Higiena psychiczna

ROZDZIAŁ I Powstanie higieny psychicznej na świecie i w Polsce Rozwój higieny psychicznej w Polsce i na świecie Na podstawie dotychczasowych rozważań o zdrowiu psychicz¬nym możemy ogólnie określić, czym jest higiena psychiczna. Jest to nauka o zdrowiu psychicznym jednostki i grupy lub nauka o warunkach zdrowia psy¬chicznego jednostki i grupy oraz umiejęt¬ność- praktyczna stosowania do jednostki i grupy wskazań opartych na poznaniu tych warunków. Jest więc nauką teoretyczną i stosowaną .

ROZDZIAŁ I Powstanie higieny psychicznej na świecie i w Polsce

  1. Rozwój higieny psychicznej w Polsce i na świecie

    Na podstawie dotychczasowych rozważań o zdrowiu psychicz¬nym możemy ogólnie określić, czym jest higiena psychiczna. Jest to nauka o zdrowiu psychicznym jednostki i grupy lub nauka o warunkach zdrowia psy¬chicznego jednostki i grupy oraz umiejęt¬ność- praktyczna stosowania do jednostki i grupy wskazań opartych na poznaniu tych warunków. Jest więc nauką teoretyczną i stosowaną . Higienę psychiczną znamionuje interdyscyplinarność. Jest ona wypadkową punktów widzenia głównie psychologii klinicznej, roz¬wojowej i wychowawczej, pedagogiki, socjologii, psychopatologii, filozofii. W higienie psychicznej niedopuszczalne jest jednostronne ujęcie jednostki ludzkiej i grupy ludzkiej. Nauka ta podchodzi do człowieka zawsze w sposób wielopłaszczyznowy i wielopozio¬mowy. Higiena psychiczna przechodziła niełatwą drogę rozwoju od jednostronnych ujęć do bardziej skomplikowanych, od jednopoziomowości zjawisk do wielopoziomowego ich traktowania, od podejś¬cia biologicznego, biopsychologicznego i społecznego, od nadmiernego akcentowania środowiska zewnętrznego do wykrywania i opracowywania skomplikowanych dynamizmów psychicznych środowiska wewnętrznego, od bardziej prymitywnych ujęć do wielopoziomowych i humanistycznych . Higiena psychiczna jako nauka powstała na przełomie XIX i XX wieku. Inicjator ruchu higieny psychicznej C. W. Beers roz¬wijał ją na podstawie własnych rozważań i doświadczeń jako ruch, którego zadaniem powinno być opracowanie programu wszech¬stronnej opieki nad nerwowo i psychicznie chorymi, którego reali¬zacja, przy pomocy odpowiedniej organizacji, pozwoliłaby na stwo¬rzenie im znośnych i humanitarnych warunków traktowania. Do dalszego jej rozwoju przyczyniła się działalność takich wybitnych psychiatrów, jak Fergusson, Rees, Mayer, Menninger, Laing i inni. W okresie ich działalności zaczęła rozwijać się opieka poradniana dla nerwowo i psychicznie chorych. Powstawały sanatoria dzienne i nocne oraz zapoczątkowane zostały wysiłki zmierzające w kierunku zapobiegania zaburzeniom i chorobom psychicznym. Zaczęto odwoływać się do grup różnych specjalistów: psycholo¬gów, pedagogów i socjologów, lekarzy, a nawet filozofów, choć w początkowym okresie zaburzenia psychiczne były terenem ściśle psychiatrycznym. Stało się to podstawą przekształcenia na¬zwy Międzynarodowy Komitet Higieny Psychicznej na Świato¬wa Federacja Zdrowia Psychicznego (w 1948 r.). Od tego czasu o zdrowiu psychicznym jednostki i grupy nie decydują wy¬łącznie lekarze psychiatrzy, lecz także lekarze innych specjalności oraz wymienieni wyżej specjaliści, a prócz tego tworzy się powoli zawód psychohigienisty, którego podstawowym przygotowaniem ma być pogranicze nauk: psychologii, pedagogiki, psychiatrii, socjo¬logii, pielęgniarstwa, a nawet filozofii i prawa. Nie mamy obecnie szkół higieny psychicznej, a tylko taki specjalista mógłby być le¬piej przygotowany do wykonywania tego zawodu aniżeli lekarz, bo¬wiem higiena psychiczna wykracza zasadniczo poza wiedzę biolo¬giczną . Psychologiczny punkt widzenia jest zasadniczo różny od psychopatologicznego. Nie ma w nim wyraźnej granicy między psy¬chopatologią a normą, co więcej, zagadnienie psychopatologii twór¬czej wchodzi na teren normy, a zagadnienie normy na teren psy¬chopatologii, ograniczając jej ujęcie psychopatologiczne i nastawia¬jąc ją na to, co jest w niej nie tylko normalne, ale jak najbardziej rozwojowe w znaczeniu twórczym. Podejście psychohigieniczne w stosunku do psychopatologicznego zmniejsza zasięg psychopato¬logii; wykrywa w psychopatologii całe mnóstwo objawów nie cho¬robowych, lecz pozytywnych i twórczych, które wiążą się ściśie z niektórymi procesami psychopatologicznymi, jako często najbar¬dziej twórczymi i prowadzącymi poprzez sublimację w kierunku procesu rozwojowego i procesu przyspieszonego rozwoju . Najistotniejszym prądem higieny psychicznej jest ruch, którego celem jest opieka nad ludźmi zdrowymi, czyli profilaktyka psy¬chiczna i troska o ich rozwój psychiczny. A więc wykrywanie i właściwe wykorzystywanie procesów psychicznych, które mogą zadecydować o zdrowiu psychicznym i jego rozwoju. Obecnie w niektórych szpitalach psychiatrycznych (np. szpital dra Fergussona w USA, szpital w Panoce pod Edmontonem w Kanadzie kierowany przez D. J. Gibbsa) tworzy się warunki dla higieny psy¬chicznej przez wprowadzenie coraz wyższego poziomu współpracy między psychiatrami, psychologami i pracownikami społecznymi oraz przez zapewnienie stałej pedagogicznej i psychologicznej edu¬kacji pracowników. W takich szpitalach tworzą się tendencje do przechodzenia od analizy skutków różnych czynników somatycz¬nych i psychicznych u chorych do poszukiwania różnorodnych przyczyn i tendencji rozwojowych, czyli kładzie się nacisk na profilaktykę. To prowadzi do pewnej zmiany w widzeniu istotnych cech potencjału rozwojowego u dzieci, prowadzi też do nakazu innego niż dotychczas traktowania dzieci i dorosłych; do nauczenia łudzi bardziej autentycznego traktowania ich potrzeb, właściwej oceny hierarchii wartości w rodzinie, w szkole i pracy; do wzrostu postawy wielopłaszczyznowej i wielopoziomowej .

