
Władysław Sikorski
E S E J PEŁNE ZESTAWIENIE BIBLIOGRAFII O generale Władysławie SIKORSKIM napisano: Walentyna Korpalska: Władysław Eugeniusz Sikorski: biografia polityczna. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1988 Karol Popiel, „Generał Sikorski w mojej pamięci” Ośrodek Dokumentacji i Studiów Społecznych, Warszawa, 1983 Roman Wapiński: Władysław Sikorski. Warszawa: 1978 Tadeusz Kisielewski: Po zamachu: Uprowadzenie córki generała Sikorskiego i śmierć adiutanta. Poznań: Dom Wydawniczy REBIS, 2012 Marian Kukiel: Generał Sikorski. Żołnierz i mąż stanu Polski Walczącej.
E S E J
- PEŁNE ZESTAWIENIE BIBLIOGRAFII O generale Władysławie SIKORSKIM napisano: Walentyna Korpalska: Władysław Eugeniusz Sikorski: biografia polityczna. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1988 Karol Popiel, „Generał Sikorski w mojej pamięci” Ośrodek Dokumentacji i Studiów Społecznych, Warszawa, 1983 Roman Wapiński: Władysław Sikorski. Warszawa: 1978 Tadeusz Kisielewski: Po zamachu: Uprowadzenie córki generała Sikorskiego i śmierć adiutanta. Poznań: Dom Wydawniczy REBIS, 2012 Marian Kukiel: Generał Sikorski. Żołnierz i mąż stanu Polski Walczącej. Londyn 1970, wyd. 3, Warszawa 1995; Tadeusz Panecki: Generał broni Władysław Eugeniusz Sikorski (1881–1943). Warszawa 1993; Roman Horyn: Generał Sikorski w świetle dokumentów. Warszawa 1996; David Irving: Wypadek. Śmierć generała Sikorskiego. Pruszków 2000.
Dorobek twórczy generała Władysława SIKORSKIEGO jest bardzo duży. Bohater eseju napisał następujące książki:
Regulamin Musztry Związku Strzeleckiego i elementarna taktyka piechoty (1911)
O polską politykę państwową. Umowy i deklaracje z okresu pełnienia urzędu prezesa Rady Ministrów 18 XII 1922 – 26 V 1923 (1923)
Podstawy organizacji naczelnych władz wojskowych w Polsce (1923)
O polską politykę państwową (1923)
Polesie jako węzeł strategiczny wschodniego frontu (1924)
Nad Wisłą i Wkrą. Studium do polsko-rosyjskiej wojny 1920 roku (1928)
La campagne polono-russe de 1920 (1928)
Polska i Francja w przeszłości i w dobie współczesnej (1931)
Przyszła wojna – jej możliwości i charakter oraz związane z nimi zagadnienia obrony kraju (1934, 2010)
Odtworzenie: Władysław Eugeniusz Sikorski urodził się 20 maja 1881 jako trzecie dziecko Tomasza i Emilii. Wychowanie i ogładę, wyróżniającą go z pomiędzy wiejskich rówieśników dała mu matka. W wieku 17 lat wysłany został do Rzeszowa, do seminarium nauczycielskiego. Odkrywając wybitne zdolności Władysława, dyrektor szkoły - Julian Zubczewski wziął go do swojego domu do Lwowa, gdzie Władysław ukończył ostatnią klasę gimnazjum i zdał maturę. Jesienią 1902 roku rozpoczął studia na wydziale dróg i mostów Politechniki Lwowskiej, gdzie wciągnął się od razu w ruch niepodległościowy i pracę społeczną. W roku akademickim 1904/5 przerwał studia aby odbyć obowiązkową służbę wojskową, która dla maturzystów ograniczona była w armii austro-węgierskiej do jednego roku. Ochotnicze odsłużenie służby po odbyciu późniejszych ćwiczeń otwierało mu drogę do stopnia oficerskiego. Latem 1906 roku odbył ćwiczenia wojskowe i uzyskał stopień podporucznika rezerwy. Do wykształcenia wojskowego przykładał szczególna uwagę: uważał, że każdy Polak powinien przysposobić się fachowo do przyszłej walki o niepodległość wykorzystując w miarę możliwości aparat szkoleniowy armii zaborczych. W 1907 roku ukończył Politechnikę. Przygotowując się do zdobycia dyplomu, wykładał jednocześnie elementarną taktykę piechoty na tajnych kursach piechoty PPS, w których uczestniczył również Józef Piłsudski. W wykładach tych brali również udział Kazimierz Sosenkowski, Aleksander Prystor i Walery Sławek. W 1908 roku uzyskał dyplom i wspólnie z kolegami założył nielegalną organizację niepodległościową – Związek Walki Czynnej, którą wkrótce oddał pod dowództwo Piłsudskiego. W dniu wybuchu Pierwszej Wojny Światowej kompania kadrowa wystawiona przez Krakowską organizację strzelecką i dowodzona przez Józefa Piłsudskiego przekroczyła granicę dwóch zaborów i zajęła Miechów. Porucznik rezerwy Władysław Sikorski powołany został do wojska austriackiego a następnie 9.08.1914 zameldował się w Miechowie u Piłsudskiego. Tegoż dnia wieczorem powołano w Wiedniu Naczelny Komitet Narodowy, który miał jednoczyć i skupiać polskie wysiłki i patronować politycznie Legionom. Mimo wielu ustępstw, koniecznych taktycznie uratowane zostały związki niezależnych, polskich sił zbrojnych. W Naczelnym Komitecie Narodowym Sikorski w stopniu podpułkownika objął szefostwo Departamentu Wojskowego. Od tego momentu rozchodzić się zaczęły drogi obu wybitnych osobistości. Piłsudski przeciwstawiał się rozbudowie Legionów o pułki jemu bezpośrednio niepodlegające, natomiast Sikorski postulował jak największą rozbudowę formacji polskich tak, aby mieć je gotowe w okresie zakończenia wojny. W 1921 Sikorski został Szefem Sztabu Generalnego z jednoczesnym awansem na Generała dywizji. W grudniu 1922 roku po zamordowaniu Gabriela Narutowicza objął na pół roku fotel prezesa Rady Ministrów i opanował sytuację, grożącą wybuchem wojny domowej. Od początku roku 1924 do listopada 1925 był Ministrem Spraw Wojskowych, przyczynił się wtedy w znacznym, stopniu do unowocześnienia polskiej armii i postawił ją w rzędzie najsilniejszych w ówczesnej Europie. Pilnie obserwował Niemców, postulował stworzenie sinej Marynarki Wojennej. Wpływy Piłsudskiego zdecydowały, że w listopadzie 1925 Sikorski opuścił Ministerstwo Spraw Wojskowych, odszedł na prowincję na stanowisko dowódcy Okręgu Korpusu VI we Lwowie, gdzie pozostał do roku 1928. Następnie został przeniesiony do tzw. dyspozycji Ministra Spraw Wojskowych aż do wybuchu II Wojny Światowej nie otrzymując żadnej określonej funkcji. W tym czasie dużo pisał, wydał dzieło pt.: „Polska i Francja w przeszłości i w dobie współczesnej”. W roku 1934 napisał książkę „Przyszła wojna”, książkę wizjonerską, w której przewidział katastrofę wojny totalnej w przeciwieństwie do teoretyków militarnych wyrażając też troskę o los ludzkości dotkniętej tego rodzaju klęską. Dzieło to przełożono wkrótce na wiele języków. We wrześniu 1939 roku bezskutecznie próbował dostać się do marszałka Rydza- Śmigłego, aby uzyskać jakiekolwiek dowództwo liniowe. 28 września 1939 w sytuacji obezwładnienia w Rumunii dotychczasowych władz Polskich wraz z Ignacym Mościckim, Naczelnym Wodzem Marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym, premierem Sławojem Składkowskim i Ministrem Spraw Zagranicznych Józefem Beckiem, ambasador Polski w Paryżu przekazał gen. Sikorskiemu dowództwo wszystkich oddziałów polskich we Francji. 