
Plagiat dzieł naukowych
W ramach wstępu krótkie streszczenie artykułu.1 W artykule Beaty Gajdek-Giesen „Plagiat dzieł naukowych” poruszane są tematy ważne dla każdego autora dzieł naukowych. Przedstawiane są poglądy m.in. Ryszarda Markiewicza, Volkera Rieble, Seiferta, Brechta i innych. W artykule tym poruszane jest zjawisko plagiatu, jego analiza prawna, jak dokonywane są zapożyczenia, wykładnie językowe, funkcjonalne plagiatu. Również zgodę autora, która wyłącza bezprawność zapożyczenia, oraz to w jaki sposób można chronić dzieła naukowego. Czym w ogóle jest prawo autorskie?
W ramach wstępu krótkie streszczenie artykułu.1 W artykule Beaty Gajdek-Giesen „Plagiat dzieł naukowych” poruszane są tematy ważne dla każdego autora dzieł naukowych. Przedstawiane są poglądy m.in. Ryszarda Markiewicza, Volkera Rieble, Seiferta, Brechta i innych. W artykule tym poruszane jest zjawisko plagiatu, jego analiza prawna, jak dokonywane są zapożyczenia, wykładnie językowe, funkcjonalne plagiatu. Również zgodę autora, która wyłącza bezprawność zapożyczenia, oraz to w jaki sposób można chronić dzieła naukowego.
Czym w ogóle jest prawo autorskie? Badany problem będzie oparty przede wszystkim o prawa autorskie na podstawie prac magisterskich, doktorskich i profesorskich. Prawem autorskim możemy zatem nazwać zespół osobistych i majątkowych i uprawnień powstających na rzecz danego twórcy. Jest to bezwzględnie obowiązujące prawo osobiste, jak prawo do autorstwa, decydowaniu o pierwszym rozpowszechnieniu dzieła oraz o jego integralności. Jeśli chodzi natomiast o prawa majątkowe przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994r. przewidują pewne ograniczenia tej zasady. A mianowicie nie dotyczy to prac magisterskich, doktorskich czy też profesorskich. W takich przypadkach również całość autorskich praw zawsze przysługuje twórcy. Inaczej natomiast jest w przypadku wykonywania obowiązków pracowniczych. Chodzi o to, że pracownik w ramach swoich obowiązków dostał zlecenie napisania utworu na dany temat. Tworzy on takie dzieło nie prywatnie dla siebie, ale dla danej instytucji naukowej, a dzieło jest jedynie wykonaniem jego obowiązków. W takiej sytuacji prawo do korzystania z utworu i wspomnianej wcześniej pierwszej publikacji utworu przysługuje uczelni. Twórca natomiast dostaje wynagrodzenie za wykonaną pracę, czyli tak zwane honorarium autorskie. Uczelnia ma prawo również do korzystania w szerszym zakresie z utworów pracowniczych lub innych dzieł stworzonych np. przez doktorantów, tylko pod warunkiem zawarcia z twórcami stosownej umowy. Regulacja prawna związana z prawem autorskim w przypadku zamieszczania utworów naukowych w sieci jest tak samo uregulowana jak poza nią. Jest to tak samo zakazane poza Internetem jak również w jego obszarze. Przepisy mówiące na ten temat w prawie polskim są dostosowane do prawa unijnego. Tak samo jak kopiowanie i udostępnianie np. książki na papierze, czy w Internecie jest tym samym piractwem, a co za tym idzie, tym samym przestępstwem.