1.2. Definicje zdrowia psychicznego

W pracy przedstawiono wybrane przykładowo określenia zdrowia psychicznego. Każde z tych określeń należy do pewnej dość swoistej grupy kierowanej jedną czy kilkoma blis¬kimi sobie zasadami naukowymi, w tym filozoficznymi. Natomiast tkwiące dotychczas w świadomości i podświadomości szerokich warstw społecznych bardzo dawne określenie „zdrowa psychika w zdrowym ciele” nie ma żadnego charakteru naukowego. Znajduje w tym określeniu wyraz podporządkowanie strony psychicznej stronie somatycznej. Jest to zrozumiałe, bowiem strona somatyczna jest ludziom zawsze bliższa niż psychiczna, bardziej wy¬raziste są jej sprawności i niesprawności, jej choroba i zdrowie. Z perspektywy jednak wysokiego, a tym bardziej najwyższego po¬ziomu wszechstronnego rozwoju ujęcie to przestaje być jasne. Wie¬my bowiem, że niektóre jednostki cierpiące na poważne czy nie¬uleczalne schorzenia fizyczne potrafiły pracować do końca swojego życia . Zdrowie psychiczne jako brak zaburzeń psychicznych. To określenie wypływa z przeciwstawienia zaburzeń psychicz¬nych zdrowiu psychicznemu jednostki czy grupy. Było ono uży¬wane przez całe dziesiątki lat przez lekarzy, głównie psychiatrów. Jest to ujęcie o charakterze biopsychicznym i wymaga uprzedniego określenia, czym jest choroba psychiczna. Zarówno wzmożona pobudliwość psychicz¬na, jak i większość nerwic i psychonerwic nie są chorobami, lecz są niezbędnym warunkiem wyraźnego, wszechstronnego rozwoju i stanowią one jeden z podstawowych warunków nie choroby psy¬chicznej, a zdrowia psychicznego. Dotychczasowa klasyfikacja objawów zaburzeń i chorób psy¬chicznych nie powinna zatem stanowić kryteriów zdrowia i cho¬roby psychicznej. Wyraźnie patologicznymi są psychopatie i oligofrenie, które przedstawiają stany i procesy in¬tegracji na niskim poziomie, podlegające w wielu przypadkach dez¬integracji negatywnej (dezintegracja paranoidalna wielu psycho¬patów). Pewne symptomy „chorobowe” i wrażenie ich „chorobo¬wości” zależą od układu danego zespołu objawowego i jego pozio¬mu oraz od poziomu danego objawu. Nie może nas również zmylić stereotypowe ujęcie procesu chorobowego jako zjawiska chorobowego, ponieważ proces ten nabiera często charakteru procesu twór¬czego, i odwrotnie: rozróżnienie chorobowości lub niechorobowości — obu sprzężonych procesów — wymaga wszechstronnej i wie¬lopoziomowej analizy oraz wszechstronnego przygotowania do przeprowadzenia takiej analizy i postawienia diagnozy . Kolejny przykład to ujęcie zdrowia psychicznego jako inte¬gracji, zespolenia, organizacji struktur i funkcji psychicznych. Według Sherringtona, Burnhama, Konorskiego i in., studia nad czynnościami układu nerwowego wyraźnie wskazują, że integracja jest istotną właściwością normalnego umysłu. Na przykład, prze¬jawem integracji jest zdolność do uwagi i zdolność przystosowania do warunków zewnętrznych i wewnętrznych organizmu. Są czynności integracyjne organizmu fizycznego i psychicznego jako całości. Taką czynnością integracyjną byłaby „funkcja rzeczywistości” albo „funkcja realności” P. Janeta. Według autorów amerykańskich integracja w dziedzinie społecznej wyrażałaby się w takiej konsolidacji grupy, że kierowanie nią nie polegałoby na dominacji, lecz na harmonizowaniu życia członków grupy, na ich zespoleniu. Natomiast do czynności dezintegracyjnych należałyby idąc w kierunku od najniższych do najwyższych takie postawy i procesy, jak zachowywanie dziecięcych postaw u dorosłych: samolubstwo, strach, zazdrość, jak objawy gniewu, lęku, nadmiernego