Wydarzenia XXI

Początek nowego roku kalendarzowego, stanowi doskonały czas na przeprowadzenie analizy i podsumowania wydarzeń zaistniałych w przeciągu ubiegłych dwunastu miesięcy. Wyodrębnienie istotnych zdarzeń na poziomie międzynarodowym oraz ich eksploracja, pozwoli uzyskać własną ocenę jak również zarys skutków zaistniałych wydarzeń w przyszłym roku. Wpływ na konsekwencje podjętych działań mają przede wszystkim gracze areny międzynarodowej. Podejmowane przez nich ruchy i decyzje stanowią często element ich własnej, długofalowej strategii działania, której celem jest realizacja własnych interesów.

Początek nowego roku kalendarzowego, stanowi doskonały czas na przeprowadzenie analizy i podsumowania wydarzeń zaistniałych w przeciągu ubiegłych dwunastu miesięcy. Wyodrębnienie istotnych zdarzeń na poziomie międzynarodowym oraz ich eksploracja, pozwoli uzyskać własną ocenę jak również zarys skutków zaistniałych wydarzeń w przyszłym roku. Wpływ na konsekwencje podjętych działań mają przede wszystkim gracze areny międzynarodowej. Podejmowane przez nich ruchy i decyzje stanowią często element ich własnej, długofalowej strategii działania, której celem jest realizacja własnych interesów. Wskazane jest więc podkreślenie wpływu zdarzeń z przeszłego roku na nadchodzące lata. Pierwszym zasługującym na wyróżnienie wydarzeniem jest nawiązanie porozumienia w sprawie programu nuklearnego, zawartego między Iranem a grupą sześciu państw do której należą: Stany Zjednoczone, Federacja Rosyjska, Chińska Republika Ludowa, Wielka Brytania, Francja, Niemcy. W wyniku zawartego konsensusu, strona irańska wyraziła zgodę na tzw. Wzbogacenie uranu do 3,67 %. Wykonanie tego punktu, skutkuje sparaliżowaniem idei budowy broni atomowej. Związane jest to z faktem, iż do utworzenia bomby atomowej konieczne jest wzbogacenie uranu do 90%. Warto podkreślić iż ten warunek zapewniania Iranowi kontynuacje własnego programu atomowego przy jednoczesnym zminimalizowaniu ryzyka budowy bomby atomowej przez ten kraj. Druga strona uzyskuje w ten sposób przeświadczenie, iż nie dojdzie do skonstruowania broni masowej zagłady. Drugim elementem porozumienia jest redukcja ilości wirówek . Stanowisko dotyczące tej kwestii w Stanach Zjednoczonych było podzielone. Partia Republikanów chciała by ilość wirówek Teheranu wyniosła zero, natomiast wobec decyzji Baracka Obamy zyskał ich 6500 . Trzecim elementem porozumienia jest zmniejszenie zapasów Uranu z 10 000 kg do 300 kg strony irańskiej. Spełnienie tego warunku przez Iran doprowadził do zwiększenia jego zaufania dla Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA), której celem jest propagowanie pokojowego wykorzystania energii atomowej. Ponad to Iran, w porozumieniu zgodził się na przeprowadzenie inspekcji w obiektach nuklearnych, uniemożlwiający tym samym wyprodukowanie broni bez wiedzy międzynarodowych inspektorów. Spełnienie przez Iran przytoczonych wyżej warunków, doprowadzi do stopniowego zniesienia sankcji przez grupę sześciu państw i na jego powrót na arenę międzynarodową. Doprowadzi to do wzrostu gospodarczo-ekonomicznego Iranu. Szczególnie przez wejście Iranu na rynek surowców energetycznych. Całość założeń porozumienia w sprawie programu nuklearnego bez wątpienia dobrze brzmi ze strony teoretycznej, jednakże wdrożenie i spełnienie ram programu budzi kontrowersje. Szczególne znaczenie mają tu stosunki irańsko-izraelskie. Iran nie uznaje bowiem państwa izraelskiego, powoduje to szczególnie napięte stosunki między obojgiem państw. Swoje przeciwne stanowisko dla Izraela wyraża