
Kaszubi i Ślązacy
Ślązacy Tożsamość kulturowa Odrębność kulturowa autochtonicznych Ślązaków polega na silnie rozwiniętym, niemalże materialnym poczuciu tożsamości, która wyraża się w więziach regionalnych, elementach kultury i szczególnie używaniu gwar śląskich. Tożsamość kulturowa Ślązaków została utrwalona w wyniku zmiennych losów historycznych, a także pogranicznego charakteru społeczności. Przy analizowaniu sytuacji socjologicznych panującej na początku XX wieku podkreśla się, że Ślązacy ze Śląska Opolskiego nie posiadali rozwiniętej świadomości narodowej i przekonania o uczestnictwie we wspólnocie narodowej.
Ślązacy Tożsamość kulturowa Odrębność kulturowa autochtonicznych Ślązaków polega na silnie rozwiniętym, niemalże materialnym poczuciu tożsamości, która wyraża się w więziach regionalnych, elementach kultury i szczególnie używaniu gwar śląskich. Tożsamość kulturowa Ślązaków została utrwalona w wyniku zmiennych losów historycznych, a także pogranicznego charakteru społeczności. Przy analizowaniu sytuacji socjologicznych panującej na początku XX wieku podkreśla się, że Ślązacy ze Śląska Opolskiego nie posiadali rozwiniętej świadomości narodowej i przekonania o uczestnictwie we wspólnocie narodowej. Elementem jednoczącym tę zbiorowość była więź regionalna. Poza nieliczną grupą otwarcie manifestującą swą polskość, autochtoniczni Ślązacy ze Śląska Opolskiego pielęgnowali swe polskie elementy kulturowe nie jako wyraz łączności z narodem polskim, lecz jako elementy miejscowego folkloru i swojskiej kultury, dzięki której mogli odróżnić się od Niemców. Z drugiej strony znane są wyniki spisów narodowych z początku XX wieku (1910) gdzie 53 % ludności Górnego Śląska (rejencji opolskiej) zadeklarowało język polski jako język ojczysty. Jednym z elementów tożsamości kulturowej rodzimych Ślązaków są używane przez nich gwary, które od wieków pozwalały rozpoznawać swoich i obcych. Wzmaniają one spójność grupy, a ich wyzbycie się równoznaczne jest z porzuceniem wspólnoty. Jednakże należy zwrócić uwagę, że autochtoni z ludnością napływową używają języka literackiego, a gwarami posługują się w rodzinie i obrębie własnej zbiorowości. Wśród autochtonicznych Ślązaków istnieje silna więź z własnym małym terytorium i jego społecznością lokalną. Badania socjologiczne przed 1990 r. wykazały jednak, że ponad 50% autochtonów na Śląsku Opolskim za ziemię rodzinną uważa swoją miejscowość lub okolice. Wykazano, że Ślązaków cechuje silna orientacja lokalna i regionalna i słaba orientacja na Polskę jako ojczyznę. Charakterystyczne jest przywiązanie do rodzinnych stron i niechęć do migracji w inne regiony Polski. Podstawą emocjonalnej więzi do rodzinnych stron jest silne poczucie zakorzenienia swojej rodziny, która mieszka tu od pokoleń. Współcześnie zauważalne są przyspieszone procesy unifikacji tożsamości kulturowej Ślązaków, związane przede wszystkim z wysokim współczynnikiem urbanizacji, upowszechnieniem się kultury masowej, migracjami oraz łatwym dostępem do informacji. Mowa Ślązacy posługują się etnolektem śląskim, powiązanym z[d], językiem polskim literackim, językiem niemieckim i czeskim. Śląszczyzna od 2007 r. posiada kod ISO 639-3 “szl”[20]. Mieszkańcy Dolnego Śląska, do czasu wysiedlenia po II wojnie światowej, posługiwali się także dialektem śląskim języka niemieckiego do dziś używanego w Niemczech, Górnych Łużycach oraz przez mniejszość niemiecką w Polsce – posiada on kod ISO 639-3 “sli” Zwyczaje i tradycje Autochtoniczna ludność z Górnego Śląska obchodzi tylko urodziny (geburstak, gyburstak), Ślązacy