
Ocena kultury strategicznej w Polsce
Na świecie wojsko często było używane jako wewnętrzna siła zbrojna, zwłaszcza w celu tłumienia zamieszek lub innych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa z którymi nie mogła sobie poradzić policja, np. w Stanach Zjednoczonych podczas zamieszek w latach sześćdziesiątych a także kilkanaście lat temu w Los Angeles. W wielu państwach zdarzało się i zdarza, że wojsko służy jako narzędzie do zdobycia lub utrzymania władzy. W Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, podczas rozruchów zdarzało się sięganie po siły wojska, które zastępowały lub wzmacniały Policję.
Na świecie wojsko często było używane jako wewnętrzna siła zbrojna, zwłaszcza w celu tłumienia zamieszek lub innych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa z którymi nie mogła sobie poradzić policja, np. w Stanach Zjednoczonych podczas zamieszek w latach sześćdziesiątych a także kilkanaście lat temu w Los Angeles. W wielu państwach zdarzało się i zdarza, że wojsko służy jako narzędzie do zdobycia lub utrzymania władzy. W Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, podczas rozruchów zdarzało się sięganie po siły wojska, które zastępowały lub wzmacniały Policję. Podobnie było w okresie PRL. Interwencje wojska w Poznaniu w roku 1956, Trójmieście w 1970, kończące się krwawo były właśnie podejmowane w obliczu niewystarczających sił resortu spraw wewnętrznych. Powołanie wojska do działania oznacza sytuację nadzwyczajną i w większości przypadków łączy się z ogłoszeniem stanu nadzwyczajnego lub wojennego, a za tem zawieszeniem pewnych praw i swobód obywatelskich. Armia w przeciwieństwie do zbrojnej w pałki, gaz łzawiący czy miotacze wody policji (milicji) była postrzegana jako narzędzie stosowania śmiercionośnej i niekiedy dyskryminującej siły, ze strzelaniem do tłumu na czele. Wszystko to spowodowało utworzenie się kultury strategicznej. Kultura strategiczna to zbiór opinii i poglądów ukształtowanych w narodzie, lub w określonej wspólnocie, w długim historycznie okresie czasu, których tematem są możliwości użycia siły militarnej w stosunkach międzynarodowych. Jest to także sposób powstrzymywania zagrożeń dla bezpieczeństwa. Czynnikami kształtującymi kulturę strategiczną, są: percepcja zagrożeń, metody zapobiegania i zwalczania zagrożeń, zmiany w środowisku bezpieczeństwa narodowego, sojusze i umowy międzynarodowe, przynależność do organizacji międzynarodowych, oraz historia, tradycje, doświadczenia, wartości i pamięć narodowa. Kultura strategiczna ma bezpośredni wpływ na tworzenie strategii bezpieczeństwa państwa. Polska kultura strategiczna w swoim szerokim zakresie, nie uwzględnia terroryzmu i jego zwalczania, mimo że są środowiska które ukazują polskie tradycje działań partyzanckich czy nieregularnych. Walka z terrorystami traktowana jest zazwyczaj dalszoplanowo wobec standardowych zadań i jej specyfika jest pomijana. Możliwym jest, że siły które istnieją od lat w służbach policyjnych i wojsku w sytuacji zagrożenia nie będą użyte w sposób odpowiedni przez brak odpowiednich szkoleń i brak dobrze wykształconych kadr oficerskich. Decyzja o użyciu lub nie użyciu wojska w sytuacji, gdyby doszło do zamachu terrorystycznego, mimo, że możliwa jest przykładem decyzji, uwarunkowanej zaszłościami historycznymi i jej możliwymi politycznymi reakcjami. Nawet sama decyzja może zostać skrytykowana właśnie jako przejaw militaryzacji polityki państwa, zarzut taki może się pojawić nawet wówczas, gdy operacja zakończy się sukcesem. Ofiary śmiertelne, lub co gorsza fiasko działań może prowadzić do poważnych konsekwencji politycznych. Również brak decyzji może doprowadzić do tragicznego finału, jeśli np. siły policyjne nie dostały by na czas odpowiedniego wsparcia ze strony wojska. Teoretycznie odwoływanie się do historii i tradycji nie jest niczym złym. Dopiero nadmiernie tradycyjne podejście do bezpieczeństwa państwa może stać się problemem. Na