
Czy w czlowieku istnieje zlo
Już z Biblii dowiadujemy się, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, co sprawia, że moglibyśmy śmiało twierdzić, że ludzie są z natury dobrzy. Mimo to, patrząc na świat na usta ciśnie się odpowiedź - tak, w człowieku istnieje zło, ja jednak udowodnię, że człowiek sam w sobie nie jest zły. Każdy z nas rodzi się czysty, bez żadnego grzechu. To od otaczającej nas rzeczywistości zależy, jacy będziemy osiągając dojrzałość. Wiele razy słyszymy w wiadomościach telewizyjnych, gazetach czy w Internecie o nieodpowiedzialnych rodzicach, którzy zaniedbują swoje dzieci.
Już z Biblii dowiadujemy się, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, co sprawia, że moglibyśmy śmiało twierdzić, że ludzie są z natury dobrzy. Mimo to, patrząc na świat na usta ciśnie się odpowiedź - tak, w człowieku istnieje zło, ja jednak udowodnię, że człowiek sam w sobie nie jest zły. Każdy z nas rodzi się czysty, bez żadnego grzechu. To od otaczającej nas rzeczywistości zależy, jacy będziemy osiągając dojrzałość. Wiele razy słyszymy w wiadomościach telewizyjnych, gazetach czy w Internecie o nieodpowiedzialnych rodzicach, którzy zaniedbują swoje dzieci. Myślę, że właśnie takie zachowania wpływają negatywnie na rozwój młodego człowieka, kształtując go na wzór pijącego ojca, czy matki “lekkich obyczajów”. Liczne przykłady złego wychowania można zauważyć w literaturze, filmie i sztuce. Jego skutki są znakomicie ukazane w opowiadaniu Sławomira Mrożka pt. “wina i kara”. Na dziecko patrzymy tam z perspektywy Anioła Stróża. Chłopiec ma około pięciu lat i zachowuje się jak typowe dziecko - biega, brudzi ubranko, podjada słodycze, garbi się, nie odmawia pacierza. Rodzice starają się tłumaczyć mu jak należy się zachowywać, podają przykłady pozytywnych bohaterów. To jednak nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Wtedy Anoił Stróż zaczyna stosować wobec chłopca przemoc. Dziecko zmienia się - z chęcią wypija mleko, nie wykazuje aktywności fizycznej, zamyka się w sobie i zaczyna interesować się chemią. Rodzice są zadowoleni. W finałowej scenie kilkunastoletni już chłopak wysadza dom w powietrze razem ze znajdującymi się wewnątrz rodzicami. Opowiadanie to pokazuje jak wielu rodziców chciałoby mieć idealne dzieci, niesprawiające żadnych problemów. Niedojrzałość opiekunów i brak umiejętności wychowawczych może wyrządzić dziecku krzywdę psychiczną, zasadzić w nim ziarno “zła”. Kolejnym przykładem może być opowiadanie Tadeusza Borowskiego pt. “proszę państwa do gazu”. Tekst ukazuje przykłady degeneracji człowieka pod wpływem rzeczywistości obozowej. Czytając to opowiadanie stajemy się obserwatorami rozładunku transportu kobiet, mężczyzn i dzieci przybywających do Oświęcimia. Więźniowie przydzieleni do rozładunku wagonów traktują tę okrutną sytuację jako coś normalnego. Jest to dla nich ciężka praca, którą muszą wykonać. Szokujące jest to, że u przybywających do obozu, w momencie zagrożenia życia następuje zanik wszelkich ludzkich reakcji i instynktów. Młoda kobieta nie przyznaje się do swego kilkuletniego dziecka i ucieka przed nim, gdyż boi się śmierci. Ludzie zmieniają się w zwierzęta walczące o przetrwanie. Gdyby nie wojna i nieustanne oglądanie “zła”, ci ludzie nigdy nie zignorowaliby martwych, zdeptanych dzieci, które miały zostać spalone. Podsumowując, w powyższej pracy udowodniłam, że w ludziach nie istnieje zło, dopiero wpływ świata sprawia, że może ono nimi zawładnąć, rozprzestrzeniając się jak epidemia.
