
Lalka i Noc Wielkiego sezonu.
Zarówno Bolesław Prus, jak i Bruno Schulz w swojej twórczości zawarli opis sklepu. Jednak mimo pozornego podobieństwa, pomieszczenia te, a raczej sposoby ich przedstawienia, niesamowicie się od siebie różnią. Czym jest to spowodowane? Przede wszystkim autorzy stosują dwie całkowicie odmienne konwencje literackie, charakterystyczne dla epok, w których tworzyli. Fragment powieści „Lalka” Bolesława Prusa jest przykładem dzieła realistycznego oraz prostego w przekazie. Pozytywistyczny twórca stara się pokazać świat dokładnie takim, jakim jest.
Zarówno Bolesław Prus, jak i Bruno Schulz w swojej twórczości zawarli opis sklepu. Jednak mimo pozornego podobieństwa, pomieszczenia te, a raczej sposoby ich przedstawienia, niesamowicie się od siebie różnią. Czym jest to spowodowane? Przede wszystkim autorzy stosują dwie całkowicie odmienne konwencje literackie, charakterystyczne dla epok, w których tworzyli. Fragment powieści „Lalka” Bolesława Prusa jest przykładem dzieła realistycznego oraz prostego w przekazie. Pozytywistyczny twórca stara się pokazać świat dokładnie takim, jakim jest. Zabieg ten możemy dostrzec na przykład w wyliczeniach - „Wiem tylko, że po pieprz, kawę i liście bobkowe szło się na lewo.” Autor, w przeciwieństwie do awangardowego twórcy jakim był Schulz , dokładnie odzwierciedla każdy szczegół i zakamarek sklepu. „Noc wielkiego sezonu” to dzieło zdecydowanie dalekie od konwencji mimetycznego przedstawienia świata. Zawarte są tam szeregi porównań i epitetów, które subiektywizują przedstawiany obraz oraz nadają opowiadaniu odpowiednią dynamikę. Wyraźne różnice dostrzegamy także w sposobie kreacji bohaterów/ Stary Mincel panuje nad swoim sklepem, który jest praktycznie jego całym światem. Narzuca porządek i jest przy tym stanowczy, surowy. Swoją postawą sprawia, że subiekci są mu posłuszni. Całkowitym jego przeciwieństwem jest Ojciec z opowiadania Schulza, który czuje się wyalienowany w funkcjonującym świecie. Narrator przedstawia go jako człowieka stworzonego do większych rzeczy. Porównuje go do proroka, który walczy z zagubionym tłumem. Nadaje mu także cechy ponadludzkie – „Stojąc nieruchomy i pełen troski, z błyszczącymi oczyma w jasnej ciszy sklepu, czuł wewnętrznym słuchem, co działo się w głębi domu, w tylnych komorach wielkiej kolorowej tej latarni.” Sklep Mincla jest opisany obrazowo, tak jak pozostał w pamięci Rzeckiego. Wymienia on produkty na sprzedaż oraz sugeruje ciasnotę, jaka panowała w pomieszczeniu. Nie kryje nudy, która musiała stać się udziałem pracowników, dla których jeden dzień nie różnił się niczym od drugiego. Zupełnie inaczej jest w przypadku sklepu opisanego w „Nocy wielkiego sezonu”. Wszystko, co mogło być tam małe i nieciekawe, zostało niewyobrażalnie powiększone i przekształcone nie do poznania. Sama sytuacja z nadciągającym tłumem jest przedstawiona niezwykle ciekawie – najpierw słyszymy odległe, dalekie szumy, następnie dźwięk narasta, aż w końcu do sklepu wpada tłum ludzi. Konwencje literackie obu tekstów całkowicie się od siebie różnią. Bohaterowie oraz przestrzeń wykreowane są na dwa zupełnie różne sposoby. Pozornie dwa takie same sklepy okazują się być kolosalnie obce sobie nawzajem.

