
Wywiad ze śmiercią
„Wywiad” Mirona Białoszewskiego - współczesny Mistrz Polikarp Wiersz Białoszewskiego stanowi wyraźne nawiązanie do średniowiecznej „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Poeta stylizuje swój tekst na wywiad, a więc dokonuje swoistego uwspółcześnienia tradycyjnego gatunku. Wiersz Białoszewskiego to już nie średniowieczny dialog, ale nowoczesny wywiad dla prasy. W roli mistrza Polikarpa występuje mistrz Miron, postać wyraźnie wskazująca na samego autora. Śmierć z kolei podszywa się pod dziennikarkę, która chce porozmawiać ze znanym poetąi w tym celu składa mu wizytę.
„Wywiad” Mirona Białoszewskiego - współczesny Mistrz Polikarp Wiersz Białoszewskiego stanowi wyraźne nawiązanie do średniowiecznej „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Poeta stylizuje swój tekst na wywiad, a więc dokonuje swoistego uwspółcześnienia tradycyjnego gatunku. Wiersz Białoszewskiego to już nie średniowieczny dialog, ale nowoczesny wywiad dla prasy. W roli mistrza Polikarpa występuje mistrz Miron, postać wyraźnie wskazująca na samego autora. Śmierć z kolei podszywa się pod dziennikarkę, która chce porozmawiać ze znanym poetąi w tym celu składa mu wizytę. Niespodziewanie okazuje się jednak, że niewinne zjawienie się „Pani gość” przeradza w konieczność stawienia czoła wieczności. Śmierć nie przypomina średniowiecznego wyobrażenia groteskowej kostuchy z kosą w ręku. Jej tożsamość pozostaje ukryta, dopiero pod koniec rozmowy bohater liryczny orientuje się, z kim ma do czynienia. Wiersz pokazuje, że współczesny człowiek uczynił wszystko, by oswoić śmierć (również fizycznie) i odsunąć od siebie świadomość jej istnienia. Cmentarze, które dawniej stanowiły integralną część miasta, zostały wyizolowane i stały się przestrzenią zamkniętą. Świadomość śmierci, a więc również i gotowość na nią, kiedyś zupełnie oczywista dla człowieka, obecnie została przytłoczona zlaicyzowaną codziennością. Warto zwrócić uwagę, że Mistrz Polikarp oczekiwał śmierci w kościele, tymczasem Mistrz Miron jest zaskoczony (a dosłownie „zatkany”) jej pojawieniem się w jego własnym mieszkaniu. Białoszewski zauważa, że kres myślenia o świecie w kategoriach religijnych, które Nietzsche obwieścił w słynnym stwierdzeniu śmierci Boga, paradoksalnie nie uwolnił człowieka od kwestii ostatecznych. Pomimo utraty wiary i metafizycznej pustki, istota udzka i tak musi stawić czoła śmierci, ale jest w tym o wiele bardziej osamotniona niż człowiek średniowiecza. Trzy egzystencjalne pytania w „Wywiadzie” Mirona Białoszewskiego Warto zwrócić uwagę, że Pani gość stawia Mistrzowi Mironowi trzy pozornie naiwne pytania, które w gruncie rzeczy posiadają egzystencjalną głębię. Po pierwsze pyta, czy poeta „woli ludność czy bezludność”? Słowo „ludność” zostaje tu użyte w niecodziennym kontekście, nie oznacza bowiem zbiorowości ludzi na całym globie ziemskim czy danym obszarze, ale odnosi się do postawy i osobowości Mistrza Mirona. Chodzi o jego konstrukcję psychiczną – introwertyzm (czyli nastawienie w kierunku własnego wnętrza i mniejszą potrzebę nawiązywania relacji z innymi) lub ekstrawertyzm. Kiedy Miron odpowiada tajemniczo (a jednocześnie zabawnie): „trochę bez, a trochę z”, Pani pyta, czy „to nie przeszkadza”. Słowa Mistrza Mirona wskazują, że „bycie z”, a więc relacje z innymi, rozumie bardzo szeroko – nie tylko jako związek z ludźmi, ale także ze światem zwierząt czy owadów. Mówi bowiem, że nie przeszkadza mu to, co „fruwa” i to, co jest „w rurach”, czyli owady i insekty, ale to, co „za długo siedzi”, czyli inne osoby.
