
Jan Kochanowski najwybitniejszym poetą renesansowym
„Kochanowski był poetą szczęśliwym . Jego wielkość rozpoznawali współcześni zaraz u progu twórczości, cenili przez dwadzieścia z górą lat dojrzałego życia i opłakiwali w miesiącach żałoby po nagłej śmierci. Jan Kochanowski – poeta wszechstronny prawie, ale nade wszystko najwybitniejszy liryk przed Mickiewiczem” – tak pisał o Kochanowskim Jerzy Ziomek. Utwory Jana z Czarnolasu, a w szczególności fraszki i treny możemy nazwać z pewnością dziełami ponadczasowymi, obrazującymi szczegółowo i obiektywnie poglądy prawdziwego człowieka epoki odrodzenia.
„Kochanowski był poetą szczęśliwym . Jego wielkość rozpoznawali współcześni zaraz u progu twórczości, cenili przez dwadzieścia z górą lat dojrzałego życia i opłakiwali w miesiącach żałoby po nagłej śmierci. Jan Kochanowski – poeta wszechstronny prawie, ale nade wszystko najwybitniejszy liryk przed Mickiewiczem” – tak pisał o Kochanowskim Jerzy Ziomek. Utwory Jana z Czarnolasu, a w szczególności fraszki i treny możemy nazwać z pewnością dziełami ponadczasowymi, obrazującymi szczegółowo i obiektywnie poglądy prawdziwego człowieka epoki odrodzenia. W renesansie zatęskniono za pięknem i doskonałymi ideałami. Poetą, który przyczynił się do rozwoju literatury polskiej i podniósł ją do rangi europejskiej, był właśnie ten człowiek. Ogromny zbiór utworów Kochanowskiego ujawnia wielkie bogactwo tematyki. Najczęstszymi aspektami i problemami, które podejmował autor, były: wieś, umiłowanie ojczyzny, miłość, cnota, przemijanie, przywary ludzkie, przyroda, przyjaźń, uroki życia dworskiego, piękno kobiet. Jan Kochanowski żył w latach 1530-1584. Był człowiekiem wykształconym, studiował w Akademii Krakowskiej, Królewcu i Padwie. Dogłębnie poznał sztukę, kulturę i literaturę podczas pobytu we Włoszech. Swoje dzieła pisał w dwóch językach: łacińskim i polskim. Tworzył fraszki, pieśni, poematy, treny, dramaty klasyczne i przekładał psalmy. Był osobą wykształconą, bo w jego utworach możemy rozpoznać nie tylko natchnionego poetę, ale także filozofa wyznające epikureizm i stoicyzm, który wtrąca także swoją własną filozofię oraz oddanego ojczyźnie, mądrego obywatela. Jan Kochanowski jest zdania, że człowiek powinien cieszyć się z życia, spędzać każdą chwilę jak najlepiej oraz cieszyć się ze swojej pracy. Ślady filozofii epikurejsko-stoickiej można odnaleźć także w „Pieśniach”. Poeta nawiązuje często do słynnego hasła starożytnych wyznawców tej doktryny – „Carpe diem” (chwytaj dzień, korzystaj z każdej chwili): „Nie zawżdy człek będzie młody ani tej, co dziś urody. Czas ucieka jako woda, a przy nim leci Pogoda”. Doskonałymi przykładami mogą być w tym przypadku fraszka „Do gór i lasów” oraz Pieśń IX („Chcemy sobie być radzi?…”). Z jego dzieła dowiadujemy się, że każdy powinien, ma nawet obowiązek, bawić się, pić, szaleć, hulać póki może. Zbędną rzeczą w życiu każdego człowieka jest zamartwianie się niepotrzebnymi rzeczami. Kochanowski podkreśla jednak, że mimo używania życia człowiek nie powinien zatracić w sobie pewnych wartości moralnych i humanistycznych. Powinien być osobą szczęśliwą jak i cnotliwą, o dobrym sumieniu i zawsze zachowywać spokój i rozsądny dystans wobec nieznanych i przewrotnych wyroków Fortuny: „Nie porzucaj nadzieje jakoć się kolwiek dzieje.”, „U Fortuny to snadnie, że kto stojąc, upadnie; a który był dopiero u niej pod nogami, patrzajże go po chwili, a on gardzi nami”. Kochanowski ukazuje w ten sposób stoickie podejście do niedogodności, jakie może przynieść