
W kręgu rycerstwa i rycerskości
Historia rycerstwa rozpoczęła się we wczesnym średniowieczu, w czasach, kiedy ludy Wschodu zajęły Półwysep Iberyjski i przekształciły chrześcijańską krainę w państwo islamskie. Podbicie Hiszpanii miało charakter wojny religijnej, której przyświecał jeden cel: szerzenie islamu. Obawa przed inwazją muzułmanów na hrabstwa południowofrancuskie i sąsiadujące z nimi państwo Franków skłoniła Karola Młota (majordom, najwyższy urzędnik frankijski, w latach 714 – 741 naczelny dowódca wojsk Franków, ojciec Pepina Małego) do stworzenia regularnych oddziałów konnego wojska, z których wykształciły się w ciągu wieków zastępy rycerstwa.
Historia rycerstwa rozpoczęła się we wczesnym średniowieczu, w czasach, kiedy ludy Wschodu zajęły Półwysep Iberyjski i przekształciły chrześcijańską krainę w państwo islamskie. Podbicie Hiszpanii miało charakter wojny religijnej, której przyświecał jeden cel: szerzenie islamu. Obawa przed inwazją muzułmanów na hrabstwa południowofrancuskie i sąsiadujące z nimi państwo Franków skłoniła Karola Młota (majordom, najwyższy urzędnik frankijski, w latach 714 – 741 naczelny dowódca wojsk Franków, ojciec Pepina Małego) do stworzenia regularnych oddziałów konnego wojska, z których wykształciły się w ciągu wieków zastępy rycerstwa. Była to warstwa wojowników, która wytworzyła swoisty styl życia, etykę i ceremoniał. Wychowanie chłopca na rycerza rozpoczynało się wcześnie. W wieku siedmiu lat dziecko zostawało paziem, co oznaczało, że chłopiec spod opieki kobiet przechodził do twardej szkoły mężczyzn. W wieku czternastu lat paź musiał opuścić dom rodzinny, by już jako giermek przez sześć, siedem lat pobierać nauki u innego rycerza. Po dostatecznym opanowaniu sztuk wojennych i pomyślnym przejściu przez próbę charakteru giermek mógł być pasowany na rycerza. Pierwotnie zwyczaj pasowania miał typowo świecki charakter. Z biegiem czasu z tego prostego aktu wykształciła się religijna ceremonia. Uroczystość rozpoczynała się przyodzianiem giermka w piękne szaty. Później młodzieńca wprowadzano do sali paradnej. Tam najdostojniejszy z obecnych rycerzy wręczał mu broń i ostrogi – akt ten stanowił właściwe pasowanie na rycerza. Na koniec wyruszano wspólnie do kościoła, w którym ksiądz święcił złożony na ołtarzu miecz i udzielał pasowanemu kościelnego błogosławieństwa. W trosce o postawę rycerzy opracowano reguły, według których powinni oni postępować. Autor jednej z ówczesnych ksiąg przypomina: „Baczcie pilnie na to, by posłusznym być panu swemu. Łupów nie łaknijcie, a żywota nie szczędźcie ku chwale króla. W słusznej sprawie jeno wojujcie, wrogów wiary w szczególności miejcie za nieprzyjaciół. Wżdy dobro niech u was będzie na pieczy, wdów i dzieci bądźcie tarczą. Poczynionych ślubów wierności w terminach wszelkich dochowujcie”. Kreowany przez literaturę ideał rycerskości jako dzielnej, pobożnej formy życia trwale naznaczył serca i umysły ludzi średniowiecza. Świetlani rycerze – bohater francuskiej bajki ludowej Parsifal, legendarny Tristan, król Artur, a także hrabia Roland, dowódca tylnej straży Franków podczas powrotu wojsk Karola Wielkiego z Hiszpanii – byli powszechnie uważani za wzory osobowe swoich czasów. Dziś nie ma już rycerzy – w ciągu XVI stulecia ostatni z nich na zawsze opuścili scenę wielkiego teatru historii. Zachowały się po nich różnorakie pamiątki: zamki, zbroje, broń, dzieła sztuki, przedmioty codziennego użytku, dokumenty i książki – świadectwa minionego świata, który z naszym nie ma już nic wspólnego. Czyżby był to już świat zapomniany? To zbyt pochopna opinia. Pamiętać bowiem trzeba, że rycerstwo było nie tylko zjawiskiem historycznym, ale także – a może nawet przede wszystkim – snem, marzeniem o człowieku takim, jakim powinien być. A ten sen o człowieku „rycerskim” nie jest jeszcze na szczęście wyśniony do końca. Na podstawie fragmentów książki Wolfganga Tarnowskiego, Rycerze, Wrocław 1995.
