
Wojna to najgorsze zło
Dziś podczas rozmów z wieloma osobami, często starszymi od nas, nawiązujemy do tego ile każdego dnia mamy wydatków, zmartwień i kłopotów, mówimy, że obecnie jest czas kryzysu, jednak co mogli powiedzieć ludzie żyjący podczas wojny ? Jeśli prowadzę rozmowę z dziadkiem, starszą ciocią lub jakąkolwiek inną osobą, która żyła podczas wojny i okupacji, od razu zostanie zwrócona mi uwaga i usłyszę, że obecne czasy w porównaniu do tych, które oni przeżyli to „raj na ziemi”.
Dziś podczas rozmów z wieloma osobami, często starszymi od nas, nawiązujemy do tego ile każdego dnia mamy wydatków, zmartwień i kłopotów, mówimy, że obecnie jest czas kryzysu, jednak co mogli powiedzieć ludzie żyjący podczas wojny ? Jeśli prowadzę rozmowę z dziadkiem, starszą ciocią lub jakąkolwiek inną osobą, która żyła podczas wojny i okupacji, od razu zostanie zwrócona mi uwaga i usłyszę, że obecne czasy w porównaniu do tych, które oni przeżyli to „raj na ziemi”. Dzięki ich przekonaniom, w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, iż wojna to najgorsze zło. Tę tezę postaram się uzasadnić, kilkoma przykładami literackimi.
Pierwszym przykładem potwierdzającym tezę mogą być wielcy bohaterowie, którzy zostali upamiętnieni w książce Aleksandra Kamińskiego pt. ”Kamienie na szaniec”. Było to trzech młodych chłopców, którzy oddali swoje życie za ojczyznę, zginęli jako prawdziwi patrioci, z których moglibyśmy brać wzór. Każdy z nich był ambitny i chciał się kształcić, jednak poprzez panującą sytuację w kraju nie mieli do tego żadnych możliwości. Została im odebrana młodość, którą mogli zupełnie inaczej przeżyć. Niemieccy żołnierze, aresztowali ich znajomych czy członków rodziny. Wszyscy żyli w ogromnej panice, strachu i lęku o kolejny dzień życia, jednak nie poddawali się i walczyli o tych, których kochali. Mimo świadomości, iż narażają swe życie ratując innych dążyli do tego, aby uwolnić ich z niemieckich gett lub obozów koncentracyjnych. Kolejnym potwierdzeniem, tego, iż wojna to najgorsze zło, jest opowiadanie Idy Fink pt. „Drzazga”, które uświadamia nam, jak okrutna była II wojna światowa i w jaki sposób ludziom udało się ją przeżyć. Głównym bohaterem jest mężczyzna, którego psychika została zupełnie osłabiona, gdy odebrano mu rodziców i zabrano do niemieckich obozów. Każdy jego dzień był przepełniony lękiem i paniką o to czy jego los za chwilę się nie odmieni i czy on również nie zostanie aresztowany i zabrany przez niemieckich żołnierzy. Przeszłość tego człowieka zupełnie odmieniła jego postrzeganie świata, ponieważ jak wiele innych osób porzucił swoje marzenia, gdyż nie miał możliwości do ich spełniania. Zupełnie odmienną postacią tego opowiadania była dziewczyna, która czas okupacji spędziła na wsi karmiąc zwierzęta. Nie odczuła prawdziwej wojny i żyła chwilą, w przeciwieństwie do chłopaka, którego myśli wciąć powracały do przeszłości. Życie tego mężczyzny daje nam do zrozumienia, jak okrutna była wojna i w jaki sposób mogła zadziałać na psychikę człowieka, mogła ją zupełnie zniszczyć. Jednak jej autentyczne oblicze nie dotknęło wszystkich. Śmierć najbliższych bardzo nas boli. Co więc czuli ludzie, którym codziennie zostali odbierani najukochańsi członkowie rodzin ? Czasy wojny, możemy nazwać zupełną zagładą, która nie posiadała żadnych skrupułów. Życie odbierano nowonarodzonym dzieciom, młodzieży, która w swoich planach miała cudowną przyszłość, a także osobom, w podeszłym wieku, którzy żyli z nadzieją spędzenia spokojnej starości. Wszystkie wyobrażenia tych ludzi, w większości nie powiodły się, moglibyśmy ująć to, że ich koncepcje legły w gruzach. Podczas wojny ginęły miliony ludzi, którzy byli rozstrzeliwani, głodzeni czy mieli rozkaz wchodzić do komór gazowych. Okrutne historie na temat okupacji niemieckiej ukazują tragiczne losy ludzi, które budzą w nas poczucie przerażenia. To co działo się w tamtych czasach musiało wywrzeć niezapomniane wrażenia na osobach, które przeżyły tak trudne momenty. Podsumowując powyższe argumenty uważam, iż wojna to najgorsze zło, które może spotkać człowieka. Moglibyśmy powiedzieć o tym, że jest to czarna plama na sumieniu ludzkości. Bezwzględność i okrucieństwo powiększało się wtedy codziennie, a ludzie przeżywali ogromne cierpienie i dramat. Cieszę się z powodu, że takie czasy się już skończyły i idę przez życie z nadzieją, że już nigdy nie powrócą.
