
Biopaliwa
Stoimy – jako ludzkość – przed koniecznością zmiany nośników energii. Tradycyjne surowce mineralne takie jak ropa czy węgiel, a także gaz ziemny należy zastąpić innymi. Jest to proces, który musi być rozłożony na kilkadziesiąt lat, ale właśnie dzisiaj stajemy u progu jego rozpoczęcia. Paliwa mineralne, oparte na ropie naftowej, mają z naszego punktu widzenia trzy zasadnicze wady. Po pierwsze – ropa naftowa jest surowcem nieodnawialnym i łatwe do pozyskania złoża w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat ulegną wyczerpaniu.
Stoimy – jako ludzkość – przed koniecznością zmiany nośników energii. Tradycyjne surowce mineralne takie jak ropa czy węgiel, a także gaz ziemny należy zastąpić innymi. Jest to proces, który musi być rozłożony na kilkadziesiąt lat, ale właśnie dzisiaj stajemy u progu jego rozpoczęcia. Paliwa mineralne, oparte na ropie naftowej, mają z naszego punktu widzenia trzy zasadnicze wady. Po pierwsze – ropa naftowa jest surowcem nieodnawialnym i łatwe do pozyskania złoża w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat ulegną wyczerpaniu.Po drugie – ropa naftowa jest surowcem strategicznym, którego zasadnicze złoża leżą poza terenem państw Unii Europejskiej. Powoduje to ryzykowną zależność od dostaw z obszarów niestabilnych politycznie lub takich, co do których trudno przewidzieć w jakim kierunku podążać będą politycznie. Po trzecie – w paliwach mineralnych zdeponowane są znaczące ilości węgla. Proces spalania ich pociąga za sobą wprowadzenie węgla do systemu klimatycznego najczęściej w formie dwutlenku węgla, co nie pozostaje bez wpływu na ziemski klimat. Jednocześnie proces spalania redukuje ilość tlenu w atmosferze. Jednym z najbardziej obiecujących paliw przyszłości (a może teraźniejszości?) jest olej rzepakowy. Jego estry bez większych przeróbek mogą być stosowane do zasilania tradycyjnych silników wysokoprężnych, w pełni zastępując tradycyjny olej nap ędowy pochodzący z ropy naftowej.
Za i przeciw Produkcja biodiesla z oleju rzepakowego jest jednym z najlepszych rozwiązań korzystnych ze względów gospodarczych, bezpieczeństwa paliwowego, wykorzystania ziemi i zasobów pracy na wsi oraz klimatycznych. Jest tak, bowiem estry oleju rzepakowego są przyjazne środowisku naturalnemu i spalają się znacznie czyściej niż inne konwencjonalne paliwa, ponieważ praktycznie nie zawierają siarki (ok. 0,001%) i znacznie (o ok. 50%) obniżają emisję sadzy oraz nie zawierają benzenu i innych rakotwórczych substancji poliaromatycznych. Mają też istotny wpływ na redukcję emisji gazów cieplarnianych, bowiem podczas spalania estry oleju rzepakowego emitują podobną ilość dwutlenku węgla jaką rośliny absorbują podczas ich wzrostu, czyli mamy do czynienia z zamkniętym obiegiem CO2 w przyrodzie. Łatwo ulegają one biodegradacji (93% w ciągu 21 dni) i w przypadku przedostania się do gruntu nie powodują skażenia gruntu ani wód gruntowych. Estry oleju rzepakowego nie są klasyfikowane jako materiał niebezpieczny (temperatura ich zapłonu wynosi około 170oC, co klasyfikuje je poza III klasą zagrożenia pożarowego). Mieszaniny par estrów rzepakowych z powietrzem nie są wybuchowe, podczas gdy mieszaniny par paliw mineralnych są wybuchowe z bardzo niskimi dolnymi granicami wybuchowości. Stosowanie estrów oleju rzepakowego jako paliwa jest też korzystne dla samego silnika. Posiadają bowiem wyższą liczbę cetanową niż bazowe oleje napędowe pochodzenia mineralnego oraz posiadają dobry poziom właściwości smarnych. Produkcja paliwa z oleju rzepakowego pociąga za sobą też wiele korzyści dla całej gospodarki, dlatego że jest ono produkowane na bazie krajowej uprawy i stanowi alternatywę dla konwencjonalnego oleju napędowego, który musi być produkowany z importowanej ropy naftowej. Estry do produkcji biodiesla mogą być produkowane z każdego jadalnego oleju, nawet z oleju odpadowego powstającego podczas smażenia potraw, co zdecydowanie pomaga w rozwiązaniu problemu odpadów, jak i podnosi rentowność produkcji samego paliwa. No i w końcu warto podkreślić, że Unia Europejska wprowadziła obowiązek pozostawiania odłogiem 10% uprawianej ziemi, dopłacając do każdego niewykorzystanego hektara. Na tej ziemi, nie tracąc uprawnień do dopłat, można jednak siać rośliny przeznaczone do wykorzystania technicznego (na przykład rzepak). Obok argumentów przemawiających za szerszym stosowaniem biopaliw, znaleźć można w europejskich mediach wiele słów krytyki pod adresem polityki wykorzystywania estrów do napędu silników pojazdów. Niemiecki Federalny Urząd Środowiska (Umweltbundesamt) uważa, że w porównaniu z zasilaniem niskosiarkowym olejem napędowym, stosowanie biodiesla do napędu pojazdów nie przynosi żadnych istotnych korzyści dla środowiska. Zalety zmniejszonej jednostkowej emisji CO2 przez RME w odniesieniu do konwencjonalnego oleju napędowego, przy uwzględnieniu energetycznego wykorzystania produktów ubocznych, to ograniczenie emisji tego gazu o 30–80% na 1 litr paliwa. Ponieważ nawet przy wspieranym przez Unię Europejską szybkim rozszerzaniu produkcji estrów oleju rzepakowego wciąż zaledwie 0,5% ogólnej ilości zużywanego w Niemczech paliwa może być przez niego zastąpione, zatem możliwe ograniczenie emisji CO2 jest bardzo niewielkie. Ponadto emisję dwutlenku węgla ograniczyć można na wiele tańszych i efektywniejszych sposobów. Również – zdaniem niektórych naukowców niemieckich – z punktu widzenia krajowej gospodarki Niemiec stosowanie RME nie jest uzasadnione, bo jedynie dzięki subwencjom paliwo to może być konkurencyjne dla paliw mineralnych. A z potrzebnych do realizowania subwencji pieniędzy państwowych można sfinansować działania ograniczające emisję szkodliwego dla klimatu CO2 w znacznie większym stopniu, jak np. ocieplanie budynków, gdzie niewielkim kosztem można osiągnąć duży potencjał oszczędności energii. Biopaliwa w Europie Sytuacja biopaliw w Europie jest ogromnie zróżnicowana. Austria i Francja są najaktywniejszymi krajami w dziedzinie wprowadzania biopaliw. W 1994 roku produkcja europejska wynosiła zaledwie 55 000 ton. Zdecydowany wzrost produkcji biopaliw (o 93%) nastąpił w Europie w ciągu dwóch lat 1997–1999. W 1999 r. europejska produkcja paliwa Diester została oszacowana na 470 000 ton, co stanowi wzrost w porównaniu z 390 000 ton w roku 1998. Tylko 6 krajów UE wnosi istotny wkład w produkcję biopaliw.
