Czas leczy rany

Dawno temu ktoś znacznie mądrzejszy od nas stwierdził, że życie składa się z trzech figur geometrycznych: błędnego koła, trójkątów miłosnych i kwadratowych umysłów. Zastanawiamy się przy tym dość często, co tak naprawdę wszyscy robimy w niewłaściwy sposób tak, że przez cały czas popełniały w kółko te same błędy. Trudno o tym mówić wprost, bo w ten sposób oznacza to przyznanie się przed sobą samym, że przywiązujemy się nadmiernie do niektórych części naszej przeszłości.

Dawno temu ktoś znacznie mądrzejszy od nas stwierdził, że życie składa się z trzech figur geometrycznych: błędnego koła, trójkątów miłosnych i kwadratowych umysłów. Zastanawiamy się przy tym dość często, co tak naprawdę wszyscy robimy w niewłaściwy sposób tak, że przez cały czas popełniały w kółko te same błędy.

Trudno o tym mówić wprost, bo w ten sposób oznacza to przyznanie się przed sobą samym, że przywiązujemy się nadmiernie do niektórych części naszej przeszłości. Oznacza to również przyznanie się do tego, że pielęgnujemy nasze dawne emocje – także te negatywne. I wtedy zaczynamy się zastanawiać, czy prawdą jest popularne powiedzenie, że „czas leczy rany”. Bo jeśli nie jest prawdziwe, to wnioski z tego płynące zdecydowanie nie są dla nas pozytywne.

Tak czy inaczej, łatwo dojść do wniosku, że wszyscy zostaliśmy oszukani przez ten sam czarny charakter. Do tej pory wydawało nam się jedynie, że czas przenosi cały smutek i cierpienie do czegoś w rodzaju piwnicy lub poczekalni.

To, co nas tak naprawdę zabija każdego dnia jest życie z jakimś skrawkiem nadziei dotyczącym tych wszystkich sytuacji „przeniesionych do poczekalni”. Dlatego też warto zdać sobie sprawę z tego, że wreszcie nadszedł odpowiedni czas na to, by zmierzyć się ze swoimi demonami. Po prostu należy stawić im czoła. Pod koniec dnia spora część naszej przeszłości, którą zdecydowaliśmy się pokonać nie będzie już stanowić jedynych trudności, jakie nas czekają.

Jak sobie poradzić z ranami na duszy? Ale ze świadomością sukcesu odniesionego w pierwszym starciu będzie nam łatwiej. Po prostu musimy powtórzyć konfrontację z naszą przeszłością. Ale tym razem mamy już w tym pewne doświadczenie, które pozwoli nam przezwyciężyć wszelkie problemy znacznie łatwiej i przy mniejszym wysiłku. Chyba, że tym razem stało się inaczej, ponieważ ból złapał nas i zaskoczył zupełnie usypiając wcześniej naszą czujność.

Prawdopodobnie udało Ci się rozejrzeć i stwierdzić, że na pozór wszystko jest w porządku. Ale nagle, w pewnym momencie ogarnie Cię głęboki smutek. Zostajesz pokonany przez przemożne poczucie winy, które Cię wręcz przytłacza. Jest to skomplikowany uraz psychiczny, na który pozornie nie ma lekarstwa.

Ale tak naprawdę przyczyna tkwi w nas samych, gdyż zwykle to sami siebie przez cały czas za coś obwiniamy. Uważamy nasze własne emocje za coś bardzo egoistycznego i staramy się spychać je gdzieś w dół. Jest to spory błąd, ponieważ tak naprawdę szukają one tylko sposobu na to, aby zostać zauważone.