
Etykaocen pracowniczych ietyka kontroli
Etyka ocen pracowniczych i etyka kontroli 1. Etyka ocen pracowniczych. Waga zagadnienia przemawia za tym, że etyka administracji powinna zajmować się problematyką ocen pracowniczych. Istotnym postulatem ze strony etyki administracji administracyjnej jest opracowanie techniki ocen w ten sposób, aby dawały zgodny z rzeczywistością pogląd na ocenionego pracownika. Niedocenianie wartościowego pracownika, jak i wystawienie wspaniałej lub względnie dobrej opinii, próżniakowi lub rozrabiaczowi – nie godzi się z etyką. Dlatego propozycje etyki administracji sprowadzają się do zagwarantowania rzetelności ocen.
Etyka ocen pracowniczych i etyka kontroli
1. Etyka ocen pracowniczych.
Waga zagadnienia przemawia za tym, że etyka administracji powinna zajmować się problematyką ocen pracowniczych. Istotnym postulatem ze strony etyki administracji administracyjnej jest opracowanie techniki ocen w ten sposób, aby dawały zgodny z rzeczywistością pogląd na ocenionego pracownika. Niedocenianie wartościowego pracownika, jak i wystawienie wspaniałej lub względnie dobrej opinii, próżniakowi lub rozrabiaczowi – nie godzi się z etyką. Dlatego propozycje etyki administracji sprowadzają się do zagwarantowania rzetelności ocen. Oceny etycznie zaakceptowane są zarazem jedynymi , którzy czynią zadość postulatom prakseologii. Takie oceny mogą się przyczynić do systematycznego podnoszenia sprawność administracji. Spory dotyczące co etyka powinna oceniać doprowadziły do tego, że przeważył pogląd, iż zasadniczą podstawą ocen powinny być wyniki pracy. Każda praca daje jakieś wyniki (niekoniecznie pozytywne). Pojęcie „wyniki” często bywa oderwane od administracyjnej rzeczywistości np. poszczególny zespół pracowniczy , czy poszczególny pracownik stopnia wojewódzkiego lub naczelnego administracji państwowej otrzymał polecenie opracowanie okólnika , a polecenie to wykonał i okólnik po przejściu przez odpowiednią procedurę nabrał mocy urzędowej – niewątpliwie będzie to rozumiane jako wynik danego funkcjonariusza i jednostki, w której on jest zatrudniony. Rzeczywistość może bowiem wyglądać trojako : albo ten wynik nie ma żadnej wartości , gdyż objęta jego regulacją działalnością nie mając poza tym żadnego wpływu na administrowaną dziedzinę , albo wreszcie może tę dziedzinę usprawnić. Te trzy warianty nie mogą być jednakowo potraktowane jednakowo. Inna sytuacja : Pracownik otrzymał określone zadanie. Zostało one wykonane zgodnie z przepisami i zgodnie z poleceniem służbowego przełożonego. Zadanie wykonane zgodnie z przepisami może być poleceniem służbowego przełożonego, być wykonywana w sposób bardzo rozmaity , może stanowić przykład administracyjnego sabotażu , który stanie się zaprzeczeniem tego czym powinno być, albo przez pośrednie sytuacje może przynieść wyniki nie tylko pozytywne w wyższym stopniu niż tego oczekiwano. Powyższe przykłady można ująć tak : Skoro życie i okoliczności działalności uległy tak zasadniczej zmianie, muszą adekwatnie do tego ulec zmianie oceniania wyników pracy. Nie można oceniać „w ciemno” . Muszą być weryfikowane i mieć potwierdzenie faktu istnienia. W pierwszym okresie ocen pracowniczych brano pod uwagę cechy osobowe, zdarzało się tak, że wszyscy pracownicy danej instytucji czy urzędu otrzymywali wspaniałe oceny, a zatrudniająca ich instytucja pracowała słabo. Tak, więc wszyscy w arkuszach mieli wspaniałe oceny, lecz instytucja miała niezadowalające oceny. Właśnie po to są oceny pracownicze , aby poprawić naszą administrację. W części praktycznej ogólny zarys etyki w zastosowaniu np. do resortu oświaty i wychowania mógłby wyglądać następująco : wychodzimy z założenia, że każda prawidłowo pomyślana jednostka administracji powinna posiadać określony cel. Cel taki powinien posiadać każdy departament ministerstwa , kuratorium itd. Następna kwestią jest miernik wykonania tego zadania. Tym miernikiem z punktu widzenia z punktu widzenia ocen pracownika może być jedynie pozytywne, negatywne lub zerowa zmiana sytuacji jaka zaszła w tym jednym ogniwie dla obsługi którego istnieje cały resort : w ogniwie nauczyciel – uczeń, względnie nauczyciel – klasa. Dysponując jednym i wyczerpującym miernikiem działania resortu należy kolejno zbadać : a) stan na początku okresu oceny w interesującej nas relacji nauczyciel – uczeń; b) stan na końcu okresu