
Matko przenajświętsza
Tadeusz Konwicki jest zarówno autorem scenariusza, jak i reżyserem „Lawy” stworzonej na podstawie dzieła Adama Mickiewicza „Dziady”. Gdy zabierałam się do oglądania filmu, byłam przekonana, że będzie to kolejna, nudna ekranizacja lektury. Zastanawiałam się, jak można stworzyć filmową wersję „Dziadów”? Otóż, po obejrzeniu tego filmu, stwierdziłam, że można i to dobrą wersję. Konwicki dobrze dobrał aktorów, spodobał mi się pomysł przeistoczenia roli Guślarza w kobietę, graną – naprawdę bardzo dobrze – przez Maję Komorowską, a także wprowadzenie dwóch Konradów, granych przez Gustawa Holoubka i Artura Żmijewskiego Jeśli chodzi o muzykę , autorstwa Zygmunta Koniecznego, osobiście uważam, że była idealnie skomponowana z wydarzeniami i oddająca w stu procentach nastrój panujący w poszczególnych sytuacjach.
Tadeusz Konwicki jest zarówno autorem scenariusza, jak i reżyserem „Lawy” stworzonej na podstawie dzieła Adama Mickiewicza „Dziady”. Gdy zabierałam się do oglądania filmu, byłam przekonana, że będzie to kolejna, nudna ekranizacja lektury. Zastanawiałam się, jak można stworzyć filmową wersję „Dziadów”? Otóż, po obejrzeniu tego filmu, stwierdziłam, że można i to dobrą wersję. Konwicki dobrze dobrał aktorów, spodobał mi się pomysł przeistoczenia roli Guślarza w kobietę, graną – naprawdę bardzo dobrze – przez Maję Komorowską, a także wprowadzenie dwóch Konradów, granych przez Gustawa Holoubka i Artura Żmijewskiego Jeśli chodzi o muzykę , autorstwa Zygmunta Koniecznego, osobiście uważam, że była idealnie skomponowana z wydarzeniami i oddająca w stu procentach nastrój panujący w poszczególnych sytuacjach. Najbardziej podobała mi się muzyka w czasie chwil grozy, doskonale oddająca panującą atmosferę. Co do tytułu… Nie wiedziałam na początku, jaki związek ma on z treścią „Dziadów”. W trakcie oglądania filmu zauważyłam moment, w którym Wysocki, w Salonie Warszawskim wypowiada słowa: Nasz naród, jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi; Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.
Myślę, że te słowa są pewną metaforą postawy Polaków w czasie zaborów. Moim zdaniem ‘gorąca lawa’ przedstawia patriotów polskich, pragnących wolności. ‘Zimną i plugawą skorupą’ są okupanci, zdrajcy i Ci, którzy pogodzili się z okupacją. Na początku filmu chór śpiewa pieśń pochodzącą z III części „Dziadów”. W dalszej scenie zbierają się ludzie, aby wejść na cmentarz i rozpocząć obchody Dziadów. Wielokrotnie można usłyszeć znany cytat „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?”. Następnie widzimy, jak Poeta znajduje się w domu księdza i opowiada o swojej ukochanej. On przypomina sobie, co się kiedyś wydarzyło i razem z nim oglądający film mogą to zobaczyć. Kolejna ważna scena odbywa się w więzieniu. Anioł przemawia do Gustawa. Następuje przemiana Gustawa w Konrada i symboliczne zapisanie tego na ścianie więziennej. W pewnej chwili przenosimy się do snu Senatora. Jawi mu się Imperator i zjawy walczące o jego duszę. W wileńskiej celi spotykają się więźniowie, idą do celi Konrada. W kolejnej scenie widzimy Salon Warszawski i rozpamiętywanie poprzednich balów, a także możemy usłyszeć rozmowę o uwolnieniu Cichowskiego. Kolejny jest powrót do więzienia, w którym słyszymy śpiewającego Jankowskiego. Dalej toczy się między więźniami rozmowa o tym, co robi Nowosilcow i o kolejnych wywozach kibitek. Później odbywa się wspólne śpiewanie pieśni o refrenie „Zemsta, zemsta, zemsta na wroga! Z Bogiem i choćby mimo Boga!” Muszę przyznać, że ta pieśń naprawdę mi się podobała.