nie obchodzą imienin. Wyjątkiem jest Barbórka (4 grudnia – imieniny Barbary, patronki górników), uroczyście obchodzona już w XIX wiekui 4 maja (imieniny Floriana – patrona hutników). W śląskich kopalniach i hutach często w imieniny patrona (św. Barbary i św. Floriana) wypłacane jest dodatkowe wynagrodzenie (w zależności od prosperowania zakładu może to wynieść całą dodatkową miesięczną pensję). Tradycyjnie takie dni są wolne od pracy i rozpoczynają się od mszy w kościele, następnie jest pochód (z hutniczą / górniczą orkiestrą) i na końcu piknik bądź festyn. Po Barbórce na Śląsku obchodzi się dzień św. Mikołaja – święto to dotarło w te rejony z Europy Zachodniej; dzieci obdarowywane są wówczas prezentami. Szczególnie uroczyście obchodzi się 50. urodziny, tzw. Abrahama. Inną, charakterystyczną dla Śląska tradycją imprezową, jest tzw. babski comber. W przeszłości była to zabawa przeznaczona wyłącznie dla kobiet, połączona m.in. z pochodem przez miejscowość i przebieraniem się. Obecnie nadal przeważnie biorą w niej udział tylko kobiety. Dzień lub kilka dni przed ślubem odbywa się tzw. polterabend – znajomi państwa młodych przynoszą pod dom pani młodej talerze i inne elementy zastawy i tłuką je na progu (przyszła pani młoda powinna je posprzątać). Współcześnie zamiast tłuczenia przynosi się także już same skorupy w worku i potrząsa się nimi tak długo, aż pani młoda wyjdzie z poczęstunkiem. Typowe dla Ślązaków jest używanie odmiennych form grzecznościowych w zależności od stopnia pokrewieństwa oraz szacunku należnego danej osobie. Do rodzeństwa i rówieśników Ślązacy mówią (godają) “za jedno”, czyli: (ty) “weź”, “jesteś”, do rodziców, wujostwa czy np. przełożonych w pracy “za dwoje”, czyli: (wy) “weźcie”, “jesteście”; wreszcie do dziadków, pradziadków i osób starszych zwracają się “za troje”: “wezmą” (oni), “są” (oni). Odmienia się wyłącznie czasownik, zatem poprawna śląska forma to “dziadek wezmą”, a nie “dziadki wezmą”.. Podczas wieczerzy wigilijnej na śląskiej stole pojawia się dziewięć lub dwanaście potraw, w tym typowe dla Śląska: siemieniotka, moczka i makówki. Opłatek, w przeszłości znany tylko w południowo-wschodniej części Górnego Śląska, obecnie, wraz z przybyciem ludności napływowej, jest powszechny w całym regionie. Dzieci idące po raz pierwszy do szkoły dostają od rodziców róg obfitości zwany tytą – wypełniony słodyczami. Zabawy Popularnymi rozrywkami wśród Ślązaków są biesiady piwne, chów i hodowla gołębi[77] (w gołębnikach, śl. fiśla) oraz papug i kanarków (w domu), a także gra w skata[78] i w tysiąca. Przy grach karcianych używa się kart polskich, zaś Ślązacy używają pochodzących z języka niemieckiego nazw kolorów karcianych: czerwień (odpowiednik kierów z kart francuskich) to herce, dzwonek (czyli karo w kartach francuskich) to szele, żołądź (trefle w kartach francuskich) to krojce, a wino (piki w kartach francuskich) to griny. Pieśni i tańce Innym składnikiem śląskich zabaw są pieśni i tańce. Oto tytuły niektórych pieśni: “Dzieweczko ze Śląska”, “Szła dzieweczka”, “Poszła Karolinka”, “Wczoraj była niedzieliczka”, “Dzióbka dej”, “Skokoł wróbel po desce”, “Karliku”… Kuchnia Krupniok Żur śląski Kluski śląskie
Kaszubi
Kultura