zmęczenia, wreszcie objawy zaburzeń związane z działaniem pewnych środków farmakologicznych. Wiele dzieci przejawia często postawy dezintegracyjne, jak: brak uwagi i koncentracji, brak stałości i ciągłości działania pewnych grup impulsów czy zmienność usposobienia . W języku potocznym takie objawy ujmuje się różnie, na przy¬kład: „rozkleił się", „stracił się", a jeśli chodzi o postawę i procesy integracyjne: „wziął się w garść". Na dość silne objawy dezintegra¬cyjne wskazują zaburzenia mowy. Mamy też z nimi do czynienia w znanym w mediumizmie piśmie automatycznym, w somnambulizmie i innych formach rozdwojenia osobowości. Zdrowie psychiczne jako hierarchiczne działanie zespołów funkcji pod kontrolą funkcji rzeczywistości. Jest to ujęcie Pierre Janeta, francuskiego psychologa i psychia¬try, którym posługiwał się on w swoich pracach naukowych. Tendencje albo dyspozycje do wytwarzania serii ruchów pod wpływem działania określonych bodźców posiadają różny stopień aktywizacji. Ilość bodźców jest niezliczona. Działają one na wielu poziomach aktywacji. Zaczątkowym stopniem aktywacji jest sa¬ma gotowość wykonania pewnego aktu; jest to niejako tendencja ukryta. Na wyższym stopniu zaznacza się niewystarczająco rozwi¬nięty wyraz tej czynności, objawiającej się tylko w reakcjach świa¬domości (drżenie warg, szept, marzenie, wspomnienie jako działa¬nie niekompletne) . Pragnienia i wysiłki to znaczy tendencje obudzone, ale jakby zatrzymane w dalszym rozwoju na skutek pewnych trudności są kolejnym poziomem aktywacji. Zjawisko to obserwuje się na terenie wszystkich popędów. Na najwyższym poziomie aktywacji umieszcza Janet czynności bezinteresowne albo czynności gry. Działanie ma już wówczas pełną formę zewnętrzną, ale nie pobu¬dza innych czynności ani nie wchodzi z nimi w związki; występuje w postaci wyodrębnionej. Najpełniejszym wyrazem działania opar¬tego na tendencjach zharmonizowanych jest adaptacja do rzeczy¬wistości. Ów stan uczuciowy oparty na spostrzeżeniach w trakcie samego działania i modyfikujący wszystkie inne czynności, jeśli się do nich przyłącza nazywa Janet funkcją rzeczywistości (real¬ności) . Jest to uwaga skierowana na tzw. rzeczy realne w sobie i poza sobą, które są podstawą wszelkich działań w, kierunku zmiany rze¬czywistości. Janet twierdzi, że funkcja rzeczywistości przejawia się w spostrzeganiu nas samych takimi, jakimi jesteśmy. Jest ona jak¬by związana ze świadomością naszej jedności. Z takim ujęciem zdrowia psychicznego można się chyba zgodzić tylko częściowo. Chodzi bowiem o to, że zdrowie psychiczne należy ujmować jako zdolność do wszechstronnego rozwoju pod kontrolą wielu funkcji rzeczywistości, w układzie wielopłaszczyznowym i wielopoziomowym. Jest to warunek nieodzowny. Ujęcie takie byłoby też tylko częściowo zgodne z określeniem nerwowości i psychonerwic przez Janeta, które według niego dzia¬łają zaburzająco lub hamująco na rozwój funkcji najwyższych (według mnie niższych), czyli rzeczywistości, lecz ich nie uszka¬dzają . Należy podkreślić, że Janet nie uwzględnił w układzie hierarchicznym tendencji faktu, że czynności komplet¬ne z najwyższą hierarchicznie funkcją rzeczywistości ulegają rów¬nież zgodnie z prawami ewolucji zdekompletowaniu, pewnej dezintegracji, i że ta dezintegracja zapowiada scalenie się struktury na wyższym poziomie, i że oznaką przejścia na ten wyższy poziom z niższego — zharmonizowanego już i usystematyzowanego — bę¬dzie pojawienie się owych działań niekompletnych — myśli we¬wnętrznych, reakcji zaledwie objawiających się w świadomości .