30 września 1939 gen. Sikorski został premierem Rządu Jedności i Obrony Narodowej zatrzymując dla siebie tekę Ministra /spraw Wojskowych. Z końcem października doprowadził do uzgodnienia zasad odtwarzania Lotnictwa polskiego we Francji i Wielkiej Brytanii, a 7 listopada po rezygnacji marszałka Rydza- Śmigłego został formalnie mianowany przez prezydenta Naczelnym Wodzem. W kolejnych miesiącach najwięcej czasu poświęcał na sprawy związane z odbudową wojska poza granicami kraju, nie zaniedbując jednocześnie spraw politycznych. Od pierwszych dni rezydowania w Anglii Sikorski przystąpił do umacniania pozycji Polski i na rzecz odbudowy Sił Zbrojnych. Ocalenie państwowości polskiej po katastrofie wrześniowej było dziełem nie tylko Sikorskiego ale także grupy wspierających go polityków, natomiast ocalenie państwowości polskiej po katastrofie francuskiej było dziełem samego Generała, który dowiódł że jest mężem stanu największego formatu. W kwietniu 1945 udał się do Kanady a następnie USA, gdzie pierwsze strony gazet uznały go za jednego z najwybitniejszych strategów współczesności. 30.07.1941 r. gen. Sikorski i ambasador ZSRR Iwan Majski podpisali układ polsko- radziecki, w którym obie strony zobowiązały się do udzielenia sobie wszelkiej pomocy w wojnie z Niemcami. Następnie w listopadzie 1941 udał się z wizytą do Związku Radzieckiego, gdzie wspólnie z Józefem Stalinem uzgodnił zasady rozbudowy Polskich Sił Zbrojnych o dalsze dywizje, dyslokacji całości sił w południowych republikach ZSRR oraz na wyprowadzenie kontyngentu 25 tys. żołnierzy w celu zasilenia jednostek formowanych w Szkocji i Palestynie. Uchylił się od rozmów ze Stalinem na temat polskich granic wschodnich. Ostatni rok życia generała mijał wśród coraz większych trudności politycznych. 29 listopada generał Sikorski rozpoczął swoją kolejną podróż do USA, podczas startu z lotniska w Montrealu omal nie doszło do katastrofy. W czasie wizyty mocno postulował rewindykacje terytorialne w postaci przyłączenia do Polski po wojnie Prus Wschodnich i ziem na zachód o dawnej granicy, postulował także uznanie Armii Krajowej za siły regularne. W związku z tym, że z bliskiego wschodu napływały wiadomości o niepokojach szerzących się w armii polskiej na wschodzie, udał się na Bliski Wschód celem uspokojenia sytuacji i przeprowadzenia inspekcji. Po inspekcji odbył w Syrii konferencję z szefami polskich palcówek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie. 3 lipca wyruszył w drogę powrotną z międzylądowaniem w Gibraltarze. Na pokładzie bombowca Liberator ze specjalnego dywizjonu do przewożenia VIP-ów, wystartował z Gibraltaru 4 lipca 1943 roku o godzinie 23:07. Tuż po starcie nastąpiła katastrofa, w której gen. Sikorski poniósł śmierć.
Określenie zakresu (Co go interesowało, co w nim jest ciekawego, dlaczego wybrałem właśnie jego):
EPOKA, PAŃSTWO, POLITYKA I TECHNIKA.
Dzieło zostało napisane w 1934 roku, ale zawiera także analizy obejmujące konflikty zbrojne końca XIX i początku XX wieku. Opisane wydarzenia dotyczą krajów europejskich, ale przesłanie jakie zawiera to dzieło dotyczy przede wszystkim państwa polskiego. Autor adresuje swoje rozważania konkretnie do decydujących czynników rządu polskiego.
- ŹRÓDŁA WIEDZY (METODOLOGIA).
Podstawowym źródłem wiedzy, jest książka pt. „Przyszła wojna”, jak również wydanie biograficzne pt. „Generał Władysław Sikorski”. Uzupełnieniem są materiały pozyskane z Internetu, dotyczące życia i dokonań gen. Władysława Sikorskiego.
- KONSTRUKCJA DZIEŁA I TEZY STRATEGICZNE.
Książka Władysława Skiorskiego pt. „Przyszła wojna”, porusza zagadnienia dotyczące przygotowania państwa oraz sił zbrojnych do wojny, opierając się na doświadczeniach I Wojny Światowej a także snuje wizje przyszłej wojny na europejskim teatrze działań. Jest to dzieło, które w swoim czasie, po 1934 roku było znaczące i cieszące się znakomitą renomą, czego dowodem było przełożenie go na wiele języków [francuski, angielski, rosyjski]. „przyszła wojna” należy do dzieł o charakterze futurologicznym tj. o znacznej liczbie prac pisanych najczęściej przez doświadczonych oficerów w okresie międzywojennym. Dzieło to zawiera treści, które sprawdziły się w okresie II Wojny Światowej, treści które sprawdziły się tylko częściowo oraz te, które nie miały miejsca w późniejszej rzeczywistości. Źródłem wiedzy dla Sikorskiego do opracowania wyżej wymienionego dzieła były doświadczenia przede wszystkim I Wojny Światowej oraz innych wojen z przełomu XIX i XX wieku prowadzonych głównie przez państwa europejskie. Swoje rozważania adresował przede wszystkim do decydujących czynników polskich, w sytuacji niekorzystnej dla siebie [ będąc w „stanie niełaski”] inaczej mówiąc na bezterminowym urlopie trwającym w czasie 1928-1939. W swoim dziele przedstawia a w zasadzie proponuje rozwiązania w sferze taktycznej i operacyjnej, w niewielkiej części będące rezultatem własnej myśli oraz rozwiązań to o charakterze ogólnym. Propozycje te są w zasadzie zbiorem wszystkiego co się na te tematy myśli, pisze i robi w wielu państwach Europy, a także Japonii. Dzieło składa się z dwóch części: I. Obejmuje problematykę bezpieczeństwa międzynarodowego i roli sojuszy w jego umacnianiu oraz prawdopodobieństwo rozpętania w przyszłości nowej, powszechnej wojny o charakterze totalnym. Mając na uwadze doświadczenia I WŚ autor poddaje w wielką wątpliwość, że w przyszłości siła militarna państwa straci na znaczeniu mówiąc: „wiara, że natura ludzka, którą formowały tysiąclecia, odmieni się z gruntu i radykalnie w przeciągu kilku dziesiątków lat, byłaby szaleństwem. Nieodzownym warunkiem tego pożądanego postępu jest i będzie jeszcze długo należycie zorganizowana, a pozostająca w służbie państwa siła. Kto tę siłę burzy, pozwalając równocześnie na stały wzrost czynników przygotowujących się jawnie do odwetu, ten świadomie czy nieświadomie niszczy podwaliny światowego pokoju i przygotowuje teren do triumfu bezprawia, opartego na brutalnej przemocy.” Dlatego też, w odczuciu autora niezbędnym jest łożenie na cele obronne odpowiednio wysokich środków finansowych tak aby zapewnić gwarancję narodowi i państwu do bezpiecznej egzystencji. „Budżetowe względy zmuszają nas prawie zawsze do zachowania w wojsku przestarzałego, a więc i dalekiego od doskonałości sprzętu, ograniczając modernizację armii do zbyt szczupłych granic. Cierpi na tym odpowiadające charakterowi przyszłej wojny wyszkolenie wojska. Jest to jednak zło, którego uniknąć trudno.” W rodziale pierwszym pod tytułem „czy wojna jest w ogóle możliwa” główne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski upatruje autor w państwie niemieckim a przede wszystkim w odradzającym się jego militaryzmie oraz chęci rozszerzenia tzw. Lebensraum dla narodu