Literatura to manipulacja

W tej rozprawce chciałabym rozwinąć moją tezę pt. „Literatura to manipulacja”. Moim zdaniem jest to słuszne stwierdzenie i postaram się to udowodnić trzema argumentami . Moim pierwszym argumentem jest to że Rejent zagrania dla siebie miano czarnego charakteru swoją manipulacyjną postawą. Gdy manipuluje murarzami, pokazuje swoją prawdziwą naturę. Jest zły na nich, że opierają się jego woli. Mimo dobrej woli parobków, Rejent posiadł już takie doświadczenie w manipulacji, że nakłania ich, by składali fałszywe zeznania przeciwko Cześnikowi.

W tej rozprawce chciałabym rozwinąć moją tezę pt. „Literatura to manipulacja”. Moim zdaniem jest to słuszne stwierdzenie i postaram się to udowodnić trzema argumentami .

Moim pierwszym argumentem jest to że Rejent zagrania dla siebie miano czarnego charakteru swoją manipulacyjną postawą. Gdy manipuluje murarzami, pokazuje swoją prawdziwą naturę. Jest zły na nich, że opierają się jego woli. Mimo dobrej woli parobków, Rejent posiadł już takie doświadczenie w manipulacji, że nakłania ich, by składali fałszywe zeznania przeciwko Cześnikowi. Także Wacław został skrzywdzony przez własnego ojca. Ten nie pozwolił mu na małżeństwo z Klarą. Syn ucierpiał przez egoizm i chęć władzy ojca. Przez samolubną postawę Rejenta, Wacław musiał ożenić się z wdową, Podstoliną. 

Następnym argumentem jest to że świnie manipulowały innym zwierzętami. Rząd oczywiście tworzyły świnie na czele z Napoleonem i od początku dawały do zrozumienia innym zwierzętom, że to one są urodzonymi przywódcami, na każdym kroku dawały im odczuć swoją dominację. Zaczęły zabierać sukom szczeniaki i szkolić je, by stworzyć silny aparat policyjny Napoleon, który za pomocą wytresowanych psów wygrał wybory i zaczął podporządkowywać sobie wszystkie zwierzęta. Z upływem lat zwierzęta wyczerpane i spracowane zaczęły zdychać, ciężko chorować, ale nikt nie przejmował się ich losem. W końcu świnie zaczęły chodzić w ludzkich ubraniach, poruszać się na dwóch nogach i całkowicie upodobniły się do człowieka, odwiecznego wroga.   

Ostatnim argumentem jest Mały Książę który bardzo starannie pielęgnował, zabawiał rozmowami i pokochał Różę. Ona jednak była niezadowolona, więc książę opuścił ją. Podróżując odwiedzał kolejne planety. Mały Książę spotkał Króla, który wydawał wciąż rozkazy, chociaż nie miał ani jednego poddanego, Próżno oczekując wyłącznie oklasków i uznania, Na Ziemi Małemu Księciu przytrafiło się kilka interesujących spotkań. Żmija obiecała mu pomóc w powrocie na jego planetę. Z lisem rozmawiał o polowaniu, oswajaniu i innych ważnych sprawach. Rozmawiał z kwiatem, Kupcem i Zwrotniczym. Znalazł ogród z pięcioma tysiącami róż, lecz żadna nie przypadła do serca księciu. Mały Książę ostatecznie zrozumiał, że kocha tylko swą różę. Postanowił wracać. Pomogła mu w tym Żmija, ukąszając go w nogę. Zasypiając mówił, że tylko jego ciało zostanie na Ziemi, bo jest zbyt ciężkie, by wziął je tak daleko. 

Myślę że następuje argumenty potwierdzają słuszność mojej tezy i że „literatura jest manipulacją”.