1.3. Zdrowie psychiczne w ujęciu Kazimierza Dąbrowskiego Ujęcie zdrowia psychicznego przez Kazimierza Dąbrowskiego koncentruje się zasadniczo na zdrowiu psychicznym bez szczegółowego rozpatrywania jego odpowiednika fizycznego. Natomiast wyraźnie wprowadza on do de¬finicji sprawę rozwoju, a uwzględniając jego wszechstronność i wielopoziomowość, włącza tym samym element rozwoju uczuciowego i elementy wartości. Przyjmuje, że zdrowie psy¬chiczne jest to zdolność do wielopłaszczyz¬nowego i wielopoziomowego rozwoju psy¬chicznego . Ta wielopłaszczyznowość i wielopoziomowość określa zdrowie psychiczne w jego głównych wymiarach, co pozwala uniknąć jed¬nostronnych ujęć. Obejmuje ona wszystkie zasadnicze funkcje czło¬wieka: intelektualne, dążeniowo-uczuciowe, intuicyjne i inne, a także wartości moralne, estetyczne, społeczne oraz podkreśla ich wielopoziomowość. Określenie wielopłaszczyznowości i wielopoziomowości rozwoju psychicznego jest dość ogólne, ale wprowadza zasadniczy element wszechstronności rozwoju. Poza tą krótką definicją Kazimierz Dąbrowski podaje jej rozbudowaną wersję. Definicja oparta na jego teorii dezintegracji pozytywnej ujmuje zdro¬wie psychiczne jako zdolność do wszechstronnego i wielopoziomowego rozwoju psychicznego poprzez procesy dezintegracji pozytywnej i cząstkowej integracji wtórnej w kierunku całościowej integracji wtórnej. Bardzo rozbudowane określenie zdrowia psychicznego formu¬łuje on następująco: jest to zdolność do rozwoju w kierunku wszechstronnego rozumienia, przeżywania, odkrywania i tworzenia coraz wyższej hierarchii rzeczywistości i war¬tości, aż do konkretnego ideału indywidual¬nego i społecznego . Definiując w ten sposób zdrowie psychiczne, uwzględnia pod¬stawowy element rozwoju jako ośrodek dyspozytywności, jako ośrodek organizacji i kierownictwa. Występują w jego definicji elementy hierarchiczne, teleologiczne — celowościowe. Przyjmuje on, że rozwój psychiczny uwzględniający wielopoziomowość uczuć za¬wiera elementy radości i smutku, entuzjazmu i depresji, konflik¬tów zewnętrznych i wewnętrznych, poczucia niższości, poczucia hierarchii, bo jest to zgodne z jego założeniem . Elementy poznania, przeżywania i realizacji, wskazane w tej definicji, umożliwiają pełną dynamikę rozwoju, odkrywczość i twórczość w stosunku do wielopłaszczyznowej i wielopoziomowej rzeczywistości. Ogromna większość ludzi posiada większy lub mniejszy poten¬cjał rozwojowy w sensie wrażliwości, zainteresowań i uzdolnień, mniej lub bardziej istotnych związków świadomości i psychicznego środowiska wewnętrznego. Taki potencjał choćby mierny może być rozwijany i wówczas wymienione określenie zdrowia psychicznego będzie nie tylko korzystne teoretycznie, lecz i prak¬tycznie jako bardziej zrozumiałe dla szerokich grup społecznych. Wiąże się ono bowiem z rozwojem elementów indywidualnych i społecznych osobowości, ujmuje zdrowie psychiczne jako rozwi¬jające się. Zakłada wymierzalność uczuć i popędów, a więc elemen¬ty hierarchii wartości i celu, zgodnie z teorią dezintegracji pozy¬tywnej, która wypracowała poziomy tych funkcji. Pozwala na sto¬sowanie wielopoziomowych norm statystycznych, a nie tylko nor¬my najczęstszej, przeciętnej. Poprzez tę definicję Kazimierz Dąbrowski wprowadza do pojęcia zdrowia psychicznego dynamiczność, wszechstronność i wie¬lopoziomowość. Można postawić zarzut, że tak pojęte zdrowie psychiczne dotyczy raczej jednostek na dość wysokim albo wysokim poziomie rozwoju, a nie przeciętnych mas ludzkich. Jednakże te masy ludzkie nie mogłyby się rozwijać, nie mogłyby uzyskiwać coraz wyższego poziomu zdrowia psychicznego na podstawie swo¬ich zawiązków rozwojowych, gdyby nie podano im wyraźnej, kon¬kretnej hierarchii wartości, a więc modeli i wzorców odgrywają¬cych zasadniczą rolę w stymulacji rozwoju, stanowiących jego siłę pobudzającą . Biorąc pod uwagę objawy czy syndromy psychopatologiczne można określić zdrowie psychiczne jako brak ciężkich i chronicz¬nych objawów psychopatologicznych o charakterze inwolucyjnym, dyssolucyjnym i upośledzającym. Analogicznie do tej definicji zdrowia psychicznego definicja choroby psychicznej według Dąbrowskiego brzmiałaby następująco: choroba psychiczna wyraża niezdolność do rozwoju psychicznego oraz obecność ciężkich chronicznych objawów inwo¬lucyjnych czy dyssolucyjnych. Obie sprzężone definicje wskazują raz jeszcze na rozwojowe ujęcie zdrowia psychicznego i ujęcie choroby psychicznej, jako zjawiska przeciwnego rozwojowi .