niemieckiego. „Niemiecki sztab generalny pod zmienioną formą pozostaje nadal, podobnie jak w przeszłości, szczególniej po usunięciu generała Hammersteina, zdecydowanego zwolennika ścisłej współpracy z Rosją, jednym z decydujących czynników w zewnętrznej polityce Rzeszy. Drugim, niepodlegającym dyskusji rysie niemieckiej mentalności, jest znaczenie jakie się przypisuje roli siły we wszystkich bez wyjątku objawach życia narodowego. Nic przeto dziwnego, że książka kanclerza Hitlera „Mein Kampf” stała się w Niemczech prawdziwą ewangelią.” „ Jak w roku 1914, a nawet jeszcze bardziej otwarcie, głosi się stale w Niemczech konieczność radykalnej zmiany karty [mapy] Europy. Chodzi przy tym o zastąpienie pokoju wersalskiego pokojem niemieckim” „Ujęcie władzy w Niemczech przez hitlerowski faszyzm oraz możliwość rozszerzenia zbrojnego konfliktu na Dalekim Wschodzie zmieniały w sposób zasadniczy taktykę przeciwstawiających się sobie na tej podstawie narodów. Nie uchyliły jednak wcale niebezpieczeństwa nowej wojny, która powstać w przyszłości może także i z tego źródła.” Generał Sikorski upatruje przyczyny przyszłej wojny przede wszystkim w niemieckim i włoskim faszyzmie oraz w zdecydowanej chęci rewizji traktatu wersalskiego przez Niemców. „Faszyzm jeśli chodzi zasadniczo o przyszłość i rozwój ludzkości, abstrahując od względów na politykę bieżącą, nie wierzy w możliwość ani też użyteczność wiecznego pokoju. Odrzuca on pacyfizm, który jest ucieczką przed walką i bojaźnią przed ofiarą. Jedynie wojna prowadzi do najwyższego napięcia energii ludzkiej i nadaje cechę szlachetności narodom, które mają odwagę ją podjąć. Wszystkie inne próby posiadają charakter drugorzędny i nigdy nie stawiają człowieka oko w oko z samym sobą, stwarzając alternatywę życia i śmierci.” „Bo jeżeli rzeczywiście jedyną racją istnienia każdego Niemca jest protest przeciw traktatowi, to racją bytu każdego Polaka, Czecha, Serba lub Rumuna jest zdecydowany opór przeciw jakimkolwiek próbom rewizji ich obecnego stanu posiadania.” Autor wskazuje, że jeśli państwo i naród gotowe są do ponoszenia ofiar w imię bezpieństwa, zawsze będą zdolne do przeciwstawienia się argumentowi siły strony przeciwnej. „Powoływanie się na prawo narodów do dysponowania losem własnym, na uprawnienia historyczne, etniczne i ekonomiczne nie wystarcza, gdy istnieją tendencje zaborcze i jeżeli nie dysponujemy siłą, umożliwiającą nam w razie potrzeby ich skuteczną obronę. Nawet słabość przeciwnika, która może być przejściowa nie przedstawia dość silnej gwarancji bezpieczeństwa.” „Jak długo zatem społeczność ludzka, a nawet człowiek nie są zdolne do ponoszenia stałych ofiar, których wymaga bezwzględnie prawdziwy pokój, tak długo odwoływanie się do siły w wypadkach sporu może mieć zawsze miejsce. Wojna wydawać się mu będzie daleko mniejszym nieszczęściem aniżeli wyrzeczenie się z jego strony interesów duchowych, moralnych i materialnych, zawartych we wspólnocie, która jest ich inkarnacją. W istocie dla narodu, który posiada poczucie swej indywidualności, groźba utraty prawa do należytego bytu jest stokroć większa od groźby wojny”. „W chwili współczesnej, podobnie jak w przeszłości nie ma skutecznej gwarancji nienaruszalności jakiegokolwiek państwa ufundowanego na narodowej jedności, jak tylko siła.” „Z chwilą zaś, gdy każdy naród jest zmuszony do dbania o bezpieczeństwo własne- świat musi być podzielony na przeciwstawiające się sobie obozy.” „W tych warunkach pokój jest niczym innym jak tylko zawieszeniem broni, które trwać będzie tak długo, jak długo jego rzetelni zwolennicy będą w stanie bronić go w razie potrzeby siłą. W istocie rzeczy bowiem pokoju można pragnąć, można do niego dojść w drodze pertraktacji albo go narzucić, nigdy jednak nie można go kupić- szczególnie za cenę jednostronnych ustępstw.” W rozdziale II gen. Sikorski porusza zagadnienia stanu państwa niemieckiego pod wodzą Adolfa Hitlera oraz jego sil zbrojnych a także zakres realizowanych przedsięwzięć gospodarczo-militarnych zwiększających potencjał (argument siły) i możliwości bojowe. W kontekście tych rozważań, autor stawia pytanie zasadnicze; „ Czy III Rzesza przygotowuje nową wojnę ?”, szczególnie ważne dla Polski jako sąsiada Niemiec. „Trzecia Rzesza, zagrożona równocześnie od wschodu i zachodu, w razie sprowokowanej przez nią wojny napastniczej, ażeby jej sprostać , powinna by rozporządzać potężnymi siłami lądowymi i powietrznymi.” „Nic przeto dziwnego, że kierownicy III Rzeszy usiłują zastosować w praktyce znaną germańska zasadę: jedynie mocny ustala chwilę, w której chce dobyć miecza”. „A nie potrzeba chyba przypominać polskim zwolennikom przymierza z III Rzeszą, tym niepoprawnym marzycielom, stosunkowo tak nielicznym, naszego doświadczenia z 1790 roku, które zakończyło się ostatecznym upadkiem oraz podziałem Polski. I dzisiaj, jak przed 150 laty, ta sama taktyka jest w grze ze strony Niemiec. Obecnie idzie o odwrócenie polskich przymierzy, a w każdym razie o unicestwienie konwencyj wojskowych, których rola byłaby w razie wojny dla Niemiec niebezpieczna, a równocześnie o wszczęcie akcji, która by mogła doprowadzić do osamotnienia i moralnego rozbrojenia Polaków w stosunku do niebezpieczeństwa, które im grozi od zachodu”. Generał Sikorski chcąc uczulić najwyższe władze w Polsce na poczynania Niemiec, podaje przykład postępowania faszystowskiej Japonii w Azji. „Japońscy mężowie stanu uważają terytorialną ekspansję na sąsiednim terenie azjatyckim jako jedyny środek zaradczy na gęstość demograficzną własnego kraju, której największa niedogodnością jest skazanie ludności na prawie że stałą nędzę. Tu bije główne źródło pewnego rodzaju mistycyzmu narodowego, posiadającego zresztą bardzo starą tradycję, a znajdującego swój wyraz w następującym, tak charakterystycznym, rozumowaniu: Ekspansja Japonii, na kontynencie jest nieodzownym warunkiem uratowania Japonii, a także i ocalenia Wschodu.” „Rok 1935 zatem może rozpocząć, przy braku czujności na międzynarodowym terenie, także i na Dalekim Wschodzie, okresem dla pokoju przełomowym.” W swoich rozważaniach, Generał wskazuje na powszechny charakter przyszłej wojny o zasięgu nigdy do tej pory nie spotykanym. „W odróżnieniu od 1914 roku wreszcie przybyły czynniki nowe, sprzyjające wzrostowi zasięgu nowej wojny. Są nimi bolszewizm oraz jego antysynteza - faszyzm. W ich następstwie podstawy przyszłego starcia narodów mogłoby się rozszerzyć gwałtownie i przyjąć charakter wojny zarazem o politycznym i socjalnym podłożu. Przyszła wojna narodów, szczególnie gdyby do niej doszło w Europie, rozwinęłaby się prawdopodobnie szybko w nowy, lecz daleko groźniejszy jak przed dwudziestu laty, kataklizm ogólnoświatowy.”
