Rozmowa Benedykta z Witoldem

Benedykt wobec syna początkowo był nieustępliwy i niechętny głoszonym przez niego hasłom. Nie miał zamiaru zmieniać swojego podejścia do życia i starał się konsekwentnie realizować założone plany. Gdy Witold wygłaszał swoje kolejne opinie, Benedykt nie wahał się nawet go obrażać. Z czasem zaczął jednak dostrzegać pewne wspólne im cechy, które ostatecznie przysparzały obu zmartwień i cierpienia. Benedykt widział szlachetne i niepozbawione sensu demokratyczne ideały Witolda –młodzieniec nie działał na swoją korzyść i nie chciał wyprosić u niego kolejnych przywilejów, lecz tylko starał się dążyć do poprawy losu prostego ludu.

Benedykt wobec syna początkowo był nieustępliwy i niechętny głoszonym przez niego hasłom. Nie miał zamiaru zmieniać swojego podejścia do życia i starał się konsekwentnie realizować założone plany. Gdy Witold wygłaszał swoje kolejne opinie, Benedykt nie wahał się nawet go obrażać. Z czasem zaczął jednak dostrzegać pewne wspólne im cechy, które ostatecznie przysparzały obu zmartwień i cierpienia. Benedykt widział szlachetne i niepozbawione sensu demokratyczne ideały Witolda –młodzieniec nie działał na swoją korzyść i nie chciał wyprosić u niego kolejnych przywilejów, lecz tylko starał się dążyć do poprawy losu prostego ludu. Syn Emilii i Benedykta wielokrotnie starał się zmienić podejście ojca do chłopów i ubogiego rodu Bohatyrowiczów. Miał świadomość, iż ich złe relacje w dużej mierze spowodowane są właśnie postawą ojca, który z kolei zupełnie tego nie dostrzegał. Witold nie odnosi się do Benedykta z niechęcią, okazując mu należyty szacunek W postawie Witolda widoczne są idealizm i przekonanie o słuszności swojego postępowania. Postawa ojca sprawia mu wiele bólu, Korczyński nazywa słowa Witolda „powracającą falą” i przyznaje, że na nowo obudziły jego stracone nadzieje. Przez lata czuł się bowiem osamotniony, nie mógł z nikim szczerze porozmawiać o klęsce, której doświadczył. lecz W Benedykcie coś pęka – mężczyzna postanawia pogodzić się z synem i przyjąć jego racje. Ostatecznie Benedykt zrozumiał, że chociaż jego pokolenie poniosło klęskę, ostateczne zwycięstwo jest możliwe wtedy, gdy zawierzy się ludziom młodym i podejmie się próbę zrozumienia ich ideałów i wartości.