początku transformacji, Polska w roku 1989 była państwem pod względem bezpieczeństwa dziedziczącym specyficzne rozwiązania. Armię przez cztery dekady szykowano do ofensywnego skoku przez Bałtyk i Kanał Kiloński. W związku z tym gromadzono sprzęt i szkolono pod tym kątem kadry. Dotyczyło to również jednostek specjalnych. Policję (Milicję Obywatelską) i służby specjalne utrzymywano w PRL przede wszystkim jako narzędzie do utzrymywania władzy partii rządzącej. Zmiany doktryny wojennej Układu Warszawskiego, miały na polskie doktryny minimalne przełożenie, wobec upadku bloku wschodniego, z którego część państw – w tym Polska – zdecydowały otworzyć się na Zachód. Spodziewano się, że tak jak inne sektory, zwłaszcza gospodarka, także armia i policja będą ulegały szybkiej modernizacji. Niestety było inaczej. Stopniowo obniżano stany osobowe, rozwiązywano kolejne jednostki i wprowaqdzano zmiany w zakresie relacji wewnętrznych. W związku z tym Wojsko Polskie w dniu wstąpienia do NATO niewiele różniło się od stanu, jaki prezentowało w ostatnim dniu istnienia Układu Warszawskiego. Pomimo, że decydenci obiecywali ogromne poparcie dla modernizacji wojska, w tym rozbudowy wojsk specjalnych, postęp był bardzo mocno ograniczony. Głównym zagrożeniem, jakie dostrzegali twórcy doktryn i większość strategów, było zagrożenie militarne i międzypaństwowe. To im poświęcano najwięcej uwagi a inne zagrożenia zazwyczaj traktowano marginalnie albo wręcz hasłowo. Takie postrzeganie problemu było po prostu wygodne. Siły zbrojne, wytwarzają swoje elity, określające ich interesy. Pozostawanie w pierwowzorze konwencjonalnej wojny, dawało powód do utrzymywania silnej liczebnie armii lądowej, która nawet jeśli dysponowała przestarzałym sprzętem , a środki na jej szkolenia były ograniczone, to miały liczne etaty dla kadry oficerskiej. Taki stan rzeczy miał się, gdy liczne siły lądowe przestały odgrywać istotną rolę na polu walki, ustępując miejsca innym rodzajom wojsk, a zagrożenia, takie jak przestępczość zorganizowana, migracje, terroryzm, stawały się coraz bardziej widoczne, wymagając budowy nowych, adekwatnych struktur i narzędzi. Specyficzne jest to, że takie narzędzie udało się z sukcesem stworzyć poza Ministerstwem Obrony Narodowej, w postaci jednostki GROM, którą niedługo później wysłano do Afganistanu i Iraku. Także w wymiarze podstawowej roli armii jaką jest obrona własnego terytorium, zmiany były minimalne, poza kilkoma programami modernizacji niektórych komponentów, jak zakup wielozadaniowych samolotów bojowych, czy PPK Spike. Problemem jest zmiana. Każda modernizacja oznacza zmiany, oznacza że pojawić się mogą nowe jednostki, nowi specjaliści i grupy, których pozycja rośnie w stosunku do dotychczasowych struktur, a czasem ich kosztem. Ta niechęć do zmian to podstawowy problem w kulturze strategicznej Polski. Niezależnie od tego, które z zagrożeń uznamy za najpoważniejsze dla bezpieczeństwa państwa, i jakich narzędzi będziemy używać jako najodpowiedniejsze do ich zwalczania, to jeśli nie będzie myślenia krytycznego i stawiania sobie pytań może być zagrożeniem większym niż te obecne w teraźniejszym lub przyszłym środowisku bezpieczeństwa państwa. Podstawą każdej zmiany są pytania i sceptycyzm. Trzeba znaleść odpowiedni kieunek zmian, żeby zapobiec nowym zagrożeniom bezpieczeństwa państwa.
Bibilografia:
- Rafał Wiśniewski,Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Poznań, “Kultura Strategiczna,czyli o kulturowych uwarunkowaniach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa”,Przegląd strategiczny 2012, nr.1
- Prof. AON dr hab. Józef Marczak, AKADEMIA OBRONY NARODOWEJ “Prognoza rozwoju kultury strategicznej w Polsce” 3)http://cojawiem.pl/pl/articles/3787-kultura-strategiczna-polski [dostęp 10.06.2016] 4)Łukasz Smalec, “Kultura strategiczna, a paradygmat realistyczny. Krytyka, rywalizacja i perspekrywy współpracy.”
- J. Lantis, D. Howlett, “Kultura strategiczna”

