Brytyjska doktryna jądrowa

Dwoma podstawowymi determinantami brytyjskiej doktryny jądrowej w czasie zimnej wojny były zagrożenie atakiem atomowym bądź konwencjonalnym ze strony ZSRR i jego satelitów oraz ograniczone środki finansowe. Swoistą wypadkową konieczności odstraszania Bloku Wschodniego od przeprowadzenia ataku oraz niewielkiego rozmiaru własnego arsenału jądrowego spowodowały stała się zaadoptowana przez Wielką Brytanię koncepcja „minimalnego odstraszania jądrowego”. Należy podkreślić, że zakończenie międzyblokowej rywalizacji oraz osłabienie wszechogarniającej dychotomii Wschód-Zachód nie spowodowały znaczących zmian w brytyjskich koncepcjach wykorzystania broni atomowej.

Dwoma podstawowymi determinantami brytyjskiej doktryny jądrowej w czasie zimnej wojny były zagrożenie atakiem atomowym bądź konwencjonalnym ze strony ZSRR i jego satelitów oraz ograniczone środki finansowe. Swoistą wypadkową konieczności odstraszania Bloku Wschodniego od przeprowadzenia ataku oraz niewielkiego rozmiaru własnego arsenału jądrowego spowodowały stała się zaadoptowana przez Wielką Brytanię koncepcja „minimalnego odstraszania jądrowego”. Należy podkreślić, że zakończenie międzyblokowej rywalizacji oraz osłabienie wszechogarniającej dychotomii Wschód-Zachód nie spowodowały znaczących zmian w brytyjskich koncepcjach wykorzystania broni atomowej. W poniższym podrozdziale zostanie podjęta próba analizy sposobu w jaki Brytyjczycy po zakończeniu zimnej wojny postrzegają koncepcję „minimalnego odstraszania” oraz znaczenia jakie w brytyjskiej doktrynie jądrowej odgrywa potencjalne zagrożenie ze strony Rosji.