ze sobą życie. Mistrz Jan czerpał z ideologii renesansu całymi garściami. Zachwycał się przyrodą, która go otaczała, wychwalał drzewa i uroki świata. Jednocześnie oddawał Bogu hołd za te dobra, dziękując mu swymi utworami. Potrafił nawet w najmniejszym stworzeniu dostrzec dobro i opiekę naszego Pana. Utworem popierającym ten argument jest pieśń „Czego chcesz od nas Panie?”, w której mamy do dokładny obraz Boga: Bóg panuje nad swoim stworzeniem i kieruje nim doskonale. Stwórca jest bliski człowiekowi, jest dobry, szczodrobliwy, łaskawy, hojny, nie skąpi dóbr. Stworzył piękny, przyjazny, harmonijny, dający radość świat, a my możemy pokładać w Bogu nadzieje. Prawdziwy człowiek Renesansu ceni sobie ponad własne dobro i szczęście ojczyznę. Według Kochanowskiego patriotyzm jest jedną z najważniejszych cnót, jakie człowiek może posiadać i to nie tylko w postaci mężnej walki w bitwach i potyczkach wojennych. Autor daje nam w tym wypadku radę, że każdy powinien się przysłużyć ojczyźnie w miarę swoich możliwości: ten, kto posiada „dar wymowy”, powinien wspierać polską kulturę i patriotyczną postawą zachęcać naród do walki w obronie Polski, natomiast ten, kto jest doskonałym i mężnym żołnierzem powinien stanąć na polu walki. W wieku ok. 50 lat poeta stracił dwie ukochane córki: Urszulkę i Haneczkę. Po ich śmierci napisał „Treny”, cykl zawierający dziewiętnaście utworów żałobnych, w których zawarł całą swoją rozpacz, przygnębienie i ból spowodowane stratą dzieci. W kilku trenach widoczny jest wielki kryzys światopoglądowy, który dotknął wówczas Jana z Czarnolasu. Zaufał starożytnym filozofom, a został przez nich oszukany. Wyznawane prze niego idee i wartości upadły w zderzeniu ze śmiercią dziecka. Szczytem kryzysu oraz załamania się postawy humanistycznej i chrześcijańskiej poety i ojca są trzy „Treny”: IX, X, XI. „Tren IX” przynosi zwątpienie w podstawową wartość filozofii stoickiej, czyli w mądrość, która pozwalała człowiekowi uniezależnić się od zewnętrznych okoliczności i wydarzeń. Jednak w obliczu takiej tragedii okazała się zawodna. Jest o tyle oczywiste, że w prawie każdym utworze Kochanowskiego występuje nawiązanie do Boga, gdzie jest on najczęściej przedstawiany panteistyczne, tzn. bezosobowo - możemy odkryć go wszędzie, a przede wszystkim w przyrodzie. Jednak w „Trenie X” przedstawia zwątpienie w istnienie Boga i życia wiecznego, czyli podważenie podstawowych aksjomatów wiary chrześcijańskiej. W “Trenie XI” Kochanowski wraca do polemiki ze stoicyzmem i neguje zasadność cnotliwego życia. Przytacza nawet szereg przykładów na zwycięstwo zła nad dobrem. W końcu się opamiętuje, gdyż dochodzi do wniosku, że zaczyna popadać w szaleństwo. Od tego momentu powoli będzie wychodził z kryzysu i odbudowywał świat upadłych wartości. Ostatni “Tren XIX albo Sen” przynosi nagrodę - ukazuje mu się we śnie zmarła Urszulka wraz z jego matką i zapewniają go, że jest im dobrze. Jan Kochanowski był najwybitniejszym polskim poetą renesansowym. O jego niezwykłym talencie świadczą liczne utwory, m.in. te, które zostały przywołane przeze mnie w niniejszej pracy. Pokazują one wyraźnie, że ich autor był nie tylko wielkim artystą, myślicielem, człowiekiem wrażliwym, obiektywnym i mężnie wyznającym swoje zasady, nawet, gdy okoliczności ku temu nie były dobre. Uważam, że słusznie nazywa się Jana z Czarnolasu „ojcem polskiej poezji”, gdyż przyczynił się on do rozwoju zarówno języka polskiego, jak i literatury w języku ojczystym, a jego twórczość cechowało ogromne bogactwo tematyczne.
