wszystko

wszystko zaczęło się pewnego lipcowego dnia. Marian i Julek wracali ze swojej skrytki zwanej wyspą. Byli niezwykle poruszeni, gdyż okazało się że ktoś bez ich pozwolenia przebywał w ich ukochanym zakątku i używał ich rzeczy. Przybyszem okazał się młody chłopak o imieniu Zenek. Miał skaleczoną nogę i natychmiast trzeba mu było udzielić pomocy medycznej. Istniała możliwość, że w ranę wdałoby się zakażenie lub gangrena. Zenek przebił nogę szkłem. Ula, Marian, Pestka i Julek postanowili niezwłocznie odprowadzić chorego do lekarza, ojca Uli.

wszystko zaczęło się pewnego lipcowego dnia. Marian i Julek wracali ze swojej skrytki zwanej wyspą. Byli niezwykle poruszeni, gdyż okazało się że ktoś bez ich pozwolenia przebywał w ich ukochanym zakątku i używał ich rzeczy. Przybyszem okazał się młody chłopak o imieniu Zenek. Miał skaleczoną nogę i natychmiast trzeba mu było udzielić pomocy medycznej. Istniała możliwość, że w ranę wdałoby się zakażenie lub gangrena. Zenek przebił nogę szkłem. Ula, Marian, Pestka i Julek postanowili niezwłocznie odprowadzić chorego do lekarza, ojca Uli.

Doktor Zalewski dokładnie opatrzył ranę Zenka i zalecił mu zakupienie leków. Jednak, gdy obiecał, że po skończonej pracy zawiezie chłopaka, ten obcy uciekł. Wkrótce potem dzieci odnalazły zagubionego Zenka. Jego noga krwawiła. Postanowili zorganizować mu miejsce na wyspie.

Dla Zenka Ula okłamuje ojca - mówi, że nie wie, gdzie jest Zenek, chociaż wie, że może to się źle skończyć. Wszyscy razem spędzają czas na wyspie. Przypłynął na nią Dunaj - dziki pies, którego Ula próbowała od dawna oswoić. Młodzież urządziła sobie piknik podczas którego Zenek oświadczył, że niedługo nie będzie już go w Olszynach.