Minimalne odstraszanie jądrowe „Broń jądrowa w żadnym stopniu nie służy osiągnięciu celów wojskowych. Jest całkowicie bezużyteczna, nie licząc jednego wyjątku – powstrzymania przeciwnika przed wykorzystaniem jej234” Robert S. McNamara Od początku ery jądrowej stało się jasne, że Wielka Brytania nie jest w stanie dorównać obu supermocarstwom w zakresie ilości broni atomowej. Bariery finansowe i technologiczne spowodowały, że brytyjski arsenał nuklearny w żadnym momencie okresu zimnej wojny nie liczył więcej niż 500 głowic jądrowych. Władze Zjednoczonego Królestwa zdawały sobie sprawę ze wspomnianych ograniczeń, dlatego kreując politykę jądrową konsekwentnie decydowały się na strategię tzw. minimalnego odstraszania (minimal deterrence). Koncepcja minimalnego odstraszania opiera się na założeniu, że jedynym przeznaczeniem narodowego arsenału atomowego jest zapobiegnięcie uderzeniu jądrowego innego państwa. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez zniechęcenie potencjalnego agresora do podjęcia ataku jądrowego skalą zniszczeń jaką spowodowałoby uderzenie odwetowe. Warto zaznaczyć, że sama strategia „minimalnego odstraszania jądrowego” jest trudna do obiektywnego zdefiniowania i jako taka w zależności od koncepcji danego państwa może składać się ze zróżnicowanych elementów, choć cechą wspólną pozostaje bez wątpienia stosunkowo niewielki arsenał atomowy. Wielka Brytania dobrze wpisuje się w ową wytyczną – wraz z zakończeniem zimnej wojny rozpoczęto bowiem proces sukcesywnego redu-kowania potencjału jądrowego. Warto ponadto podkreślić, że równolegle do zmniejszania liczby głowic nuklearnych Zjednoczone Królestwo stopniowo wycofywało swoją taktyczną broń jądrową, decydując się na wykorzystanie wyłącz-nie jednego sposobu przenoszenia głowic jądrowych, co również można uznać za jeden z elementów koncepcji „minimalnego odstraszania”. Kolejnym zagadnieniem związanym z brytyjską strategią jądrową na którą na-leży zwrócić uwagę jest płaszczyzna operacyjna. W opinii kolejnych brytyjskich gabinetów, zachowanie wiarygodności minimalnego odstraszania jest ściśle związana z koniecznością utrzymywania tzw. formuły CASD (Continious At Sea Deterrence), która oznacza, że na morskim patrolu permanentnie znajduje się przy-najmniej jeden brytyjski okręt podwodny z bronią jądrową na pokładzie235. Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania, Wielka Brytania posiada praktycznie nieograniczoną możliwość przeprowadzenia wszakże każdym momencie odwetowego strategicznego ataku jądrowego, jeśli zajdzie taka konieczność. Warto wszakże zaznaczyć, że w porównaniu do okresu zimnowojennego, stopień gotowości jest utrzymywany na znacznie niższym poziomie, a czas realizacji ewentualnej decyzji o odpaleniu rakiet oscylowałby najprawdopodobniej wokół kilkudziesięciu godzin. Za ostatni minimalnego elementów brytyjskiego „minimalnego” odstraszania należy uznać płaszczyznę deklaratoryjną polityki jądrowej. Jedną z fundamentalnych zasad towarzyszących strategii minimalnego odstraszania jest nie użycie broni atomowej „jako pierwszy” (no-first use - NFU)236. Z punktu widzenia Zjednoczonego Królestwa kluczowe znaczenie w tym aspekcie ma strategia przyjmowana przez Sojusz Północnoatlantycki, której Brytyjczycy niezmiennie podporządkowują swoją politykę jądrową. Należy zaznaczyć, że przede wszystkim ze względu na stanowisko amerykańskie, NATO nigdy nie przyjęło koncepcji NFU. W efekcie brytyjskie koncepcje użycia broni atomowej są również konstruowane przy akceptacji ewentualności przeprowadzenia wyprzedzającego uderzenia nuklearnego w przypadku poważnego zagrożenia atakiem konwencjonalnym bądź jądrowym. O ciągłości takiego stanowiska Wielkiej Brytanii również po zakończeniu zimnej wojny świadczy wypowiedź sekretarza obrony Geoffreya Hoona z 2005 roku: „Polityka no-first use byłaby niezgodna zarówno z brytyjską oraz północnoatlantycką doktryną odstraszania jak i z ce-lami procesu rozbrojeniowego”. Oficjalne zaprzeczenie koncepcji no-first use nie stoi w sprzeczności z faktycznie wybitnie defensywnym charakterem brytyjskiej broni atomowej. Ograniczona wielkość brytyjskiego arsenału atomowego w rzeczywistości uniemożliwia prze-prowadzenie ewentualnego uprzedzającego ataku rozbrajającego na inne mocarstwo jądrowe (w domyśle Rosję – o czym poniżej), co jednak w żadnym wypadku nie pozbawia Zjednoczonego Królestwa zdolności do przeprowadzenia niszczycielskiego uderzenia odwetowego237. Kolejnym elementem wymiaru deklaratoryjnego polityki jądrowej potwierdzającym „minimalny” charakter brytyjskiego odstraszania jest formalne podporządkowanie się międzynarodowym regulacjom znacznie zawężającym zakres sytuacji, w których Londyn może rozważać użycie broni atomowej. Przykładowo w 1995 roku Wielka Brytania wraz z pozostałymi państwami „nuklearnej piątki” na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ stworzyła koncepcję tzw. negatywnych gwarancji bezpieczeństwa. Polegają one na zobowiązaniu się stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do nieużycia lub niestosowania groźby użycia broni jądro-wej wobec państw jej nieposiadających, a stronami Układu o nierozprzestrzeniani broni jądrowej (NPT). Ponadto Zjednoczone Królestwo ratyfikowało protokoły dołączone do traktatów ustanawiających poszczególne strefy bezatomowe, a tak-że wspiera działania mające na celu ustanowienie analogicznych stref w regionie Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej oraz Azji Południowo-Wschodniej238. Wreszcie, Zjednoczone Królestwo akceptuje orzecznictwo Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który w opinii doradczej z 1996 roku zaznaczył iż użycie broni jądrowej musi być zgodne z prawem międzynarodowym konfliktów zbrojnych oraz prawem humanitarnym, podkreślając jednakże iż nie można z całą pewnością ocenić legalności takiego działania w szczególnych przypadkach wykonywania prawa do samoobrony, kiedy w grę wchodzi ochrona bytu państwowego. Należy zaznaczyć, że Londyn akceptuje wykładnię MTS dotyczącą związku prawa humanitarnego z zagadnieniem użycia broni atomowej oraz włączył wspomniane pojęcie „szczególnych przypadków wykonywania prawa do samoobrony” do wymiaru deklaratoryjnego własnej polityki jądrowej239.