1.4. Zdrowie psychiczne w ujęciu Marii Grzywak-Kaczyńskiej

Pojęcie zdrowia psychicznego, tak szeroko zanalizowane i wie¬loaspektowo zdefiniowane przez Kazimierza Dąbrowskiego, Maria Grzywak Kaczyńska skrótowo ujmuje jako zdolność do rozwoju. Zdrowie psychiczne i rozwój psychiczny wzajemnie się warunkują .
Rozwój psychiczny może mieć różny przebieg: od całkowitego zahamowania, poprzez dewiacje na różnych poziomach do pełnego rozkwitu wszystkich wrodzonych możliwości jednostki rozwijają¬cej się. Podobnie i zdrowie psychiczne: może go być zupełny brak, może być w różnym stopniu zagrożone, a może ujawnić się na wy¬sokim poziomie.
Pojęcie zdrowia psychicznego zawiera w sobie aspekt pozytywny, a więc odpowiada pozytywnym formom rozwoju. Można zatem powiedzieć, że zdrowie psychiczne jest to zdolność do prawidłowego rozwoju psychicznego. 
       Ze wszystkich istot żyjących tylko człowiek rozwija się psy¬chicznie jednostkowo, a nie gatunkowo. Nawet najniżej zorganizowane zwierzęta przychodzą na świat gotowe albo prawie gotowe do dawania sobie rady w życiu. Potrzebują jedynie pewnego „wy¬ćwiczenia" wrodzonych schematów zachowania się w różnych sy¬tuacjach życia, jak i wrodzonej „wiedzy” o tym, co jest ważne dla ich życia żeby funkcjonować zgodnie ze swoją natura.. W przeciwieństwie do tego dziecko ludzkie przychodzi na świat całkowicie

nie przystosowane do jakiegokolwiek samodzielnego zachowania się, ale posiada wrodzone możliwości do przyszłego funkcjonowania i wrodzone tendencje do rozwijania tych możliwości. Dlatego też tylko w stosunku do człowieka możemy mówić o roz¬woju psychicznym i o zdrowiu psychicznym . Wiemy, że rozwój psychiczny jest uwarunkowany przez ważne czynniki, które tym samym warunkują i zdrowie psychiczne. Są to:

