Przedstaw przebieg wydarzeń w Polsce w Grudniu 1970 i Sierpniu 1980.

Grudzień 1970 Pod nazwą Grudzień 1970 kryje się krwawa masakra robotników, do jakiej doszło na Wybrzeżu (w Gdańsku, w Szczecinie i w Elblągu). Tłem tych wydarzeń była pogarszająca się sytuacja ekonomiczna polskich obywateli w II połowie lat 60. Pomysłem władz na wyjście z kryzysu była podwyżka cen żywności, którą ogłoszono wieczorem 12 grudnia. Mniej więcej w tym czasie w Stoczni Gdańskiej imienia Lenina odbywało się zebranie członków PZPR, w którym uczestniczył wicepremier Stanisław Kociołek.

Grudzień 1970 Pod nazwą Grudzień 1970 kryje się krwawa masakra robotników, do jakiej doszło na Wybrzeżu (w Gdańsku, w Szczecinie i w Elblągu). Tłem tych wydarzeń była pogarszająca się sytuacja ekonomiczna polskich obywateli w II połowie lat 60. Pomysłem władz na wyjście z kryzysu była podwyżka cen żywności, którą ogłoszono wieczorem 12 grudnia. Mniej więcej w tym czasie w Stoczni Gdańskiej imienia Lenina odbywało się zebranie członków PZPR, w którym uczestniczył wicepremier Stanisław Kociołek. Poinformował on o tej decyzji rządu robotników, ci zaś postanowili w nocy rozpocząć strajk. Pracownicy, którzy zjawili się na rannej zmianie, dołączyli do protestu. Podobnie uczyniła Stocznia Remontowa w Gdyni. Stoczniowcy ruszyli w licznej manifestacji pod gmach KW i żądali rozmowy z sekretarzem Alojzym Karkoszką. Przeciwko nim zostały jednak wysłane oddziały milicji, które spacyfikowały protest. Wielu uczestników demonstracji zostało brutalnie pobitych i aresztowanych, a następnie umieszczonych w więzieniach w Elblągu, w Sztumie i w Pruszczu Gdańskim. Mieszkańcy Trójmiasta oburzeni tymi wydarzeniami 15 grudnia rozpoczęli kolejny protest, udali się pod gmachy Komendy Wojewódzkiej, Wojewódzkiej Rady Związków Zawodowych i Komitetu Wojewódzkiej Partii. Rozmowy Komitetu Strajkowego z przedstawicielami władzy zostały przerwane, w końcu wieczorem 16 grudnia Komitet Strajkowy ogłosił koniec strajku. Stanisław Kociołek wezwał robotników w komunikacie radiowym, by następnego dnia pojawili się w pracy. Tymczasem na polecenie osób z najwyższych kręgów władzy w Stoczniach pojawiły się oddziały Wojska Polskiego. Kiedy rankiem 17 grudnia robotnicy zjawili się w pracy, otworzono do nich ogień z karabinów maszynowych i czołgów. Tego samego dnia masakra miała miejsce również w Szczecinie i w Elblągu. Kiedy informacje o wydarzeniach na Wybrzeżu zaczęły docierać do innych rejonów kraju, w PZPR podjęto decyzję o konieczności odsunięcia od władzy Władysława Gomułki i jego ludzi, na jego miejsce został natomiast wybrany Edward Gierek, premierem zaś został Piotr Jaroszewicz. Nowe władze oficjalnie potępiły użycie ognia w stosunku do bezbronnych ludzi, a także uznały, że podwyżka cen nie powinna być wprowadzana bez porozumienia ze społeczeństwem. Ostatecznie decyzję o podwyżkach wycofano jednak dopiero rok później, po strajku w Zakładach Włókienniczych w Łodzi. Masakra w grudniu 1970 roku była jednym z najbardziej krwawych zajść w historii Polski Ludowej. Władze otwarcie potraktowały społeczeństwo jak wroga i nie wahały się użyć broni palnej przeciwko bezbronnej ludności. Wydarzenia te świadczą również o rozłamie Polaków, którzy nie potrafili się zjednoczyć ani w marcu 1968 roku, kiedy robotnicy nie poparli inteligencji, ani w 1970 roku, kiedy inteligencja nie poparła robotników. Skutkiem tych wydarzeń było oczywiście dojście do władzy ekipy Gierka, a więc zupełnie nowej wizji Polski Ludowej opartej na propagandzie sukcesu i dobrobytu. Inauguracją owej dekady było słynne spotkanie przywódcy PZPR ze stoczniowcami w 1971 roku, podczas którego miała miejsce słynna wymiana zdań: „Pomożecie?” „Pomożemy!”.

