Czy warto marzyć?

Moim zdaniem każdy człowiek ma marzenia, które chciałby w swoim życiu realizować. Lecz nie zawsze jest to takie proste - często nasze marzenia są nierealne. Ale pomimo wszystkiego nie możemy się poddać i musimy dążyć do ich spełnienia bo “marzenia nawet utopijne mobilizują do realizacji pragnień”. A na potwierdzenie swojej tezy przytoczę kilka argumentów. Moim pierwszy argumentem jest dążenie do oderwania się od ziemi i wzlot w powietrze. Posłużę się tu mitem ‘’O Dedalu i Ikarze”.

Moim zdaniem każdy człowiek ma marzenia, które chciałby w swoim życiu realizować. Lecz nie zawsze jest to takie proste - często nasze marzenia są nierealne. Ale pomimo wszystkiego nie możemy się poddać i musimy dążyć do ich spełnienia bo “marzenia nawet utopijne mobilizują do realizacji pragnień”. A na potwierdzenie swojej tezy przytoczę kilka argumentów. Moim pierwszy argumentem jest dążenie do oderwania się od ziemi i wzlot w powietrze. Posłużę się tu mitem ‘’O Dedalu i Ikarze”. Syn Dedala, gdy dowiedział się, że ojciec chce uciec z Krety, postanowił podpowiedzieć ojcu, by uciekli wzbijając się w powietrze. Król Krety, który zmusił Dedala do budowy Labiryntu, pod żadnym warunkiem, nie chciał wypuścić budowniczego z wyspy. Stąd pomysł Ikara to ucieczka powietrzem. Ta myśl była tak silna, że zbudowali sobie skrzydła i jak ptaki odfrunęli z Krety. Koniczność stałą się równocześnie marzeniem o locie. Jego spełnienie przyspieszył sam król Krety. Mój drugi argument opiera się na powieści Aleksandra Kamińskiego “Kamienie na szaniec” w którym główni bohaterowie z niezwykłą odwagą walczą o wolność Ojczyny. Pragną tego ponad wszystko; marząc o kraju, w którym będą mogli czuć się bezpiecznie i swobodnie. Walczą nie tylko o swoje dobro ale też i innych, narażając przy tym własne życie i zdrowie. Każdego dnia podejmują próby ratowania Polski spod okupanta i marzą, że któregoś dnia ich Ojczyzna będzie wolna. Uważam, że Staś i Nel z utworu “W pustyni i w puszczy” także robili wszystko, aby spełnić swoje pragnienia. Dzieci po porwaniu przeszyły wiele trudnych chwil, z dania na dzień walczyli o przeżycie próbując powrócić do domu. Chcieli tego ponad wszystko, a w szczególności mała Nel. Pomimo wszystkich problemów z chorobą Nel i brakiem wody Staś nie poddawał się. Do samego końca marzył o tym, aby on i jego mała przyjaciółka jak najszybciej znaleźli się w bezpiecznym miejscu- domu. Mam nadzieję, że moje argumenty uzasadniają powyższą tezę. Warto jest marzyć , gdyż marzenia mają magiczną moc i gdy bardzo tego chcemy - spełniają się całkiem nieoczekiwanie…