Jak żyć ma człowiek? Kto, komu, jakich i jak udziela rad w Pieśni XI i w innych pieśniach Jana Kochanowskiego?

Ludzie od wieków zastanawiali się jaki jest przepis na szczęśliwe życie. Powstało wiele ideologii, wiele nurtów, najwięksi filozofowie próbowali stworzyć idealny wzorzec ludzkiego postępowania. Na pytanie „jak żyć?” w swoich pieśniach odpowiada także jeden z najwybitniejszych polskich poetów, Jan Kochanowski. W „Pieśni XI”, życiowych rad udziela mędrzec, filozof, człowiek, który dużo wie o życiu. Kieruje je do wszystkich ludzi, szczególnie tych cnotliwych. Pewność z jaką się wypowiada wskazuje na jego ogromne doświadczenie życiowe.

Ludzie od wieków zastanawiali się jaki jest przepis na szczęśliwe życie. Powstało wiele ideologii, wiele nurtów, najwięksi filozofowie próbowali stworzyć idealny wzorzec ludzkiego postępowania. Na pytanie „jak żyć?” w swoich pieśniach odpowiada także jeden z najwybitniejszych polskich poetów, Jan Kochanowski. W „Pieśni XI”, życiowych rad udziela mędrzec, filozof, człowiek, który dużo wie o życiu. Kieruje je do wszystkich ludzi, szczególnie tych cnotliwych. Pewność z jaką się wypowiada wskazuje na jego ogromne doświadczenie życiowe. Zachowania zalecane przez mędrca łączą w sobie elementy filozofii stoickiej i epikurejskiej. W pierwszej strofie podmiot liryczny mówi o tym, że w żadnej sytuacji nie możemy stracić kontroli nad swoimi emocjami. Musimy być zdystansowani do smutku i radości, niezależnie od okoliczności. Rady dawane tutaj przez nauczyciela są odzwierciedleniem filozofii stoickiej – tak jak jej twórca Zenon z Kition, podmiot liryczny nakazuje zachować stoicki spokój niezależnie od tego co nas spotyka. Wskazuje na poszukiwanie „złotego środka”. Wewnętrzną równowagę człowieka może pomóc zachować tylko cnota i rozum. Pomimo tego, konieczność bycia opanowanym człowiekiem nie przeszkadza w korzystaniu z uroków życia codziennego. Tutaj filozof radzi przestrzegać również epikurejską zasadę cieszenia się z małych rzeczy, chwytania dnia. Chwali sobie dobre jedzenie i rozrywkę. Wspomina o przyjaciołach, którzy są przecież do szczęścia niezbędni. Dużą rolę w odczuwaniu radości odgrywa również natura, która nas otacza, a w renesansie była traktowana jako ogromny dar od hojnego Boga, który stworzył świat i pozwala cieszyć się ludziom jego urokami, takimi jak m.in. wspomniane w pieśni przezroczyste strumienie czy jaworowe lasy. Z wszystkich tych rzeczy należy korzystać „póki wiek służy, a śmierć nie przyspieje”. Człowiek bowiem wobec śmierci jest bezsilny, nikt nie może się jej spodziewać, przychodzi niezapowiedziana, nieproszona. Ona nie wybiera, nie patrzy na sytuację majątkową czy pozycję społeczną. Poeta doctus, który jest podmiotem lirycznym wyjaśnia, że na każdego człowieka – „wiecznego wygnańca” przyjdzie kiedyś pora, dlatego powinien żyć rozsądnie, cnotliwie ale równocześnie nie zamartwiać się, a korzystać z życia. Kochanowski połączył stoickie i epikurejskie refleksje nad życiem, w starożytności czynił to Horacy, tym samym stworzył doktrynę zwaną horacjanizmem. Utwór ma charakter refleksyjny, zmusza adresata do zastanowienia się nad własnym życiem. Podmiot liryczny posługuje się perswazją, zwraca się bezpośrednio do odbiorcy i używa trybu rozkazującego. Również w innych pieśniach Jana Kochanowskiego pojawia się motyw sposobu postępowania w celu uzyskania szczęśliwego życia; tam również mędrzec i filozof daje wskazówki jak powinno się postępować. W Pieśni II „Serce roście” podmiot liryczny wzywa adresatów do radowania się, w myśl powiedzenia „w górę serca!”. Pierwsze trzy zwrotki ukazują proces przemian zachodzących w przyrodzie w ciągu roku. Przemiany te mają wpływ na uczucia człowieka. Odradzająca się przyroda sprawia, że również w ludziach odradza się chęć do życia, zaczynają na nowo dostrzegać piękno natury. Po części opisującej przyrodę myśli podmiotu lirycznego zaczynają krążyć wokół życia. Poeta nawiązuje w tym miejscu do stoicyzmu. Wyraża to w przekonaniu, iż celem ludzkiego życia jest szczęście, które osiągamy poprzez spokój ducha i czyste sumienie. Kochanowski prezentuje charakterystyczną dla renesansu postawę – człowiek powinien żyć w harmonii z naturą, która daje mu radość i nadzieję. W zakończeniu pieśni autor łączy filozofię stoicką z elementami filozofii epikurejskiej – należy we wszystkim zachować umiar, ale wykorzystywać również okazje i czas do zabawy.

Również Pieśń XII udziela odpowiedzi na pytanie „jak żyć?”.  W utworze tym autor szczególną uwagę poświęcił cnocie, którą stoicy uważali za wartość najwyższą i samowystarczalną. Jest ona najwyższą zaletą, przedmiotem zazdrości, nagrodą samą w sobie. Według podmiotu lirycznego cnotliwe życie i służba ojczyźnie jest gwarancją nieśmiertelności – nieba. Mądrość i czyste sumienie dają człowiekowi radość, gdyż nic nie jest w stanie odebrać mu cnoty, podczas gdy wartości materialne są nietrwałe i nieważne. 

Twórczość jakże wybitnego polskiego poety Jana Kochanowskiego jest ponadczasowa. Nawet teraz, w XXI w. możemy wykorzystywać jego cenne wskazówki dotyczące sposobu życia. Kochanowski, łącząc ze sobą dwie różne filozofie, stoicyzm i epikureizm staje się polską wersją postaci Horacego. Namawia do cnotliwego, spokojnego życia ale nie odrzuca epikurejskiego hedonizmu, czyli postawy dążącej do przyjemności. Wskazuje drogę, którą powinniśmy dążyć, aby osiągnąć wewnętrzną harmonię.