zamach terrorystyczny w jerozolimie

Zamach terrorystyczny w Jerozolimie Do zamachu doszło 8 stycznia 2017r. w południe na popularnej promenadzie Armon HaNatziv. Jest to miejsce gdzie zawsze przebywa wiele osób, miejscowi oraz turyści podziwiają panoramę Jerozolimy. Jak się okazało zamachowcom był Palestyńczyk,który mieszkał we Wschodniej Jerozolimie. Z informacji przekazywanych przez Policję,wynika, że zatrzymanych zostało dziewięcioro mieszkańców dzielnicy Dżabal Mukaber, skąd pochodził zamachowiec, w tym członkowie jego rodziny. Jak podają media zamachowca był sympatykiem Państwa Islamskiego, które jest powiązywane z serią zamachów - najpierw Francja i Berlin, a teraz Jerozolima.

Zamach terrorystyczny w Jerozolimie

Do zamachu doszło 8 stycznia 2017r. w południe na popularnej promenadzie Armon HaNatziv. Jest to miejsce gdzie zawsze przebywa wiele osób, miejscowi oraz turyści podziwiają panoramę Jerozolimy. Jak się okazało zamachowcom był Palestyńczyk,który mieszkał we Wschodniej Jerozolimie. Z informacji przekazywanych przez Policję,wynika, że zatrzymanych zostało dziewięcioro mieszkańców dzielnicy Dżabal Mukaber, skąd pochodził zamachowiec, w tym członkowie jego rodziny. Jak podają media zamachowca był sympatykiem Państwa Islamskiego, które jest powiązywane z serią zamachów - najpierw Francja i Berlin, a teraz Jerozolima. Zamachowiec wjechał ciężarówką w grupę młodych ludzi wysiadających z autobusu. W wyniku czego śmierć poniosły cztery osoby, co najmniej 15 zostało rannych. Pochodzący z Palestyny zamachowiec zginął na miejscu, dzięki szybkiej interwencji żołnierzy. Według izraelskich mediów rząd Izraela postanowił, że dom zamachowca zostanie zburzony i że zwłoki Kunbara nie zostaną wydane rodzinie. Ludność w Strefie Gazy wiwatowała na wieść o ataku. Satysfakcję wyraził palestyński Hamas, ale nie wziął odpowiedzialności za ten zamach, nazwał go jednak “heroicznym aktem” i wezwał innych Palestyńczyków do takich samych działań. Od września 2015 roku palestyńscy napastnicy zabili 40 Izraelczyków i dwóch obywateli USA. Śmierć poniosło też 229 Palestyńczyków. Według władz izraelskich byli to w większości napastnicy. Za winnych aktów przemocy Izrael wskazał palestyńskich polityków i przywódców religijnych.