  1. wrodzone wyposażenie, czyli to, co człowiek przynosi z sobą na świat w swojej konstytucji psychofizycznej, jako zadatki różnych uzdolnień, cech, właściwości psychicznych i fizycznych, zaprogramowanych w genach (jako dziedzictwo przeszłych poko¬leń) albo nabytych w życiu płodowym;
  2. wpływ świata zewnętrznego, szczególnie otoczenia ludzkiego;
  3. udział własny w swoim rozwoju jednostki rozwijającej się, coraz bardziej świadomy i co¬raz bardziej znaczący. Dwa pierwsze czynniki działają od chwili poczęcia dziecka w łonie matki. Czynnik trzeci, autonomiczny, ujawnia się stopniowo, w miarę wzrastania dziecka, ale może_się wcale nie ujawnić i nie rozwinąć, jeśli nie będą jemu sprzyjały dwa pierwsze czynniki. Bywa bowiem tak, że nieraz któryś z tych czyn¬ników, albo oba razem, jest tego rodzaju, że uniemożliwia ujawnie¬nie się czynnika autonomicznego. Wtedy to rozwój psychiczny by¬wa zahamowany albo spaczony i nie ma warunków dla rozwoju zdrowia psychicznego. Rezultatem takich sytuacji są jednostki z tzw. marginesu społecznego: kryminaliści, nałogowcy, degeneraci itd. albo też jednostki upośledzone umysłowo. Aczkolwiek rozwój jednych i drugich jednostek jest nieprawidłowy, czyli są one po¬zbawione zdrowia psychicznego, to jednak z punktu widzenia spo¬łecznego istnieje między nimi duża różnica. Bardziej niebezpieczni dla społeczeństwa są pierwsi. Sformułował to psychiatra kanadyj¬ski, Brook Chisholm, następująco: „Bardziej groźne dla całej ludzkości, dla jej zdolności do życia w pokoju i harmonii, wręcz dla możliwości istnienia — są zachowania wynikające z niedoroz¬woju emocjonalnego (charakteru), niż zachowania płynące z nie¬dorozwoju intelektualnego” . Najniebezpieczniejsze jest jednak masowe zagrożenie ze strony tych bardzo licznych jednostek, które aczkolwiek nie wchodzą w kolizję z prawem, ale zachowują się aspołecznie i od¬działują w sposób demoralizujący na całe grupy społeczne. Jako przeciętni albo i ponadprzeciętni intelektualnie sprawują różne funkcje społeczne, zajmują odpowiedzialne stanowiska, nadają ton całemu życiu kulturalnemu. Wtedy wytwarza się taka sytuacja, trafnie scharakteryzowana, że przyszłość danej spo¬łeczności zależy od wyścigu między katastrofą a wychowaniem .

1.5. Zdrowie psychiczne w ujęciu Marii Grzegorzewskiej

Naglącym problemem, na który zwracała uwagę Maria Grzegorzewska było odpowiednie przygotowanie nauczycieli dla szkół specjalnych. Aby choć w części go rozwiązać organizowano krótkie kursy dla nauczycieli, a już w roku 1919/1920 Ministerstwo Zdrowia  Publicznego uruchomiło roczny kurs seminaryjny dla przyszłych nauczycieli dzieci upośledzonych umysłowo. W roku 1921 powstaje Państwowe Seminarium, przekształcone następnie w 1922 r. w Państwowy Instytut Pedagogiki Specjalnej (PIPS), który odegrał przodującą rolę w rozwoju pedagogiki specjalnej.
 Pod kierunkiem Marii Grzegorzewskiej Instytut dopracował się własnych metod rozpoznawania i diagnozowania potrzeb dzieci upośledzonych, swoistych form i metod nauczania i wychowania dzieci anormalnych (np. „ośrodek pracy”) oraz skutecznych form  i metod współpracy z rodzicami dzieci upośledzonych. Podstawowe osiągnięcia PIPS wiążą się nierozerwalnie z M. Grzegorzewską i jej pracą naukową, stworzyła ona bowiem i opracowała teoretyczne podstawy pedagogiki specjalnej. Jej praktyczna działalność była wyjątkowo szeroka i służyła przede wszystkim rozwojowi szkolnictwa specjalnego oraz badań naukowych nad upośledzonymi. M.Grzegorzewska uczestniczyła we wszystkich poczynaniach na rzecz rozwoju pedagogiki specjalnej w Polsce i na świecie. Skupiała wokół siebie wielu wybitnych praktyków i teoretyków m.in. M.Stefanowską, J.Joteyko, J.Hellmanna, J.Korczaka, W.Łuniewskiego, T.Mayznera, M.Wawrzynowskiego, H,Rylla, N.Han-Ilgiewicz, J.Doroszewską i wielu innych .
Społeczne potrzeby w zakresie opieki, wychowania, nauczania dzieci odbiegających od normy były w niewystarczającym stopniu zaspokajane przez istniejące szkolnictwo specjalne. Z szacunkowych obliczeń wynika, że w końcu dwudziestolecia międzywojennego szkoły specjalne obejmowały ok. 12 % wszystkich upośledzonych umysłowo dzieci w wieku szkolnym. W celu próby zniesienia tej sytuacji, zwrócenia uwagi na stosunek społeczeństwa do dziecka  i jego potrzeb społecznych oraz ustalenia podstawowych praw dzieci  i młodzieży, odbył się w 1938 r. Ogólnopolski Kongres Dziecka. Brało w nim udział ok. 1500 przedstawicieli świata nauki, kultury, oświaty, działaczy społecznych; ok. 60 organizacji i instytucji społecznych. Do końca okresu międzywojennego nie rozwiązano jednak, chociażby częściowo, problemu opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym, chociaż w ostatnich latach tego okresu zarysowały się wyraźne tendencje zmierzające do poprawy istniejącego stanu  

