stanie przewidzieć śmierć, chorobę czy ozdrowienie, przepowiedzieć pogodę, wynik meczu piłkarskiego, wojnę i pokój, a także układ granic państw po konfliktach. Potrafi zapanować na zwierzętami, wygnać ducha czy nawet zmniejszyć fizyczny rozmiar trumny. Przy tym nikt nie widział go jedzącego czy oddającego się innym biologicznym aspektom życia. Narrator zastanawia się nawet czy Fryc nie jest duchem . Przepowiednie odczytywał z grubego skoroszytu, który także pełni funkcję magiczną. Postać listonosza nasuwa na myśl skojarzenie z fałszywym prorokiem. Kim jest w rzeczywistości pozostaje kwestią wiary mieszkańców Sigły, co z punktu rozważań nad realizacją przez powieść całości lub elementów nurtu realistyczno-magicznego może być kluczowe.
W listonosza wierzy garstka ludzi, co wskazuje na wewnątrztekstowy podział. I choć czynów cudownych nie można mu odmówić (niektóre nie podlegają próbom racjonalnego wytłumaczenia), to nie przekonuje wszystkich sąsiadów. Mimo to jego dzieła są osadzone w świecie przedstawionym. Nie można ich uznać za modyfikacje rzeczywistości. Bohaterowie cudów doświadczają i nawet najbardziej zajadli przeciwnicy muszą je uznać, przez co zaakceptować „magiczność” Moitscheka (postać Pastora, który prosi Fryca o pomoc w odnalezieniu córki). Istotny także jest stosunek narratora, który wierzy w moce listonosza i jednocześnie jest jednym z mieszkańców Sigły, co stawia go w uprzywilejowanej pozycji wypowiedzenia subiektywnego sądu na temat kontrowersyjnej postaci.
Warto także wspomnieć o wierze i przesądach mieszkańców Sigły. Przeciwnicy Fryca stawiają do niego w opozycji Boga i Syna Bożego, ponieważ wiara jest wyjątkowo głęboko zakorzeniona w ludzie. Działania Fryca w zależności od interpretacji zdawały się postacie boskie potwierdzać lub obalać. Występuje tu więc albo realizacja wierzenia, albo jego podważenie. Jeżeli chodzi o przesądy, wydają się konkretyzować niezależnie, tak jak zabobon dotyczący płonącego wozu drabiniastego w wigilię ślubów.
Uważam, że na tej podstawie można uznać Wiele demonów Jerzego Pilcha za powieść realizującą elementy realizmu magicznego, jednak w sposób nieco odmienny, od tego do którego czytelnik jest przywiązany. Historia jest osadzona w znanych nam polskich realiach. Z naszymi wierzeniami i tradycjami, w których mimo szeroko rozumianej „swojskości” występuje pewna egzotyka i magia.
