
Szukać dziury w całym
Czy człowiek potrafi być w pełni szczęśliwy? Czy jest w ogóle świadomy swojego szczęścia? Objawia się ono w różnych stopniach, więc łatwo można je przeoczyć. Najwyższy stopień szczęścia jest łatwo zauważalny. Człowiek wytwarza niewyobrażalne ilości energii, uśmiech widnieje mu cały czas na twarzy, jest bardzo serdeczny i miły. No chyba każdy z nas osiągnął przynajmniej raz w życiu taki stan. I najniższy, wtedy kiedy najnormalniej odczuwa spokój i może bez żadnych przeszkód prowadzić dotychczasowy tryb życia.
Czy człowiek potrafi być w pełni szczęśliwy? Czy jest w ogóle świadomy swojego szczęścia? Objawia się ono w różnych stopniach, więc łatwo można je przeoczyć. Najwyższy stopień szczęścia jest łatwo zauważalny. Człowiek wytwarza niewyobrażalne ilości energii, uśmiech widnieje mu cały czas na twarzy, jest bardzo serdeczny i miły. No chyba każdy z nas osiągnął przynajmniej raz w życiu taki stan. I najniższy, wtedy kiedy najnormalniej odczuwa spokój i może bez żadnych przeszkód prowadzić dotychczasowy tryb życia. Rzadko kto nazywa szczęście spokojem, bo ciągle mamy potrzebę uszczęśliwiania się coraz bardziej. Jest to wersja jak najbardziej dla mało wymagających. Ludzi niepodatnych na wszelakie wygody udostępniane przez technologię jest mało i są to zwykle ludzie starszej daty, bądź leniwi mężowie w przetartych skarpetkach, niechlujnie pijący najtańszy trunek oglądając telewizje. Pogoń za nowoczesnością to jeden z największych utrapień ludzkości. Każdy chcę więcej, bardziej, byleby lepiej od sąsiada. Sami wywieramy na sobie presję, stąd powody do niepotrzebnych zmartwień. Tak naprawdę, poziom na jakim żyjemy teraz, według mnie, jest dobry i gdybyśmy nie mieli świadomości, że moglibyśmy żyć jeszcze wygodniej, bylibyśmy najszczęśliwsi w możliwej skali. Co z tego, że masz wspaniałą rodzinę, pełną spiżarnie, jesteś zdrowy, skoro twój kumpel ma najnowsze BMW i to jest największy problem jaki posiadasz, bo ciebie na nie niestety jeszcze nie stać. Tak, uwielbiamy sobie stwarzać problemy. Ale jest to chyba nienaprawialne, bo nawet jeśli wysprzedasz cały swój majątek i uda Ci się uzbierać na BMW, ostatecznie zachcesz mieć jeszcze śmigłowiec albo ogromny jacht przypominający Titanica. Mówi się, że od dostatku w głowie się przewraca, jest to jak najbardziej prawda. Ta regułka nie sprzyja w szczególności związkom. Często słyszymy o nieodwzajemnionej miłości, gdy strona zakochana bez opamiętania zabiega o względy tej drugiej, poświęca się w całości, dostarcza jej wiele dobra i uczucia, po czym zostaje brutalnie potraktowana, porzucona, pozostawiona na pastwę losu, na długi czas w okrutnej samotności. Dlaczego tak jest ? Nie doceniamy tego co mamy, wciąż czegoś szukamy, a czas nie zawsze sprzyja szczęściu. Szczęście jest ulotne, trwa krótko, dlatego należy się nim delektować najdokładniej jak potrafimy. Z biegiem czasu coraz bardziej je doceniamy, dlatego żałujemy, że nie korzystaliśmy z chwili euforii na większą skalę. Dzieje się to zwykle w momentach kryzysowych, w ciężkich chwilach kiedy najchętniej cofnęlibyśmy czas. Ale technologia jest w tym przypadku jak najbardziej do tyłu i ciężko jest mi sobie wyobrazić, że kiedykolwiek będzie to możliwe. Chociaż, kto to wie! No ale wróćmy do rzeczywistości. Nasz kolejny problem polega na tym, że albo wracamy zbyt często do przeszłości i żyjemy nią, nie potrafiąc pogodzić się z wydarzeniami wstecz albo zanadto martwimy się przyszłością. A gdzie jest miejsce na to co dzieje się teraz? Rób to co sprawia Ci przyjemność, ale oczywiście w granicach rozsądku! Ciesz się słońcem, jakbyś dostał je na własność, spójrz na swoje ciało, jesteś taki piękny, żyjesz. Nie ma sensu marzyć o podróżach w czasie, przecież to niemożliwe! Nie szukaj dziury w całym, szkoda na to czasu, bo on nieodwracalnie płynie.