i próby zainteresowania ogółu społeczeństwa sprawami dzieci upośledzonych. Okazją do tego był Kongres Nauczycielski w Wilnie w 1939 r., na którym dokonano pełnej oceny szkolnictwa specjalnego i nakreślono główne kierunki jego rozwoju. Pomimo konserwatywnych i zachowawczych poglądów niektórych środowisk oraz całej złożoności polityczno-gospodarczej sytuacji Polski w latach międzywojennych, ludzie skupieni wokół Marii Grzegorzewskiej położyli podwaliny pod rozwój pedagogiki specjalnej w Polsce i na świecie .

1.6. Zdrowie psychiczne w ujęciu Juliana Aleksandrowicza

Wiele faktów przemawia za tym, że taktyka medycyny jutra oprze się na rozpoznawaniu i leczeniu skutków przerw w natural¬nym obrocie pierwiastków i myśli. Zadanie to jest szczególnie trud¬ne. Należy bowiem naprawić złe skutki, jakie wyzwolił człowiek wyłamując się z uniwersalnych praw biofizycznych i biochemicz¬nych oraz etycznych .
Skutki wyłamywania się z nich dostrzega się nie tylko w po¬staci chorób narządów ciała, którymi zajmują się takie specjal¬ności, jak np. kardiologia, gastrologia, hematologia i inne, ale i w sferze zjawisk będących przedmiotem nauk o strukturze i funk¬cji mózgu, a więc o myśleniu i działaniu, które nie zdołały się dotąd zintegrować w jedną wiedzę i naukę o mózgu, tj. cere¬brologię. Musi więc ona wciąż jeszcze korzystać z gościny psychiatrii, psychologii, neurologii i neurochirurgii, toksykologii, nauk pedagogicznych oraz administracyjno-penitencjarnych i le¬gislacyjnych.
Według Juliana Aleksandrowicza szczególnie zagraża przetrwaniu ludzkości fakt niedoboru wie¬dzy o tym, jak należy ochraniać mózg przed uszkodzeniem jego struktury i funkcji. Niszczymy nieświadomie mózg jeszcze przed narodzeniem człowieka, zatruwając organizmy rodziców nadmiarem szkodliwych substancji wytwarzanych przez innych ludzi łub „zatruwając” niedoborem naturalnych pierwiastków i wi¬tamin, niezbędnych dla prawidłowego rozwoju organizmu.
W ten sposób z braku wiedzy o nas samych po raz pierwszy w historii ludzkości pojawił się kryzys ekologiczny o zasięgu ogól¬noświatowym. Jego skutki odczuwa zarówno ludność krajów wysokocywilizowanych, a więc populacji nie cierpiących głodu, a często nawet chorujących z przeżywienia, jak i ludność krajów rozwijających się, tak często przymierająca głodem.
Biosfera człowieka, a więc i ogniwa jego troficznego łańcucha, które dostarczają substancji budulcowych, energetycznych i meta¬bolicznych niezbędnych dla prawidłowej pracy mózgu — ulega zatem głębokim przeobrażeniom. Człowiek otrzymuje coraz mniej niezbędnych do życia biopierwiastków i w coraz bardziej niewłaściwych proporcjach. Biopierwiastki te to: jod, żelazo, magnez, cynk, lit i mangan i zapew¬ne wiele innych jonów niedostatecznie jeszcze poznanych. Zakodo¬wane w szyfrze DNA stanowią warunek rozwoju prawidłowej struktury i funkcji narządów ludzkiego ciała.
Coraz obficiej natomiast wnikają w struktury narządów na¬szego ciała, a więc i mózgu, obce organizmowi pierwiastki, jak ołów, rtęć, beryl, działając uszkadzająco. Postępujący proces degradacji biosfery i wzrost chorób uwa¬runkowanych cywilizacją zdaje się być konsekwencją niedosta¬tecznej umiejętności monitorowania fizjologicznych proporcji organicznych i nieorganicznych cząsteczek warunkujących homeostazę ustroju .
Współczesny stan wiedzy z zakresu biochemii nieorganicznej do¬wodzi współistnienia niedoboru niektórych biopierwiastków, jak magnez, cynk, żelazo, miedź, lit, chrom i in. z niektórymi zabu¬rzeniami struktury i funkcji ośrodkowego układu nerwowego. W świetle tych badań konieczna staje się dla medycyny jutra realna możliwość profilaktyki przez wyrównanie poziomu biopier¬wiastków w wodzie, glebie i poszczególnych ogniwach troficznego łańcucha człowieka.