II część pt. „Charakter przyszłej wojny a nowoczesna obrona kraju”, obejmuje rozważania gen. Sikorskiego nad czysto militarną postacią wojny. Treść w/w części udowadnia, że logika myślenia i siła wyobraźni nie zawiodły Generała. Przewidywania autora były w znacznym stopniu słuszne, przede wszystkim dlatego, że „ przyszła wojna” zmaterializowała się nie w formie zderzenia się sił lądowych dwóch przeciwstawnych koalicji w tym samym czasie, na jednym lub paru głównych teatrach działań wojennych jak w I Wojnie Światowej. Lecz w postaci wielkiej liczby kampanii wojennych rozgrywanych przez prawie 6 lat na kilku kontynentach świata.
Rozdział I w/w części poświęcony jest zagadnieniom dotyczącym organizacji obrony kraju i jej kierowaniu w warunkach wojny długotrwałej .Autor analizuje organizację obrony narodowej w okresie poprzedzającej wybuch II Wojny Światowej, przewiduje jednocześnie charakter i rozmach przyszłych działań wojennych.
„W1914 roku organizacja obrony narodowej była zagadnieniem względnie prostym. Liczono wówczas powszechnie na możliwość zlokalizowania wojny, nie przewidując, ażeby trwać ona mogła dłużej jak kilka tygodni, a co najwyżej kilka miesięcy. Wszystkie zatem wysiłki zmierzały do postawienia na stopie wojennej armii stanu pokojowego, stosunkowo licznych, których rozbudowa mobilizacyjna nie przewidywała w pierwszym rzucie większego rozrostu jak 30%”.
„Obecne przewidywania wojenne posiadać powinny daleko więcej giętkości. Dla ich celowego ustalenia należałoby przede wszystkim rozpocząć od określenia prawdopodobnych oraz możliwych cech charakterystycznych przyszłego konfliktu zbrojnego, unikając równocześnie prawdopodobieństwa, jakie zawsze niesie ze sobą zamknięcie się w ramach jednej hipotezy, chociażby ta ostatnia była jak najwięcej zbliżona do rzeczywistości.”
Stawia również hipotetyczne pytanie – czy na przyszłość przewidywać należy wojnę integralną i długotrwałą, czy też wojnę mniej lub więcej zlokalizowaną o przebiegu gwałtownym i szybkim rozstrzygnięciu?, dając jednocześnie dwa warianty odpowiedzi.
„Pierwszej alternatywie odpowiadałby system obrony narodowej oparty na powszechnym obowiązku służby wojskowej i na wcielaniu w życie zasady narodu pod bronią, której zastosowanie czyni naród zdolnym do długotrwałego oporu.
W razie przyjęcia drugiej alternatywy i w przewidywaniu wojny o charakterze wybitnie dynamicznym posługiwanoby się przede wszystkim armią zawodową, z konieczności mniej liczną, lecz zwartą i świetnie wyszkoloną w wojennym rzemiośle.” W dalszej treści autor porusza zagadnienia sprawnego kierowania wojną w głębi kraju i na froncie, posiłkując się analizą I Wojny Światowej i błędami popełnionymi w czasie jej trwania. „Postawienie Sztabu Generalnego poza rządem i parlamentem oraz jego zupełna izolacja sprawiły, że przygotowania wojenne niemieckiego cesarstwa posiadały zbyt jednostronne cechy. Jeżeli bowiem pruski Sztab Generalny dokonał istotnie rzeczy wielkich w dziedzinie bojowego przygotowania armii, to zawiódł on niewątpliwie, gdy przyszło organizować całość narodowych sił na rzecz wojny, i gdy trzeba było przygotować, a później przeprowadzić ich integralną mobilizację, która się zresztą nie mieściła w zbyt szczupłych ramach, dostosowywanych do błędnych przewidywań krótkotrwałej wojny.” Przewiduje również koalicyjny charakter przyszłej wojny i problem dotyczący. jej kierowania, przede wszystkim pod względem politycznym. „W przyszłości w politycznym kierownictwie wojną odróżniać należy wyraźnie konflikt o charakterze koalicyjnym od konfliktu zlokalizowanego i ograniczonego do starcia dwóch państw, które posiadać będzie cechy wojny narodowej. Wojna koalicji wyróżniać się musi sformułowaną w sposób wyraźny wspólną podstawą polityczną, znajdującą swe źródło i oparcie w sojuszach, łączących zrzeszone ze sobą narody. W razie wybuchu konfliktu szereg spraw natury politycznej wymagać będzie rozstrzygnięcia ze strony związanych układem sojuszników.” Nie zapomina jednocześnie o ogólnowojskowym kierowaniu wojną, inaczej mówiąc kierowaniu operacjami typowo wojskowymi, proponując jednocześnie pewne rozwiązania w tym zakresie. „Ogólne kierownictwo wojną jest prerogatywą rządu, władzy gwarantującej państwu jednolitość i ciągłość jego polityki wojennej. Jedynie rząd jest w stanie pokierować sprawnie i jak najbardziej celowo zbiorowym wysiłkiem obronnym narodu na zewnętrznym, wewnętrznym, polityczno- gospodarczym i czysto wojskowym froncie. Jedynie rozważna, przewidująca i zdecydowana akcja rządu ograniczy wielkie ofiary, jakich wymaga nieodzownie wojna nowoczesna, do niezbędnego minimum i potrafi stworzyć warunki dla jej zwycięskiego rozstrzygnięcia, do którego dążyć należy w możliwie najkrótszym czasie.” „Wojskowe kierownictwo wojną rozstrzyga ze stanowiska ogólno państwowego i na szczeblu rządu o wyborze działań wojennych, które mają być zastosowane w razie wybuchu konfliktu.” „Do kompetencji rządu należy także ustalenie głównych wytycznych ogólnego planu wojny, który określi w podstawowych zarysach rozmiary przewidywanego wysiłku narodu, a w razie istnienia kilku przeciwników na raz- rozstrzygnięcie, przeciw któremu z nich zwrócić należy w pierwszym rzędzie gros sił, będących w dyspozycji państwa.” „Daleko lepszym, gdyż prostszym, rozwiązaniem byłoby utworzenie jednolitego dowództwa naczelnego, obejmującego wszystkie armie oraz wszystkie trzy elementy nowoczesnej obrony narodowej: lądowe, morskie i powietrzne.” „Nigdy Minister Obrony Narodowej, chociażby był najlepszym żołnierzem zawodowym nie może się podjąć kierownictwa operacjami. Powinien on jedynie kierować w sposób ogólny wojną.” „Jak by nie było, jeśli istotnie wojna nie jest pustą groźbą dla dzisiejszego świata, należy stwierdzić z mocą, że tego rodzaju instytucji nie można zaimprowizować w ostatniej chwili. Ich mobilizacja powinna być zawczasu i szczegółach przygotowana. Między innymi parlament udzielić powinien wcześniej szerokich pełnomocnictw szefowi państwa, tak aby w razie wybuchu wojny mógł on powołać do życia mocą własnego dekretu tego rodzaju rząd, oraz zakreślić przypadające mu na czas wojny uprawnienia.” Rozdział drugi pt. „Wojsko nowoczesne”, obejmuje spostrzeżenia i przewidywania autora co do nowej jakości przyszłych sił zbrojnych ze względu na postęp technologiczny a co za tym idzie i nowe podejście do użycia nowoczesnych wojsk w przyszłych bitwach i operacjach. „O potędze wojennej państwa, rozstrzyga obecnie nie tylko siła demograficzna jego ludności i bezwzględna determinacja narodu do nieubłaganej o swoje prawa walki; nie tylko wielkość jego terytorium i korzystny stosunek jaki zachodzi pomiędzy ilością mieszkańców a długością granic. Zależy ona w daleko większym aniżeli dawniej rozmiarze