Jak oceniasz skutki wprowadzenia podatku bankowego.

W Polsce od lutego 2016 roku zgodnie z ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych objęte tzw. podatkiem bankowym zostały banki, zakłady ubezpieczeń i reasekuracji, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe oraz firmy pożyczkowe, na które nałożony został podatek wynoszący miesięcznie 0,0366% wartości ich aktywów. Celem wprowadzenia takiego podatku przez rząd jest zaprzestanie unikania opodatkowania oraz, jak argumentowali autorzy – posłowie PiS - pozyskanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych. Minął ponad rok od wprowadzenia podatku bankowego, więc można dostrzec dotychczasowe skutki.

W Polsce od lutego 2016 roku zgodnie z ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych objęte tzw. podatkiem bankowym zostały banki, zakłady ubezpieczeń i reasekuracji, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe oraz firmy pożyczkowe, na które nałożony został podatek wynoszący miesięcznie 0,0366% wartości ich aktywów. Celem wprowadzenia takiego podatku przez rząd jest zaprzestanie unikania opodatkowania oraz, jak argumentowali autorzy – posłowie PiS - pozyskanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych. Minął ponad rok od wprowadzenia podatku bankowego, więc można dostrzec dotychczasowe skutki. Według mojej oceny podatek bankowy ma swoje korzyści dla tych, do których wpływa czyli państwa, jak i negatywne dla tych, którzy muszą go płacić czyli sektora bankowego, a finalnie nas konsumentów. Kilka banków, by uniknąć zapłaty skorzystało z programu naprawczego, który w myśl ustawy zwalnia z płacenia podatku. Po roku można zauważyć:

  • wpływ podatku do budżetu państwa, “To jest kwota powyżej 3 mld zł. Nie działał przez cały rok. W tym roku zakładamy, że będzie to kwota blisko 4 mld zł. Tak, można powiedzieć, że spełnił on oczekiwania” – powiedział Wiesław Janczyk, pytany w radiowej Jedynce o to, czy podatek bankowy spełnił swoje zadanie i oczekiwania ministra finansów.
  • wzrost zakupu skarbowych papierów wartościowych, gdyż dla banków jest to jedna z metod optymalizacji podatkowej, pozwalającej na obniżenie zobowiązań z tytułu podatku bankowego,
  • zwiększenie udziału krajowych instytucji w finansowaniu długu publicznego,
  • zaostrzenie przez banki polityki kredytowej,
  • obniżenie oprocentowania depozytów, dzięki czemu banki obniżyły koszty odsetkowe i zwiększyły wynik odsetkowy,
  • spadek zyskowności banków,
  • spadek oprocentowania lokat bankowych,
  • podwyższenie marż kredytów hipotecznych,
  • wyższe składki ubezpieczenia OC,
  • wprowadzanie podwyżek w tabeli opłat m.in. za korzystanie z rachunku bankowego, ograniczenie liczby darmowych bankomatów, wprowadzenie opłat za korzystanie z karty debetowej np. „(…) za transakcję poniżej 100 zł posiadacz karty do konta zapłaci 1,30 zł prowizji za każdą taką transakcję” – rzecznik prasowy mBanku Krzysztof Olszewski. Reasumując, po roku od wprowadzenia podatku bankowego sektor bankowy jest w pozycji stabilnej, ponieważ w znaczącej mierze za podatek ten zapłacili klienci. W teorii banki nie mogą przerzucać kosztów podatku bankowego na klienta, ale jak wiadomo podatek nałożony na przedsiębiorstwa wcześniej czy później uderza w klienta korzystającego z jego usług. Wiceminister finansów zapytany, czy formuła tego podatku wymaga zmian - Janczyk odpowiedział: „Nie zapowiadamy zmian w tym podatku (…) Podatek się przyjął, jest płacony regularnie. Nie ma kłopotów interpretacyjnych (…) Wpływy są satysfakcjonujące, bez drastycznej potrzeby zmiany tych wpływów nie warto tej ustawy dotykać".