
zasady moralne
“Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pokazuje także straszliwe warunki i ich wpływ na kondycję człowieka. Znane autorowi z autopsji sowieckie obozy nie pozostawiały żadnych złudzeń odnośnie trwałości ludzkiej dobroci. W obliczu ekstremalnych, skrajnych warunków trudno pozostać tym samym człowiekiem. Diagnoza ta bliska jest wnioskom Borowskiego. Ponownie okazuje się, że jednostka wyzbywa się uczuć, ponieważ chce uratować swoje biologiczne istnienie. Katorżnicza, niewolnicza praca po kilkanaście godzin na dobę jest w stanie zabić każdą wrażliwość.
“Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pokazuje także straszliwe warunki i ich wpływ na kondycję człowieka. Znane autorowi z autopsji sowieckie obozy nie pozostawiały żadnych złudzeń odnośnie trwałości ludzkiej dobroci. W obliczu ekstremalnych, skrajnych warunków trudno pozostać tym samym człowiekiem. Diagnoza ta bliska jest wnioskom Borowskiego. Ponownie okazuje się, że jednostka wyzbywa się uczuć, ponieważ chce uratować swoje biologiczne istnienie. Katorżnicza, niewolnicza praca po kilkanaście godzin na dobę jest w stanie zabić każdą wrażliwość. Znowu dominuje rywalizacja, walka o każdą porcję jedzenia. O ile na początku więźniowie pomagają innym, o tyle wraz z upływem kolejnych tygodni, miesięcy troszczą się wyłącznie o siebie. Innych traktują jako potencjalnych wrogów, którzy w dodatku zmniejszają ich szansę na przejście przez tę katorgę. Więźniowie starają się wszelkimi siłami uniknąć starcia ze strażnikami oraz urkami, czyli przestępcami. W konfrontacji z nimi nie mieli żadnych szans. Podziwiano stachanowców, najsilniejszych więźniów, którzy wyrabiali 125% normy dziennej. Także Grudziński zauważa, że “nie ma takiej rzeczy, której by człowiek nie zrobił z głodu i bólu”. Podaje przy tym przykład Gorcewa, który chociaż był w NKWD to głodzony, odtrącony przez współwięźniów nie potrafi przetrwać. Po raz kolejny “Inny świat” udowadnia, że znalezienie się w niesprzyjających okolicznościach prowadzi do zabicia człowieczeństwa, rodzi podłe zachowania. Nie ma wątpliwości, że kradzieże, donosy, okrucieństwo, znęcanie się nad kobietami i słabszymi, było efektem długotrwałego przedmiotowe traktowania ludzi. Warunki zmieniły w znaczący sposób osobowość człowieka i zadały mu nieuleczalne rany. Wpłynęły na degenerację psychiki i zabiły wszelkie pozytywne porywy serca. Więźniowie prawie w ogóle nie mogli decydować o swoim życiu, dlatego zdesperowani woleli wybrać śmierć niż taką egzystencję.