od stopnia potęgi, jaki osiągnąć może mobilizacja krajowego przemysłu w razie wojny.” Autor wyraźnie daje do zrozumienia, że postęp technologiczny w siłach zbrojnych odgrywa ogromną rolę, ale największą i jednocześnie decydującą, odgrywa jakość moralna armii i narodu. „Pomimo wielkiej wagi, jaką przywiązujemy do sprzętu wojennego, jego posiadanie nie wystarczy, ażeby zagwarantować nowoczesnej obronie jej całkowitą skuteczność. Dla osiągnięcia tego celu zrealizowana być jeszcze powinna jak najdalej sięgająca jedność moralna armii i narodu, co jest jednym z pierwszych zadań stałego wojska z czasu pokoju.” „Wojskowe wyszkolenie obywateli, dzieło zawodowych instruktorów, osiągnie tym pewniejsze i tym gruntowniejsze rezultaty jeżeli będzie zadaniem kadrowych jednostek wojskowych, a nie luźnych i niezależnych od armii stałej, szkół oraz centrów wyszkolenia. Wymagają tego względy natury technicznej oraz siły moralne, bez których nie może się obejść żadne wojsko.” W związku z pojawieniem się po I WŚ koncepcji tworzenia armii zawodowych, gen. Sikorski w swoim dziele wskazuje niejako kierunek w jakim winna zmierzać nowoczesna armia i system obrony państwa. „Opierając zatem obronę państwa na powszechnej mobilizacji narodu, wyszkolonego z konieczności pobieżnie przy pomocy obowiązkowej służby wojskowej i przez okresowe ćwiczenia rezerwistów, zmuszeni będziemy równocześnie przewidywać tworzenie jednostek wyborowych. Tego rodzaju wojska elity powstaną w przyszłości z jednej strony wskutek podwojenia lub potrojenia niektórych jednostek zawodowych przez wcielenie do nich jedynie elementów młodych, dobrze wyćwiczonych i wyróżniających się swym nastrojem moralnym, a z drugiej przez wzmocnienie kadry niektórych broni, opierając jej rekrutację na długoterminowej służbie ochotniczej.” „ Jak to zauważył Clauzewitz, Aleksander Wielki, prowadząc nieliczne, lecz dobrze wyszkolone hufce, bił na głowę milionowe armie swojego przeciwnika i rozwalał w gruzy spróchniałe gmachy azjatyckich państw. Gustaw Adolf, Karol XII, Fryderyk Wielki posługiwali się skutecznie niewielkimi, lecz doborowymi wojskami. Argument to jeden więcej, jak twierdzą niektórzy teoretycy, ażeby pójść w ich ślady. Tym bardziej, że w obecnych warunkach wojska tego typu posiadać mogą nad armiami słabo zwartymi, mniej wytresowanymi i niedostatecznie zaopatrzonymi, zorganizowanymi wg systemu narodu pod bronią, przewagę wprost druzgoczącą.” Autor porusza także koncepcję obrony państwa w oparciu o system milicyjny, powołując się na przykłady niektórych państw. Daje jednak wyraźnie do zrozumienia, że system taki jest nie do przyjęcia dla Polski, ponieważ nie zapewniłby możliwości obrony kraju w wypadku nagłej napaści wroga. „Państwo, które by oparło obronę narodową na milicyjnym systemie, stać by się mogło w razie wojny dobrowolnym niejako łupem pierwszego lepszego najeźdźcy, gdyż tego rodzaju wojska nie były by zdolne do odrzucenia gwałtownego ataku, a przy swym słabym wyszkoleniu nie potrafiłyby wyzyskać w boju nowoczesnych środków walki” W dalszej treści dzieła Generał przedstawia niejako swoją wizję systemu bezpieczeństwa i daje wskazówkę polskim elitom rządzącym jak winien być zorganizowany system bezpieczeństwa państwa polskiego. „Dla uchylenia niebezpieczeństwa napaści, a więc i dla zneutralizowania na ogół groźby wojny, w epoce dzisiejszej obrona narodowa powinna być oparta na czynnej armii stałej, zdolnej do ujęcia w formy organizacyjne w razie mobilizacji całej masy obywateli kraju. Jej kręgosłupem będzie solidna i stojąca na wysokości swojego odpowiedzialnego zadania kadra zawodowa, a narzędziem- kontyngenty rekruta, powoływanego rok rocznie do oddziałów czynnych na podstawie ustawy o równej, powszechnej i obowiązkowej służby wojskowej.” „Wyszkolenie rezerw jest jednym z kapitalnych zadań nowoczesnej organizacji wojskowej. Dla jego wypełnienia potrzeba czasu. Jest natomiast rzeczą naturalną, że dla ustalenia okresu trwania służby czynnej nie możemy przyjąć z ostatniej wojny światowej.” Zdaniem autora rzeczą podstawową i najwyższej wagi jest przysposobienie obronne młodego pokolenia Polaków, które winno stać się zwyczajem narodowym, a także wyszkolenie rezerw narodowych, które będzie warunkiem skutecznego pokonania potencjalnego przeciwnika. „Oddaję jednak obronie narodowej poważne usługi, wyrabiając tężyznę moralną i fizyczną oraz zaszczepiając w najmłodszym pokoleniu ducha solidarności i ofiarnego poświęcenia. Służyć więc mogą jako organizacje wstępne do właściwego przysposobienia wojskowego młodzieży .Tego ostatniego nie należy żadną miarą organizować w sposób szablonowy. Przysposobienie do tradycji, charakteru i zwyczajów każdego narodu, wyda oczekiwane rezultaty. „Wskazane jest, ażeby kierownictwo wojskowego przysposobienia młodzieży pozostawało w rękach zawodowych oficerów i podoficerów i aby było ono częścią składową ogólnej organizacji obrony państwa, opartą na tych samych podstawach prawnych co i obowiązek powszechnej służby wojskowej oraz rekrutacja zawodowej kadry.” „Powołany do wojskowej służby czynnej rekrut powinien się szkolić z zasady w tym oddziale, do którego wcielony będzie później jako rezerwista. Wymaga tego stanowczo kultywowanie koleżeńskiego ducha i solidarności oraz pielęgnowanie nie dających się niczym zastąpić węzłów wiążących żołnierzy z ich macierzystym pułkiem, którego wewnętrzna zwartość narażona będzie- równolegle z ewolucją charakteru przyszłej wojny- na coraz to poważniejsze próby.” „Ciągłe skracanie okresu służby czynnej wymaga bardzo starannego szkolenia rezerwisty, czemu służą kursy uzupełniające oraz odpowiednio rozłożone okresy ćwiczeń periodycznych.” W kolejnych swoich rozważaniach gen. Sikorski snuje swoje wizje wpływu rozwoju techniki na artylerię, piechotę, kawalerię wskazując przede wszystkim na ich możliwości ogniowe, manewrowe i sposób użycia w przyszłej wojnie. Jego rozważania są ponadczasowe, ponieważ przewiduje już w owym czasie działanie broni połączonych na przyszłym polu walki. Możliwości zmotoryzowania armii zależą w prostej linii od rozwoju i siły przemysłowej kraju. Odpowiednio rozwinięty przemysł jest potrzebny nie tylko do stworzenia zmotoryzowanych oddziałów w czasie pokoju, lecz także dla ich utrzymania w czasie wojny.” „Główna wartość, a zarazem nowość motoryzacji i mechanizacji wojsk polega na pomnożeniu tą drogą ich strategicznej oraz taktycznej ruchliwości. Oddziały zmotoryzowane, zdolne do szybkich marszów na dalekie odległości i do swobodnego poruszania się w bezdrożnym terenie, powinny przyczynić się do odrodzenia giętkości manewru, który znowuż ich mechanizacji posługiwać się będzie na polu bitwy zarówno siłą, jak i ruchem.” „W przyszłości piechota, pozbawiona wcielonej do jej