Czym jest plagiat? Pojęcie plagiat2 choć powszechnie używane nie jest zdefiniowane w ustawie. Mówiąc o plagiacie mamy na myśli podawanie się za autora danego dzieła naukowego, artystycznego, wypowiedzi, czy autorstwo cudzego projektu wynalazczego, oraz cudze odkrycie, lub ustalenie naukowe, a w rzeczywistości nim się nie jest. Można mówić tu o kradzieży dzieł dla własnych korzyści. Pojęcie to jednak, choć wydaje się inaczej jest znacznie trudniejsze i dużo bardziej sporne jeśli chodzi o naukę prawa autorskiego. Nie chodzi tu nawet o przywłaszczenie sobie całego dzieła, może to być nawet „tylko” jego część. Nie ma definicji legalnej tego pojęcia. Jego wyjaśnieniem nie zajmuję się ustawodawstwo, lecz doktryna. Ta natomiast wyróżnia to pojęcie na różnym tle. Dokonują m.in. wykładni językowej plagiatu. Tak np. w starożytnym Rzymie słowo „plagiarius” oznaczało wyzyskiwacza, rabusia, handlarza niewolników. Nie wiadomo jednak od kiedy stosuje się to pojęcie na określenie kradzieży cudzego dzieła. Wykładnia funkcjonalna przedstawia, że plagiat jest zaprzeczeniem autorstwa. Niewątpliwie kopiowanie cudzych prac jest naganne. Oceniając czyn kradzieży prac cudzego autorstwa niewątpliwie można powiedzieć o moralności i etyce osoby dopuszczającej się plagiatu. Nikt z nas nie chciałby, aby to nasze dzieło zostało bezprawnie wykorzystane, dlatego każdy z nas powinien zwracać uwagę w jaki sposób dokonuje zapożyczeń z innych źródeł.
Plagiat a prawo. W momencie, gdy wykryjemy u kogoś plagiat, naturalnym jest odpowiedzialność cywilna i karna plagiatora za naruszenie praw autorskich. Jeśli zarzut nie budzi wątpliwości również grozi takiej osobie odpowiedzialność dyscyplinarna. Jeśli chodzi jednak o problem odbierania zdobytych za pomocą plagiatu tytułów naukowych nie jest to już do końca tak jasne. Zależy tu co i w jakim stopniu zostało splagiatowane i czy łatwo jest to udowodnić. Najlepiej było by gdyby plagiatem była znaczna część kopiowanych pac naukowych. Jeśli jednak dorobek naukowy jest bardzo duży to zazwyczaj wystarcza na obronę takiego tytułu. Jednak według Prof. Ryszarda Markiewicza mimo, że nie ma w naszym prawie „formalnych podstaw do tego, aby zakwestionować taką habilitację. W moim przekonaniu, powinien zostać wprowadzony przepis mówiący, że nawet jeżeli plagiat nie ma zasadniczego znaczenia dla dorobku danej osoby, to jego popełnienie np. w pracy doktorskiej, habilitacyjnej czy „profesorskiej” powinno być uznane za dyskredytujące i - stosownie do towarzyszących okoliczności - stanowić podstawę do odebrania tytułu.” Według prawa plagiatem trudno nazwać również zakup prac naukowych, np. magisterskich. Ponieważ plagiat jest przyjęty jako przestępstwo tu o tyle nie można o nim mówić, ponieważ autor danego dzieła świadomie udostępnił osobie trzeciej swoje dzieło i zgodził się je opublikować pod fałszywym nazwiskiem. Wiadomym jest więc, że osoba która zgodziła się na sprzedaż pracy nie doniesie na kogoś, gdyż sama świadomie brała w tym udział. W tej sytuacji odpowiedzialność karna zarówno piszącego prace na zamówienie, jak i zamawiającego ma swoją podstawę w art. 272 kodeksu karnego, który dotyczy wycedzania poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzanie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu. Nawet sami naukowcy mają problem z ujęciem tego pojęcia w sposób właściwy. Ponieważ ciężko jest nie nagiąć zasad jakie rządzą się prawem autorskim i nie utrudnić respektowania prawa dotyczącego wiedzy i niezbędnych tworów do jej poszerzania. Jednak wszystko powinno mieć swój umiar, aby nie okazało się, że autorzy są na przegranej pozycji, ponieważ każdy będzie tłumaczył się niczym nieograniczony dostęp do wiedzy i w ten sposób bezkarnie wykorzystywał dorobek intelektualny twórców. 1Jeden z niemieckich uczonych Volker Riebel w swojej książce wskazuje, że plagiat nawet w dziedzinach związanych w tematyką praw autorskich są często przemilczane1. Nawet jeśli jakiś autor decyduje się wystąpić na drogę sądową często spotyka się z negatywnymi reakcjami ze strony otoczenia. I nie chodzi tu tylko o studentów, ale również uczelnie potępiają taki rodzaj załatwiania sprawy. Twierdzą one bowiem, że tworząc dzieło, w dużej mierze posługujemy się innymi, wcześniej napisanymi, wzorujemy się na nich i na ich podstawie opracowujemy swoje pracę.
