
Zbroje wykorzystywane w armii krzyżackiej.
W pierwszej kolejności na naszą uwagę zasługuje pancerz kolczy, czyli kolczuga. Sporządzona była z kilkunastu tysięcy niewielkich kółeczek (pierścieni) splecionych ze sobą specjalnym splotem tak, aby łączyć się z kilkoma sąsiednimi. Najpopularniejszym sposobem łączenia kółeczek jest styl europejski, czyli cztery kółeczka w jedno. Pierścienie formowano z przeciętych kawałków drutu, które zawijano i zamykano zgrzewając lub nitując stykające się końce. Im drobniejsze były kółeczka, tym bardziej odporna na przebicia oraz przecięcia była kolczuga.
W pierwszej kolejności na naszą uwagę zasługuje pancerz kolczy, czyli kolczuga. Sporządzona była z kilkunastu tysięcy niewielkich kółeczek (pierścieni) splecionych ze sobą specjalnym splotem tak, aby łączyć się z kilkoma sąsiednimi. Najpopularniejszym sposobem łączenia kółeczek jest styl europejski, czyli cztery kółeczka w jedno. Pierścienie formowano z przeciętych kawałków drutu, które zawijano i zamykano zgrzewając lub nitując stykające się końce.
Im drobniejsze były kółeczka, tym bardziej odporna na przebicia oraz przecięcia była kolczuga. Wprawiony rzemieślnik (kolczużnik) wykonywał zbroję z kółeczek o różnej średnicy, dzięki czemu uzyskiwano zbroję doskonale przylegająca do sylwetki wojownika.
Wykonywanie kolczugi było bardzo pracochłonne, wystarczy sobie wyobrazić ile pracy trzeba włożoną w pancerz spleciony z tysięcy małych nitowanych pierścieni. Kolczuga miała swoje wady oraz zalety. Pancerz kolczy był elastyczny i przez to nie dawał odpowiedniej ochrony przed uderzeniem, jedynie przed cięciem. Dlatego też kolczugę ubierano na wełniany lub skórzany kaftan, który pełnił funkcję amortyzatora uderzeń.
W XIII – XIV wieku pancerz kolczy osiągnął szczyt swojego rozwoju. W tym czasie plecionka kolcza okrywała całe ciało rycerza. Do powszechnego użytku weszły nogawice kolcze, natomiast kaftan kolczy posiadał długie rękawy połączone z jednopalczastymi rękawicami kolczymi z wycięciem odsłaniającym wnętrze dłoni dla lepszego chwycenia broni.
Ikonografia krzyżacka częstokroć ukazuje kolczugę, wspominają o niej również źródła pisane. Na tej postawie możemy twierdzić, że pancerz kolczy był dość popularny w wojskach zakonnych. Kolczugi były powszechnie używane w wojskach zakonnych aż do XIV wieku.
Często w wojskach zakonnych używano pancerza zbrojnikowego. Zbroi sporządzonych z żelaznych płytek (zbrojników), przytwierdzanych nitami do skórzanej kurty lub grubej tkaniny. Zbrojniki stykały się ze sobą krawędziami albo dachówkowato zachodziły na siebie. Pancerz zbrojnikowy był mniej elastyczny niż kolczuga, ale nadal zachowywał giętkość. Lepiej od kolczugi zabezpieczał przed uderzeniem, ale niestety był ciężki i skłonny na uszkodzenia. Zbrojniki często odrywały się od podkładu odsłaniając miejsca łatwe do przebicia.
Kolejnym popularnym w wojskach krzyżackich pancerzem były płaty. W źródłach zbroja ta spotykana jest pod nazwą „plate”, „plathe” i podobne. Płaty szybko zdobyły uznanie wśród wojowników pochodzących z Anglii, Francji, Niemiec, Skandynawii, a także Polski i Czech. Pancerz ten był przejściową zbroją między pancerzem zbrojnikowy a ochroną tułowia posiadająca płytowy napierśnik. Płaty odgrywały dużą rolę jeszcze w XV w. choć były już przestarzałe. Przywdziewali je drobni feudałowie, mieszczanie, wolni chłopi oraz służebni Prusowie. Według spisu arsenału malborskiego z 1391 roku płaty zdecydowanie przeważały nad innymi typami ochron tułowia. Na 647 zbroi, aż 450 to płaty.
Płaty miały kształt kamizeli lub poncho zbrojonego prostokątnymi, ułożonymi poziomo lub pionowo folgami żelaznymi lub stalowymi. Folgi mocowane były do skórzanego lub tkaninowego pokrycia od spodu. Widoczne więc były tylko łebki nitów, które czasami tworzyły ornamentacyjny wzór. Zazwyczaj folgi chroniły tylko przód oraz boki tułowia. Czasami płaty wyposażano w małe, trójkątne żelazne płytki chroniące bark. Płaty często nakładane były na kolczugę, a czasami nakładano na nie szaty z tkaniny.
Płaty, jak każda zbroja, miała swoje wady oraz zalety. Niewątpliwym plusem tego pancerza była prostota wykonania, łatwość naprawy oraz niewysoka cena. Natomiast zasadniczą ułomnością była niezbyt solidna konstrukcja płat – folgi odpadały z powodu przetarcia się pokrycia lub obluzowania nitów.
Stopniowy rozwój płat prowadziła do powiększania i scalania folg, szczególnie z partii napierśnej. Trend ten doprowadził do powstania solidnej płyty, jednolitej lub złożonej z kilku złączonych ze sobą blach. Niewiele później ukształtował się także płytowy naplecznik, który był łączony z napierśnikiem za pomocą rzemieni na ramionach i w pasie. Taką ochronę tułowia zwiemy kirysem. Aby chronić brzuch oraz biodra wojownika do dolnej części kirysu dołączano fartuch (szorcę) skonstruowany z poziomych, taśmowych folg nachodzących na siebie dachówkowo i połączonych ruchomo, co umożliwiało swobodę ruchu. W kirysie blachy ukryte były pod tkaniną, którą mocowano za pomocą nitów lub przykrawędnych listewek. Kirys taki nazywamy krytym. Kształt omawianej zbroi zmieniał się w zależności od panującej mody, jednak zawsze noszone były na kolczudze, bądź pikowanej szacie.
Kirysy płytowe były bardzo popularne w wojskach krzyżackich. Często występują w ikonografii oraz w źródłach pisanych. Dodatkowo gwałtownie wzrosła ich ilość w arsenałach malborskich. Według spisu z 1404 roku w zbrojowni malborskiej znajdowało się 775 egzemplarzy kirysów płytowych. A rok później dokupiono aż 1057 takich zbroi.
Kirysy płytowe niewątpliwie noszone były przez wszystkie kategorie wojowników. Były bowiem tanie i produkowano je masowo, ponieważ nie wymagały od płatnerza szczególnych umiejętności.
