Bitwy nowożytne

Taktyka - bitwy (skład wojsk, dowódcy, przebieg, taktyka): Orsza (1514) Strony Walczące: wojska litewsko-polskie około 30 tysięcy żołnierzy wojska moskiewskie około 80 tysięcy żołnierzy Dowódcy Armii: Hetman Wieki Litewski Konstanty Ostrogski Iwan Czeladnin Taktyka wojsk polsko-litewskich Ostrogski zamierzał stoczyć bitwę obronno-zaczepną. W pierwszej jej fazie chciał związać jazdę moskiewską walką w centrum i osłabić ogniem piechoty. W dalszej kolejności Hetman Litewski chciał osłabić jazdę nieprzyjacielską ogniem rusznic i dział na prawym skrzydle, a następnie rozbić uderzeniami jazdy.

Taktyka - bitwy (skład wojsk, dowódcy, przebieg, taktyka): Orsza (1514) Strony Walczące: wojska litewsko-polskie około 30 tysięcy żołnierzy wojska moskiewskie około 80 tysięcy żołnierzy Dowódcy Armii: Hetman Wieki Litewski Konstanty Ostrogski Iwan Czeladnin Taktyka wojsk polsko-litewskich Ostrogski zamierzał stoczyć bitwę obronno-zaczepną. W pierwszej jej fazie chciał związać jazdę moskiewską walką w centrum i osłabić ogniem piechoty. W dalszej kolejności Hetman Litewski chciał osłabić jazdę nieprzyjacielską ogniem rusznic i dział na prawym skrzydle, a następnie rozbić uderzeniami jazdy. Decydującą rolę odegrać miał huf walny taktyka wojsk moskiewskich Wódz moskiewski zamierzał zaatakować armię królewską w czasie przeprawy przez rzekę lub też wyciągnąć ją na lewy brzeg Dniepru, otoczyć i zniszczyć. Czeladnin chciał wykorzystać nieprzejrzystość terenu (zagajniki, wąwozy) i obejść wojska Polsko-Litewskie z obu skrzydeł. Mimo mniejszej liczebności wojsk udało im się podstępem zwabić armię Czeladnina w zasadzkę przygotowaną w lesie. Zdezorientowali i rozbili tam oddziały wroga. Pawia (1525) Strony Walczące: Francja Armia Cesarska Król Francji, Franciszek I Walezjusz Wicekról Neapolu, Carlos de Lannoy przebieg W nocy 23/24.II sformowano kolumny marszowe armii cesarskiej, która miała obejść północne kolumny francuskie i wedrzeć się do parku myśliwskiego. Hiszpańscy saperzy stworzyli w murach trzy wyłomy. Frundsberg rozkazał swoim żołnierzom założyć białe koszule lub owinąć się papierem, aby mogli odróżniać się w ciemności od Francuzów. Za strażą przednią była piechota i kawaleria hiszpańska, trzecią kolumnę tworzyli niemieccy lancknechci. Franciszek I dopiero przed świtem dowiedział się o ataku wojsk cesarskich. Zaskoczenie było tak wielkie, że król zaczął koncentrować rozrzucone rozdziały. Artyleria zaczęła ostrzeliwać czworoboki lancknechtów, lecz – jak pisał później w liście Frundsberg - nie ponieśli wielkich strat. Jednocześnie artyleria cesarska rozpoczęła bombardowanie stanowisk francuskich. O wschodzie słońca Franciszek I zebrał jazdę rycerską – 1300 kopijników – i wraz z nimi pogalopował wzdłuż wschodniego muru parku i uderzył na tylną straż cesarską. Sam król stoczył pojedynek z markizem Sant Angelo. Franciszkowi I wraz z oddziałem jazdy udało się robić straż tylną i zaczęli spychać pozostałą jazdę hiszpańską. Grupy ocalałych francuskich żołnierzy uciekły do Pawii, wpadając na dopiero przybyły 5-tysięczny czworobok sprzymierzonych Szwajcarów. Frundsberg wysunął arkebuzerów, którzy zdziesiątkowali boczne szeregi szwajcarskie. Od przodu nadciągnęły trzy kolumny pikinierów niemieckich w liczbie 10 000. Zmasakrowali oni zarówno oddziały szwajcarskie, jak i ocalałych Francuzów. Jazda hiszpańska ścigała uciekających żołnierzy francuskich, dostrzegli także króla Franciszka I. Zgodnie z listami Frundsberga król zachowywał się bardzo dzielnie, lecz był bezsilny wobec przeważających sił cesarskich i został wzięty do niewoli. Pod murami Pawii Frundsberg wraz z lancknechtami i hiszpańską piechotą, która opuściła miasto, uderzył z lewego skrzydła na obóz francuski i od tyłu na oddziały Szwajcarów i Gaskonów. Dowodzona przez księcia d’Alençon straż tylna wycofała się za rzekę Ticino, niszcząc za sobą most. Obertyn (1531) Pomiędzy wojskami polskimi pod dowództwem hetmana wielkiego koronnego Jana Amora Tarnowskiego, a armią mołdawską , na której czele stał władca Mołdawii Piotr Raresz. STRONA POLSKA • Strona polska 4452 jazdy w 24 chorągwiach (20 chorągwi miało charakter husarski, a pozostałe 4 – strzelczy) i jednym oddziale strażniczym (w tym: 725 kopijników, 2502 husarzy i 1225 strzelców). • 1167 piechoty w 10 rotach (1 135 drabów: piechurzy, strzelcy, halabardnicy i pikinierzy; oraz 32 jeźdźców). • 12 dział z 29 dobrze wyszkolonymi kanonierami. • tabor złożony z 300 ciężkich czterokonnych wozów oraz czeladzi.

