Porównaj koncentracyjny obóz niemiecki z sowieckim obozem pracy.

W opowiadaniach Tadeusza Borowskiego oraz w powieści “Inny świat” Gustawa Herlinga Grudzińskiego przedstawiona została rzeczywistość obozów podczas II wojny światowej. Borowski przebywał między innymi w Oświęcimiu dlatego jego opowiadania przedstawiają obóz niemiecki natomiast Grudziński w Jercewie czyli obozie sowieckim. Oba obozy przedstawione zostały jako dobrze zorganizowane przedsiębiorstwa, które nastawione były na maksymalne wykorzystanie siły fizycznej więźniów. Są to miejsca w których wszystko jest zaplanowane, panuje organizacja. Życie więźniów podporządkowane jest licznych regułom.

W opowiadaniach Tadeusza Borowskiego oraz w powieści “Inny świat” Gustawa Herlinga Grudzińskiego przedstawiona została rzeczywistość obozów podczas II wojny światowej. Borowski przebywał między innymi w Oświęcimiu dlatego jego opowiadania przedstawiają obóz niemiecki natomiast Grudziński w Jercewie czyli obozie sowieckim. Oba obozy przedstawione zostały jako dobrze zorganizowane przedsiębiorstwa, które nastawione były na maksymalne wykorzystanie siły fizycznej więźniów. Są to miejsca w których wszystko jest zaplanowane, panuje organizacja. Życie więźniów podporządkowane jest licznych regułom. Proces selekcji u Grudzińskiego dokonuje się naturalnie. Starsi więźniowie którzy nie nadążają za młodszymi przenoszeni są do Trupialni. W Oświęcimiu selekcja odbywała się po przyjeździe transportu. Do pracy wybierano zdrowych i silnych. Osoby starsze, chore i kobiety z dziećmi kierowane były do komór gazowych na pewną śmierć. Więźniowie w Auschwitzu pracowali nie tylko przy budowanie baraków czy torów kolejowych. Powszechnym zajęciem był udział przy rozładunku transportów czy też zaprowadzanie ludzi do komór gazowych. Podstawowym zadaniem więźniów w Jercewie była praca przy wyrębie lasu, praca w tartaku, przy budowie dróg, elektrowni czy tez wyładunku żywności. Więźniowie dostawali tyle jedzenia i snu by mieć choć odrobinę siły do pracy. W obozach za wszelka cenę chciano stworzyć pozory normalnego życia. Budynki w Oświęcimiu były murowane, drogi betonowe, posiana była trwa i posadzone drzewka. Ma terenie obozu znajdowała się biblioteka, muzeum, puff-obozowy dom publiczny do którego dostać się można w nagrodę za pilna prace. Funkcjonowała również orkiestra w której odbywały się koncerty. Czasami w barakach odbywały się mecze bokserskie a w sali muzycznej koncerty muzyki poważnej. W Jercewie natomiast funkcjonował szpital w którym więźniowie traktowani byli jak ludzie. Opiekowano się nimi, dawano normalne warunki, dlatego każdy pragnął się tam znaleźć by odpocząć od ciężkiej pracy. Znajdował się również ‘Dom Swidanij’ - barak w którym więźniowie mogli spotykać się z rodzina znajdującą się na wolności. Jednym z najbardziej wyczekiwanych dni w obozie bym ‘wychodny dień’. Był to dzień wolny od pracy w którym więźniowie po odbyciu rewizji mieli prawo spędzić go w dowolny sposób. Te namiastki normalnego życia wystarczyły by stworzyć więźniom złudne nadzieje. Osoby odpowiedzialne za porządek i pilnowanie więźniów w Oświęcimiu nazywane były kapo, natomiast w Jercewie tę funkcję pełnili urkowie. W obu obozach rządziło bezprawie, cierpienie i głód. Człowiek zatracał swoja godność i moralne zasady. Tak powstał typ człowieka zlagrowanego w obozie niemieckim lub złagrowanego w obozie sowieckim. Stali się oni nieczuli na krzywdę i cierpienie innych. Ich jedynym celem stało się przeżycie.