
Mit o powstaniu książki
Po zdradzie Prometeusza, Dzeus stracił zaufania do innych bogów. Skoro ktoś mu się przeciwstawił, dlaczego nikt niemiałby pójść w jego ślady? W dodatku ludzie niszczyli wszystko co stworzył. Chcąc zapobiec katastrofie, bóg piorunów wymyślił prawo. Jednakże czym są zasady, jeśli znane są tylko ich twórcy? Władca Olimpu nie miał pomysłu na przekazanie swego planu śmiertelnikom. Przecież nie będzie go przedstawiał każdemu z nich po kolei. Dzeus myślał, myślał, aż w końcu wpadł na pomysł: hieroglify!
Po zdradzie Prometeusza, Dzeus stracił zaufania do innych bogów. Skoro ktoś mu się przeciwstawił, dlaczego nikt niemiałby pójść w jego ślady? W dodatku ludzie niszczyli wszystko co stworzył. Chcąc zapobiec katastrofie, bóg piorunów wymyślił prawo. Jednakże czym są zasady, jeśli znane są tylko ich twórcy? Władca Olimpu nie miał pomysłu na przekazanie swego planu śmiertelnikom. Przecież nie będzie go przedstawiał każdemu z nich po kolei. Dzeus myślał, myślał, aż w końcu wpadł na pomysł: hieroglify! Był to zbiór symboli z których każdy przedstawiał jakąś rzecz, cechę czy zjawisko. Mimo że w teorii było to rozwiązaniem problemu, w praktyce tylko go pogłębiało. Ludzie nie rozumieli większości znaków lub błędnie je odczytywali. Nawet Olimpijczycy mieli z tym spore problemy. Widząc wściekłego Dzeusa, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.
Najpierw spróbował Hefajstos. Za pomocą różnego rodzaju narzędzi zrobił dziury w kamieniu, co dawało efekt podobny do dzisiejszego alfabetu Braille’a. Jednak efekt nie był pozytywny. Niestety bogu kowalstwa brakowało precyzji, przez co zmuszony był do robienia otworów bardzo dużych rozmiarów. Odczytanie zdania ”napisanego” taką metodą trwałoby kilka minut, także uznano ją za nieudaną. Następny w kolejce znalazł się Apollo. Według jego idei, każde słowo miało mieć własny odpowiednik w postaci dźwięku. Wpadł na pomysł, by bóg piorunów posiadał własną lirę, której dźwięki dobiegałyby do całej Grecji. Dzięki temu każdy śmiertelnik będzie w stanie go usłyszeć. Niestety i ta propozycja wydała się nieprzekonująca. Do rozpoznania i zapamiętania wszystkich akordów, potrzebny byłby geniusz na miarę syna Dzeusa i Leto. Autorem następnego konceptu był Dionizos. Uznał, że gestykulacja byłaby świetnym sposobem na przekazanie słów władcy olimpu do śmiertelników. Jak można się było spodziewać, pomysł ten odrzucono, chociaż bóg wina zbytnio się tym nie przejął. Hermes zaproponował przekazywanie ludziom wiadomości osobiście, jako boski posłaniec. Niemal jednogłośnie, wszyscy uznali to za kompletnie nieudane zamierzenie. Zajęłoby to bardzo dużo czasu, a i tak zmieniano by jego słowa. Następna koncepcja została przedstawiona przez Aresa. Ten uznał, że najlepiej byłoby wysłać na ziemię legion wojowników pod jego dowództwem. Dzięki temu bogowie mieliby bezpośredni kontakt z ludźmi, a wszyscy sprzeciwiający się woli Dzeusa zostaliby zabici lub ponieśliby karę na miarę Prometeusza. Mimo że bóg piorunów bardzo ciepło przyjął ten pomysł, został on odrzucony, z oczywistych powodów. Następna sugestia należała do Afrodyty. Bogini miłości, w przeciwieństwie do Aresa, preferowała mniej drastyczne metody. Uznała, że na ziemi wybudują świątynie, których pilnować będą nimfy, informujące ludzi o zmianie prawa . Każdy człowiek regularnie oddawał cześć bóstwom, więc nie powinno być z tym problemów. Taki sposób był jednak zbyt powolny, przez co został odrzucony.
Kiedy już wszyscy stracili nadzieję pojawiła się Atena. Wymyśliła kilka znaków, które nazwała literami. Każdy przedmiot stanowił zbiór tychże liter, które tworzyły wyraz. Ludzie codziennie je wypowiadali, więc szybko mogli się ich nauczyć. Pomysł okazał się tak genialny i tak prosty, że Dzeus nie chciał go ograniczyć tylko do zapisu prawa. Uznał, że dzięki temu można opisywać różne wydarzania, spisywać historie, a także ułatwi to zapamiętanie starych czasów. Zbiór wszystkich tych opowiadań został zapisany na papierze, który włożono między dwie drewniane deski. Wynalazek ten bogini mądrości nazwała książką. Atena została wynagrodzona, a bogowie uniknęli straszliwego gniewu Dzeusa.