Dylematy związane z rolą języka nie pozostają obojętne przy analizie fenomenu trwania i rozwoju kultury kaszubskiej. Od razu też należy dodać, że była ona postrzegana i definiowana bardzo różnie. Otóż zwykło się kulturę kaszubską postrzegać np. jako kulturę chłopską, bo właśnie ze środowiskiem wiejskim przez setki lat związana była większość Kaszubów. Ale przecież jest ona nie tylko kulturą chłopską. Są w niej obecne wątki kultury szlacheckiej (szczególnie w wydaniu drobnoszlacheckim) i ziemiańskiej. Są także elementy kultury mieszczańskiej (warto wspomnieć o historycznej roli Gdańska, a w nieco bliższej przeszłości Gdyni, Wejherowa czy Chojnic). Do tego dodajmy jeszcze specyficzne dla Kaszub elementy kultury rybackiej, tak odmiennej przecież od stereotypowo pojmowanej kultury chłopskiej. Nie można też postrzegać kultury kaszubskiej wyłącznie w kategoriach kultury ludowej, nawet abstrahując od fundamentalnego pytania, czy kultura ludowa istniała (jeszcze istnieje). Pominięto by bowiem w ten sposób także te elementy kultury kaszubskiej, które przynależą do kultury określanej mianem „wysokiej", „elitarnej" (ten dylemat widać choćby na przykładzie sporów o literaturę kaszubską - przecież nie jest to literatura tylko folklorystyczna!). Nie da się też zredukować kultury kaszubskiej do odmiany kultury lokalnej, tworzonej przez małą społeczność i na jej potrzeby. Tak z pewnością było przez bardzo długi okres czasu w życiu społeczności kaszubskiej. Ale od momentu, gdy pojawił się kaszubski ruch regionalny (czyli od Floriana Ceynowy), zaczęła się kształtować jedna, ogólnokaszubska kultura. I tak jest również współcześnie, choć wcale nie oznacza to, że całkowicie znikło tak charakterystyczne dawniej dla Kaszub zróżnicowanie lokalne. Każdy, kto choć trochę poznał Kaszuby, wyczuje natychmiast odmienności typowe dla takich subgrup kaszubskich, jak Bëloce, Krëbane, Gochy czy Lësôce. I bynajmniej nie ograniczą się one do odmienności językowych. Tak więc można powiedzieć, że regionalna kultura kaszubska była kulturą chłopską, ludową i lokalną, ale dziś jest także czymś więcej. Pojawiają się choćby pytania, czy istnieje „kaszubska kultura masowa"?, czy kultura kaszubska jest nowoczesna (ponowoczesna) i jak sobie radzi w warunkach późnej nowoczesności, ponowoczesności, postmodernizmu itd., itp. Radzi sobie chyba nie najgorzej, o czym mogą świadczyć nowe przedsięwzięcia i zjawiska, odbiegające bardzo daleko od stereotypowo pojmowanej kultury typu ludowego. Można tu jako dowód przywołać to, co się dzieje w sferze muzycznej. Obok dziesiątków zespołów folklorystycznych, obok chórów i kapel ludowych mamy do czynienia z zespołami rockowymi (Chëcz, Wãdzëboczi, Pò drëdzi stranie, C.Z.A.D), czy śpiewającymi poezję po kaszubsku (Kutin). A ileż to już razy kaszubskie zespoły folklorystyczne i kapele grały ze znanymi muzykami jazzowymi (np. z Leszkiem Kułakowskim czy Jarosławem Śmietaną)!?
Język Głównym argumentem za odrębnością od polszczyzny jest fakt, że kaszubski znacznie różni się od języka ogólnego. Gdy jednak porównuje się południowe dialekty kaszubskie z gwarami północnymi Wielkopolski lub Mazowsza, odnajduje się więcej podobieństw, a co za tym idzie – wyróżnić można mniej cech charakterystycznych dla całego obszaru kaszubszczyzny, a nie występujących w ogóle w innych dialektach polskich Zwyczaje Dyngus Zwyczajem wielkanocnym do dnia dzisiejszego jest dyngus. Na Kaszubach znany jest dyngus polegający na smaganiu po nogach „dyngowaniu” gałązkami jałowca, od którego wykupić się można ofiarowując jajka. Chłopcy chodzili od domu do domu smagając nimi dziewczęta po nogach. Dziewczęta chętnie znosiły ból wierząc, że im bardziej podrapane tym będą miały większe powodzenie i zamążpójście. Gastronomia -kiszka kaszubska -swojski chleb, smalec ze skwarkami, swojskie masło, swojskie wyroby wędliniarskie, maślanka, kura w białym sosie w potrawce na słodko po kaszubsku,
