
Czy w ludzkim życiu radość nieuchronnie musi splatać się z cierpieniem ?
Wielu ludzi wyznaje motto ,że należy cieszyć się z życia, „Carpe Diem” – chwytać każdy dzień. Jednak nie wszystko jest takie proste, jakby się wydawało. Nawet najlepsze chwile potrafi coś zniszczyć, sprawić, że nawet najwięksi optymiści stracą nadzieję na lepsze. W tej pracy postaram się udowodnić, że w ludzkim życiu radość nieuchronnie musi splatać się z cierpieniem. „To co jest przyczyną twoich najgłębszych cierpień, jest zarazem źródłem twoich największych radości.” -Antoine de Saint-Exupery Najprawdopodobniej każdy zna historię tytułowego bohatera książki „Mały Książę”.
Wielu ludzi wyznaje motto ,że należy cieszyć się z życia, „Carpe Diem” – chwytać każdy dzień. Jednak nie wszystko jest takie proste, jakby się wydawało. Nawet najlepsze chwile potrafi coś zniszczyć, sprawić, że nawet najwięksi optymiści stracą nadzieję na lepsze. W tej pracy postaram się udowodnić, że w ludzkim życiu radość nieuchronnie musi splatać się z cierpieniem. „To co jest przyczyną twoich najgłębszych cierpień, jest zarazem źródłem twoich największych radości.” -Antoine de Saint-Exupery Najprawdopodobniej każdy zna historię tytułowego bohatera książki „Mały Książę”. Chłopiec opuścił swoją długo pielęgnowaną, małą planetę, aby poznać świat i poszukać przyjaciół. Trafia na Ziemię. Dowiaduje się o prawdach życiowych. Cieszy się, że poznaje naszą planetę i nowe istoty. Po jakimś czasie Mały Książę zaczyna cierpieć, tęskni za swoim domem i przyjaciółką Różą. Poznawał świat, a jednocześnie tęsknił. Uważam, że historia Małego Księcia odnosi się do pytania zawartego w temacie i potwierdza moją opinię. Niekiedy coś tragicznego musi przerwać dobrą passę, aby później szczęście powróciło. Przykładem potwierdzającym te słowa jest historia Hioba, tytułowego bohatera obrazu Leona Bonnata. Hiob wiódł szczęśliwe życie, był bogaty i miał dużą rodzinę. Bóg postanowił wystawić jego wiarę na próbę, odebrał mu wszystko co miał dotychczas oraz sprawił, że został dotknięty trądem. Hiob pomimo wyrządzonego mu cierpienia nie zwątpił w Boga i pozostał mu wierny. Stwórca nagrodził go za to przywróceniem i pomnożeniem zdrowia, mienia i dzieci. Obraz w pełni pokazuje tragizm sytuacji w jakiej znalazł się Hiob. Mężczyzna jest nagi co ma związek z pozbawieniem go wszystkiego. Malarz pokazuje starość człowieka podkreślając zmarszczki oraz jego rezygnację i zmęczenie bolesnym życiem. Radość i cierpienie nie splata się tylko w utworach literackich, czy też w dziełach sztuki. Można spotkać się z takim położeniem w życiu codziennym. Sama miałam do czynienia z taką sytuacją. Widziałam, jak rodzice nieuleczalnie chorego dziecka cieszyli się, że ich pociecha żyje. Jednocześnie można było zauważyć cierpienie ich i jego dziecka. Ciągłe wizyty u lekarza, badania oraz niestabilny stan zdrowia. Dziecko nie rozumiało, dlaczego jest inne niż reszta dzieci. Cierpiało, gdy nie mogło robić tego co jego koledzy i koleżanki, jednak przeżywało też radosne chwile. Cieszyło się z zabawek, z wygranej tak samo, jak rówieśnicy. W życiu tej rodziny radość i cierpienie krzyżowały się każdego dnia. Moim zdaniem złe chwile są czymś naturalnym . Choćby dobra ocena ze sprawdzianu i zbicie szklanki. Cierpienie i radość również splatają się w naszym życiu, ponieważ te emocje oddziałują na siebie, gdybyśmy jednego tygodnia nie cierpieli to później nie moglibyśmy się cieszyć. Sądzę, że przedstawione powyżej argumenty w pełni podkreślają moje zdanie.