Kryzys etyczny wyraża się nie tylko odchyleniami od normy w stosunkach międzyludzkich, lecz w dużej mierze jest wynikiem patologii, która w skali światowej wyraża się ludobójczymi woj¬nami, terroryzmem, nazizmem, faszyzmem itd.
Współczesna wiedza nie zawsze wystarcza na wypracowanie kryteriów i metod postępowania profilaktycznego i leczniczego, by opanować kryzys etyczny w różnych jego jednostkowych i zbioro¬wych przejawach. Wśród hipotez tłumaczących zaburzenia form zachowania się ludzi i grup społecznych na podstawie badań struktury i funkcji mózgu  metodyką stosowaną przez Pawłowa i Konorskiego oraz Sherringtona i Delgado, wśród bogactwa problemów, jakie rozto¬czyła nauka Freuda, aż po koncepcje współczesnych strukturalistów zbyt mało przywiązuje się wagi do roli zaburzeń bioche¬micznej struktury mózgu i jego funkcji, a więc także zdrowia psychicznego .
Anomalie zdrowia psychicznego jednostki i społeczności świata próbuje wyjaśnić nowa dziedzina nauki, która w naszych czasach rozrasta się do specjalności o ogromnym znaczeniu, a kto wie czy nie decydującym dla psychicznego zdrowia warunkującego przetrwanie rodzaju ludzkiego. Jest to biochemia nieorganiczna.
Jej prekursor, Fryderyk Wochler, dokonał w r. 1828 syntezy mocznika, a więc substancji organicznej, z materii nieorganicznej, rozpraszając mit jakoby życie, stanowiło wyłącznie przejaw orga¬niczny. Dotąd poznano 27 pierwiastków, które w ilościach śladowych decydują o czynności enzymatycznych białek niezbędnych dla ży¬cia. Skorupa ziemi, woda morska i sól kopalna zawiera je w po¬dobnych proporcjach, jak ludzka krew, łzy, pot. Te proporcje składników mineralnych organizmu muszą być zachowane, jeśli ludzkość ma być zdrowa .
Stwierdza się współcześnie wzrost wskaźników chorób umysło¬wych w populacjach różnych krajów, wzrost liczby dzieci opóźnio¬nych rozwojowo, wzrost przestępczości nieletnich oraz wiele in¬nych zaburzeń zachowania się ludzi. Zdaje się to korelować nie tylko z błędami wychowawczymi w domu, szkole itd., ale z innymi mało znanymi czynnikami niezbędnymi dla prawidłowej funkcji mózgu. Może jest to niedobór biopierwiastków lub nadmiar obcych dla organizmu metali ciężkich, które coraz częściej przenikają do naszego ciała z zanieczyszczeniami biosfery, które spowodowaliś¬my sami w swej niewiedzy.
Dla przykładu wspomnieć należy szczególnie niekorzystny wpływ nie¬doboru metaloenzymu warunkującego procesy oksydoredukcyjne zachodzące w rozwijającym się mózgu płodu, tj. jonu żelaza. Decyduje on o enzymatycznej czynności hemu. Wiadomo również, że wszelkie zaburzenia w oddychaniu tlenowym w wieku płodo¬wym odbijają się niekorzystnie dla rozwoju tkanki mózgowej .
L. K. Diamond podaje, że co roku ponad 100 tys. dzieci urodzo¬nych w USA przejawia opóźnienie w rozwoju umysłowym i ginie wśród tragicznych okoliczności. Diamond sądzi, że przyczyną jest tu opóźnienie rozwoju mózgu na skutek niedoboru żelaza w orga¬nizmie matki w czasie ciąży.
D. Hovel określał zdolność uczenia się grupy 89 dzieci w wie¬ku 4 - 5 lat i stwierdził znamienne różnice w procesie uczenia mię¬dzy dziećmi z prawidłowym poziomem żelaza we krwi a dziećmi z niedoborem żelaza, na niekorzyść tych ostatnich.
Uwzględniając narastające również w naszym kręgu geogra¬ficznym zaburzenia i opóźnienia rozwojowe u ludzi, należy zatem także zwrócić uwagę, czy nie są one uwarunkowane prawdopodob¬nym niedoborem żelaza w wodzie i pożywieniu. Celowość dążeń do świadomej profilaktyki tego kręgu zaburzeń czynności mózgu, wyzwolonych syderopenią, profilaktyki przez uzupełniające nie¬dobór żelaza pożywienie  jest w pełni uzasadniona .