objętego oceną; c) stwierdzić powstałe różnice. Zmiany oczywiście mogą się ujawnić różne. Nie tylko polepszenie lub pogorszenie, ale zahamowanie regresu następującego z przyczyn od resortu niezależnych, wyzyskanie lub niewyzyskanie okoliczności sprzyjających poprawie itd. Następny przykład : resort handlu wewnętrznego. Tu poszukiwanym ogniwem decydującym o sprawności działania resortu jest styk statystycznego klienta ze sklepem. Na pewno resort ten nie ma wpływu decydującego na to, czy półki sklepowe są puste czy zapełnione. Nie mniej ma on decydujący wpływ na prawidłowość rozdzielnictwa tego co jest , ma wpływ na kształt sieci placówek handlowych na uczciwą i rzetelną ich prace oraz na to, czy np. wykupienie towarów kartkowych będzie się odbywało sprawnie czy też dla klienteli będzie stanowić pasmo udręki. W każdej dziedzinie powinny być ustalone właściwe punkty strategiczne , w których ogniskuje się służebna rola administracji w stosunku do społeczeństwa i z nich wyprowadzić mierniki ocen dla pracowników danej dziedziny. Koncepcja ta wywoła burzę protestów albo może zmowę milczenia. Podniosą się liczne głosy wskazujące, że proponowana procedura ocen jest bardzo trudna. Niewątpliwie bez porównania łatwiejszą jest metoda oceny wyników pracy administracji na podstawie przeliczenia puszczonych w obieg papierków, ale praca administracji jest trudna, więc nie może być łatwą oceną jej rzeczywistych wyników. Z tym trzeba się pogodzić. Etyka administracji w żadnym przypadku nie może aprobować ocen, w których następuje zamazanie różnic między wynikami rzeczywistymi, pozytywnymi, rzeczywistymi negatywnymi a wynikami pozorującymi efekty nieistniejące. Tego bowiem rodzaju „oceny” nie usprawniają pracy administracji a dla pracowników stanowią raczej źródło demoralizacji niż zachęty do pracy.
- Etyka kontroli Z tym pojęciem wiąże się koncepcja „faktu kontrolnego”. Jest to stwierdzenie przez organ kontrolujący nieprawidłowości. Nieprawidłowość to wszystko co narusza obowiązujące przepisy i jest niezgodne z prawem. Koncepcja „faktu kontrolnego” polega na tym, że jedynym obowiązkiem kontrolującego (np. NIK) jest stwierdzenie faktów kontrolnych i zamieszczenie ich w protokole pokontrolnym wraz z ewentualnym wymienieniem winnych oraz wskazaniem na przyczyny uchybień. W protokole nie może być nic poza tym. Nauka o administrowaniu już od dawna podjęła walkę o tę koncepcje, wykazując zarówno z punktu widzenia sprawności, jak i etyki, jej szkodliwości. Etyka administracji uzasadnia swoje stanowisko, tym, że kontrola musi być sprawiedliwa i wiernie odzwierciedlać stan rzeczy w danej jednostce organizacyjnej. Kontrola przeprowadzona zgodnie z teorią faktu kontrolnego przedstawia w gorszym świetle jednostkę aktywną osiągającą sukcesy, a w lepszym tę, która tonie w nieróbstwie. Na przykładzie dwóch instytucji jedna instytucję oznaczamy symbolem A, drugą symbolem B. Załóżmy, że jednostka A będzie rozwijać inicjatywę i pomysłowość, pracować „na pełnych obrotach” i osiągać znaczące sukcesy. Druga zaś prowadzona przez kierownika lękliwego ,bez zapału i ambicji zawodowych, będzie do granic możliwości minimalizować swoją działalność , cofać się przed cieniem jakiegokolwiek wysiłku, a jeśli wysilać się intelektualnie, to jedynie w kierunku zdobywania „podkładek” na użytek spodziewanej kontroli. Oczywiście dzięki takiej postawie jednostka B będzie osiągać sukcesy niepomiernie mniejsze niż jednostka A, zaledwie utrzymując się na powierzchni życia. Jednostka A, aktywna i ambitna – ma poważne osiągnięcia. Ale o osiągnięciach w protokole się nie pisze. To przecież nie są fakty kontrolne. Nie ma o nich nawet najlżejsze wzmianki. Nawet jeśli chodzi o pewne potknięcia, nieuniknione w każdej działalności ludzkiej, to w liczbach absolutnych będzie ich miała znacznie więcej instytucja A niż instytucja B Będzie tak z przyczyn następujących: choćby nawet tych potknięć w stosunku do podejmowanych działań było mniej niż w jednostce B, to jednak o wiele większa liczba tych działań może zaważyć niekorzystnie na absolutnej liczbie usterek. Istnieje jeszcze druga przyczyna. Jednostka A nie cofa się przed rozsądniejszym ryzykiem- jednostka B z założenia wszelkie ryzyko wyklucza. Tak wygląda mechanizm, dzięki któremu jednostka gorsza otrzyma protokół pokontrolny lepszy a jednostka lepsza otrzyma gorszy. Przez tak