dość jawnie i to może okazać się punktem zapalnym do zaognienia konfliktu. Wypowiedz jednego z generałów Iranu: „zdecydowanie zniszczymy Izrael. Czekamy na ich atak, aby zniszczyć ich do 25 lat" , potwierdza powyższą hipotezę. Co więcej, zniszczenie Izraela stanowi jeden z elementów długofalowej strategii Iranu, dlatego moim zdaniem zmniejszenie: wzbogacenia uranu, ilości wirówek może okazać się skuteczne tylko przez jakiś czas. Ograniczenie wykorzystania uranu stawowi dobre rozwiązanie, jednakże musimy brać możliwość złamania prawa w tym zakresie przez Iran. Rzetelność i stronniczość obserwatorów międzynarodowych może być rozpatrywana dwojako. Ryzyko związane z użyciem broni masowego rażenia jest według mnie zbyt duże by iść w tym zakresie na ustępstwa. Ówczesna Strategia Bezpieczeństwa Narodowego z 2010 autorstwa Baracka Obamy, prezydenta Stanów Zjednoczonych, w swoich ramach stawia na dyplomację. Jest to zauważalne właśnie w relacjach Stany Zjednoczone-Iran. Powrót, dzięki Barackowi Obamie, Iranu na arenę międzynarodową oraz zniesienie sankcji, bez wątpienia przyczyni się do wzrostu gospodarczo-ekonomicznego tego państwa. Iran dzięki temu może dalej skutecznie i intensywnie wspierać zjawisko terroryzmu . Po wydarzeniach z 11 września 2001 roku, przedstawiciele al-Kaidy schronili się właśnie na terytorium Iranu. Wśród nich był przyszły dowódca al.-kaidy w Iraku. Irańskie wsparcie dotyczy głównie dostępu do broni jak również organizacji szkoleń . Pozostawienie Iranowi jakiejkolwiek możliwości rozwinięcia i osiągnięcia broni atomowej może doprowadzić do zaistnienia sytuacji w której pod Irańskim parasolem ochronnym, znajdą się działania terrorystyczne. Wszystko to doprowadza mnie do przekonania że Iran musi zostać pozbawiony możliwości stworzenia i budowania własnego potencjału nuklearnego. Ryzyko zagrożenia jest zbyt duże i może doprowadzić do rozlewu krwi. Porozumienie nuklearne określa ramy ograniczeń, jednakże czy zostaną one należycie wypełnione i czy przyniosą więcej korzyści niż strat oceni czas. Trudno jednak wyzbyć się wrażenia iż kraj, który jawnie deklaruje nienawiść wobec drugiego został zbyt pobłażliwe potraktowany, przez „światowego policjanta” którym są Stany Zjednoczone. Kolejnym wydarzeniem wyróżniającym się na tle 2015 roku są ataki terrorystyczne. W ubiegłym roku zauważamy nasilenie się tego zjawiska, szczególnie na terenie Francji. Pierwszy akt terrorystyczny został wymierzony w tygodnik „Charlie Hebdo”. Motywem działania sprawców była reakcja na opublikowanie obraźliwych religijnie karykatur Mahometa - proroka Islamu. Stanowiło to punkt zapalny dla działania religijnych ekstremistów. Pojęcie wolności słowa ukazuje się mieć swoje przykre konsekwencje. Redakcja „Charlie Hebdo” wielokrotnie dostawała pogróżki, a mimo to dalej drukowała budzące kontrowersje i obrażające artykuły oraz obrazki. Według mnie prędzej czy później musiało dość do reakcji ludzi dotkniętych obraźliwymi tekstami. Biorąc pod uwagę w szczególności środowiska nie uznające kompromisów, redakcja powinna rozważyć możliwy odwet ze stron oburzonych treścią publikowanych artykułów. Brak odpowiedniego poziomu zabezpieczeń spowodował obniżenie poziomu bezpieczeństwa całej redakcji i w rezultacie przyniósł swoje żniwo. W przyszłości drukowanie znieważających treści różnych grup społecznych powinno wiązać się z większym zapewnieniem ochrony dla jej autorów, wydawców i innych podmiotów w tym uczestniczących. Przypadek „Charlie Hebdo” stanowi więc nauczkę dla środowiska medialnego gdyż takie ataki mogą się powtarzać.