szeregów organicznie artylerii, nie będzie zdolna do manewru, gdyż w chwili, w której artyleria dywizyjna nie nadąży za podejmującymi atak batalionami stanął one w miejscu przy natknięciu się na dobrze ukryte gniazda karabinów maszynowych, a względnie czołgów, których nie można zdobyć bagnetem ani granatem ręcznym.” „Ażeby więc z piechoty uczynić równie potężną w ofensywie jak i defensywie broń, samowystarczalną we wszystkich okolicznościach przydzielać jej należy organiczne działa, których liczba, podobnie jak i ilość włączonych obecnie do piechoty moździerzy wzrastać będzie w przyszłości.” „Według wszelkich dających się przewidzieć przy obecnym uzbrojeniu możliwości, zmodernizowana piechota zachowa z całą pewnością i nadal swe przodujące wśród broni głównych stanowisko. Potęgując swą siłę uderzenia, decydować będzie ona w przyszłej wojnie o przebiegu bitwy oraz jej ostatecznym wyniku.” „I w przyszłości opanowanie i utrzymanie wysuniętych na przód pozycji aż do chwili nadejścia sił głównych, przedłużenie i osłona flanki lub załatanie dziury we froncie własnym albo też szybkie rzucenie się w wyrwę, dokonaną we froncie przeciwnika, a względnie pokrycie odwrotu i stworzenie warunków dla mającej nastąpić kontrofensywy- oto główne zadania nowoczesnej kawalerii.” Rozdział III „Lotnictwo i przeciwlotnicza obrona kraju”. Autor posiłkując się doświadczeniami użycia lotnictwa w I WŚ oraz jego rozwoju technicznego i możliwościami w zakresie nawigacji a także pokonania odległości [do 1934 roku], kreśli wizję jego dalszego rozwoju i znaczenia w szerokim tego słowa znaczeniu. Kładzie nacisk na rolę jaką niewątpliwie odegra lotnictwo w starciu na przyszłym polu walki. Przewiduje nawet jego użycie w tzw. operacjach połączonych jakie stały się charakterystyczne dla wojen toczonych u schyłku XX i początku XXI wieku. „Lotnictwo, jako broń nadająca się zarówno do ataku jak i do obrony, spełniać będzie w przyszłej wojnie najróżnorodniejsze zadania oraz misje. Należą do nich: bombardowanie i ostrzeliwanie z powietrza, rozpoznanie i wywiad, służba łączności, transporty itd. W pierwszym jednak rządzie jego zadaniem będzie walka o przewagę w powietrzu i jego opanowanie oraz bombardowanie najważniejszych ośrodków sił przeciwnika na lądzie. Przyszły atak lotniczy skierowany być może wprost przeciw armii albo przeciwko jej tyłom.” „W przyszłej wojnie można będzie przerzucać na dalekie odległości drobne i specjalnie dobrane oddziały celem dokonywania śmiałych, wyraźnie określonych przedsięwzięć bojowych na tyłach przeciwnika.” „Ażeby zapewnić sobie przewagę w powietrzu trzeba będzie atakować nieprzyjacielskie lotnictwo w jego podstawach wyjściowych [na lotniskach], dążąc do ich ziszczenia.” „Podtrzymać należy tezę, że rozstrzygnięcie wojny zależy nadal od celowego i skutecznego współdziałania wszystkich broni na lądzie, morzu i w powietrzu, uznać musimy równocześnie, że pośród nich znaczenie lotnictwa wzrosło w ostatnim dziesiątku lat niepomiernie, i że jest ono powołane do odegrania roli samodzielnej w przyszłym konflikcie zbrojnym narodów.” Autor nie zapomina jednocześnie o fakcie, że z chwilą rozwoju i zwiększania zakresu użycia w przyszłej wojnie lotnictwa, szczególną rolę odegra również obrona przeciwlotnicza kraju, tak czynna jak i bierna. „Obrona przeciwlotnicza w kraju może być czynna i bierna, a powinna paraliżować wszystkie możliwe formy ataku lotniczego. Jej zadaniem jest w pierwszym rzędzie nie dopuścić nieprzyjacielskiego lotnictwa ponad terytorium własnego kraju. A gdyby samoloty przeciwnika dotarły mimo to do swego celu, powinna ona ochraniać skutecznie urządzenia i życie ludzkie przeciwko bombardowaniu z powietrza.” „Atak na podstawy wyjściowe przeciwnika, odwetowe rajdy wymierzone przeciw niemu, a wreszcie przyjęcie bitwy w powietrzu- oto trzy główne rodzaje powietrznych działań obronnych.” „Jak z doświadczeń Wielkiej Wojny wynika, najdokładniej nawet przygotowana obrona czynna, pomimo licznych i udoskonalonych w poważnym stopniu środków jakimi się ona obecnie posługuje, nie uchroni w sposób pewny całego kraju przed niebezpieczeństwem zbombardowania przez nieprzyjacielskie eskadry lotnicze. Z tego względu przewidzieć równocześnie należy zorganizowanie tzw. obrony biernej, polegającej na ukryciu a względnie wzmocnieniu lądowych celów.” Wskazuje również w swoich rozważaniach odpowiedzialnych za przygotowanie kraju i narodu do przeciwstawienia się napadu powietrznego przeciwnika i skutkom jego działania. „Odpowiedzialność za przygotowanie terytorialnej obrony przeciwlotniczej spada w olbrzymiej części na władze cywilne. W zasadzie obroną miasta kieruje w tym wypadku jego prezydent lub burmistrz, a powiatu- starosta.” „Warunkiem powodzenia biernej i zbiorowej obrony terytorium przeciw lotniczemu niebezpieczeństwu jest celowe wyszkolenie ludności cywilnej w tym kierunku [czemu służy racjonalna propaganda oraz praktyczne ćwiczenia, podejmowane w szeregu państw]. Wszystkie związane z tym ważnym problemem sprawy rozwiązać należy na drodze ustawowej.” Rozdział IV „Przyszła mobilizacja”. Rozdział ten autor poświęca zagadnieniom związanym w szerokim tego słowa znaczeniu mobilizacji, nie tylko sił zbrojnych ale także całego narodu, jako niezbędnego elementu do stawienia skutecznego oporu potencjalnemu przeciwnikowi. „W przyszłości wojna krótka czy długa, powszechna czy zlokalizowana wymagać będzie bezwzględnie integralnej mobilizacji narodu. Kadry administracyjne, przemysł, życie gospodarcze kraju i w ogólności wszystkie służby cywilne będą podporządkowane z konieczności od chwili podjęcia kroków nieprzyjacielskich, częściowej lub całkowitej reglamentacji, zależnie od roli, jaka im przypadnie podczas wojny.” „Na ogół zaś dysponować powinniśmy już w czasie pokoju specjalnymi jednostkami bojowymi, gotowymi w każdej chwili do akcji, którym przypadnie w razie potrzeby, wypełnianie roli osłonowej.” Szczególnie dużo miejsca gen. Sikorski poświęca sprawom dotyczącym mobilizacji przemysłu, pracującego na rzecz rozwijanych sił zbrojnych oraz mobilizacji środków materiałowych, szczególnie tych, które zostaną wykorzystane w pierwszych miesiącach wojny. Nie zaniedbuje jednocześnie mobilizacji moralnej siły narodu, która ma decydujące znaczenie w osiąganiu sukcesu. „Na zagranicznej pomocy nie może nikt budować bezpieczeństwa państwa. Tym więcej, że przyszła wojna będzie najprawdopodobniej powszechna.” „Państwa biorące udział w przyszłej wojnie posługiwać się będą niewątpliwie bronią gospodarczą w daleko szerszym jak dotychczas stopniu. Zdezorganizowanie pod przemysłowo gospodarczym względem przeciwnika, odcięcie go za pomocą blokady, bojkotu i nacisku na państwa neutralne od światowych rynków i od naturalnych dostaw