WYSPIAŃSKI KOMPONOWAŁMEBLE JAK DO WŁASNEGO MIESZKANIA

W pierwszym akapicie tekstu Tadeusz boy Żeleński wprowadza nas do swojego życia opisując w jaki sposób Wyspiański stał się projektantem mebli do domu w którym mieszka. Czyli wprowadza nas powoli w tekst i informuje co będzie jego tematem. W kolejnym akapicie rozwija swoje wprowadzenie i precyzuje swe wypowiedzi dając już konkretny obraz pracy Wyspiańskiego. Opisuje to czym się sugerował Wyspiański podczas procesu projektowania mebli co chciał osiągnąć i co było dla niego priorytetem .

W pierwszym akapicie tekstu Tadeusz boy Żeleński wprowadza nas do swojego życia opisując w jaki sposób Wyspiański stał się projektantem mebli do domu w którym mieszka. Czyli wprowadza nas powoli w tekst i informuje co będzie jego tematem. W kolejnym akapicie rozwija swoje wprowadzenie i precyzuje swe wypowiedzi dając już konkretny obraz pracy Wyspiańskiego. Opisuje to czym się sugerował Wyspiański podczas procesu projektowania mebli co chciał osiągnąć i co było dla niego priorytetem . Takie rzeczy jak proporcje czy materiały użyte do wykonania całej kompozycji były ściśle określone i schludnie naniesione na projekt. Natomiast ergonomia czy też użyteczność nie były wcale istotne ich zadanie było przede wszystkim tworzyć obraz danego pomieszczenia a przeniesione do innego nie współgrały by wcale ze względów estetycznych i przeznaczenia. Każdy z mebli miał też swoje miejsce ściśle określone przez projektanta. Prostota, surowość, oryginalność czystość były to podstawowe cech Wyspiańskiego wtórymi kierował się w swym życiu i które przenosił na inne aspekty swych prac autorskich nie zależnie od ich specyfikacji. Zadaniem które sobie stawiał w swych pracach jak twierdzi Żeleński „było budzić ,nie dać spocząć, nie dać ludziom drzemać” . W opinii Żeleńskiego „Wyspiański komponował meble jak do prywatnego mieszkania” nie myśląc o innych osobach. Prace jego robiły wrażenie na innych osobach, które przychodziły specjalnie po to by je oglądać choć lepszym określeniem było by zwiedzać gdyż było swoistym dziełem sztuki na miarę małego muzeum narodowego. Autor tekstu wypowiadał się w sposób dokładny ale przejrzysty sądzę iż był to tekst napisany w stylu publicystycznym.