
Rozprawka - ,,Człowie, który zapomina o swoich korzeniach, staje się marionetką w rękach innych'' - Odwołaj się do noweli ,,Sachem
Powszechnie uważa się, że człowiek, który należy do danego narodu powinien znać jego język, kulturę, obyczaje. Niestety, jeśli zapomina o swoich korzeniach, staje się marionetką w rękach innych. W dzisiejszych czasach bardzo często tak bywa, a my, zwykli obywatele, nawet dość często sami się do tego nieświadomie przyczyniamy. Ważnym argumentem na poparcie tej tezy jest sytuacja z noweli Henryka Sienkiewicza pt. „Sachem”. Główny jej bohater, ostatni z ocalałych ze swojego plemienia po najeździe białych ludzi na osadę o nazwie Chiavatta, został zamieniony w marionetkę do zarabiania pieniędzy.
Powszechnie uważa się, że człowiek, który należy do danego narodu powinien znać jego język, kulturę, obyczaje. Niestety, jeśli zapomina o swoich korzeniach, staje się marionetką w rękach innych. W dzisiejszych czasach bardzo często tak bywa, a my, zwykli obywatele, nawet dość często sami się do tego nieświadomie przyczyniamy. Ważnym argumentem na poparcie tej tezy jest sytuacja z noweli Henryka Sienkiewicza pt. „Sachem”. Główny jej bohater, ostatni z ocalałych ze swojego plemienia po najeździe białych ludzi na osadę o nazwie Chiavatta, został zamieniony w marionetkę do zarabiania pieniędzy. Wręcz został on tak wyszkolony, żeby swoją charyzmą przekonywał ludzi do zostawienia jak największych datków po swoim występie, który był również zaplanowany, żeby wywołać jak największy dramatyzm sytuacji. Można tutaj przytoczyć fragment z wyżej wymienionej noweli: „Teraz, (…) wydawał się jak jakiś czerwony archanioł zemsty, unoszący się nad głowami (…) W cyrku zrobiła się śmiertelna cisza. Wódz wył dalej (…) Co zrobi ten wściekły tygrys? co zapowiada? jak dokona zemsty? on? sam jeden? zostać czy uciekać? czy się bronić i jak? (…) Nagle nieludzkie wycie wyrwało się z piersi wodza, zakołysał się silniej, (…) i wzniósł drąg. Straszna myśl przeleciała jak błyskawica przez głowy: rozbije świecznik i zaleje cyrk potokami płonącej nafty”. Po chwili dramatyzmu powiedział jednak: „was gefällig für den letzten der Schwarzen Schlangen” - „(niem.) co łaska dla ostatniego z Czarnych Wężów”. „Co łaska” – więc prosi o datki. Nie prosi dlatego, że wie, że wystąpił dobrze. Został tak wyszkolony przez kolonizatorów. Odnosząc się do tematu kolonizacji poruszonego wyżej, to właśnie ona jest jednym z wielkich problemów, również takich jak niewolnictwo. Mimo, że w XXI wieku nie są one aż tak popularne, to mimo wszystko, wiele ludzi w młodym wieku, chociaż małe dzieci po urodzeniu również, zostają porwani. Problem ten jest szczególnie widoczny w krajach afrykańskich, gdzie niestety, handel niewolnikami jest widoczny na bardzo dużą skalę. Osoby takie, porwane z domów rodzinnych, nie znają ich tradycji, systemu wartości, po krótkim czasie zapominają języka ojczystego (jak Sachem – zapomniał języka plemiennego, mówił po niemiecku), ogólnie tracą wolność. Ludzie zniewoleni często myślą, że są w najlepszej możliwej sytuacji, jak na przykład Chińczycy – osoby, które nie znają świata zewnętrznego z powodu wszechobecnej cenzury myślą, że są w centrum Ziemi, a wszyscy na świecie posługują się językiem chińskim i mają skośne oczy. Jednakże w ich przypadku, nie są oni kolonizowani ani zniewalani przez inne państwa, tylko przez własny rząd. Ludzie mieszkający w Chinach są żywym przykładem na to, że marionetką zniewoloną przez państwo, można się stać nawet na własnym terytorium, ponieważ duża ilość mieszkańców tego kraju nie zna swojej rodziny trzy pokolenia wstecz, a tradycje są wyłącznie przekazywane ustnie, z pokolenia na pokolenie zniekształcane. Co więcej, zostając przy krajach Dalekiego Wschodu, władza często zmusza obywatela do podejmowania określonych zachowań (przymusowa aborcja i kara więzienia za urodzenie drugiego dziecka w mieście, jako złamanie przymusu posiadania rodziny o modelu 2+1 i inne obowiązki). Z osobami zamieszkującymi środkową Afrykę jest podobnie, tylko że w ich przypadku problemem jest porywanie ich przez białych i zniewalanie. Jednak ludzie, nie tylko mogą tracić wolność mimowolnie i nieświadomie, jak również, działając zamiarem opuszczają swoje siedlisko, opuszczają korzenie i emigrują. Niektórzy z nich pamiętają jednak o ojczyźnie, o tradycjach, o języku. Jest to kolejny dowód na potwierdzenie tezy. Pewien anonimowy internauta wypowiedział się kiedyś w następujący sposób: „Człowiek któremu nie zależy na własnej ojczyźnie i bliskich żyjących w tym kraju, staje się kimś wyobcowanym. Zapomina kim jest i o co walczyli inni, by i on mógł w tym kraju godnie żyć. Staje się natomiast kimś ważnym dla innych, którzy będą mogli go wykorzystać przeciw jego ojczyźnie. Jest dla nich marionetką, czyli kimś kogo można nakłaniać do różnych rzeczy przeciw własnemu krajowi. A on nie będzie miał nic przeciwko temu”. Słowa te doskonale obrazują sytuację emigrantów i imigrantów. Nie raz zdarzały się sytuacje, w których osoba, która zmieniła swój kraj zamieszkania, opowiadała się przeciwko ojczyźnie. Niestety, problem ten jest coraz częściej widoczny w krajach Europy zachodniej, czyli tam, gdzie granice lądowe są praktycznie nie widoczne. Przy obecnym tempie rozwoju wschodu, trudno określić, czy w naszych terenach dojdzie to tego za naszego życia. Niestety, możemy się tego obawiać, że dojdzie do całkowitej globalizacji, a granice lądowe przestaną istnieć. Na razie jednak, w krajach Europy centralnej i wschodniej. państwo jako określone granicami terytorium zamieszkiwane przez stałą wspólnotę ludzi, charakteryzującą się wspólną dla wszystkich kulturą, jednakową tradycją i systemem wartości istnieje, i nie zanosi się na to, by miało się to zmienić. Podsumowując moje rozważania, stawanie się marionetką w rękach innych jest widoczne na coraz większą skalę, ale zdecydowanie najczęściej u ludzi, których nie obchodzi tradycja własnego narodu, nawet niekoniecznie mieszkających na określonym terytorium, ale należących do wspólnej grupy ludzi. Nie możemy wśród nas pozwolić na to, abyśmy kiedyś sami byli takimi marionetkami w rękach osób innego pochodzenia, lub też własnej władzy państwowej.