Jak chronić dzieła naukowe? Na początku każdych studiów na przedmiocie z prawa własności intelektualnej powinny być przeprowadzane dozwolone granice i zasady korzystania z cudzych dzieł, utworów itp. Student od samego początku powinien być uświadamiany jak pisać różnego rodzaju prace zaliczeniowe, a przede wszystkim prace magisterskie czy nawet licencyjne, ażeby nie naruszać prawa. I nie ważne od kierunku, czy wydziału każdy powinien być uświadamiany, że kopiowanie cudzych prac bez zgody ich autora jest przestępstwem. A zdaje się, że właśnie przede wszystkim przez niedouczenie młodzież narusza granice dozwolonego korzystania z cudzych prac. W tym temacie warto zapytać czy prawo autorskie chroni też treść dzieła? Jednak w myśl art. 1 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych przedmiotem prawa autorskiego jest taki przejaw działalności twórczej, który nosi piętno indywidualizmu. Dlatego indywidualność wyraża się zarówno w treści dzieła jak i formie tej zewnętrznej i wewnętrznej. Ochronie według niektórych podlega indywidualna forma wypowiedzi, nie zaś jej treść. Inni przedstawiciele nauki twierdzą jednak, że treść dzieła też powinna być chroniona. Jednak w praktyce sądowej ochronie podlega wyłącznie forma dzieła, a treść pozostaje poza jej obszarem.
Odróżnienie plagiatu od poprawnego cytowania. Plagiatem nazywamy świadome przejęcie utworu lub jego części. Kłopotliwym jest jednak, gdy ktoś nieświadomie dopuścił się takiego zapożyczenia. Może to wystąpić właśnie w przypadku cytowania autora, jednak bez należnego cudzysłowu. Osoby piszące, często zwyczajnie zapominają o dodaniu jakże znaczącego cudzysłowu nie zdając sobie często sprawy, jak poważny jest ot błąd. W utworze własnym powinno się wyraźnie zaznaczać, czyje słowa cytujemy, od którego momentu się zaczyna cytować czyjąś wypowiedź i w którym momencie ów cytat się kończy. Pozwoli to nam na uniknięcie błędów i oskarżeń związanych z plagiatem.
Wnioski: 7.1. Prawo autorskie jest to bezwzględnie obowiązujące prawo osobiste, jak prawo do autorstwa, decydowaniu o pierwszym rozpowszechnieniu dzieła oraz o jego integralności. 7.2. Mówiąc o plagiacie mamy na myśli podawanie się za autora danego dzieła naukowego, artystycznego, wypowiedzi, czy autorstwo cudzego projektu wynalazczego, oraz cudze odkrycie, lub ustalenie naukowe, a w rzeczywistości nim się nie jest. 7.3. Za naruszenie praw autorskich grozi odpowiedzialność karna i cywilna 7.4. Ważnym jest, aby szkoły wyższe uczulały studentów i nie tylko, że tworzenie przestępstwem, oraz, nauczały zasad poprawnego cytowania.
Bibliografia: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Janusz Barta, Ryszard Markiewicz „Prawo autorskie, orzecznictwo i wyjaśnienia”, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2005 Janusz Barta, Ryszard Markiewicz „Prawo autorskie”, wyd. Oficyna, Warszawa 2010
