opisz wydarzenie którego byleś świadkiem

W dniu 10 marca 2014 wraz z kolegą z pracy mielismy okazję być świadkami oszustwa. O godzinie 9:00 jak co ranka siedzielismy w biurze pijąc kawe oraz szykując materiały do czasopisma . W budynku naszego wydawnictwa pojawił się nasz chwilowy współpracownik o imieniu Tomek, który został zaproszony przez naszego szefa aby przez jakis czas współpracowac z nami. Tuż po przyjezdzie przybył do naszego wydawnictwa aby zorientować się na czym dokladnie będzie polegać jego praca.

W dniu 10 marca 2014 wraz z kolegą z pracy mielismy okazję być świadkami oszustwa. O godzinie 9:00 jak co ranka siedzielismy w biurze pijąc kawe oraz szykując materiały do czasopisma . W budynku naszego wydawnictwa pojawił się nasz chwilowy współpracownik o imieniu Tomek, który został zaproszony przez naszego szefa aby przez jakis czas współpracowac z nami. Tuż po przyjezdzie przybył do naszego wydawnictwa aby zorientować się na czym dokladnie będzie polegać jego praca. Gdy wszedł do biura wyglądał na całkiem miłego człowieka. Szef podał mu dokładny plan według którego miał sporządzać wszystkie swoje artykuly oraz dodał aby jutro zgłosił się do redakcji po pieniadze za bilet po czym nasz nowy kolega dodał ze zrobi to w przeddzień wyjazdu.Gdy opuścił budynek nasz szef usmichnął się pod nosem dodajać ‘’naiwny;;. Wtedy jednak jeszcze nie wiedzieliśmy dlaczego tak powiedział. Po kilku dniach do naszej redakcji wpłynęło kilka felietonów naszego nowego współpracownika musze przyzanc ze było dosc ciekawe jak zarazem jego osoba. Po upływie miesiąca naszej współpracy Tomek zgłosił się po pieniadze zwiazen z kosztami swojej podrózy , ponieważ postanowił zostac jeszcze jakis czas w Izraelu. Nasz szef spojrzał na niego z fałszywy uśmiechem i udowodnił mu ze nie ma zadnej podstawy by żądać od zwrotu pieniędzy za koszta podrózy. Po tych słowach Tomek wyszedł z biura i od tamtego czasu nie widziałem już go wiecej. Natomiast nasz szef jeszcze przez długi czas śmiał się z naiwności Tomka. Moim zdaniem była to lekcja zyciowa aby bez względu na oklicznosci nie ufac ludziom oraz nigdy nie umawiac się na tak zwana umowe ‘’słowna’’ . Lepiej zawsze się zabezpieczyc poprzez spisanie warunkow jakie zostały uzgodnione. Po tej sytuacji uswiadmiłam sobie jakim manipulantem jest nasz szef i postanowiłam odejść z pracy i poszukać uczciwego szefa który będzie szanowal słowo swoje jak i drugiego człowieka.