
Kartka z Pamiętnika Alberta
No i stało się to najgorsze, nie pomogły rady i tłumaczenia, rozsądek skrył się głęboko i górę wzięły emocje… Odebrał sobie życie. Miłość do mojej żony Lotty stała się dla Wertera najświetszą wartością, jedyna w jaką wierzył i jedyną jakiej się tak mocno trzymał w życiu. Była to treść jego samego, czymś co go doszczętnie wypełniło i jednocześnie była to przyczyna tak głębokiego cierpienia, z którym nie umiał sobie radzić. Niespełnione i tragiczne uczucie popchnęło go do istnego obłędu.
No i stało się to najgorsze, nie pomogły rady i tłumaczenia, rozsądek skrył się głęboko i górę wzięły emocje… Odebrał sobie życie. Miłość do mojej żony Lotty stała się dla Wertera najświetszą wartością, jedyna w jaką wierzył i jedyną jakiej się tak mocno trzymał w życiu. Była to treść jego samego, czymś co go doszczętnie wypełniło i jednocześnie była to przyczyna tak głębokiego cierpienia, z którym nie umiał sobie radzić. Niespełnione i tragiczne uczucie popchnęło go do istnego obłędu. Platoniczna miłość, którą przeżywał Werter zawładneła jego umysłem, odczuwał ból i tesknotę, ale dla niego była to oznaka człowieczeństwa, uczucie to według niego miało ogromną wartość duchową, ale i jednocześnie destrukcyjną, czego chyba do końca nie był swiadomy. 2012-10-07 15:00:37 To, co czuł do Lotty popchneło go do samobójstwa, do ostateczności. Cierpiał męki. Miłość była dla niego autentyczną cenna wartością, dla tak wielu nieosiągalną. Coś, co powinno być najcudowniejszą rzeczą w zyciu mężczyzny uczyniło go osobą niezdolną do egzystencji. Nie umiał zapomnieć, nie potrafił nauczyć się życ bez Lotty… choć był moim rywalem, pogrążony jestem wraz z moją żoną w smutku.