STRONA MOŁDAWSKA • około 17 000 lekkiej jazdy mołdawskiej (chorągwie hospodarskie i bojarskie oraz pospolite ruszenie, a także najemnicy). • 50 dział (20 dział oblężniczych i 30 dział polowych (m.in. organki)) i niewielka ilość piechoty do ich obsługi. Połock (1579) 11 sierpnia 1579 roku pod Połockiem stanęła armia Stefana Batorego rozpoczynając dwudziestodniowe oblężenie, zakończone zdobyciem największej twierdzy nad Dźwiną. Zdobycie Połocka przez armię Korony i Litwy było sukcesem w zmaganiach z Moskwą, otworzyło drogę do Inflant i zahamowania potęgi Iwana IV Groźnego. Przebieg Pierwszego dnia oblężenia stanęło około 35 tys ludzi. Wojska stanęły w porządku według kryterium narodowościowego, od prawego brzegu Dźwiny obóz węgierski stanął naprzeciw Zapołocia. Tuż za mostem przy samej Dźwinie stanęła piechota a na lewo od niej jazda węgierska pod komendą Kaspra Bekiesza. Na prawym brzegu Połoty stanęli Litwini pod komendą Mikołaja i Krzysztofa Radziwiłłów. Pierwszy obóz litewski, w którym stanęły roty zaciężne przybrały kształt placu otoczonego kołem przez namioty. Namioty ochotników litewskich i pocztów magnackich rozrzucone osobno, zajęły przestrzeń wzdłuż lasu aż do cerkwi. Na południe od cerkwi stanęła jazda nadworna dowodzona przez Jana Zborowskiego. Na lewym brzegu Połoty stanął obóz Polski oraz wszystkie spóźnione oddziały Polskie. Na lewo od obozu Polskiego nad samą Dźwiną był obóz niemiecki dowodzony przez Krzysztofa Rozraźewskiego, do oddziału później dołączył 500 żołnierzy margrabiego Jerzego Fryderyka Hohenzollerna. Pierwszym celem armii oblężniczej stało się Zapołocie. Ostrzeliwano go z dwóch stron. Bombardowanie Zapołocia było tak skuteczne, że 12 sierpnia dowódcy moskiewscy podpalili w kilku miejscach miasto, które wg nich było stracone. Bekiesz postanowił podsunąć się pod samą Połotę oddzielającą go od zachodnich wałów Zamku Wysokiego, który stał się celem działań. Odległość armat od wałów Zamku Wysokiego wynosiła 200-250 m. Szczególnie niebezpieczne były działa moskiewskie ustawione na najwyższych wieżach wznoszących się na dziedzińcach obu zamków połockich. Jako pierwsi odczuli to inżynierowie królewscy. Jan Barnemisza wzniósł na Połocie trzy mosty. Dwa z nich zostały zniszczone przez działa moskiewskie lub przez wzbierającą rzekę. Artyleria polska i węgierska dzień w dzień strzelała do wałów bez większych sukcesów. Batory widząc nieskuteczność ostrzału wraz z dowódcami postanowił podpalić drewniane umocnienia. Król wyznaczył nagrodę dla tego, który zdoła podłożyć ogień. Podpalenie nie przyniosło rezultatów ponieważ było gaszone przez mieszkańców. Ponowiono próbę podpalenia, który stracił ogromną część narożnika zamkowego. Batory kazał obserwować pozycje przeciwnika. Grupa żołnierzy ruszyła aby zniszczyć wzmocnienia zamku Wysokiego, akcje rozpoczęli Węgrzy a za nimi piechota polska i wtargnęli na zamek. 