zagranicznych doprowadzić może do chaosu oraz uniemożliwić wojenną produkcję w wystarczających rozmiarach. Skuteczny atak na walutę przeciwnika, której stałość jest jednym z głównych czynników wojskowej siły- dokonać może reszty.” „Przygotowana w czasie pokoju mobilizacja przemysłu, wyda pełne rezultaty dopiero po trzech, a niejednokrotnie po sześciu miesiącach, zależnie od jego siły i sprawności- w mobilizacyjnych stokach przeto zmagazynować potrzeba materiał niezbędnie na ten okres walk potrzebny.” „Przygotowania mobilizacyjne nie były by całkowite, gdyby nie uwzględniały w należytym stopniu środków, umożliwiających nam podtrzymanie podczas wojny w stanie nienaruszalnym moralnych sił narodu.” W podsumowaniu tego rozdziału autor stara się udzielić wskazówek elitom rządzącym, jak należy przygotować kraj i naród pod względem mobilizacyjnym w jego całej rozciągłości. „Toteż dzisiaj plan mobilizacji opracowany być powinien szczegółowo we wszystkich dziedzinach państwowej administracji. Przeprowadzenie integralnej mobilizacji wymaga dzisiaj pełnej, sprawnej i należycie funkcjonującej organizacji. Wymaga głębokich studiów i niezwykle akuratnych przygotowań. Kto ich dokona w czas, ten zdobędzie jedną z najpotężniejszych dźwigni powadzenia w przyszłej wojnie.” Rozdział piąty pt. „Rola zaskoczenia i niespodzianki w przyszłej wojnie”. Podobnie do poprzednich rozdziałów i w tym gen. Sikorski posiłkując się doświadczeniami minionych wojen, a szczególnie I WŚ, kreśli wizję przyszłego konfliktu, a w nim rolę, jaką mają odegrać tzw. zasady walki czy sztuki operacyjnej. Sugeruje jednocześnie przyszłym kreatorom pola walki, czynniki jakie należy uwzględnić podczas opracowywania planów wojny, bitwy czy walki. „Rola strategicznej niespodzianki polega na zachowaniu w tajemnicy przygotowań ofensywnych w dużym stylu, i tak długo, ażeby przeciwnik nie miał czasu, niezbędnie potrzebnego dla przerzucenia poważniejszych rezerw na zagrożony odcinek frontu [w grę wchodzą przy tym zwykle odwody naczelnego wodza, a więc odwody strategiczne].” „W przyszłej wojnie dążenie do zaskoczenia przeciwnika i do wzmocnienia niespodzianki stanie się regułą postępowania przy układaniu planów bitwy […] Przyszła wojna składać się będzie z nieoczekiwanych i gwałtownych przesileń, które doprowadzą do nagłego załamania się jednej z walczących stron, a mianowicie tej, która zaniedba w czasie pokoju przygotowań organizacyjnych, niezbędnych dla sparowania wynikającego stąd niebezpieczeństwa.” „Wojna nowoczesna zerwała ze starą zasadą, według której jej ostrze zwracać się jedynie powinno przeciwko nieprzyjacielskiemu wojsku; że wreszcie obiektem przyszłej wojny jest całość narodu, a jej teatrem nieprzyjacielski kraj w swej całej rozciągłości […] wojna oznacza dzisiaj, więcej aniżeli kiedykolwiek, walkę o byt.” Rozdział VI pt. „Ustalenie planów w przewidywaniu nowoczesnej wojny” zawiera niejako, sentencję treści poprzednich rozdziałów, daleko idącą sugestię rządowi [czytaj polskiemu] mającą na celu, zmuszenie rządzących do opracowania planu wojny, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki płynące z analiz minionych wojen. „Integralny charakter nowoczesnej wojny, prawdopodobieństwo udziału w niej całych koalicji, ciągłość polityki międzynarodowej, a przede wszystkim zasada bezpieczeństwa kraju, podstawowe i najbardziej żywotne interesy państwa oraz główne elementy jego siły i słabości- oto zasadnicze czynniki, które decydują o narodowej obronie, wywierając równocześnie rozstrzygający wpływ na ustalenie ogólnego planu wojny.” „Dlatego każdy rząd opracowując plan ewentualnej wojny, powinien liczyć się z faktem, że jego sprzymierzeńcy, jeżeli będą interweniować uczynią to z konieczności i z pewnym opóźnieniem […] nie ulega wątpliwości, że i Polska pomimo niekorzystnych warunków, liczyć musi w pierwszym rzędzie w razie zbrojnego konfliktu na własne siły.” W razie gdy pewnemu krajowi grozi wojna z większą ilością przeciwników na raz, jego rząd powinien wówczas przy opracowaniu jej planu określić przeciwnika najniebezpieczniejszego, tj. tego, którego w pierwszym rzędzie należałoby zatrzymać i zwyciężyć.” „Podstawowe wytyczne ogólnego planu wojny powinny być ustalone przez rząd w sposób definitywny, tak ażeby naczelny wódz mógł studiować i sprecyzować w granicach możliwości główne elementy planu użycia będących w jego dyspozycji sił.” W dalszej części rozdziału autor nie ogranicza się tylko do wskazówek lecz daje konkretne wytyczne jakie należy podjąć mając na uwadze położenie państwa, czy ilości potencjalnych przeciwników przy opracowaniu poszczególnych części planu wojny. „Kraje o powolnym systemie mobilizacyjnym znaleźć się mogą w razie wybuchu nowej wojny w niezwykle groźnym położeniu o ile ich sytuacja geograficzna nie jest niezwykle korzystna a więc plan osłony powinien być tak opracowany, ażeby zapewnić powodzenie dwóm głównym misjom osłonowym, których wypełnienie ma z jednej strony pokryć mobilizację i koncentrację armii, a z drugiej zabezpieczyć narodowe terytorium.” „W ramach osłony należy koniecznie przygotować z góry zamknięcie wszystkich ważniejszych kierunków wypadowych na granicy, którego się dokona w momencie alarmu, dla uniknięcia wdarcia się na terytorium własne nieprzyjacielskich oddziałów […] rząd wskaże min. już w czasie pokoju i zgodnie z ogólnym planem wojny, jakie z jego stanowiska obszary są szczególnie ważne, i które z nich wymagają szczególnie silnego pokrycia.” Generał Sikorski szczególnie dużo miejsca poświęca problematyce dziś nazywanej Logistyką, która jego zdaniem w przyszłej wojnie nabierze pierwszorzędnego znaczenia. O tym przekonali się niektórzy wielcy „kreatorzy” pola walki podczas II WŚ np. gen . Patton [prawdopodobnie dla tego że w/w dzieło zostało przełożone na język angielski dopiero w 1943r i nie miał on okazji z niego skorzystać]. „Nowoczesna wojna jest możliwa jedynie przy bardzo silnej organizacji służb na tyłach i przy dobrze rozwiniętych kolejach i drogach oraz licznych składach i parkach zaopatrzonych obficie w materiał i potrzebujących licznego personelu. Organizacja tyłów zatem nabiera dla przyszłej wojny niezwykle doniosłego znaczenia […] dobra organizacja tyłów jest nieodzownym warunkiem szybkości oraz głębokości zasięgu ofensywy.” „Wszelkie operacje w wielkim stylu, posługujące się poważniejszymi masami, nie obejdą się bez należytej i stojącej na wysokości zadania organizacji tyłów. Dokonać tej organizacji należy w czasie pokoju przez racjonalną i zgodną ze strategicznymi potrzebami kraju budowę dróg i linii kolejowych, przez zakładanie odpowiednich linii telegraficznych i specjalnych przewodów transmisji, przez wyznaczenie stacji regulujących i przygotowanie najrozmaitszych