Recenzja z filmu dokumentalnego o 3 maja

Choć nie jestem pasjonatką i zwolenniczką filmów dokumentalnych, obejrzałam niespełna tydzień temu ciekawą ekranizację historyczną pt. „Konstytucja 3 maja”. Był to dosyć krótki, ale jakże treściwy dokument autorstwa Karola Parlickiego i Jakuba Babiarczyka, wyprodukowany w 2009 roku przez Vaneq Studio. Już na początku filmu przenosimy się do wypełnionej sali poselskiej, w której 3 maja 1791 roku od godziny 11 toczyły się obrady. Zauważamy, że brakuje większości posłów opozycji, którzy nie zdążyli powrócić z urlopu wielkanocnego.

Choć nie jestem pasjonatką i zwolenniczką filmów dokumentalnych, obejrzałam niespełna tydzień temu ciekawą ekranizację historyczną pt. „Konstytucja 3 maja”. Był to dosyć krótki, ale jakże treściwy dokument autorstwa Karola Parlickiego i Jakuba Babiarczyka, wyprodukowany w 2009 roku przez Vaneq Studio. Już na początku filmu przenosimy się do wypełnionej sali poselskiej, w której 3 maja 1791 roku od godziny 11 toczyły się obrady. Zauważamy, że brakuje większości posłów opozycji, którzy nie zdążyli powrócić z urlopu wielkanocnego. Chwilę później podążamy wraz z wiwatującym tłumem mieszkańców Warszawy do katedry, gdzie ma nastąpić uroczystość zaprzysiężenia uchwalonej konstytucji. Wnet rozbrzmiewa głos króla Stanisława Augusta Poniatowskiego: „W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki (…) wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi (…)dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy (…)”. Autor filmu przypomina, iż konstytucja została zaprojektowana w celu zlikwidowania obecnych od dawna wad systemu politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wprowadziła bowiem polityczne zrównanie mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa. Zniosła także zgubne instytucje, takie jak liberum veto oraz miała wyprzeć istniejącą anarchię. Uchwalenie Konstytucji 3 maja udowodniło, że naród polski potrafi zreformować swe państwo. Powszechnie przyjmuje się, że była to pierwsza w Europie i druga na świecie nowoczesna, spisana Ustawa Rządowa. W dalszej części filmu zostaje zaprezentowany piękny obraz Jana Matejki upamiętniający to zacne wydarzenie. W tle rozbrzmiewa „Mazurek 3 Maja”, znany także jako utwór „Witaj majowa jutrzenko”. Płótno przedstawia pochód posłów z Zamku Królewskiego do kolegiaty św. Jana w celu ponownego zaprzysiężenia konstytucji. Pochód przemieszcza się ulicą Świętojańską wśród rozentuzjazmowanego tłumu mieszkańców Warszawy. Przejście ochraniają żołnierze prezentujący broń, a w tle widoczna jest fasada Zamku Królewskiego. Centralną postacią obrazu jest marszałek Sejmu Wielkiego Stanisław Małachowski, trzymający w lewej ręce laskę marszałkowską, a w prawej tekst Konstytucji 3 Maja. Marszałka niosą posłowie: ziemi krakowskiej Aleksander Linowski i ziemi poznańskiej Ignacy Zakrzewski. Po schodach do kolegiaty św. Jana wchodzi król Stanisław August Poniatowski. Dalej dostrzegamy Kazimierza Nestora Sapiehę, Hugona Kołłątaja, Ignacego Potockiego oraz innych ważnych działaczy politycznych. Malarz zilustrował również autentyczną scenę, mającą miejsce na Zamku Królewskim. Namalował Jana Suchorzewskiego, który to usiłował zabić nożem swojego synka, by przeciwstawić się podjęciu reform i uchwaleniu konstytucji. Z kieszeni Suchorzewskiego wysypuje się talia kart – aluzja do sposobu przekupienia go przez rosyjskiego ambasadora Stackelberga i przez Branickiego. Uważam, że powyżej recenzowany film jest godny polecenia. W rzeczowy i konkretny sposób przedstawia fakty na temat uchwalenia Konstytucji 3 maja. Prezentuje także mistrzowskie płótno, ilustrujące jakże istotne wydarzenie historyczne. Pozwala przenieść się do zamierzchłych czasów, które to kształtowały historię naszej ojczyzny. Historyczne filmy dokumentalne powinien oglądać nie tylko pasjonat historii, ale każdy prawdziwy patriota. Tak kluczowe wydarzenia historyczne rzutują na naszą wspólną przyszłość. Warto więc przywołać ciekawą myśl Romana Dmowskiego: „Jesteśmy Polakami, wiec mamy obowiązki polskie”.