Sierpień 1980 Geneza polskiego sierpnia 1980 roku sięga połowy lat 70, a dokładnie przełomu 1975 i 1976 roku. Pierwsza data to próba wprowadzenia zmian do Konstytucji PRL, która spotkała się z dużym protestem intelektualistów (Memoriał 101). Czerwiec 1976 roku to z kolei czas strajków robotników z zakładów „Ursus” i „Radom”, które zostały krwawo stłumione, a ich uczestników spotkały dotkliwe represje. Konsekwencją tych wydarzeń było powstanie KOR-u, pierwszej, legalnej opozycji w Polsce, mającej na celu obronę praw robotników. Pierwsze wydawane przez KOR pisma niezależne: „Komunikat” i „Biuletyn Informacyjny” zapoczątkowały z kolei powstanie II obiegu („Zapis”, wydawnictwo „NOW-a”) oraz Uniwersytetu Latającego. KOR został przekształcony w organizację o typowych cechach opozycji: Komitet Samoobrony Społecznej KOR (KSS KOR). W kolejnych latach powstały również inne organy opozycyjne, np. KPN Leszka Moczulskiego. Należy też pamiętać o wyborze Karola Wojtyły na papieża 16 października 1978 roku. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w stanowiła ważny impuls dla Polaków, którzy poczuli się silniejsi i bardziej zjednoczeni. 1 lipca 1980 roku po podwyżce cen mięsa i wędlin w wielu zakładach pracy wybuchły strajki. 14 sierpnia strajk ogłosili również stoczniowcy w Gdańsku. Jego bezpośrednią przyczyną było dyscyplinarne zwolnienie z pracy Anny Walentynowicz, wieloletniej działaczki Ligi Kobiet, a także członkini organizacji opozycyjnych, która była bezwzględnie szykanowana przez służby bezpieczeństwa. Działaczka została zwolniona tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Uformował się zatem komitet strajkowy, na czele którego stanął Lech Wałęsa. Wkrótce powstał również Międzyzakładowy Komitet Strajkowy obejmujący inne zakłady gdańskie i szczecińskie również z przywództwem Lecha Wałęsy.

W tej sytuacji władze po próbie rozbicia strajkujących zdecydowały się na rozmowy. Do Gdańska przyjechał wicepremier Jagielski, zaś do Szczecina wicepremier Barcikowski. Pracownicy stoczni sporządzili listę 21 postulatów, z których najważniejsze dotyczyły przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, utworzenia wolnych związków zawodowych, ograniczenia cenzury i przywrócenia wolności słowa. Stoczniowcom doradzał w tym zespół ekspertów wywodzących się z KOR-u i środowisk katolickich, na czele z Tadeuszem Mazowieckim. Ostatecznie strajki zakończyły się podpisaniem 4 porozumień sierpniowych: w Szczecinie podpisane przez Mariana Jurczyka 30 sierpnia, w Gdańsku podpisane 31 sierpnia przez Lecha Wałęsę, w Jastrzębiu-Zdroju sygnowane 3 września przez Jarosława Sienkiewicza i w Dąbrowie Górniczej (Huta Katowice) podpisane przez Zbigniewa Kupisiewicza. Najważniejszą konsekwencją porozumień sierpniowych było zalegalizowanie NSZZ „Solidarność”. Popularność związku zawodowego przekroczyła najśmielsze oczekiwania, w ciągu roku zapisało się do niego 80% wszystkich osób posiadających zatrudnienie. Dzięki inicjatywom związkowców udało się wznieść pomniki stoczniowcom poległym w grudniu 1970 roku. Powstanie „Solidarności” zapoczątkowało dekadę przełomowych zmian w historii, których efektem był upadek komunizmu w Europie środkowo-wschodniej.