składów, szpitali, zakładów, parków i terenów lotniczych.” Kolejnym zagadnieniem, które autor szeroko omawia jest rozdzielenie kompetencji cywilnego i wojskowego kierownictwa wojną. Kreśli on wizje przyszłego kierowania zarówno państwa jak i działaniami wojennymi a także określa zasady i relacje jakie winny zachodzić między czynnikami cywilnymi i wojskowymi. „W czasie pokoju należy studiować plan operacji, i to możliwie najdokładniej, to dla tego ażeby być gotowym w razie wojny do sprawowania wszelkich możliwości. […] kierownictwo operacjami należy do wyłącznych uprawnień naczelnego wodza. […] Rząd ma pełne prawo zmienić naczelnego wodza w razie, gdy osiągnięte przez jego rezultaty nie są zadowalające, lecz pod żadnym pozorem nie powinien on wkraczać w jego atrybucje, czyli interweniować bezpośrednio w kierownictwo operacjami.” „Podstawą bezpieczeństwa państwa nie mogą być w tym samym co w przeszłości stopniu jego zewnętrzne przymierza. Liczyć ono może w niezawodny sposób jedynie tylko na siły własne. W następstwie tego faktu, naczelny wódz nie będzie budować swych operacyjnych zamierzeń w zbyt dużym stopniu na pomocy sprzymierzonych wojsk, która może ulec opóźnieniu, a nawet wyjątkowo nie dojść wcale do skutku.” Ostatni VII rozdział „Operacje wstępne, ich charakter oraz kierownictwo” zawiera treści, które są niejako ukoronowaniem analizy całej problematyki związanej z przygotowaniem państwa do obrony w przypadku wybuchu wojny. Autor w treści tego rozdziału odnosi się do terenu i ludności oraz ich znaczenia w działaniach wojennych, rozbudowy fortyfikacyjnej terenu, roli ofensywy jako środka w obronie zagrożonego państwa oraz kierowania operacjami na obszarze kraju. „W każdej walce atak prewencyjny jest najskuteczniejszym środkiem obrony. Niezależnie więc od polityki państwa, która powinna posiadać charakter obronny, ofensywa strategiczna prowadzić będzie zawsze najpewniej do celu, pod warunkiem, że do jej podjęcia będziemy w chwili wybuchu wojny istotnie gotowi.” „Teren, w następstwie swojego ukształtowania oraz kultury, wywierał oraz wywiera zawsze przemożny wpływ na rodzaj i charakter wojennych działań. […] niezależnie więc od ofensywnego czy defensywnego charakteru wojny teren nadawać się będzie zawsze do odpowiedniego wykorzystania i użycia. Jego znaczenie już w czasach najdawniejszych było decydujące.” „Fortyfikacje osłabiają poważne braki defensywy lecz ich nie niwelują w całości […] Klasyczna defensywa nie będzie tak długo dobrym systemem obrony, jak długo nie znajdą się środki, niezbędne dla stworzenia na tyle umocnionych pozycji, że staną się one prawie niemożliwe do przebycia oraz które nam pozwolą równocześnie organizować odwody o błyskawicznej szybkości.” „Pamiętać bowiem należy o tym zawsze, że głównym i decydującym zadaniem armii pozostaje nadal rozbicie wojsk przeciwnika, a nie bierna osłona własnego kraju […] Dla obsady granicy państwa przewidzieć należy możliwie nieduże siły, nie angażując prawie wcale większości wojsk polowych, skupiających się pod ich osłoną w głębi kraju, w celu zorganizowania i podjęcia rozstrzygającego uderzenia, przeprowadzonego we właściwym momencie i wybranym miejscu. Ułatwić im to powinny fortyfikacje przecinające drogi atakującym wojskom przeciwnika, umożliwiające nam rozpoznanie jego istotnych zamiarów oraz przygotowanie i przeprowadzenie ataku na jego siły główne.” „Jest więc prawdopodobne, że w przyszłej wojnie starać się będziemy o skrócenie jej początkowego okresu o czysto obronnym charakterze, ażeby przejść możliwie szybko do zdecydowanej ofensywy oraz przyspieszyć działania o rozstrzygającym znaczeniu.[…] Ofensywa, jak się zdaje, będzie w przyszłości coraz to groźniejsza, szczególnie po stronie wojsk zaopatrzonych bogato w nowoczesny sprzęt techniczny.” W ostatnich zdaniach tego dzieła gen. Sikorski głosi odważnie tezę o skutkach zaniedbań państwa w zakresie przetrwania narodu w wypadku nowoczesnej wojny. „[…] jakiekolwiek zaniedbania ze strony pokojowo usposobionych narodów w zorganizowaniu i przystosowaniu do charakteru przyszłej wojny ich obrony, byłyby szaleństwem. Wywoływane dążeniem do spokoju za wszelką cenę, czy też przedwczesną wiarą w skuteczność międzynarodowego systemu bezpieczeństwa- prowadziły by nas w obecnym stanie rzeczy do zguby.” Reasumując, stwierdzić należy, że gen. Sikorski z dużym prawdopodobieństwem nakreślił obraz przyszłej wojny [co potwierdziła II Wojna Światowa]. Dzieło to stało się zbiorem wzorów dotyczących metody dokonywania analiz i wyciągania wniosków, oraz oceny światowej sytuacji polityczno- militarnej, niezbędnych do opracowania przyszłych planów wojny. I dziś po ponad siedemdziesięciu latach od napisania tego dzieła wzory te są jak najbardziej aktualne i mogą stać się pomocne nawet w określaniu wizji wojny nuklearnej.
- ROLA I WPŁYW DZIEŁA NA NAUKĘ I SZTUKĘ STRATEGII.
Wpływ dzieła gen. Władysława Sikorskiego na naukę o wojnie był i jest po dzień dzisiejszy -ogromny. Świadczy o tym stanowisko jakie zajął wydawca amerykański, zaraz po przełożeniu dzieła na język angielski (1943 rok), „wojna wyglądałaby inaczej, gdyby we właściwym czasie przeczytali tę publikację ci wszyscy, do których była ona adresowana”. Dzieło to przede wszystkim uczy że podstawą budowania przyszłej strategii obrony państwa, jest dogłębna analiza minionych konfliktów zbrojnych, położenia geopolitycznego kraju, jego polityki zagranicznej i bezpieczeństwa militarnego.
- ODNIESIENIE TEZ DO POLSKI (PRZESZŁOŚĆ I WSPÓŁCZESNOŚĆ).
Gen. Sikorski w swoim dziele zawarł wiele tez, potwierdzonych zresztą przez historię, wizjonerskich wręcz przewidywań i sugestii, przede wszystkim w sferze politycznej, dostrzegając niechybną wojnę, którą rozpętają Niemcy i rozważając optymalne sposoby, bądź to jej uniknięcia, bądź też podjęcia konkretnych działań militarnych, ekonomicznych i dyplomatycznych, mających zapewnić zwycięstwo koalicji antyhitlerowskiej. Tezy zawarte w dziele, odnoszą się w jawny i oczywisty sposób do Polski i są skierowane do decydujących czynników rządu. Szkoda tylko, że treści te nie trafiły w odpowiednim czasie do odpowiednich elit rządzących w ówczesnej Polsce. Być może, wydarzenia owych czasów potoczyłyby się zupełnie inaczej tj. korzystniej dla Polski i jej Narodu. Tezy te również i dziś są w znacznej mierze aktualne, szkoda tylko, że z mądrości tego dzieła nie korzystają elity rządzące państwem polskim, mające dziś wpływ na stan bezpieczeństwa państwa, a tylko studiujący oficerowie, którzy w dużej części szukają wciąż odpowiedzi na pytania, kto… i dlaczego…?
- Opis warsztatu naukowego (Tego punktu nie opisujemy lub bardzo ogólnie sposób interpretacji zjawisk historycznych). sposób wykorzystania źródeł; stosunek do procesu dziejowego.

