Szóste wymieranie

W dzisiajeszych czasach dużo mówi się o ochronie środowiska, a co za tym idzie wszelkich zwierząt i roślin. Budowany jest przed nami obraz wyłącznie dobrych ludzi, dla których powołaniem w życiu jest dbanie o planetę Ziemię. Dzieje się jednak coś niedobrego, strasznego o czym zapewne większość społeczeństwa nie ma nawet pojęcia. Żyjemy za ogromną kurtyną współczesności, biegu po pieniądz, wyścigu szczurów i nieustającgo wyścigu z czasem. Trwa szóste wymieranie. Dlaczego ludzie są tak okrutni i nie rozumieją współczesnego świata?

W dzisiajeszych czasach dużo mówi się o ochronie środowiska, a co za tym idzie wszelkich zwierząt i roślin. Budowany jest przed nami obraz wyłącznie dobrych ludzi, dla których powołaniem w życiu jest dbanie o planetę Ziemię. Dzieje się jednak coś niedobrego, strasznego o czym zapewne większość społeczeństwa nie ma nawet pojęcia. Żyjemy za ogromną kurtyną współczesności, biegu po pieniądz, wyścigu szczurów i nieustającgo wyścigu z czasem. Trwa szóste wymieranie. Dlaczego ludzie są tak okrutni i nie rozumieją współczesnego świata? Dla znacznej części zapewne nic to nie znaczy, nie obiło się o uszy i nic nie mówi. Prawda jest taka, że jesteśmy na drodze do samozniszczenia. Przez te kilkadziesiąt milionów lat na ziemi obecne były masowe wymierania. Jedno z nich, w którym wymarły dinozaury, spowodowane było upadkiem asteroidy. Tym razem to właśnie ludzie są pewnego rodzaju czynnikiem, asteroidą, który doprowadza do kolejnych wymierań. W obliczu takiej sytuacji warto postawić przed sobą jeszcze jedno zasadnicze pytanie: Czy rzeczywiście jesteśmy częścią przyrody? Biorąc udział w sieci skomplikowanych zależności między organizmami, potrzebujemy do życia roślin i zwierząt. Pomimo tego traktujemy przyrodę jako coś, co jest zupełnie obce. Korzystamy z niej, czerpiąc surowce i oprócz tego degradujemy całe środowisko wokół. Giną coraz to kolejne gatunki, które nie mają swojego naturalnego miejsca do życia. Tracimy kolejne zwierzęta, rośliny i drobne organizmy, których działalność, wbrew pozorom, jest nieoceniona i niesamowice ważna.Wydawać by się mogło, że człowiek i natura to jedność. Nic bardziej mylnego. W dzisiejszych czasach stoją w dwóch wrogich sobie obozach, między którymi trwa nieustanna wojna. Pod koniec ostatniej ery lodowcowej tak zwana mega fauna wystepowała we wszystkich częściach świata. Były to nosorożce włochate, niedźwiedzie jaskiniowe, tury, jelenie olbrzymie, hieny jaskiniowe, słonie i hipopotamy karłowate, mastodonty, mamuty, wielkie wielbłądy, bobry wielkości współczesnych niedźwiedzi grizzly, olbrzymie leniwce ważące blisko tonę, wielkie pancerniki, torbacze wielkości nosorożców, lwy workowate wielkości tygrysa i kangury osiągające wysokość 3 m. Badania, które prowadzili archeolodzy doprowadziły do postawienia smutnej tezy, że wszędzie, gdzie pojawiał się człowiek, w ciągu tysiąca lat ginęła fauna. To wszystko wydawać by się mogło na zupełnie odległe, jednak w obecnych czasach postęp jest szybszy i ze zdwojoną siłą. Tracimy pszczoły, plankton, na liście krytycznie zagrożonych gatunków znajdują się: dzięcioł wielkodzioby, lampart amurski, nosorożec jawajski, maki szerokonosy, wieloryb biskajski, goryl górski, żółw skórzasty, tygrys syberyjski, salamandra olbrzymia chińska, mniszka hawajska, a kilka dni temu ogłoszono wyginięcie Wielkiej Rafy Koralowej. Brzmi przerażająco? To zaledwie odsetek tego, co naprawdę dzieje się dookoła. W głowie mogą pojawiać się słowa: „Przecież to niemożliwe.”, „To kolejny wymysł naukowców.” lub także: „To mnie nie dotyczy.”, „Taki jest skutek postępu.”, „Przecież mam wszystko, co potrzebne jest mi do życia”. Człowiek to bezwzględna maszyna do zabijania, którego wiedza na temat świata jest mniejsza od zairnka piasku. Bez pszczół nie będziemy mogli zbierać plonów, gdyż te drobne owady zapylają około czterdziestu procent upraw. Bez planktonu nie będziemy mogli oddychać, gdyż to właśnie on między innymi produkuje tlen. Dwa z trzech naszych oddechów są możliwe dzięki niemu. Jest on nie tylko częścią łańcucha pokarmowego na Ziemi, lecz przede wszystkim elementem podtrzymywania naszego życia. Co z resztą? Stanowią, jak plankton, nieodłączną część ogromnego łańcucha pokarmowego, a zabraknięcie chociaż jednego ogniwa może doprowadzić do reakcji powodującej wymieranie kolejnych organizmów. Teraz to człowiek zabija własną Planetę. Nadejdzie czas kiedy Matka Ziemia zniszczy nas.