
Opracowanie artykulu
Artykuł pt. “Jutro kij, dziś marchewka” autorstwa Agnieszki Sowy, zamieszczony w tygodniku Polityka (nr 39 z 2017 r.), analizuje zagadnienie wegetarianizmu jako diety, która szybko zyskuje popularność, zwłaszcza wśród młodych ludzi, na całym świecie. Popularność diety wegetariańskiej może mieć pozytywny wpływ także na środowisko naturalne. Tekst porusza tematykę wyjątkowo mi bliską, jako że sama nie jem mięsa i dlatego artykuł ten bardzo mnie zainteresował. Autorka artykułu rozpoczyna od statystyk - okazuje się że już co dziesiąty obywatel Polski, w wieku od 16 do 34 lat, deklaruje niejedzenie mięsa.
Artykuł pt. “Jutro kij, dziś marchewka” autorstwa Agnieszki Sowy, zamieszczony w tygodniku Polityka (nr 39 z 2017 r.), analizuje zagadnienie wegetarianizmu jako diety, która szybko zyskuje popularność, zwłaszcza wśród młodych ludzi, na całym świecie. Popularność diety wegetariańskiej może mieć pozytywny wpływ także na środowisko naturalne. Tekst porusza tematykę wyjątkowo mi bliską, jako że sama nie jem mięsa i dlatego artykuł ten bardzo mnie zainteresował. Autorka artykułu rozpoczyna od statystyk - okazuje się że już co dziesiąty obywatel Polski, w wieku od 16 do 34 lat, deklaruje niejedzenie mięsa. Później w tekście pojawiają się historie młodych ludzi - wegan i wegetarian, którzy opowiadają o tym jak przestali jeść mięso, o powodach dokonania takiego wyboru, a także o tym jak inni ludzie odbierają ich dietę. Marta i Krzysiek, studenci, tłumaczą że do przejścia na weganizm skłonił ich dokument o umierających rafach koralowych. Dowiadujemy się, że przemysł wydobywczy oraz przemysłowa hodowla zwierząt są poważnym zagrożeniem dla środowiska, wiele gatunków roślin i zwierząt znajduje się obecnie na granicy wyginięcia. Anka, projektantka mody, opowiada, że przestała jeść mięso już w szkole podstawowej - nie chciała krzywdzić zwierząt, obecnie motywuje ją również chęć dbania o środowisko naturalne. Anka coraz rzadziej spotyka się z nieprzychylnymi opiniami na temat swojej diety, podobnie jak Wiktor, finansista, który zauważa że wielu jego znajomych decyduje się na ograniczenie ilości spożywanego mięsa. Okazuje się, że odbiorze społecznym w wizerunku osób wybierających dietę wegetariańską czy wegańską dokonała się ewolucyjna ale istotna zmiana. Od lekceważenia i traktowania wegetarian jako dziwaków, poprzez objętność, do obserwowanej obecnie akceptacji. Ze względu na fakt, iż zainteresowanie dietami bezmięsnymi szybko wzrasta, pojawiają się liczne restauracje i firmy spożywcze oferujące produkty wegańskie i wegetariańskie. Warto m.in. odnotować, iż w ostatnim rankingu najprzyjaźniejszych dla wegetarian miast, wg portalu Happy Cow, Warszawa znalazła się na na trzecim miejscu na świecie. Zmiana zwyczajów żywieniowych i wzrost popularności diet bezmięsnych może wynikać zarówno z coraz większej dbałości ludzi o jakość spożywanego jedzenia, jak też z promowania takiego stylu życia w mediach społecznościowych - zwłaszcza na Instagramie. Jednocześnie autorka artykułu nie popada w przesadny optymizm - w społeczeństwach świata zachodniego wciąż dominuje tradycyjny styl odżywania się - oparty na białku zwierzęcym. Niemniej jednak, wyraźnie obserwowany wzrost świadomości społecznej dotyczący ekologii, dbałości o zdrowy styl życia oraz zainteresowania przyszłością naszej planety daje nadzieję na dalsze upowszechnianie diety wegetariańskiej na całym świecie. Uważam, że poruszone w artykule zgadnienia są bardzo ważne. Zagłada środowiska jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla ludzkości. Ograniczenie konsumpcji mięsa przez ludzi może zarówno spowolnić postępującą obecnie degradację wielu ekosystemów Ziemii jak też mieć istotny wpływ na poprawę długości i jakości życia populacji ludzkiej. Z tych względów uważam, że popularyzacja wegetarianizmu jest jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem.