30 sierpnia około południa dowódcy moskiewscy przyjęli przed wałami polskiego posłańca. Ostatecznie zgodzili się na kapitulacje za cenę zachowania życia. Batory wysłał kilku Polaków i Węgrów do odebrania i zabezpieczenia zdobyczy. Warunki były tak łagodne, że wzbudzały zdumienie carskich poddanych. W niewoli zatrzymano starszyznę a pozostałym pozostawiono wolny wybór. Byczyna (1588) Strony konfliktu: Austria + polscy stronnicy Maksymiliana Habsburga Rzeczpospolita Arcyksiążę Maksymilian Habsburg Hetman wielki koronny Jan Zamoyski Przebieg Wiadomo, że Maksymilian obserwował przebieg bitwy ze wzgórza. W nocy 24 stycznia oddziały Maksymiliana zajęły pozycje na wschód od Byczyny przy trakcie królewskim do Polski. Zamoyski postanowił obejść lewe skrzydło przeciwnika, co umożliwiła silna mgła. Kiedy arcyksiążę zorientował się , że jego armia może być odcięta od Byczyny postanowił atakować. Bitwę rozpoczęli jednak hetmańscy harcownicy pod dowództwem Andrzeja Karchowskiego. Wywabili z szyku pierwszy rzut przeciwnika. Zamoyski widząc to rzucił do ataku na lewe skrzydło Habsburga kozaków Hołubka oraz lekką jazdą Przerębskiego i młodego Jana Zamoyskiego. Mimo dużych strat związali oni niemieckich konnych arkebuzerów oraz sprowokowali samorzutny atak dalszych oddziałów (w tym kawalerii morawskiej). Na centrum hetmańskich wojsk uderzyła też jazda Stadnickiego. Zamoyski rzucił do kontrataku husarię Sobockiego, Grudzińskiego, Bykowskiego i Karkowskiego. Rozbili oni arkebuzerów (którzy lekkomyślnie przeszli do szarży na białą broń) oraz oddziały Stadnickiego. Dopiero kontratak niemieckiej rajtarii i rezerwy arkebuzerów powstrzymuje Polaków. Tymczasem hetman rzuca piechotę Wybranowskiego na niemieckich i śląskich piechurów stojących w centrum szyku przeciwnika. Polacy skutecznie związali roty przeciwnika uniemożliwiając jakikolwiek manewr. Maksymilian zaczął tracić kontrolę nad armią co natychmiast wykorzystał Zamoyski. Do ataku ruszyła husaria Ligęzy z centrum i kozacy z prawego skrzydła. Z lewego ruszyli husarze Pękosławskiego i kozacy Stanisława Żółkiewskiego. Dzielnie dotąd walcząca jazda niemiecka zaczęła się łamać. Do rozstrzygnięcia doszło na polskim lewym skrzydle. Za chorągwią Zygmunta Batorego ruszyła tam do ataku piechota węgierska w sile przeszło 1500 ludzi. Dowodził nią Albert Kiraly, dawny oficer króla Stefana. Na drodze stanęło mu około 600 piechurów morawskich oraz Polaków Stadnickiego. Zostali jednak szybko odrzuceni. Maksymilian nakazał kontratak, który wykonało 500 węgierskich husarzy Prepostvaryego. Rozbili oni chorągiew Zygmunta Batorego i wprowadzili zamęt w szykach piechoty. Sytuację opanowała osobista interwencja Zamoyskiego. Hetman rzucił do ataku przeszło 1200 husarzy z drugiej i trzeciej linii lewego skrzydła. Uderzeniem z flanki roznieśli oni jazdę Prepostvaryego. Widząc załamanie Węgrów zaczęła się cofać niemiecka jazda z centrum. Pociągnęła ona za sobą resztę habsburskiej armii, która w panice zaczęła uciekać w kierunku Byczyny. Arcyksiążę z nadworną rajtarią wycofał się do miasta, w którym starał się zebrać niedobitki swoich oddziałów. Zamoyski natychmiast otoczył Byczynę swoim wojskiem i rozpoczął ostrzał artyleryjski. Atak piechoty węgierskiej został wprawdzie odparty, ale wstrząśnięty nim Maksymilian postanowił rankiem 25 stycznia poddać się. Bitwa pod Byczyną była bitwą przede wszystkim jazdy, a więc trwała krótko - od godziny do dwóch godzin.