pomyślaną kontrolę ludzie są karani za inicjatywę i aktywność oraz premiowani za asekuranctwo i minimalizowanie inicjatywy. Etyka administracji jest jak najdalsza od sugestii przymykania oczu na uchybienia. Wręcz przeciwnie: domaga się skrupulatnego ich wykrywania i wyciągania z nich konsekwencji. Chodzi tylko o to aby dotychczas praktykowany „fakt kontrolny” nazwać faktem kontrolnym negatywnym, a prócz niego nadać równe mu prawa obywatelskie faktowi kontrolnemu pozytywnemu, który rejestrowały By wydarzenia zasługujące na uznanie. W protokole powinno być miejsce na obydwa rodzaje faktów kontrolnych. Wtedy kontrola mogłaby stanowić wiarygodne źródło informacji o przekontrolowanej jednostce, ponieważ informacja byłaby oparta na wyważeniu plusów i minusów. W niektórych ukazujących się książkach poświęconych kontroli dominują akcenty konserwatywne. W książce Cz. Bieleckiego Pt.: ”System kontroli w PRL – organizacja i zasady funkcjonowania” We wstępie na str. 9 autor pisze „Kontrola jest integralną częścią każdego działania, a przede wszystkim zarządzania. Powinna zatem ujawnić oraz przyczynić się do likwidacji nieprawidłowości i niedomagań we wszystkich działaniach życia społeczno- gospodarczego kraju”. Na str. 26 :spośród różnych funkcji kontrolnych szczególne znaczenie ma funkcja sygnalizacyjna. Polega ona na szybkim dostarczeniu kierownictwu resortowej jednostki organizacyjnej kompletnych i udokumentowanych informacji o stwierdzonych nieprawidłowościach, nadużyciach i różnych uchybieniach. Nie może być jednakże dostrzegana funkcja profilaktyczna, która polega na zapobieganiu niekorzystnym zjawiskom w działalności resortowych jednostek organizacyjnych oraz funkcja instruktażowa zmierzająca do ukazania sposobów usunięcia stwierdzonych przez kontrolę nieprawidłowości i zapobieganiu powstawania ich na przyszłość”. Na str. 58: „Problem uzyskania przez kontrolującego pozycji partnera i sojusznika w środowisku kontrolowanych jest jednak niezmiernie złożony i nieraz trudny do zrealizowania”. Tu nasuwa się następująca refleksja: autor- jak to wynika z jego wypowiedzi – głosi zasadę dostrzegania wyłącznie uchybień i nieprawidłowości z pomijaniem wszelkich pozytywów. Nie jest więc wobec kontrolowanej instytucji lojalnym, sam ustawia się w pozycji łapacza, dążącego do skompromitowania obiektu kontroli. Gdyby kontrola instytucjonalna była nastawiona na ocenę sprawiedliwą i obiektywną, uwzględniając zarówno pozytywy, jak i negatywy, wówczas miałaby sojuszników we wszystkich rzetelnie i uczciwie traktujących swe obowiązki pracownikach jednostki kontrolowanej. Natomiast kontrola oparta o teorię „faktu kontrolnego” wyklucza wszelkie partnerstwo. Tego rodzaju skrajne ustawienie kontrolujących i kontrolowanych po dwóch stronach barykady nie jest do przyjęcia z punktu widzenia ani etyki administracji, ani sprawności pracy. Kontroler otoczony w placówce kontrolowanej zawsze atmosferą wrogości, a już najmniej niechęci- będzie miał pracę bardzo utrudnioną. Sposób formułowania ustaleń w protokole może być różny. Doświadczenie wskazuje, że przejrzystość można względnie najlepiej zapewnić przez protokołowanie ustaleń w następującej kolejności:
- opisanie nieprawidłowości wyrażających się w odstępstwie od obowiązującej normy,
- podanie ujawnionych przyczyn tych nieprawidłowości,
- imienne wymienienie pracowników odpowiedzialnych za popełnione nieprawidłowości,
- określenie ewentualnych skutków zaniedbań i uchybień.
Wszystkie tak uszeregowane ustalenia muszą być poparte odpowiednimi dowodami z podaniem ich źródła”. Zapytujemy: gdzież tu jest miejsce na owe tło, o którym pisze autor na str. 61, i w którym mogą się znaleźć pozytywy? Autor, przecząc samemu sobie, nie przewiduje dla tego tła żadnego miejsca. Na zakończenie jeszcze krótka wzmianka dotycząca podpisywania protokołu „Zazwyczaj protokół kontroli jest podpisywany dwustronnie: przez kontrolującego i przez kierownika jednostki kontrolowanej (…) Obie bowiem strony potwierdzają w ten sposób pogląd co do zaniedbań i niedociągnięć w kontrolowanej jednostce”.
Bibliografia: Kowalewski S. „Etyka zawodowa w administracji” Instytut Wydawniczy Związków Zasobowych Warszawa 1984. Bogucka, Iwona. Etyka w administracji publicznej. - Warszawa : LexisNexis Polska , 2010 Hołówka, Jacek (1943- ). Etyka w działaniu. - Warszawa : Prószyński i S-ka , 2001
